- Hydepark: Koniec Loży? Potrzeba nowych rozwiązań - dyskusja

Hydepark:

strona

Koniec Loży? Potrzeba nowych rozwiązań - dyskusja

Nie da się ukryć, że stanęliśmy u progu pewnego kryzysu. Loża działa na portalu od kilku lat, pierwotnie było wokół niej dużo kontrowersji, potem udało się przekształcić ją w przejrzysty, sprawnie działający organizm, jednak od pewnego czasu tendencja jest wyraźna i raczej nic nie wskazuje na to, by miała ulec zmianie: Loża się rozpada. Wydaje mi się, że w obliczu całej fali rezygnacji z Loży, jaka ma miejsce od paru miesięcy, prognoza jest jasna. Wolałbym, żebyśmy zapobiegli kryzysowi związanemu ze zbyt małą liczbą jej członków i zaradzili coś z wyprzedzeniem. W związku z tym, chciałbym poddać pod dyskusję wprowadzenie na stronie zmian w systemie wybierania tekstów piórkowych. Im więcej osób zabierze głos, tym lepiej, dlatego zachęcam do udziału.

 

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że wreszcie realne stało się stworzenie na portalu e-zinu. Jest na to odgórna zgoda, a dzięki pomocnej postawie dj realizacja tego od miesięcy postulowanego pomysłu jest coraz bliżej. Byłby to byt, którego redakcję i ekipę musieliby stworzyć sami użytkownicy-wolontariusze. Niestety, trudno dzisiaj stwierdzić, czy uda się stworzyć zin za miesiąc czy za trzy, a kwestia jego działania zasługuje na poświęcenie mu osobnego tematu, dlatego na razie proponowałbym  rozmawiać tak, jakby e-zinu nie było.

 

A co mamy? Piórka.

Ze swojej strony rzucam taką propozycję:

– rozwiązanie obecnej Loży,

– zaproszenie jej członków do dyżurujących użytkowników,

– dyżurujący użytkownicy działają na takich samych zasadach, jak teraz – jeden dzień w tygodniu, minimum 50% wyrobionej normy z całego miesiąca,

– dyżurujący dostają znaczek “Loża” – i od tej pory stanowią nową Lożę,

– chętni spośród dyżurujących zgłaszają się do pełnienia funkcji (nazwa robocza) elektorów,

– elektorzy to osoby, które czytają wszystkie teksty nominowane i głosują nad piórkami, tak jak obecnie Loża,

– tekst byłby od tej pory nominowany głosami dwóch dyżurujących użytkowników (zachowanie nominacji ludowych do rozważenia, jednak ja byłbym na nie – dyżurujących i tak jest w obecnej chwili bardzo dużo i mam nadzieję, że tak zostanie).

Komentarze

obserwuj

Zapraszam.

Pewnie nie będzie to zaskoczenie, ale zgadzam się z Berylem. Łoża stanowi pewien przeżytek. Chętnych coraz mniej, wymagania duże, system przekombinowany.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Mam się zgłosić jeśli nadal chcę pomagać, jako dyżurujący użytkownik? Czy zmienia się to z automatu?

Bo rozumiem, że zostaniemy rozdzieleni na zwykłych komentujących i na komentujących wyróżniających teksty? 

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Nie, kto jest w dyżurujących, ten nadal by był, tutaj nic by się nie zmieniło. Nikt nie byłby też rozdzielony, po prostu część ochotników miałaby trochę więcej roboty, w postaci przeczytania tych paru nominowanych tekstów i zagłosowania.

EDIT: Aha, w kwestii uzupełniania składu, bo obecnie Loża rządzi sama sobą oraz decyduje o użytkownikach chcących dyżurować. Można zastosować trzy rozwiązania: albo to ci elektorzy mieliby też prawo decyzji, albo wszyscy dyżurujący użytkownicy przegłosowywaliby każdą kandydaturę tak jak teraz Loża albo mamy sztywne wytyczne, tak jak teraz, dotyczące liczby przeczytanych tekstów oraz stażu na portalu, a ja jedynie weryfikuję, czy dana osoba je spełnia – a więc wszystko dzieje się niejako z mocy samego prawa, bez potrzeby głosowania czy ktoś się nadaje czy nie.

EDIT2: Ewentualnie jeszcze jedna możliwość – sztywne wytyczne i przyjmowanie użytkownika automatycznie, jeśli je spełnia, chyba że co najmniej X osób wyrazi sprzeciw jego wejściu w terminie X dni od zgłoszenia przez niego kandydatury – i wtedy wszyscy głosują czy go chcą widzieć w składzie czy nie.

Hmmm... elektorzy zgłaszają się sami? Ilu? Bo zdałoby się więcej niż jeden ;)  Z jaką częstotliwością? Dożywotnio, do “a cholibcia się mnie znudziło”, miesięcznie? A jeśli dożywotnio, czy do “a cholibcia...” to czym to różni się od aktualnego stanu? Znaczy, wiem, nie muszą czytać tekstów dwa razy w tygodniu, tylko raz ;)

 

Ogólnie jestem na tak. Zawsze to trochę więcej władzy w ręce ludu... I trochę mniej – jeśli zabrać nominacje ludowi  ;)

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

Elektorzy mogliby deklarować się bądź na każdy miesiąc z osobna (ale to troszkę niestabilne), bądź na czas nieokreślony, bądź kadencyjnie, np. 3 miesiące, a potem ewentualnie przedłużka i tak dalej. Tak, różnica polega przede wszystkim na mniejszym obłożeniu osób dyżurujących niż obecnie przewiduje Loża oraz na tym, że pełnienie dyżurów będzie nieco bardziej nobilitujące. System dyżurów pokazuje, że nietrudno utrzymać wielu użytkowników przy małym obciążeniu na głowę, natomiast system lożowy pokazuje, że można się od nadmiaru tekstów do przeczytania szybko wypalić. Do tego zgłaszając się do dyżurów nie bierzesz na siebie automatycznie dodatkowo tekstów nominowanych, ale możesz to zrobić, jeśli czujesz chęć.

Wydaje mi się, że nie ma sensu limitować elektorów – byłoby ich tylu, ilu chciałby się zgłosić. Można założyć, że musi być ich co najmniej X, inaczej <tu wymyśl procedurę awaryjną>.

Myślę, że skoro loża w aktualnym kształcie posiada w składzie 6 osób, a wcześniej było ich 12. To minimum powinno opiewać na 6 dodatkowych osób...

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Podoba mi się pomysł kadencyjnych elektorów.

Ale słowo ‘elektor’ jest już takie sobie ;P

"Prawdziwie wspaniałego pisarza poznasz po tym, że pisze książki" - Paulo Coelho

Mówię – nazwa zupełnie robocza, pomyślana tak, by jednoznacznie wskazywała na to, co te osoby mają robić, znaczy, by przekaz był prosty, a nie by nazwa była ładna :) Nazwę się zmieni.

Możemy troszkę rozwinąć nasz forumowy kult i nazwać dyżurujących Bractwem Regulatorów.

"Prawdziwie wspaniałego pisarza poznasz po tym, że pisze książki" - Paulo Coelho

Elektorzy to ładna nazwa (byle nie erektorzy). Ogólnie jestem za. Niech elektorzy zgłaszają się sami, przy czym powinna być ustalona ich ilość minimalna i procedura awaryjna na wypadek, gdyby ta liczba nie została osiągnięta. Członkostwo – z racji tego, że to i tak wolontariat – proponuję zostawić nielimitowane, tj. aż do wyczerpania zasobów czasu i chęci danego delikwenta. 

Zacna inicjatywa w każdym razie.

Niezły pomysł, ale jeszcze bym to uprościł. Zrobić lożę, gdzie każdy ma dyżury raz w tygodniu – ze starych lożowników (zmniejszenie liczby dyżurów może skłonić do powrotów) i dyżurujących. Taka loża musiałaby być odpowiednio dużo, np 21 osób, każdy dzień po 3 lożowników. Te osoby by głosowały nad piórkami, przy czym, jak przy dyżurach, trzeba wyrobić np. 50% nominowanych. A przy nominacji każdy ma głos 2/3 jak do tej pory dyżurujący.

Regulatorzy brzmią ok :)

Eee, czy dobrze rozumiem?

Rozwiązujemy obecną lożę i stwarzamy nową pod nazwą “elektorzy” z osób, które się zgłoszą?

 

Sprawa pewnie już przesądzona, patrząc na zgłaszającego.

Tak czy siak, uważam, że w takim razie NadRegulatorce, oraz AdamowiKB, przysługiwać powinny dożywotnio honorowe miejsca elektorskie w Drużynie Regulatorów ;)

 

Nie biegam, bo nie lubię

Ja jestem na nie w kwestii ograniczania głosów “zwykłych” użytkowników. Portal jest dla ludzi i to ludzie go tworzą, więc dlaczego tylko część z nich ma mieć prawo decydować, co się podoba, a co nie? W redakcji wydawnictw czy NF to inna bajka, bo dla redaktora podstawową wytyczną jest dobro mocodawcy i za pilnowanie tego dobra otrzymuje wypłatę. Tutaj nie ma profesjonalistów, a nikt nikomu nie płaci, więc... prawdę mówiąc, poszedłbym nawet dalej i to w ręce ludu oddał prawo ostatecznego głosu, które teksty dostaną piórko, a które nie. Prosta zasada: teksty z największą ilością głosów/teksty które uzbierają odpowiednią ilość głosów, dostają piórko i tyle. Ewentualnie jakaś forma publicznego głosowania nad zgłoszonymi tekstami. Nie trzeba by wyłaniać żadnego, w proponowanej przez Was formie cholernie niestabilnego Bractwa Regulatorów (sroga nazwa), a Loża mogła by się po prostu połączyć z Bezimiennymi i zwyczajnie robić dyżury.

Wiem, że ten pomysł ma wiele wad – już choćby dlatego, że wprowadzanie demokracji w tym kraju to czysty idiotyzm – ale pod publiczną dyskusję poddać go należy.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

w ręce ludu oddał prawo ostatecznego głosu,

Ech, Cieniu sam zauważyłeś, że to, jak to ładnie ująłeś, ma być miejsce dla “ludzi pióra” ;), a nie system kształtujący umiejętności współżycia w grupie ;D

Nie biegam, bo nie lubię

Wiecie, że to pomysł nie taki głupi (a mówiłam, Cieniu, żeśmy nieprzeciętnie inteligentni?) Pamiętacie taki konkurs o miłości? Jeden jedyny jak dotąd, w którym każdy, kto wziął udział, mógł wybierać najlepszy tekst? Nie wiem, jakby było z technicznym rozwiązaniem owej stuprocentowej demokracji, ale pomysł do rozważenia...

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

Ech, Cieniu sam zauważyłeś, że to, jak to ładnie ująłeś, ma być miejsce dla “ludzi pióra” ;), a nie system kształtujący umiejętności współżycia w grupie ;D

Tiaaa, Corcoran, bo ja na ten przykład, kochając PsychoFisha miłością absolutnie absurdalną, na pewno poparłabym jego najgłupszy, najbanalniejszy i kupy się nie trzymający tekst do piórka, tylko dla tego, że ową miłością do niego pałam.

 

Znaczy, gdyby Psycho napisał ów głupi, banalny i kupy się nie trzymający tekst, oczywiście :P

 

Ty serio, chłopcze, albo do wkrótce rządzącej partii powinieneś się zapisać, albo już jesteś jej członkiem, bo, cholibcia, wszędzie widzisz teorie spiskowe.

 

To, że się tutaj lubimy, że sobie ciućkamy, mniamusiamy i tak dalej, nie znaczy, że Finkla, Psycho, czy ktokolwiek inny kliknie każdemu z moich tekstów Bibliotekę, czy piórkiem go ozdobi, tylko dlatego, że ciućkamy i mniamusiamy. Aczkoliwek wszystkie moje teksty są genialne, nie wszystkim moi znajomi zechcieli punkcik przyznać. Ot, jesteśmy dorośli.

Taka męska przyjaźń, wiesz...

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

Corcoranie, a co jedno drugiemu szkodzi? Z własnych obserwacji wnoszę, że miażdżąca większość aktywnych użytkowników portalu przedkłada swoje ambicje pisarskie daleko ponad te towarzyskie i będzie dążyć do tego, żeby ZASŁUŻYĆ na swoje piórko, a nie dostawać je na piękne oczy czy tam na krechę.

 

Emi, ja to wiem!^^

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

więc dlaczego tylko część z nich ma mieć prawo decydować, co się podoba, a co nie?

Z bardzo prostych powodów:

– bo zdecydowali się dyżurować, a więc poświęcać swój prywatny czas,

– bo są znani społeczności i można mieć większe zaufanie do ich głosu niż losowej osoby, która się tutaj zjawi.

Dlaczego głosowanie demokratyczne użytkowników to zły pomysł? Choćby dlatego, że ktoś może sobie założyć multikonta i przegłosowywać każde swoje opowiadanie, a my tego nie namierzymy. Albo zaprosić znajomych, do wyboru. Poza tym, jeżeli przywilej nie wiąże się z pewnymi obowiązkami, to za głos czuje się również mniejszą odpowiedzialność. Widać zresztą jak często nominowała i była na tak Loża a jak często użytkownicy. Pewna elitaryzacja jest dobra, jej brak zły.

wszystkie moje teksty są genialne

A widzisz. To będę musiał jeszcze raz zajrzeć, bo pewne rzeczy, zdaje się, mi umknęły... :)

 

Cieszę się, że niezrażona tym komentarzem, przeczytasz i ocenisz każdy mój tekścik jakby co najmniej napisała go Finkla .. :D

Nie biegam, bo nie lubię

Cieszę się, że niezrażona tym komentarzem, przeczytasz i ocenisz każdy mój tekścik jakby co najmniej napisała go Finkla .. :D

Widzisz, problem z Tobą polega na tym, że jesteś wk... ale teksty prawie tak genialne jak ja :P Na szczęście, w większości przypadków, umiem ignorować Twoje komentarze i cieszyć się tworzoną przez Ciebie literaturą.

 

I co? I łyso, nie? :D

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

Uprzejmie proszę o trzymanie się tematu dyskusji. Jest on dość istotny i wolałbym, żeby nie utonął w offtopie. EDIT: Resztę prywatnych i pobocznych uwag można przecież wymieniać prywatnie.

 

Zrobić lożę, gdzie każdy ma dyżury raz w tygodniu – ze starych lożowników (zmniejszenie liczby dyżurów może skłonić do powrotów) i dyżurujących. Taka loża musiałaby być odpowiednio dużo, np 21 osób, każdy dzień po 3 lożowników. Te osoby by głosowały nad piórkami, przy czym, jak przy dyżurach, trzeba wyrobić np. 50% nominowanych. A przy nominacji każdy ma głos 2/3 jak do tej pory dyżurujący.

Innymi słowy dosłownie zachować Lożę, przy czym z zasadami jak dla dyżurujących, a głos warunkować od wyrobienia nominacji? Dobrze zrozumiałem? Tylko po co wtedy 2/3 głosu?

Są pewne wymogi, które trzeba spełnić, by w tej chwili móc nominować tekst do piórka. I działają one całkiem nieźle, więc nie widzę powodu, by miały nie działać w innych warunkach. Do tego zawsze można by głosować na takich samych zasadach, na jakich głosuje obecnie Loża, czyli TAK lub NIE. W razie “W”, równoważyłoby to sztuczne głosy. Ergo, argument o mulitkontach i znajomkach jakoś do mnie nie trafia. Zresztą komu zależałoby aż tak na tym piórku, żeby robić podobne zamieszanie? Bo jakoś ciężko mi to sobie wyobrazić.

Z wnioskiem, że jakaś grupa ma większe prawo decydować o tym, co dobre, a co nie, bo jest “znana i budzi zaufanie”, też się raczej nie zgodzę, bo już samo to założenie jest zupełnie sprzeczne z ideą. A co do czasu, to każdy, kto czyta, komentuje, klika na bibliotekę i nominuje do piórek, również poświęca swój własny, więc to też nie do końca trafiony argument. Za to z tą elitaryzacją zgoda. Tutaj jednak można by się trzymać zasady 2/3 taka(bądź Nieka) – albo nawet lepiej podwójnego taka lub nieka – czyli nie odbierając Bezzimiennym żadnych przywilejów, nie obciążać ich dodatkowo żadnymi obowiązkami.

 

Generalnie jednak uważam, że powinniśmy to rozegrać inaczej.  Wiemy już, mniej więcej, jak działa loża i Bezimienni i czego można by się spodziewać po wprowadzeniu proponowanych przez beryla zmian, ale nie mamy pojęcia, jak zadziałałaby demokracja bezpośrednia. Dlatego, zamiast teoretyzować, powinniśmy sprawdzić ten system w praktyce. Eksperymentalnie, czasowo i mało inwazyjnie – słowem lub dwoma: otworzyć Bibliotekę i zobaczyć, co się stanie.

 

Peace!

 

P.S.

Emi, kocham Cię!

 

P.P.S.

Corcoranie, Ciebie w sumie też, ale taką wiesz, szorstką, męską miłością.

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Jestem na nie w kwestii demokratyzacji. Z powodów jakie wymienił Beryl i trochę Corcoran.

And one day, the dream shall lead the way

jesteś wk...ale teksty prawie tak genialne jak ja

Wzbudziłaś moje zaciekawienie. Posłałabyś focię :)

 

Tak, czy siak, zadam jeszcze raz pytanie. To znaczy, że rozwiązujemy obecną Lożę – w sensie organu nominującego do piórek i tworzymy nową z ochotników pod nazwą “elektorzy”? Rozmawiałeś o tym z Lożanami, Berylu. Czy tak Cię naszło natchnienie, po komentarzu MC?

EDIT: Froteryzm, a fe... ;)

 

Nie biegam, bo nie lubię

No, nie wiem, jak będzie z tą miłością, kiedy – po przemyśleniu – przyznam nieco racji Berylowi. Multikonta to jednak spore niebezpieczeństwo.

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

Są pewne wymogi, które trzeba spełnić, by w tej chwili móc nominować tekst do piórka. I działają one całkiem nieźle, więc nie widzę powodu, by miały nie działać w innych warunkach.

Warunki są zupełnie inne, bo jest limit głosów, jaki mogą dołożyć użytkownicy, a decyduje w większości Loża. Dlatego nie można przełożyć tego wprost na sytuację, kiedy nagle okazuje się, że każdy jeden od miesiąca na portalu może głosować, jak wszyscy inni i hura, wybieramy najlepsze teksty, kto da więcej.

 

Do tego zawsze można by głosować na takich samych zasadach, na jakich głosuje obecnie Loża, czyli TAK lub NIE.

Nie przewiduję wielu głosów na nie. Mało komu by zależało, by kogoś “uwalić” (bo przecież obowiązku głosowania nie ma, to po co ma głosować na nie? jeszcze ktoś zapamięta i się obrazi, szkoda ryzykować). I tak, jestem przekonany, że opory przed wejściem do tematu i wypowiedzeniem się “veto, ten tekst jest słaby!” byłyby spore.

 

Ergo, argument o mulitkontach i znajomkach jakoś do mnie nie trafia. Zresztą komu zależałoby aż tak na tym piórku, żeby robić podobne zamieszanie? Bo jakoś ciężko mi to sobie wyobrazić.

Może dlatego, że – dajmy na to – nie pamiętasz dobrze starej strony i anonimowych jedynkowiczów obniżających średnią ocen tym lepszym oraz anonimowych szóstkowiczów zawyżającym oceny prawdopodobnie sobie. Serio, multikonta to po prostu realne zagrożenie o którym zawsze trzeba pamiętać.

 

Z wnioskiem, że jakaś grupa ma większe prawo decydować o tym, co dobre, a co nie, bo jest “znana i budzi zaufanie”, też się raczej nie zgodzę, bo już samo to założenie jest zupełnie sprzeczne z ideą.

Jaką ideą?

 

A co do czasu, to każdy, kto czyta, komentuje, klika na bibliotekę i nominuje do piórek, również poświęca swój własny, więc to też nie do końca trafiony argument.

Myślę, że jednak trafiony. Jest różnica pomiędzy aktywnością kogoś, kto dyżuruje, a kogoś, kto od święta coś tam przeczyta i poza tym nawet się bardzo nie udziela. Dlaczego zrównywać ich uprawnienia, skoro ci pierwsi przyczyniają się do rozwoju społeczności a ci drudzy nie? Nie widzę powodu.

 

Rozmawiałeś o tym z Lożanami, Berylu. Czy tak Cię naszło natchnienie, po komentarzu MC?

Nie rozmawiałem, po prostu założyłem temat. I nie, nie ma to nic wspólnego z MC, który został zresztą nieco źle zrozumiany, ale to nie temat na ten wątek.

Skala dziesięciostopniowa (dużo bardziej miarodajna) + średnia ocen + 3 najlepsze teksty z danego miesiąca idą do MC + kolejne 3 powiedzmy “przechodzą” na następny miesiąc i rywalizują dalej (żeby nie było, że w jednym za duża konkurencja załatwiła sprawę) + przywilej oceny mają tylko użytkownicy z określonym stażem/zasługami/ilością komentarzy.

And one day, the dream shall lead the way

Nie rozmawiałem, po prostu założyłem temat.

Nie lepiej było przynajmniej uprzedzić Lożan o planowanej rewolucji przed obwieszczeniem końca Loży? Wielu z nich poświeciło temu zajęciu sporo czasu i wysiłku. 

Tak czy siak, życzę powodzenia.

Pozdr. 

 

 

Nie biegam, bo nie lubię

Ja nic nie obwieszczam, ja pytam, co myślicie i rzucam własną propozycję na otwarcie. Nic nie jest przecież przesądzone, a Loża równie dobrze może działać jeszcze przez kolejne 5 lat, jeśli z dyskusji nie wyniknie nic innego.

Demokracje bezpośrednią już mieliśmy. Przypomnij sobie, reformatorze nasz kochany, wojny jedynkowo-szóstkowe. Nie twierdzę, że teraz mamy równie dużo hejterów, co wtedy, ale pokusa zaistnieje i przyjdą tacy, pobawić się naszym kosztem.

21 osób w gronie elektorskim? Skąd je wytrzaśniesz, gdy tak naprawdę systematycznie udziela się dwie trzecie tej liczby? Karuzela personalna Ci się marzy?

Wymóg 50% tekstów z dyżurów to też jakiś ponury żart. Aby coś wyróżniać, trzeba mieć porównanie. Załóżmy, że średnio mamy cztery nowe teksty dziennie, dyżuruję raz w tygodniu, moja norma to 8 opowiadań w miesiącu. I nie muszę ich porównywać z pozostałymi 112 tekstami... Obiektywny będę, jak nikt inny na świecie; nieprawdaż?

Największych problem, przy braku loży, to sposób przydzielania piórek. Tutaj potrzeba coś obmyślić.

 

Połączenie loży z dyżurującymi ochotnikami i wybieranie z nich przedstawicieli (elektorów) – osobiście nie pasuje mi ta propozycja. Ubóstwo próbujemy przykryć przesytem. Portal powoli zacznie zamieniać się w zamkniętą, lożową strukturę. 

 

Problem loży leży w zbyt dużej ilości obowiązków. Wystarczy je zminimalizować,  a nikt nie będzie musiał jej opuszczać. Może zawęzić loże do tych 6 osób i ograniczyć jej obowiązki do czytania WSZYSTKICH nominowanych do piórek tekstów. A dyżury – elastyczne. Co to znaczy? Lożanin śledzi sytuację w poczekalni. Zagląda i czyta co chce, ale, ALE gdy pojawia się tekst nowicjusza, któremu potrzebna pomoc, to OBOWIĄZKOWO czyta i radzi, pomaga. Oprócz tego, oczywiście może czytać co chce. Loża to piórka i merytoryczna pomoc – oto moja, nowa formuła loży.

Oczywiście, można wtedy wyselekcjonować jak najbardziej kompetentne do tego zadania osoby. 

 

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Nazgulu, poruszyłeś bardzo ciekawy i istotny temat. Merytoryczna pomoc. O tym w trzech zdaniach zdecydowanie za mało, więc ograniczę się do jednego pytania i jednego postulatu: – miałbym jeszcze więcej czasu poświęcać na tych, którzy nawet pokazanych palcem błędów nie raczą poprawić? – najpierw znajdź sposób na odróżnienie, komu warto, a komu nie ma sensu pomagać.

no to może tak: ogólny pomysł, jeszcze się zastanowię; podobnie jak u beryla z tym, że z innym podejściem do filtratora opowiadań ; P

 

że będzie szerokie grono recenzentów, którym przysługuje prawo do zgłaszania opowiadań i jakiś tam obowiązek komentowania raz w tygodniu opowiadań – jak dzisiejsi “użytkownicy” w grafiki miesięcznym. 

na recenzentów składa się zarówno dzisiejsza loża, jak i użytkownicy; wszyscy czytają na tym obniżonym limicie opowiadań

lud boży nie może już zgłaszać opowiadań do nominacji

recenzenci mogą naklepać do 2 głosów na tak – przy czym na jeden głos składają się opinie trzech czytelników (członek loży może oddać głos na tak jako recenzent i jako loża; co mu daje 1/3 głosu więcej, ale tylko dlatego że zrobienie odwrotnie tworzyłoby jakieś dziwne skutki dla piszących opowiadania i publikujących w konkretne dni ; P)

loża głosuje nad opowiadaniami i nie ma już uprawnienia do indywidualnego zgłaszania opowiadań

ja bym powiedział, żeby na lożę składał się obecny skład, powiedzmy, że dość wyrobiony, a zatem odpowiednio często głosujący na nie → zresztą sens loży powinien być taki, żeby zbyt dużo opowiadań nie przechodziło przez sito

skład loży może być mniejszy i loża powinna zapraszać konkretne osoby – wtedy już bez parcia na ilość osób, ale raczej według zasług/rozpoznawalności/sensowności komentarzy w dłuższym okresie kandydata na portalu

I po co to było?

Adamie, Ty wypisujesz błędy, wyjaśniasz językowe potknięcia itd., a czy Autor się do nich zastosuje, to... już nie należy do Twoich obowiązków. Ktoś zlekceważy Twoją pomoc i czas, ale ktoś inny naniesie poprawki, zapyta o coś jeszcze, a wtedy Ty, lub inny członek loży będzie musiał mu odpowiedzieć.

Przecież teraz też tak to, często, wyglądało...

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Nie mogłem na razie przeczytać całej dyskusji (zrobię to pewnie dopiero po weekendzie, jak wrócę z wakacji), ale mam jeden postulat: 

 

Wyróżnienia (piórka) powinny być przyznawane przez wszystkich wyróżnionych. Nadal z zasadą większości i może minimalnego kworum (np. co najmniej 6 głosów). Do tego można dołożyć oczywiście jakieś ciało, które obligatoryjnie czyta teksty (dyżurujący, loża, whatever), żeby nie było tak, że teksty nominowane nie zostaną przeczytane. 

 

Co do systemu nominacji – na pewno nie można zabierać głosu zwykłym użytkownikom. Nic więcej nie wymyśliłem, ale się zastanowię.

recenzenci mogą naklepać do 2 głosów na tak – przy czym na jeden głos składają się opinie trzech czytelników (członek loży może oddać głos na tak jako recenzent i jako loża; co mu daje 1/3 głosu więcej, ale tylko dlatego że zrobienie odwrotnie tworzyłoby jakieś dziwne skutki dla piszących opowiadania i publikujących w konkretne dni ; P)

Zgubiłem się :D

 

zresztą sens loży powinien być taki, żeby zbyt dużo opowiadań nie przechodziło przez sito

Bardzo się zgadzam.

 

A ja, zainspirowany czymś, co napisał Nazgul, wpadłem na jeszcze jeden z możliwych pomysłów, który póki co trochę mnie przekonuje, więc postanowiłem się podzielić:

– rozwiązać obecną Lożę,

– dyżurujący dyżurują jak teraz i mogą nominować tekst dwoma głosami, przy czym sami nie głosują, a ich nominacja nie ma wartości głosu – jest tylko poddaniem tekstu pod głosowanie,

– użytkownicy wybierają w głosowaniu 9 osób (elektorów, trzymając się słówka), które uważają za najbardziej godne/aktywne/zaufane/mądre/<wstaw inne kryterium> i te 9 osób ma za zadanie TYLKO przeczytać wszystkie nominowane teksty oraz zagłosować,

– elektorzy nie dyżurują, natomiast mogą sami nominować teksty, jeśli jakieś dobre tak czy inaczej znajdą.

użyt­kow­ni­cy wy­bie­ra­ją w gło­so­wa­niu 9 osób

co miesiąc? :( za dużo tych głosowań. Głosowania na wszystko. Poza tym głosowanie głosowaniem, ale czy wybrane osoby zgodzą się przeczytać nominowane teksty? Czy to się wiąże z kolejnym wątkiem, ze zgłaszaniem się osób do bycia elektorem? Czy frekwencja chętnych i głosujących będzie wystarczająca? Na razie widzę sporo dziur i równie dużo czasu potrzebnego na realizację pomysłu.

Potrzebujemy czegoś na już, na wczoraj. Prostota – słowo klucz.

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Nazgulu, nie co miesiąc, na stałe.

A głosowanie widziałbym tak, że nikt się sam nie zgłasza. Jest osobny wątek, każdy użytkownik (powiedzmy, ze stażem minimum 3 miesięcy na portalu) podaje 9 nicków, które widziałby jako elektorów. Potem zliczamy głosy i voila, 9 osób z największą ich liczbą zostaje stałym ciałem elektorskim. EDIT: Oczywiście, o ile wskazani się zgodzą :)

To restart loży jest!

Tylko ograniczonej do samych nominowanych tekstów. Pisałem o tym.

 

Podoba mi się, wielce mi się podoba! 

Kompetentna grupa do przydzielania piórek.

yes

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

»  – użytkownicy wybierają w głosowaniu 9 osób (elektorów, trzymając się słówka), które uważają za najbardziej godne/aktywne/zaufane/mądre/<wstaw inne kryterium> i te 9 osób ma za zadanie TYLKO przeczytać wszystkie nominowane teksty oraz zagłosować,

– elektorzy nie dyżurują, natomiast mogą sami nominować teksty, jeśli jakieś dobre tak czy inaczej znajdą. «

...Quetzalcoatlu Złocistopióry...   :-)

Czym to się różni od obecnego systemu? Zwolnieniem od limitów, czyli pozwoleniem na głosowanie przy braku porównań, i ślepą wiarą, że uprawnieni użytkownicy wskażą wszystkie dobre teksty i same dobre teksty.

Ja się zastanawiam nad zasadnością zmian. Wydaje mi się, że obecny system działa całkiem sprawnie – każdy użytkownik ma jakieś uprawnienia w procesie nominacji i opierzania i przywileje te rosną wraz z poziomem zaangażowania użytkownika. Być może za krótko tu jestem (w aktywny sposób) i coś mi umyka, ale jeśli miałabym dorzucić do dyskusji coś od siebie, to właśnie taką wątpliwość co do potrzeby zmian. Loża ogłosiła przecież rekrutację i z tego co widziałam kilka osób już się zgłosiło. Być może wystarczyłoby co jakiś czas uzupełnić szeregi, dbając o to, by do Loży trafiały osoby, które wykażą się merytorycznym podejściem do opiniowania tekstów. Rozumiem, że Loża bez starych, dobrych Lożan to już nie to samo, ale co stoi na przeszkodzie, żeby funkcjonowała sobie dalej, w składzie wyjadacze , którzy pozostali plus świeża krew? No, w każdym razie można by zaczekać z decyzjami do zamknięcia rekrutacji i wrócić do dyskusji, gdyby się okazało, że chętnych jest zbyt mało lub nie spełniają wymogów.

Różni się to tym, że obecne kompetencje Loży są rozdzielone na dwa ciała i w dodatku jedna z nich jest ograniczona do jednego dnia w tygodniu zamiast dwóch :)

i ślepą wiarą, że uprawnieni użytkownicy wskażą wszystkie dobre teksty i same dobre teksty.

A czy teraz mam wierzyć, że AdamKB i reszta Loży wskaże wszystkie moim zdaniem dobre teksty? Ufam tak samo obecnym dyżurującym, jak obecnej Loży, przy czym tych pierwszych jest ponad trzy razy więcej i to samo w sobie jest zdecydowaną zaletą.

Pominąłeś – celowo? – kwestie braku szerszego rozeznania, czyli możności porównania. Wyobraź sobie taką sytuację, bardzo prawdopodobną, wręcz pewną, że zajdzie: dyżurny wtorkowy polecił tekst SF, skądinąd słabieńki, ale SF, więc polecił, bo lubi SF. We środę dyżuruje “zakochany” w pseudohorrorze i poleca bizzaro, ignorując tekst SF na poziomie tych pisanych przez prosiaczka. I co dalej? Przejdzie jakaś chała z groszkiem, bo jesteśmy ograniczeni do polecanek dyżurantów. Pełny obiektywizm...

AdamKB nie wskaże wszystkich dobrych Twoim zdaniem tekstów, bo to niemożliwe z racji posiadania przez podejrzrz... przez AdamaKB własnych poglądów i gustów. Co do jednego zgodzimy się w ocenie, co do drugiego już nie...

 

Werweno, skład Loży w maju tamtego roku plus osoby dodane między tym miesiącem a dzisiaj:

 

1. regulatorzy

2. beryl

3. joseheim

4. Bohdan

5. syf.

6. homar

7. AdamKB

8. vyzart

9. domek

10. Prokris

11. mkmorgoth

12. ocha

13. Sethrael

14. Finkla

15. Nazgul

 

A teraz osoby, które w ciągu tego czasu opuściły Lożę bądź zostały z niej usunięte przez brak aktywności:

jose, ocha, prokris, mkmorgoth, homar, bohdan, domek, seth, ja.

 

Dziewięć na piętnaście osób nie wytrwało. Nie ma wielu chętnych.

System się nie sprawdza. Trwanie przy nim – moim zdaniem – nie ma sensu.

Przej­dzie jakaś chała z grosz­kiem

surprise

 

A na serio, to przeca dyżurujących w danym dniu jest więcej niż jeden. Poza tym taka, nieprzyjemna, sytuacja i teraz mogła się zdarzyć.

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

O zmianach rzecz jasna można rozmawiać. Natomiast z ich wprowadzaniem w życie jeszcze bym się wstrzymał. Ledwie kilka dni temu została ogłoszona rekrutacja, zapewne Loża otrzyma zastrzyk świeżej krwi. Fakt, że rotacja w ostatnim czasie jest wyjątkowo duża, ale przeważnie znajdują się nowi chętni, którzy przynajmniej na kilka kolejnych miesięcy wezmą na siebie lożowe obowiązki. Fajnie udało nam się zbudować całą organizację Loży, ustalić jej funkcjonowanie, zresztą to też wymagało czasu i jak dotąd wszystko działało bez większych zarzutów. Ja bym dał czas Loży, zobaczymy jak to będzie wyglądało po zakończeniu naboru. I tak nowego systemu nie wprowadzimy z dnia na dzień.   

Sys­tem się nie spraw­dza. Trwa­nie przy nim – moim zda­niem – nie ma sensu.

Zgadzam się. Ciągła rotacja loży i co półroczne rekrutacje to wyraźny sygnał do zmian. 

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Adamie, sam piszesz, poddając w wątpliwość, czy dyżurujący wskażą wszystkie dobre teksty. Więc ja Ci odpowiadam, że każdy ma gust inny i to co moim zdaniem będzie dobre, a co Twoim to inne sprawy i nie rozumiem czemu czyiś gust miałby być lepszy. A więc nie ma przecież czegoś takiego jak obiektywnie dobry tekst.

W obecnej sytuacji na większość dni przypada po 3 dyżurujących. Zakładając, że dwa ich głosy dają nominację – daje to całkiem niezłe pokrycie wachlarza gustów. O wiele większe niż oferuje Loża. Przynajmniej tak mi się wydaje :)

» Dziewięć na piętnaście osób nie wytrwało. Nie ma wielu chętnych. «

Dziwisz się? Bo ja ani trochę. Różnica tylko w tym, że mam więcej luzów czasowych, to – przeważnie – daję radę tak manipulować i czasem, i pracami, że się prawie wyrabiam. Plus różnica wieku. Nie czarujmy się, to bardzo istotne. Cierpliwość, wyrozumiałość, perspektywa zmieniona...

»  System się nie sprawdza. Trwanie przy nim – moim zdaniem – nie ma sensu. «

Twoim nie ma sensu, moim brak sensu w zmianach na siłę, teraz zaraz już, bo Tobie się nie podoba to i tamto czy też ten i tamten. Mnie też się nie podoba, ale nie w podobaniu rzecz, tylko w rozsądku. Zanim rozbierzesz starą chatę, wybuduj nową, lepszą, a ludzie sami za Tobą pomaszerują. Zakończ wydanie Dragonezy, otwórz zin, popatrz na skutki i dopiero, a nie na łapu capu.  Gdzie i do czego tak Ci spieszno?

To był sarkazm, Nazgulu? Pół roku to naprawdę sporo czasu. Przeczytałem całą dyskusję, i naprawdę nie wiem dlaczego chcecie coś zmieniać. Może inaczej: usprawnić – ok, przewracać do góry nogami – nie ok.

Loża jest tu już elementem tradycji – chociaż jestem z wami rok, nie wyobrażam sobie zniesienia owej instytucji ;) A wierz mi, Berylu, tradycja to ważna rzecz!

Najlepiej pisałoby się wczoraj, a i to tylko dlatego, że jutra może nie być.

Hmmm...

Patrząc na “Szortal na Wynos”, trzeba około trzech lat, aby zbudować redakcję i stworzyć dobry e-zin. Patrząc na “Histerię” i “Herbasencję”, wystarczy kilka miesięcy na stworzenie porządnego e-zinu. 

Tylko – w każdym przypadku musi być grupa ludzi, gotowych poświęcić swój czas na redagowanie i wydawanie e-zinu. 

Administratorzy portalu chcą stworzyć e-zin? Bardzo dobrze. Zacznijcie od odtworzenia galerii. W końcu... Bo skąd weźmiecie ilustratorów? A jak ma być e-zin, to po co jest potrzebna biblioteka?

Pozdrówka.

 

Dziewięć na piętnaście osób nie wytrwało. Nie ma wielu chętnych.

Być może faktycznie ciężko “wytrwać” kilkanaście miesięcy, bo jakby nie patrzeć to wolontariat i masa czasu, a po drodze pojawiają się rozmaite życiowe zmiany i zawirowania albo i zwyczajny przesyt. Ale to jest ból tylko wtedy, jeśli zakładamy, że Loża musi być stała a członkostwo długotrwałe – a czemu musi tak być? Co w tym złego, że ktoś rezygnuje po pół roku a na jego miejsce wchodzi nowa osoba? Powiedzmy, z grona Bezimiennych? To by działało tak – jeśli chcesz dyżurować i mieć wyższy głos przy nominacji, jesteś Bezimiennym. Jeśli sądzisz, że przez pewien czas możesz i chcesz poświęcić więcej czasu, zgłaszasz się do Loży i masz więcej obowiązków/uprawnień. Rezygnujesz – nikt nie płacze tylko robimy rekrutację na to miejsce. Po prostu przyjmujemy, że rotacja w Loży nie jest niczym złym, tylko naturalnym. I tak zawsze będzie tych kilka osób z dłuższym stażem, więc jakaś ciągłość będzie zachowana a dopływ świeżej krwi nie zaszkodzi, sądzę, że nawet przeciwnie.  No  chyba, że chętnych faktycznie nie będzie. Ale tak jak domek myślę, że trzeba by najpierw sprawdzić, co pokaże trwający nabór.

 

Trochę mi się post zdezaktualizował w czasie, gdy go pisałem, ale i tak wkleję w wersji niemal niezmienionej:

 

Z posta Syf.a prawie nic nie zrozumiałem, więc ciężko mi się do tego odnieść.

Na demokrację bezpośrednią w żaden sposób nie nalegam, choć jestem zdania, że spokojnie moglibyśmy ją wprowadzić, przynajmniej eksperymentalnie, eliminując przy tym zagrożenie multikontami i innym ciulstwem niemal do zera. No, ale skoro mówicie, że to bez sensu, a za Wami stoi doświadczenie z podobnymi systemami, to temat zamknięty.

Niemniej, odbierania zwykłym użytkownikom możliwości nominowania do piórek zupełnie nie rozumiem. Pytałeś berylu, o jakiej idei mówię. Ano mówię o idei nominowania do piórek czy wyróżniania do Biblioteki NAJLEPSZYCH opowiadań zamieszczanych na NF.  Tylko dlaczego ktoś ma decydować za mnie i za wszystkich innych “nieuprzywilejowanych”, co jest naprawdę najlepsze? Dlaczego mam nie mieć prawa powiedzieć, co akurat mi się najbardziej podobało? To, że wcale nie spieszno mi do Loży czy Bezimiennych, to jeszcze żaden powód, by odbierać mi prawo głosu. A co z tymi, którzy chcieliby nabyć “przywilej” – kiedy to już będzie przywilej – nominowania do piórek, ale nie spełnią warunków formalnych albo z innego powodu nie zostaną dopuszczeni do Loży/Dyżurnych? Jest wiele głosów, że dział polski w papierowej NF sporo traci na różnorodności, bo dobrane tam opowiadania są podpasowane pod gust jednej osoby, a teraz proponujecie, żeby tutaj zrobić dokładnie to samo. W nieco rozsądniejszej skali co prawda, bo decydować miało by kilka/naście osób, ale schemat przecież ten sam. Po co?

 

To już tak w kwestii formalnej, skoro demokracja bezpośrednia upadła. Nie lubię jednak, kiedy wpycha mi się do gęby coś, co nigdy z niej nie wypadło:

Jest różnica pomiędzy aktywnością kogoś, kto dyżuruje, a kogoś, kto od święta coś tam przeczyta i poza tym nawet się bardzo nie udziela. Dlaczego zrównywać ich uprawnienia, skoro ci pierwsi przyczyniają się do rozwoju społeczności a ci drudzy nie? Nie widzę powodu.

 A czy ja mówiłem gdzieś, że wszyscy powinni mieć równe prawa i przywileje? Pisałem, że dyżurni powinni mieć głos BARDZIEJ.

Po za tym co z trzecią kategorią, z takimi jak ja? Do Loży czy innych instytucji mi niet, ale pozwolę sobie uważać, że mimo to jestem aktywny na portalu trochę częściej niż od święta i coś tam czytam, a nawet komentuję (prawdopodobnie merytorycznie), więc robienie ze mnie obywatela drugiej kategorii uważam za krzywdzące. Dlatego uważam, że pewne prawa powinien mieć każdy – kobiety, dzieci i niewolnicy również.

A ci, co faktycznie zachodzą tu od święta i z rzadka coś skrobną, w większości przecież i tak mają w poważaniu swoje prawa i przywileje, oraz to, jak działa portal, więc oglądanie się na nich ma najmniejszego sensu.

 

Za to pomysł Nazgula ma, jak dla mnie, bardzo wiele sensu – Lożę oddelegować do czytania i głosowania nad tekstami nominowanymi do piórka, a dyżury zostawić Bezimiennym. Prawo do nominacji zostawić WSZYSTKIM, ale dyżurnym zachować przywilej 2/3 Taka, a Loży nominacji niezależnych, dokładnie tak, jak jest teraz.  Wtedy praca lożownika byłaby bardziej znośna, a dla reszty nic by się nie zmieniło. A jeśli ktoś lubi czytać, to i tak, mimo że należy do Loży, może się zapisać na dyżur albo czytać po prostu, bez przymusu.

Gorzej, że w takiej sytuacji faktycznie trzeba by powołać Lożę od nowa i dobrać do niej naprawdę kompetentne osoby. Chętnych pewnie by nie zabrakło, być może nawet wśród starej gwardii. Problem byłby chyba tylko z tym, kto miałby wybrać tę nową Lożę. Rozsądek odpowiada: wszyscy i tu gorąco popieram beryla pomysł na głosowanie

 

Peace!

 

P.S.

Chyba, że Loża faktycznie nie czuje potrzeby wprowadzania zmian, wtedy nie ma co uszczęśliwiać jej na siłę – ja stoję z boku, nie wiem, jak to wygląda.

 

P.P.S.

Domku, ty jesteś jeszcze w Loży, czy już nie, bo beryl wymienił Cię wśród utracjuszy, a znaczek dalej jakby masz?

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Twoim nie ma sensu, moim brak sensu w zmianach na siłę, teraz zaraz już, bo Tobie się nie podoba to i tamto czy też ten i tamten.

Nie chcę zmian na siłę. Chcę poważnej dyskusji na temat zmian i utworzeniu systemu, który będzie bardziej efektywny od obecnego. Adamie, z Loży co i rusz ktoś wychodzi, ledwo dołączą nowi, zaraz rezygnują. Zostali ci najbardziej wytrwali. Ale ileż można? W końcu nie będzie kogo przyjmować, bo wiele osób zwyczajnie nie chce się zgłosić, widząc, ile czasu trzeba temu zadaniu poświęcać. Czy wtedy Loża będzie brała kogokolwiek? Czy zostaniecie w cztery-pięć osób? Czy wtedy będzie dobry czas na zmianę, jak nie będzie komu piórek wybierać czy lepiej wyprzedzić wydarzenia i zmienić coś, póki jeszcze stary system jako tako działa i nie będzie żadnej dziury? Nie chciałbym doczekać miesiąca, w którym nie będzie piórek, bo za mało osób w Loży. I czy wtedy będzie dobry czas na dyskusję? W pośpiechu, byle szybko coś zaradzić, prowizorycznie, żeby była jakakolwiek ciągłość? Jestem przekonany, że lepiej pomyśleć o zmianach już teraz, na spokojnie obgadać – w końcu nikt nie mówi, że musimy zadecydować dzisiaj, a jutro rozwiązywać Lożę i powoływać nowy organizm na jej miejsce – i mając gotową, popieraną przez większość koncepcję zabrać się za działanie.

Zgadzam się z Kwisatzem. Dotychczasowy system działa dość dobrze, Loża też z czasem zapełni się nowymi osobami. 

Przejrzałam dyskusję, nie wszystko pojęłam, będę obserwować.

Na razie uważam, że jakieś zmiany jednak są potrzebne. Rotacja w loży była rzeczywiście spora, a przy takim obłożeniu osoby, które mają jakieś tam umiejętności i ambicje, często wymiękają, bo nie mają czasu zająć się WŁASNYMI tekstami (o pracy i rodzinie nie wspominając). 

I też zgadzam się, że nadmierna demokratyzacja systemu nie będzie dobra.

Cień dobrze prawi, polać mu.

Najlepiej pisałoby się wczoraj, a i to tylko dlatego, że jutra może nie być.

Ja bym nie robił większych kombinacji, bo obecny system chyba funkcjonuje w miarę ok. Problemem jest tylko za mała Loża, więc myślę, że wystarczyłoby:

– połączyć Lożę i Dyżurujących

– obowiązkowe dyżury ograniczyć do jednego dnia w tygodniu (można za to zwiększyć minimalną normę tekstów do skomentowania).

 

Natomiast z Nowej Loży (czy jak to tam będzie się nazywało) wyłonić kilku najbardziej doświadczonych użytkowników do przyznawania Piórek (mogłaby to być po prostu szóstka obecnych lożowników, a później najwyżej dobrałoby się kilka osób).

 

 

EDIT: Widzę, że zanim napisałem komentarz pojawiło się chyba siedem nowych postów, więc może poruszam już rzeczy nieaktualne...

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

A, i uważam, że porównywanie NF do Herbatki i jej Herbasencji nie ma najmniejszego sensu. Tam w ciągu miesiąca pojawia się tyle tekstów, ile tutaj zdarza się w jeden dzień. 

Cóż, dodaję nowy post, bo widzę, że zrobiło się tutaj tak gęsto, że zaraz może się okazać, iż jak edytuję poprzedni, to już nikt nie przeczyta:

 

Co w tym złego, że ktoś rezygnuje po pół roku a na jego miejsce wchodzi nowa osoba?

A jesteś pewna, że się pojawia? Loża maleje z rekrutacji na rekrutację. Ci bardziej aktywni użytkownicy nie chcą do niej dołączyć, z obawy, że nie wyrobią się z obowiązkami. I ja się nie dziwię. Byłem w Loży, to naprawdę zajmuje czas, sam najczęściej nadrabiałem dyżury hurtowo pod koniec miesiąca i mimo tego, że czytałem niemniej niż większość, to jeszcze potem mi się dostawało :)

Naprawdę w końcu może się okazać, że albo Loża zacznie przyjmować ludzi, którzy przeczytali raptem 50 tekstów i się zgłosili albo nie będzie się poszerzać, a tylko topnieć. Sam fakt, że Loża obecnie zmniejszyła się tylko do 6 członków jest niezwykle znamienny. A po co zostawać przy starym systemie, skoro można zmienić go na lepsze – i mieć naprawdę wiele dyżurujących osób, zamiast kilku?

Elanar:

 

Ja bym nie robił większych kombinacji, bo obecny system chyba funkcjonuje w miarę ok.

Po czym sugerujesz właściwie dosłownie to, co ja na górze wątku... : ))

Domku, ty jesteś jeszcze w Loży, czy już nie, bo beryl wymienił Cię wśród utracjuszy, a znaczek dalej jakby masz?

Już nie. Ale znaczek zostawię sobie na pamiątkę ;p

Nie neguję, nie dezawuuję niczyich gustów. Ilustruję, jak wpływają na selekcję tekstów. Czy to takie nowum? Odkrycie tajemnicy? Czy temat tabu?

>>>>>>><<<<<<<<

Przecież ani razu, ani jednym słowem nie krytykowałem ani tego, że użytkownicy dostali prawo do polecania tekstów, a ich głosy sumują się do nominacji włącznie, ani przeciw Ochotnikom, czy jak ich w końcu nazwiemy. Nie podoba mi się tylko ograniczenie końcowych wyborów / nominacji do tekstów przez nich poleconych.

Rozumiem – nie spadnij z fotela, bo będzie ostry kontrast ---że chcesz zachęcić do Loży, do pracy w niej, jak najwięcej osób. Bezpośrednio i pośrednio. Popieram! Ale nie zmienię zdania co do tego, że nie kosztem pójścia na łatwiznę – siedem przeczytałem w tym miesiącu, siedem!  i już w wieńcu laurowym paraduję...

A jesteś pewna, że się pojawia?

Oczywiście, że nie jestem ;) 

Ale zauważyłam (choć mogę się mylić), że Loża nie robiła rekrutacji za każdym razem bezpośrednio po odejściu kogoś. Jakiś czas temu odszedł ktoś i zgłosił się Nazgul, potem – chyba odchodziła ocha – żadna formalna rekrutacja nie została ogłoszona. Dopiero teraz, gdy wypadły kolejne osoby i nagle tych chętnych potrzebnych jest dużo. No i może się znajdą. Do dyżurujacych dołączyło mnóstwo osób, gdy tylko rzuciliście hasło. Loża to większe wyzwanie, trzeba przemyśleć, więc nie ma miliona chętnych od początku, ale widać że z pewna nieśmiałością pojawiają się kolejne kandydatury. Kurczę, sama się zastanawiam, ale chcę to naprawdę przemyśleć, więc pewnie będę myślała do ostatniego dnia. Więc chyba nie ma co wyciągać przedwczesnych wniosków o braku zainteresowania ;)

Niemniej nie kwestionuję zasadności dyskusji, bo przewidzieć nie potrafię – może faktycznie okaże się, że zmiany są nieuniknione. Po prostu jestem za tym, żeby najpierw dać szansę staremu rozwiązaniu z nowa obsadą ról, a dyskutować o planie awaryjnym.

 

EDIT: Jeszcze sobie tak myślę, że gdyby rekrutacja do Loży odbywała sie systematycznie – np. właśnie co pół roku i system zakładałby jej zmienność, to łatwiej też byłoby podjąć decyzje niezdecydowanym. Bez poczucia, że decyduję się na coś czasochłonnego na niewiadomo jak długi okres, że system przewiduje i pozwala mi bez wyrzutów sumienia za jakiś czas zrezygnować. Chodzi mi o takie przekonanie na granicy świadomości, że jak nie dam rady, to świat sie nie skończy, bo i tak ktoś nowy dostanie szansę.

Po czym sugerujesz właściwie dosłownie to, co ja na górze wątku... : ))

No patrz, drugi dzień i znowu zmuszasz mnie do precyzowania wypowiedzi! ;) Tak, ponieważ uważam, że to najprostsze i najlepsze rozwiązanie – masz rację, mogłem zacząć swój post “Ja, tak samo jak Beryl, zrobiłbym...”. ;) Z tym przesadnym kombinowaniem odnosiłem się do niektórych propozycji pojawiających się w wątku.

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Obserwacyjne, bo tu jakaś rewolucja, gilotyny, barykady i obywatele... :-)

 

Doczytam dyskusję, ale wstępnie:

 

Berylu, ja uważam, że o kształcie zmian można dyskutować, a pomysły testować scenariuszami spisanymi na podstawie życia portalu. Ba, ja bym od spisania tych scenariuszy rozpoczął. Uważam też, że co nagle, to po diable – pomysł musi być dobrze ułożony, bo w przeciwnym wypadku adresujac i rozwiązując jeden problem, stworzysz dwa inne. Ale jak ognia unikałbym gwałtownych zmian, bo możesz rozwalić system, który być może kulawo, ale działa, a w zamian będzie tylko rołmin kejos.

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Generalnie z tego co tu się pisze, a w mniejszym stopniu czyta, to Lożę należałoby ograniczyć...

 

Po pierwsze: ograniczyć Lożanom obowiązki – niech to co robią, robią z poczucia woli, a nie by sprostać limitom.

Po drugie, niech siedząc na tych poduchach, bez wywieszonego jęzora, oceniają jedynie li tylko teksty zgłoszone do piórka. Skrupulatnie, wrednie, ale dokładnie! Znaczy to ni mniej ni więcej  – dyżury Lożan – out. Zostawmy je użytkownikom – tu należy znaleźć sposób motywacji

No i jak Beryl słusznie zauważa Loża nie może być dożywotnia, raz na rok WIELKIE GŁOSOWANIE NAD LOŻANAMI – wybory na NF będą fajną zabawą. :D To też wpłynie mobilizująco, miejmy nadzieję, prawie jak w polityce...

 

No i tu moje prywatne zdanie. Mniejsza liczba Lożan ok, ale chyba nie mniej niż sześć person.

Po drugie: autorzy aktywnie publikujący, w sensie więcej niż 12 opowiadań w roku – out. Sorry, mieszanie oceniających z ocenianymi nie wpływa dobrze na obiektywność. Unikniemy w ten sposób, że tak powiem, nadmiernego piania nad opkami Lożan, w nadziei na zyskanie gratyfikacji. Widziałbym więc na ten przykład w Loży Rooms i niech mnie skaże Cetnar także – Tensze, oczywiście Belhaja, no i Thargone, ostatni lecz nie najostatniejszy. O Vyzarcie i Syf.ie nie wspomnę, bo panowie już wykazali  już swoją kompetencję i powinni być rozważani w pierwszej kolejności. O tym, że Seth jest najlepszym kandydatem nie wypada mi wspomnieć :D.

 

EDIT: Aha, Nadregulatorka i AdamKB są z automatu w Loży. Ale chyba nie musiałem dodawać?

 

Poza tym, tak czy siak, mam magiczne mniemanie, że wykrakałem ten powiew srebrzystości. Ale, że aż tak? ;)

Nie biegam, bo nie lubię

Hm, głosowanie loży tylko nad nominowanymi tekstami wydaje mi się coraz bardziej sensowne. W każdym razie – przy takiej aktywności użytkowników, jaka jest teraz na portalu – na pewno godne rozważenia.

Aha, Ocho, aha.

No tak, mam nadzieję, że na tych warunkach, ty też wróciłabyś do loży.

Nie biegam, bo nie lubię

Ja tak teraz tylko dodam, że moim zdaniem, osoby, które nie są i nigdy nie były w Loży, mówiąc o potrzebie, czy braku potrzeby zmian w jej działaniu, zwyczajnie – bez obrazy – mówią o rzeczach, o których pojęcie mają niewielkie, jeśli nie żadne. Bo skąd my niby mamy wiedzieć, jak się pracuje w Loży, ile czasu to faktycznie zajmuje, ile energii pochłania, jak ludzie się tam dogadują...? My widzimy tylko część tego, właściwie fasadę, ale nie mamy pojęcia, jak to wygląda od środka. Ekipa się stara, więc to jakoś funkcjonuje. Ale jakim kosztem?

Tak więc o tym, czy zmiany są potrzebne, czy nie decydować powinni wyłącznie ludzie “wciągnięci w układ” (choć ja osobiście, tylko na podstawie tego, co sam widzę i tutaj czytam, uważam, że zmiany są wskazane). My możemy tak na dobrą sprawę pomóc tylko w określeniu nowego kierunku, w którym podąży portal. Jeżeli zdecyduje się oczywiście ten kierunek zmienić.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Wtedy wybralibyśmy nową lożę. Być może z częścią starych członków.

 

EDIT:

Cieniu, komentarz w punkt!

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

No, Corcoranie, tak mi się wydawało, że o kimś Ci się zapomniało! Tiu tiu. ;)

Również zgadzam się z Cieniem. Gadać i gdybać sobie możemy, ale faktycznie najlepiej wiedzą osoby, że tak powiem, pierwsze ;)

 

Ja również cieszę się, że Cień z początkowej opcji “pełnego uludowienia”, przeszedł na jasną stronę. :)

Nie biegam, bo nie lubię

Cholera, Corcoran nie chce mnie w Loży, chyba popadnę w depresję :’(

 

No dobrze, to ponieważ tempo wątku zwolniło, ja sobie spokojnie przetrawię teraz wasze komentarze :)

Berylu nie wymieniłem wielu osób, które mogły by zasiąść w loży np. Kwisatz i Nazgula, za co przepraszam. Ale moderator i Lożanin chyba nieco się kłóci, nie uważasz?

 

No to jak, ryzykujemy?

Wdrażamy Reformę pt.  “Upadek Loży”?

 

Ograniczamy rolę Loży, tudzież “Drużyny Regulatorów”, do “piórkowego obowiązku”? Tak by Loża nie była obowiązkiem, którego należy się pozbyć, a przywilejem?

 

Sami zainteresowani Lożanie, oczywiście, wciąż mogą zapodać “piórkowy” tekst. Ale, jeśli nie ogaraniają lub nie chcą, nie muszą dyżurować i wypełniać żadnych limitów

Ewentualne “lenistwo” zweryfikują coroczne wybory ;)

 

Zaufajmy ocenie tekstów dyżurujących “elektorów” , tym, którzy sami z własnej woli zgłosili się do oceniania. 

Reszta do dopracowania. Ale jest tego chyba nie za wiele.

 

 

Nie biegam, bo nie lubię

Temat jest świeży, więc dzisiaj już nie, ale jutro wieczorem zaproponuję małe głosowanie – by określić, ile osób popiera który ogólny kierunek zmian. Bo propozycji “co do ogółu” nie było zbyt wiele. A potem będziemy mogli polecieć z tematem dalej.

Kwizasa

Kwizasa

Kwizasa

 

Błagam, Corku, miej litość... Drugi razz w przeciągu niecałych dwóch tygodni?! :(((

 

Myślę, ot wolna myśl, że przyszli lożownicy powinni się deklarować na okres próbny, bo trudno przewidzieć – nie mając zupełnie doświadczenia – czy da się radę, czy nie.

Najlepiej pisałoby się wczoraj, a i to tylko dlatego, że jutra może nie być.

Padam do nóżek, Berylu, i proszę jedynie, by, zanim zaproponujesz treść tematów, które zostaną poddane głosowaniu, poddać, tu w wątku, ich zarys. Tak chyba unikniemy nieszczęsnych i niesprawiedliwych posądzeń o manipulację, już po głosowaniu. :)

 

Tak czy siak, utrzymuję: Lożanie – do pługa tfu, znaczy czytania nominowanych opek, a nie marnowania czasu. No chyba, że akurat mają w danej chwili aż nadto takowego, czego osobiście nie doświadczam, więc nie rozumiem  :)

Piszący – do oceniania i poprawiania wyłapanych błędów. No i, przed wszytskim do pisania. 

 

No i już cieszę się na ewentualne wybory na NF. Może wartoby urządzić konkurs na najlepszą fantastyczną agitkę? ;)

 

Nie biegam, bo nie lubię

Tak chyba unikniemy nieszczęsnych i niesprawiedliwych posądzeń o manipulację, już po głosowaniu. :)

Nawet wiem, kto mógłby takie posądzenia wysuwać :)

 

O ile dobrze się orientuję, to różne zdania wyrażone w tym wątku można podzielić na parę grup, pomijając różnice w szczegółach. A mianowicie:

– zwolennicy zostawienia wszystkiego, tak jak jest teraz, przynajmniej na razie,

– zwolennicy dokonania połączenia dyżurujących oraz loży i utworzenia z nich “Nowej Loży”, działającej na nowych zasadach (w tym mieści się mój pierwszy pomysł z początku wątku)

– zwolennicy oddzielenia dyżurów od głosowania nad nominacjami i oddania ich odpowiednio w ręce dyżurnych użytkowników oraz nowopowołanej ekipie (bądź starej Loży).

 

Czy coś przegapiłem albo zmanipulowałem?

E, ja po prostu sądziłem, że zaproponujesz coś równie atrakcyjnego. 

 

 

Nie biegam, bo nie lubię

Tak, beryl, pominąłeś:

 – zwolennicy opracowania zmiany, a do momentu jej opracowania – nie niszczenia wszystkiego bez porządnego przemyślenia

 

Od co najmniej roku wiadomo, że Loża to za dużo obowiązków – własnie ci się domek i Sethrael pożegnali z lożowaniem. Z tego samego powodu nie kandyduję, a dyżur użytkownika odrabiam na styk z terminami. Skoro przez rok można z tym było żyć, można przezyć kolejny miesiąc lub dwa, a ten czas poświęcić na porządne zaplanowanie reorganizacji struktury czytaczy i piórek.

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Ale co niby właściwie rozumiesz poprzez tę swoją porządną reorganizację i jak to ma się różnić od – jak rozumiem, Twoim zdaniem – nieporządniej reorganizacji, do której nawołuję w wątku?

O, ja popieram wersję Fisha.

To jest puste, ciągnie się w nieskończoność i… O mój Boże, tam jest pełno zaimków!

A ja myślę, że Psycho nawołuje do czegoś, bądź przeciw czemuś – zależy, jak na to spojrzeć –  co jest oczywiste i uwzględnione w dyskusji. Beryl powiedział gdzieś wyraźnie, że to tylko debata, mająca na celu przedyskutowanie potrzeby zmian i ich ewentualny kierunek. Nikt tutaj nie planuje postawić systemu na głowę już, i to kopem z półobrotu. Choć, tak po prawdzie, można by, gdyby tylko trzymać się wizji zmian a’la Nazgul.

 

Peace!

 

EDYTKA: Z drugiej strony rodzi się pytanie, czy dążenie do jakichkolwiek zmian ma sens, skoro i tak wszyscy liczymy na zin, którego wprowadzenie pewnie i tak wymusi kolejne zawirowania? A jeśli tak, to po co czekać całymi miesiącami?

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Berylu, przez porządne mam na myśli przemyślane i udokumentowane.

 

– nie na łapu capu.

– rozpisać, co i jak chcesz zaadresować. Bo trochę tego jest. Tak po ludzku, zacząłbym od opisu, jak dziś przebiega proces, od spisania – normalnie, w dokumencie – jakie istnieją dziś klopoty oraz uwarunkowania (bo uważam, że można je nazwać i opisać: przeciążenie czasowe Loży, zniechęcenie MC do wydawania tych samych opinii dla tych samych nominowanych użyszkodników, konieczność minimalizacji wpływu multikonciarzy na głosowania, brak możliwości wprowadzenia zmian technicznych w portalu – a wiec wszystko musi się odbyć w bieżącym mechanizmie etc. etc.), jakie przewidywane zmiany jeszcze chcesz, by nastąpiły (temat zinu?).

– Mając to poukładane, przeanalizować dwa-trzy pomysły (np. te, które padły w dyskusji wyżej) pod kątem skalowalności (czy pomieszczą dodatkowe obowiązki, w jaki sposób zapewnią ich realizację, ile czasu to może kosztować) i wykonalności (jak realne jest zebrać ekipę do tego, a do tamtego, jak zadbać o jej uzupełnienia – bo rotacja będzie zawsze; jak współpraca z komentarzami MC ma wówczas wyglądać etc. – owe scenariusze).

– wybrać jeden, zapewnić ekipę do jego realizacji, zaplanowac wdrożenie w życie (od dnia X) – i wio.

 

Ergo: to jest robota koncepcyjna, na która potrzeba trochę czasu. Póki trwa, imho, nie powinno panować bezhołowie. Jeden miesiąc na takie opracowanie, maksymalnie dwa na uruchomienie – tak myślę.

 

Dlatego myślę, że jakiekolwiek głosowanie nad kierunkiem zmian już teraz – jest za szybkie. Porównałbym je do przedwczesnego tego i owego ;-) Chęci dobre, akcja trwa, ale sru – skonczy się równie gwałtownie, jak się zaczęła. Bo stanie się coś nie do opanowania. Jak mamy wybierać kierunek, jeśli nie zostały przeanalizowane możliwe obszary wpływu wyboru tego kierunku?

 

W takim trybie ‘na szybko’ można na pewno wprowadzać pomniejsze lub dobrze wyizolowane zmiany, ale wydaje mi się, że sięgasz tu do samego rdzenia funkcjonowania tego portalu. Sięgasz słusznie, wydaje mi się tylko, że za szybko chcesz wszystko poprzestawiać, bez zastanowienai się co i jak chcesz w ten sposób obsłużyć.

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

To może i ja dodam swoje trzy grosze.

Mamy trzy stopnie sita, przez które przechodzą teksty i trzy ciała, które z mojego punktu widzenia (czyli tego najbardziej logicznego :P) powinny zająć miejsca przy odpowiednich sitach.

  1. Biblioteka i bibliotekarze – tutaj by się nic nie zmieniło, poza tym, że to by był oficjalnie pierwszy stopień selekcji tekstów na drodze do sławy i kariery.
  2. Brązowe piórka i Loża – czyli po staremu, jednak z tą różnicą, że Loża zajmowałaby się tylko i wyłącznie tekstami, które przeszły do biblioteki (jest ich od 15 do 30 w miesiącu). Niema nominacji do piórek, głosów od publiczności – wszystkie teksty, które przeszły przez pierwsze sito, trafiają na drugie. Ilu członków ma mieć Loża, jak wybranych i ile każdy jej członek musi przeczytać tekstów bibliotecznych (może wszystkie?) – kwestia do ustalenia. Oczywiście nikt nie zabroni Lożownikom robić za Bibliotekarzy, jeśli im czasu i ochoty wystarczy.
  3. Srebrne piórko i MC – tu też po staremu, jeśli uda się przekonać MC – inaczej na portalu nie będzie śladu po kimkolwiek z Redakcji.

Będzie miała Loża za dużo roboty – zacieśniamy oczka na pierwszym sicie. Ma MC za dużo do czytania, robimy to samo z sitem drugim.

Tak ja bym to widział, bez zbytnich komplikacji, tworzenia wyjątków itp.

 

O proszę :-) można prosto i skutecznie? Można :-)

 

Dodałbym tylko Unfallu jakiś wątek, w którym użytkownicy proponują uwadze wszystkich Bibliotekarzy teksty w danym miesiącu. Żeby coś nie zginęło w otchłani portalu.

 

Edit: nadal – ten pomysl, imho, trzeba przepuścić przez sito pytań i znanych problemów, by się upewnić, że to konstrukcja na długo.

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Już jeden głos na bibliotekę wyróżnia wizualnie tekst spośród innych. Nie wiem jak jest u Was, ale ja częściej zaglądam do tekstów, które już jakieś głosy na bibliotekę mają.

Też jest jakiś pomysł, ale trzeba by zmienić zasady dodawania tekstów do biblioteki (otworzyć możliwość nominacji dla wszystkich, którzy spełniają jakieś rozsądne warunki stażu, liczby komentarzy, et cetera) bo znów się zrobi podział na “uprzywilejowanych” i “nieuprzywilejowanych”. A mnie, choć jestem w tej pierwszej grupie, bardzo się taki podział nie podoba. I to nie od dzisiaj, ale póki zwykłe zjadacze literek mają jeszcze coś do powiedzenia przy nominacjach piórkowych, to jest to do zaakceptowania (choć i tak na zasadzie “wyżej rzyci nie podskoczę... póki co”).

Po drugie, gdyby wszystkie teksty z biblioteki miały trafiać pod ocenę piórkową, to Loża musiałaby czytać jednak każdy z nich. To oznaczałoby z kolei, że wcale a wcale nie zmniejszy się obciążenie, jakie na jej członkach spoczywa, a być może wręcz przeciwnie. Chyba, żeby zmieniony system nominacji do biblioteki w jakiś sposób samoistnie wymusił zmniejszenie liczby opowiadań, które tam trafiają.

 

Peace!

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Propozycja Unfalla brzmi ciekawie, jednak ma pewne słabe punkty. Zdarzały się teksty, które do Biblioteki trafiły dopiero wtedy, gdy dostały piórko. Tak jak napisał Cień Burzy – być może rozwiązaniem byłoby zniesienie podziału na “uprzywilejowanych” i “nieuprzywilejowanych”. Ale – jak znowu słusznie zauważył Cień Burzy – liczba tekstów, które trafiają już teraz do Biblioteki, wcale nie jest taka mała i ograniczenie obowiązków loży do czytania tylko tych tekstów nie zmniejszy obciążenia. A gdyby otworzyć możliwość głosowania “na Bibliotekę” dla wszystkich – bibliotecznych opowiadań będzie jeszcze więcej.

Ha – już nie mówiąc o tym, czy bez Brajta w ogóle da się to zrobić technicznie. :/

A nie można zrobić pseudopiórka (nawet żeby było przezroczyste)? Sami byśmy się zgłaszali, jak np. minąłby trzymiesięczny okres bytności na portalu (względnie aktywnej), lub jakby ktoś skomentował np. 60 tekstów. Wtedy ta selekcja nie byłaby tylko dla piórkowiczów, ale zrobiona bardziej z głową. Wiadomo, że przezroczyste piórko nic by nie znaczyło, ale dałoby możliwość wyciągnięcia dobrego tekstu z poczekalni (śmietniska) słabszych...

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Chciałam się wypowiedzieć jakoś porządniej, ale temat urósł tak, że już go dobrze nie ogarniam. Skrótowo: z pomysłów, które się przewinęły najsensowniejszy wydaje mi się ten, w którym elfy pomocniczki (Bezimienni?) oraz zwykli użytkownicy doprowadzają do nominacji (czyli po staremu, choć z wykluczeniem lożowych 1-głosowych nominacji), a Loża tylko wybiera spośród nominowanych te, które dostaną piórka. Mało roboty, a przywilej jaki ;)

No i co stałoby na drodze, by taki Lożownik był przy okazji elfem pomocniczkiem?

Ponoć, wchodząc między wrony, musisz krakać jak i one. Smutne to, bo przecież wiadomo, że większość wron wysławia się nader fatalnie...

Powtórzę to jeszcze tutaj, bo może nie wybrzmiało tak, jak należy, w temacie lipcowo-piórkowym, a wątpliwości zdają się krążyć na portalem: z portalu nie znikam, a i komenty pod piórkami zapewne się ostaną, skoro uważacie je za pomocne.

 

 

No dobrze, myślałem, że wszystko jest jasne i nawet było wyżej omówione, ale ponieważ jak zawsze Psycho narzeka – pokusiłem się o małe podsumowanie.

 

Chciałbym na wstępie zauważyć, że to, co poniżej napiszę, to sytuacja z mojej perspektywy i oczywiście wasza ocena może się różnić. Niby oczywiste, ale zawsze warto to zastrzec :) Pamiętajcie jednak, że jestem na tym portalu właściwie od początku, a więc nieco ponad 5 lat i przez cały swój byt tutaj pozostawałem aktywny, przez długi czas byłem w Loży, od pewnego czasu jestem modem/adminem, a i po wyjściu z Loży na jej forum nadal zaglądałem i się im tam bezczelnie w dyskusje wtrącałem :) Wydaje mi się zatem, że jednak wiem, co mówię, bo wynika to z doświadczenia.

 

1. Do czego potrzebna była nam Loża i dlaczego obecnie nie wywiązuje się dobrze ze swoich zadań?

 

a) Krótka historia Loży

 

Trochę historii – by lepiej zrozumieć teraźniejszość :)

Zacznijmy od krótkiego wstępu historycznego. Dawno, dawno temu, kiedy ten portal był tak nowy, że jeszcze zielony, ówczesna redakcja wymyśliła system piórek i obiecała, że będzie wyłapywać autorów, wręczać im brązowe piórka, jeśli będą dobrzy, ale nie dość; oraz srebrne piórka, jeśli będą dobrzy i to nawet wystarczająco. Początkowo (czyli przez pierwszy, powiedzmy, miesiąc?) nawet to działało, redaktor naczelny skomentował to czy tamto, padło kilka brązowych piórek, potem srebrne, ktoś tam dostał się do druku. Okazało się jednak bardzo szybko, że liczba tekstów najwidoczniej przerosła oczekiwania redakcji i nie było komu ich czytać. Wtedy jeden z użytkowników – niechaj jego nick zostanie zapomniany, bo to troll – wpadł na pomysł, czy by nie zebrać ochoczo komentujących użytkowników i nie utworzyć z nich tzw. Loży, która to będzie przedstawiać redakcji najlepsze teksty z każdego miesiąca. Jakub Winiarski, który był wtedy naczelnym pisma, szybko pomysł podchwycił, Lożę ze zgłoszonych uformował i mniej więcej od tego czasu miał opowiadania pojawiające się na portalu głęboko w… daleko na liście priorytetów. A czasy to były straszliwe, bo nie było wtedy komentarzy do piórek, nie było oceniającego je Macieja Parowskiego, który w tamtym czasie selekcjonował teksty do działu prozy polskiej (i narzekajcie mi tutaj jeszcze na MC!). Loża działała na sobie tylko znanych zasadach, nie komentowała, a wyróżnione teksty nie doczekiwały się ani słowa od redakcji. Piórka były przyznawane nie wiadomo jak, nie wiadomo komu i nie wiadomo za co. A Loża była samorządna, jak teraz i nic nie szło jej zrobić, naczelny bowiem nie widział problemu. Wtedy to właśnie pewien rozgoryczony użytkownik o nicku beryl postanowił złapać za słówko naczelnego i stworzyć wątek, w którym to sami użytkownicy polecaliby teksty do piórek. Miesiące mijały i w końcu wszechwładny przewodniczący Loży ogłosił rekrutację, ponieważ zorientował się, że skoro nikt mu przez 3 księżyce nie poleca tekstów, to chyba coś jest nie tak. W tejże to rekrutacji do Loży przedostali się czołowi buntownicy, którzy w ciągu następnego miesiąca przegłosowali wyrzucenie jej dotychczasowego przewodniczącego, nowym obwołali jedynego ze starej Loży pozostającego przy życiu, domka, a następnie rozpoczęli żmudne reformy. Bodajże niejaka SuzukiM wpadła na pomysł dyżurów, jakiś czas później niejaki beryl postanowił zaproponować Loży spisanie zasad i od tej pory wszystko szło bardzo dobrze. Jednak nie żyli długo i szczęśliwie… ; )

 

b) Zadania Loży

 

Można śmiało powiedzieć, że pierwszym i najważniejszym zadaniem Loży jest przyznawanie piórek. Zadanie to jest odpowiedzialne, dlatego Loża dbała o to, by jej szeregi zasilały tylko osoby, które będą się do niego nadawać, a nie pierwsi lepsi użytkownicy. Moim zdaniem to bardzo ważne, ponieważ, żeby piórka miały jakikolwiek prestiż powinny je nadawać osoby, które coś sobą – z językowego i czytelniczego punktu widzenia – reprezentują. Co do których istnieje pewność, że polska język nie jest dla nich taka trudna, mają doświadczenie czytelnicze, potrafią zdobyć się na bezstronność i cieszą się zaufaniem portalowiczów. Innymi słowy, ktoś te piórka dawać musi i lepiej, żeby był to ktoś kompetentny.

Drugim celem Loży jest dyżurowanie. Po pierwsze, ten cel pełni służebną rolę wobec pierwszego – żeby wybierać najlepsze opowiadania, musisz wiedzieć, z czego wybierasz – jednak na tym się nie kończy. Rola dyżurów rosła i w pewnym momencie stały się one, moim zdaniem, równie ważne dla portalu, co same piórka. Co miesiąc pojawia się u nas kilkadziesiąt opowiadań i byłoby trochę niegościnnie i niemiło, jakby zupełnie nikt ich nie czytał. Z pewnością obniżyłoby to popularność portalu, a przecież im nas więcej, tym weselej. Ten portal ma pewną markę na zewnątrz – tutaj czytają, tutaj komentują, tutaj pomagają. Prawdę mówiąc chyba ta marka znaczy więcej niż tak niedoceniane przez wielu piórka : )

 

c) Dlaczego Loża nie wypełnia dobrze swoich zadań?

 

Czy Loża przyznaje piórka? Przyznaje. To po cholerę drążyć temat? ; ) Jak już powiedziałem, piórka powinny być elitarne, powinny stanowić wyróżnienie, które przedstawia jakąś wartość dla osoby nagradzanej. Nie ma wśród nas osób ze znanymi nazwiskami, które przyciągałyby tłumy – nikt nie może powiedzieć, „ja jestem super znanym pisarzem, to siem znam”. Dlatego, Loże powinny stanowić osoby, które z jednej strony samym swoim zachowaniem, merytorycznym poziomem komentarzy, przekonają ludzi, że jednak się znają, a z drugiej strony osób takich powinno być jak najwięcej, żeby był pluralizm ocen. Obecnie staje się to właściwie niemożliwe. W Loży zostało 6 osób, od ponad roku wykruszają się kolejne i robią to coraz szybciej. Nowi Lożownicy bardzo szybko z niej uciekli. Większość tych, którzy mogliby godnie ich zastąpić od dawna deklaruje, że nie zrobi tego, bo nie ma czasu. Sytuacja przypomina zespół piłkarski, z którego uciekła połowa gwiazd, te, które zostały czują pogarszającą się atmosferę, a trener nie potrafi ściągnąć żadnych nowych gwiazd, bo nikt nie chce u niego grać. W końcu będzie więc musiał sięgać po rezerwowych graczy, a z nimi raczej nie doczeka się dobrych meczów :)

 

Jeszcze większy problem jest z dyżurami. By dobrze je wypełniać, Loża musi mieć wiele osób. A nie ma i mieć nie będzie, na co wszystko przecież wskazuje. Innymi słowy nie będzie dość lożowników, by sprawnie wywiązywać się z dyżurów, a to podkopuje również samą instytucję piórek, z powodów wspomnianych wyżej.

 

Zupełnie inną kwestią, która dla wielu z was nie istnieje, jest wewnętrzna organizacja Loży. A ta leży. Bywa tak, że nawet najmniejsza decyzja zajmuje tydzień. Te większe zmiany są debatowane miesiącami, tylko po to, by potem zostało, jak jest.

 

Dyżury dwa dni w tygodniu, nominacje, samoorganizacja – zadań lożownika jest wiele i uwierzcie mi, że zajmują one naprawdę dużo czasu w życiu człowieka. Na dłuższą metę, jeśli pracujesz/studiujesz, lubisz mieć życie towarzyskie a w dodatku znaleźć jeszcze trochę czasu na samorozwój – będziesz miał duże kłopoty ze spełnianiem tych obowiązków. A więc albo masz dużo wolnego i jakoś to sobie ogarniesz, bo lubisz, albo zaczniesz się wypalać i zniechęcisz do portalu. Czy jest sens, by ochotnicy tak się męczyli? Nie ma.

 

2. Alternatywy dla Loży

 

a) Jeśli chodzi o dyżury, to Dyżurujący raz w tygodniu pokazali już, że taka forma jest o wiele lepsza. Zgłosiło się dużo osób, ci, którzy dyżurują od jakiegoś czasu spokojnie wyrabiają normę, nikt nie narzeka, nie zgrzyta zębami. Innymi słowy jedno z zadań Loży jest już de facto przejęte przez inną grupę ludzi, która radzi sobie z nim o wiele lepiej. Dzięki temu, że jest wielu chętnych, niemal każdy dzień jest pokryty trzema osobami. Nawet przy 50% normie, to wystarczające, by teksty doczekiwały się komentarzy. A jak widzę, sporo Dyżurujących wyrabia zdecydowanie więcej niż normę. Dzięki temu, że jest wielu chętnych, autorzy mogą liczyć na bardzo zróżnicowane opinie.

Zatem – nikt nie jest obciążony ponad miarę, a cel dyżurów jest w pełni realizowany.

Pytanie brzmi: po co więc Loża i jej dwudniowe dyżury? Czy nie warto z nich zrezygnować, nie warto włączyć Loży do Dyżurujących, tak by czytała sobie opowiadania tylko z jednego dnia w tygodniu? Czy wartościowe osoby, które wcześniej zrezygnowały z Loży przez nadmiar obowiązków, nie będą chciały znów przydać się społeczeństwu i dołączyć do Dyżurnych? Czy dzięki takiemu rozwiązaniu nie wykorzystamy ich chęci i zapału, które umarły po doświadczeniu z Lożą? Czy nie oszczędzimy tego rozczarowania następnym, którzy byliby chętni wypełniać dyżury?

 

Jak na razie z tych, którzy wyszli z Loży, do Dyżurujących zgłosiliśmy się Joseheim i ja. Przyznam, że nie narzekamy, a wręcz przeciwnie :) Parę lat temu miałem wielki zapał do komentowania, uwielbiałem atmosferę panującą pod tekstami i czytanie opowiadań sprawiało mi przyjemność. Po tym, jak wyszedłem z Loży, obrzydzała mnie myśl, bym miał czytać jakieś opowiadanie. Nie tykałem się żadnych, w NF czytając tylko publicystykę i mniej chętnie sięgałem nawet po powieści. A teraz być może znowu będę komuś przydatny, o ile w ogóle to możliwe ; ) Wydaje mi się, że wielu byłych lożowników może mieć podobnie.

 

By dyżurować, nie potrzeba mieć nie wiadomo jakiego doświadczenia i rozpoznawalności portalowej. Wydaje mi się, że obecne wymagania wystarczają, by odsiać ludzi albo niezbyt obytych z portalem albo potencjalnych grafomanów lub trolli.

Nie należy zatem ani ograniczać liczby możliwych Dyżurujących ani postulować utrudnienie dostania się w ich szeregi.

 

b) Nominacje

Rozdzielenie nominacji i piórek jest ciekawym, wartym rozważenia pomysłem. W takim wypadku, zarówno dyżurujący nie musieliby przejmować się jakimiś tam nominowanymi tekstami i głosowaniem nad nimi, jak i ci, którzy głosują, nie musieliby zaprzątać sobie głowy dyżurami. Podział obowiązków sprawiłby, że żadna ze stron nie przemęczałaby się tak, jak obecna Loża.

Elektorami zdecydowanie powinny zostawać osoby o większym zaufaniu niż przeciętny użytkownik, tak by nominowali czuli, że nie wybrał ich nikt przypadkowy. Innymi słowy, piórka powinna przyznawać swoista portalowa elita. Najlepsi z najlepszych. Nie powinno ich być zbyt mało – bo to jednak grozi zbyt skromnym pluralizmem, nie powinno ich być też zbyt dużo – by na pewno byli to sami najlepsi. Z całą pewnością muszą to być osoby zarówno obyte z portalem jak i językiem polskim, obowiązkowe, grzeczne, itd. :)

Można rozważyć scenariusz, który był podnoszony – zostawić piórka obecnej Loży i niech sama się poszerza, jeśli chce. Pomysł niby dobry, bo z całą pewnością nie ma w niej przypadkowych osób, a ci, którzy są, to ludzie doświadczeni. Pojawia się pytanie, czy oby na pewno chcemy utrzymania zasady kooptacji? Kiedyś stworzyła ona poważny problem. Z drugiej strony, w mojej ocenie, Loża zapobiegła parokrotnie dostaniu się w jej szeregi ludzi, którzy (jeszcze) nie nadawali się do pracy w jej składzie – można zatem powiedzieć, że Loża była i jest bardziej ostrożna niż wszyscy użytkownicy, którzy nieco bardziej pochopnie byliby w stanie rzucać nickami osób, ich zdaniem godnych dołączenia do Loży.

Ale należy zadać sobie pytanie – czy skoro głosować nad nominacjami powinni sami najlepsi, to czy nie powinni być oni wybierani przez użytkowników? Czy system kadencyjności nie jest wart rozważenia?

 

c) Łączenie dyżurów i nominacji.

Nie widzę przeciwwskazań. O ile będzie to dobrowolna decyzja danego użytkownika, to czemu nie? On sam wie, co jest dla niego najlepsze, jeśli chce mieć więcej roboty i uważa, że jej podoła, to po co mu tego zabraniać? Im więcej dyżurujących tym lepiej dla wszystkich :)

 

3. Udział w nominacjach szerokiego grona użytkowników

 

Na początku wspomnę, że o ile moja pamięć mnie nie myli i nie chce mi przypisać więcej, niż w rzeczywistości mi się należy, to poza wymyśleniem i zakładaniem comiesięcznych wątków służących do nominacji użytkowników, zarówno sformalizowanie zasad, na jakich to się odbywa, a potem rozszerzenie liczby głosów do dwóch – wszystko to wyszło ode mnie.

 

Wątki założone były, jak wiecie z krótkiej historii Loży, w zupełnie innych warunkach. Wtedy Loża działała nie wiadomo jak i były w niej raczej przypadkowe osoby.

Głosy użytkowników na późniejszym etapie miały oddać część władzy nad piórkami w ręce zwykłych użytkowników, tak, by piórka odzwierciedlały nieco więcej, niż tylko zdanie 10 osób w Loży, uwzględniając „nastroje społeczne”.

 

Czy jednak w warunkach, gdy mamy blisko 20 osób dyżurujących i Lożę, nadal jest potrzeba dla głosów od użytkowników? Czy mamy za mało osób, które są lub będą decyzyjne w sprawach nominacji? Śmiem twierdzić, że nie. Wydaje mi się, że najlepszym systemem jest ten, który mówi, że nominować mogą tylko osoby dyżurujące. Chcesz mieć wpływ na to, co będzie nominowane? Dołącz do dyżurów. Dyżurni mają jednak nieco lepsze rozeznanie niż przeciętna, nie czytająca wiele osoba, co pozwala im ostrożniej nominować.

Oddawanie nieograniczonej liczby głosów wszystkim wydaje mi się zupełnie abstrakcyjnym i nieprawdopodobnym pomysłem – bo multikonta, bo zbyt małe doświadczenie, bo żadne rozeznanie.

 

4. Dyżurujący a głosowanie

 

Ostatnią rzeczą do rozważenia jest to, czy dyżurujący powinni głosować i jeśli tak, to do jakiej granicy. Jeśli chcemy elitaryzować piórka i powołać do przyznawania ich „najlepszych z najlepszych” to oczywiście nie może to być 30 osób. Zatem albo dyżurni będą mieli tylko kompetencję do nominowania albo należy rozważyć jedynie minimalny głos – tak, jak to jest teraz. Przy czym, moim zdaniem, jeśli dyżurujący będą mogli głosować na tak, powinni też móc zagłosować na nie.

 

 

To tyle ode mnie :)

Ładny post, berylu :)

 

Po przeczytaniu wszystkiego muszę stwierdzić, że propozycja beryla, ta pierwsza, na samej górze, jest najbardziej przejrzysta i najprostsza. Bo po co komplikować?

Więc:

– dyżurujący dyżurują i nominują (2 głosy wymagane do nominacji wydają się ok),

– wśród dyżurujących jest grupka, która wysuwa propozycje piórek spośród nominowanych tekstów,

– zwykli śmiertelnicy nie nominują.

 

Co do ostatniego punktu: był kiedyś temat z polecaniem opowiadań do nominacji, gdzie należało podać link. Proponuję zamiast tego wprowadzić temat, gdzie osoba, która nominować nie może, a bardzo by chciała, musiałaby napisać recenzję (mini recenzję, nie za długą, nie za krótką), uzasadniając swój punkt widzenia. Wtedy pałeczka trafia w ręce dyżurujących, którzy do tekstu mogliby zajrzeć i nominację dać lub nie – wedle ich uznania.

Dobrze by też było, gdyby na teksty z tylko jednym głosem do nominacji uwagę zwracali dyżurujący z innych dni, aby niczego dobrego nie przegapić.

"Prawdziwie wspaniałego pisarza poznasz po tym, że pisze książki" - Paulo Coelho

– Machaj mocniej – krzyknął orzeł do pingwina – Wydaje mi się, że wiem, co mówię, bo wynika to z doświadczenia. (sorry, nie mogłem się powstrzymać)

Tak się wzruszyłem historią rozgoryczonego użytkownika o nicku Beryl, że z trudem byłem w stanie doczytać ;)

Strasznie to przegadane. Czytam i czytam i nie mam pojęcia, o co tak właściwie autorowi chodzi. Dałoby radę puścić jakiś konspekt z wnioskami/propozycjami? Ja durny jestem, – to raz. Dwa – tak byłoby chyba przejrzyściej. 

Nie biegam, bo nie lubię

Już za samą długość posta powinieneś, Beryl, zostać przedstawiony do jakiegoś odznaczenia ;-) Osobą sprawą, istotną z mojego punktu widzenia, jest maksymalna ilość piórek w danym miesiącu (pięć maks? trzy/podium za każdy miesiąc? byłby chyba za tym drugim rozwiązaniem). Nie chodzi o to, że się migam czy coś, ale przy większej liczbie Dyżurujących naturalną tendencją będzie zapewne większa liczba opowiadań wyróżnianych; a jak piórka pójdą w hurt, to ich znaczenie zacznie się dewaluować.

 

Nie wiem czy wyróżnionych będzie więcej, skoro nominacje w dalszym ciągu będą szły pod głosowanie. No i czasem zdarzyć się może więcej fenomenalnych tekstów, więc nie krzywdźmy ich ograniczeniami. Jest przecież biblioteka, która też jest swego rodzaju wyróżnieniem, choć nieco mniejszej wagi ;)

"Prawdziwie wspaniałego pisarza poznasz po tym, że pisze książki" - Paulo Coelho

Obecny system jak dla mnie jest spoko, z proponowanych zmian najbardziej podoba mi się pomysł Unfalla z poprawkami Morgiany.

No rest for the Wicked

Hm, dla mnie opcja rozdzielenia dyżurów i głosowania piórek też wydaje się coraz bardziej sensowna. 

 

Beryl surprise

 

 

Na początku pragnę zaznaczyć, że nadal podoba mi się pomysł z powołaniem elektorów.

Jednak zastanówmy się jeszcze nad opcją pozostawienia loży. 6 osób to bida i nyndza, ale gdyby rekrutacja odrobinę Nas zasiliła, mogłaby dalej funkcjonować.  Wydaje się to opcją szybszą i mniej problematyczną. Do rozwiązania pozostaje tylko kwestia “odciążenia” loży. Wydaje się, że mniej osób, to więcej pracy. Niekoniecznie. Nadal uważam warty rozważenia, mój pomysł na temat elastycznych dyżurów. Jak beryl zauważył, ochotniczych dyżurnych jest sporo, więc i z brakiem odzewu na portalu problemu nie ma. Loża mogłaby czytać teksty, gdzie:

– komentarzy jest niewiele (ot, od samych ochotniczych dyżurnych)

– tekst ma już jakieś pkt. do biblioteki. Czyta i pomaga (lub nie) tekstowi wskoczyć do biblioteki.

– wspomniani wcześniej nowicjusze, którzy potrzebują pomocy.

– inne propozycje...

 

Komentarz loży stanie się bardziej elitarny (oczywiście nie zabraniam loży czytać choćby i wszystkich tekstów) i przynoszący jak największą korzyść Autorom i funkcjonowaniu portalu.

Piórka to byłoby główne zadanie loży. Nominacje bez zmian.

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Wróciłam ze strefy bez zasięgu, pół dnia czytałam wszystkie wpisy w tym wątku i też się wtrącę.

 

Generalnie zgadzam się z Berylem i jego “małym” podsumowaniem. Tylko z jedną rzeczą nie tak do końca (chyba, że coś źle zrozumiałam). 

Rozumiem elitarność piórek i zgadzam się z tym, że gdyby każdy użytkownik mógł nominować/głosować, to nastąpi dewaluacja. Jednak pozostawiłabym zwykłym użytkownikom (nie dyżurującym) możliwość zgłaszania tekstów wraz z komentarzem uzasadniającym (coś jak pomysł Bravincjusza). Te zgłoszenia niekoniecznie musiałyby się przekładać na głosy, ale wskazywałyby Loży, że jest coś co się czytelnikom szczególnie podoba i dodatkowo zmalałaby możliwość, że jakieś dobre opowiadanie by umknęło niezauważone. A i tak ostateczna decyzja co do piórka pozostałaby w gestii Loży.

 

Edycja: z powodu nagłego przypadku (od tygodnia tylko to mnie spotyka), musiałam urwać w trakcie pisania. Straciłam przez to wątek, ale z grubsza chyba jasno wyraziłam, co miałam na myśli. Pozostaje mi tylko dodać na zakończenie, że pomysł, by obowiązkiem Loży było jedynie przyznawanie piórek, a nie dyżury, uważam za trafiony. I stwierdzam to bez żadnego doświadczenia, a jedynie z użyciem wyobraźni i empatii, (ok, jedyne moje doświadczenie to czerwcowo-lipcowy konkurs komentarzowy, który i tak tylko w części może odzwierciedlać ogrom obecnej pracy Loży).  Zwłaszcza że Dyżurnych jest już spora gromada, a przecież czytać i komentować i tak może każdy wedle uznania i wolnego czasu. I tak, zgadzam się, że w proponowanej formule w Loży nie powinny znaleźć się osoby przypadkowe.

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

No to ja rzeknę tylko, że pomysł z oddzieleniem dyżurów od głosowań nad nominacjami dalej wydaje mi się dobry. I zgadzam się z Berylem, że musiałoby to być ciało złożone z użytkowników nieprzypadkowych, za to cieszących się sporym zaufaniem. Żeby nie dało się marudzić, że obowiązków mają mało, a zależy od nich dużo. ;) No i zwłaszcza z podobno coraz wyraźniejszym widmem e-zina na horyzoncie.

Przeciągły strumień  monologu Beryla zdaje się rozpędził rozjuszonych dyskutantów :)

Aha, oddzielenie dyżurów od głosowań jam, nie chwaląc się ;) Ale pewnie zaraz okaże się, że nie :)

 

No tak. Prośba o konspekt przemyśleń, skierowana do Beryla, nie spotkała się z aprobatą. Zatem, chcąc nie chcąc, osobiście takowy poczyniłem. Czy mi to pomogło w zrozumieniu przesłania – nie jestem pewien ;)

Generalnie, gdyby mnie pytano, w całym tym enigmatycznym wyjaśnieniu, chodzi m.in. o rozpędzenie obecnej Loży i nabór świeżej krwi. Inaczej – powiew sreb świeżości.

Brak też informacji o sposobie, w jaki zostaną wysunięte z Dyżurujących kadry przyszłych Elektorów. 

Dlaczego wysnuwam, jak zwykle, padalcze przypuszczenia? Bez powodu. Wszystkie poboczne postulaty skądinąd ciekawe, można by wprowadzić bez specjalnych rewolucji. Zresztą sami oceńcie. Kogo pragnie pozbyć się Beryl i dlaczego, pozostawiam waszym niecnym przypuszczeniom ;)...

 

“Chciałbym na wstępie zauważyć, że to, co poniżej napiszę, to sytuacja z mojej perspektywy i oczywiście ocena tego, co napisał Beryl,  może być różnie interpretowana. Niby oczywiste, ale zawsze warto to zastrzec” :) 

 

1. Do czego potrzebna była nam Loża i dlaczego obecnie nie wywiązuje się dobrze ze swoich zadań? 

 

a) Krótka historia Loży 

 

Tę, dobrze podsumowuje jedno z ostatnich zdań: jakiś czas później niejaki beryl postanowił zaproponować Loży spisanie zasad i od tej pory wszystko szło bardzo dobrze. 

 

b) Zadania Loży 

 

 – przyznawanie piórek 

 – dyżurowanie – równie ważne jak to pierwsze, a może i bardziej, bo buduje markę portalu "na zewnątrz". 

 

c) Dlaczego Loża nie wypełnia dobrze swoich zadań? 

 

Pójściem na łatwiznę byłoby stwierdzenie, że Beryl stwierdza, iż Lożanom narzucono zbyt wiele obowiązków i  to doprowadziło do kryzysu.  

Natomiast jest kilka ciekawych uwag typu:  

 – loże powinny stanowić osoby, które z jednej strony samym swoim zachowaniem, merytorycznym poziomem komentarzy, przekonają ludzi, że jednak się znają, a z drugiej strony osób takich powinno być jak najwięcej, żeby był pluralizm ocen. Obecnie staje się to właściwie niemożliwe.  

 – Zupełnie inną kwestią, która dla wielu z was nie istnieje, jest wewnętrzna organizacja Loży. A ta leży. 

 

2. Alternatywy dla Loży 

 

a) 

 – Dyżurujący – ta formuła się sprawdza i wyrabia limity. 

 

No i chyba dotarliśmy wreszcie do clue (uff):

 

Po co więc Loża i jej dwudniowe dyżury? Czy nie warto z nich zrezygnować, (znaczy, by nie było wątpliwości z Loży i dyżurów) nie warto włączyć Loży do Dyżurujących, tak by czytała sobie opowiadania tylko z jednego dnia w tygodniu? Czy wartościowe osoby, które wcześniej zrezygnowały z Loży przez nadmiar obowiązków, nie będą chciały znów przydać się społeczeństwu i dołączyć do Dyżurnych? Czy dzięki takiemu rozwiązaniu nie wykorzystamy ich chęci i zapału, które umarły po doświadczeniu z Lożą? Czy nie oszczędzimy tego rozczarowania następnym, którzy byliby chętni wypełniać dyżury? 

 

(Od aótora komentu: Wielu, w tym i ja, użytkowników zaproponowało to rozwiązanie. Njuans tkwi w pytaniu: dalczego po prostu nie odjąć Loży obowiązków, zamiast burzyć wypracowany system? Czy wartościowe osoby, które wcześniej zrezygnowały z Loży przez nadmiar obowiązków, nie będą chciały znów przydać się społeczeństwu i dołączyć do Dyżurnych Lożan

 

- Z tych, którzy wyszli z Loży, do Dyżurujących zgłosiliśmy się Joseheim i ja – Ale do kogo? Ciekawe, bo nie widziałem jeszcze ogłoszeń o naborze do nowego systemu. Inni którzy wystąpili z Loży wiedzieli o naborze? Czyżby sprawa była przesądzona? 

 

– Dalej sprawy dość niejasne: Rozdzielenie nominacji i piórek jest ciekawym, wartym rozważenia pomysłem. gdyż dyżurujący nie musieliby przejmować się jakimiś tam nominowanymi tekstami,i (…) ci, którzy głosują, (chyba elektorzy przyp. aótor) nie musieliby zaprzątać sobie głowy dyżurami." 

 

Piórka powinna przyznawać swoista portalowa elita.(do Dyżurujących zgłosiliśmy się Joseheim i ja​ , przyp aótor) Najlepsi z najlepszych. Nie powinno ich być zbyt mało – bo to jednak grozi zbyt skromnym pluralizmem, nie powinno ich być też zbyt dużo – by na pewno byli to sami najlepsi. Z całą pewnością muszą to być osoby zarówno obyte z portalem jak i językiem polskim, obowiązkowe, grzeczne, itd.  

(od aótora komenta:  czy tak właśnie nie było? Kryterium grzeczności jest dość enigmatyczne).

 

– czy skoro głosować nad nominacjami powinni sami najlepsi, to czy nie powinni być oni wybierani przez użytkowników? Czy system kadencyjności nie jest wart rozważenia? 

(od aótora komentu: Yeap! – sam to pierwszy “zapostulowałem”,  a nie, nie pierwszy ;)

 

c) Łączenie dyżurów i nominacji. 

 

– Ani widu ani słychu przeciwskazań 

 

3. Udział w nominacjach szerokiego grona użytkowników: 

 

nominować powinny tylko osoby dyżurujące. Chcesz mieć wpływ na to, co będzie nominowane? Dołącz do dyżurów. 

– Oddawanie nieograniczonej liczby głosów jest abstrakcyjnym i nieprawdopodobnym pomysłem – bo multikonta, bo zbyt małe doświadczenie, bo żadne rozeznanie. 

 

4. Dyżurujący a głosowanie 

 

 – Powinni mieć kompetencję do nominowania albo należy rozważyć jedynie minimalny głos

 

 

Uff, było ciężko zachować pozory obiektywności. Mam nadzieję, że ta, jakże mrówcza praca, cokolwiek komu ułatwi.

 

 

 

Nie biegam, bo nie lubię

Corcoranie, widzę, że bardzo zależy Ci na byciu pierwszym, ale jak – może tym razem, uważnie – przeczytasz komentarze, to się okaże, że jednak nie byłeś pierwszy :) Proponuję zacząć od pewnego komentarza Nazgula, a potem mojego, tuż pod nim.

Podsumowanie ujdzie, przy czym nie wiem, czy tam, gdzie wyrażasz brak zrozumienia naprawdę nie rozumiesz, czy znowu silisz się na jakieś marnej jakości próby bycia złośliwym. Rozumiesz, czasem trudno mi to rozgraniczyć.

Podsumowanie ujdzie ...

Ufff x 2. Bałem się tego momentu.

 

 

Nie biegam, bo nie lubię

A ja do końca będę walczył, żeby zwykli użytkownicy mieli coś do powiedzenia w sprawie tego, co uważają za dobrą literaturę. Najlepiej, na obecnych, nie zmienionych w żaden poważny sposób zasadach: nominacja poparta rzeczowym komentarzem pod opowiadaniem i dziękuję. Do tego kilka głosów kulegów i kuleżanków, spełniających pewne warunki formalne, by tekst faktycznie dostał nominację, i dawaj go Loży pod nosy. Dokładnie tak, jak jest teraz. Po co wywalać coś, co działa świetnie i zastępować uboższą, bardziej problematyczną wersją?

Po pierwsze, ograniczając liczbę osób mogących nominować, zrobilibyśmy krzywdę wszystkim publikującym to autorom, a to z pewnością odbiłoby się na samym portalu. Im więcej osób ma możliwość odsiać dobre teksty, tym mniejsza szansa, że one gdzieś tam przepadną. Odbierając aktywnym, ale nie mającym czasu na dyżurowanie albo z innego powodu niechętnym tej działalności użytkownikom prawo głosu, skrzywdzimy ich jeszcze bardziej. A nie dość, że skrzywdzimy, to dodatkowo wkurzymy, co też raczej dobrze nie wpłynie na relacje na portalu. Wiem co mówię, bo  sam będę Pierwszym Wkurzonym: aktywnie, chętnie i najlepiej jak potrafię staram się pomagać innym, błaznuję, żeby było weselej, czytam, komentuje, nominuję do piórek, glosuję na bibliotekę, sam coś raz czas wrzucę, aktywnie biorę udział w życiu portalu, współorganizuję konkursy, z własnej, pustawej kieszeni funduje nagrody, no i co najważniejsze, świetnie się tu czuję, bo same zajebiste ludzie w około, bo fajna atmosfera, bo kupa ciekawych tekstów do poczytania, bo wciąż coś się dzieje, bo można się uczyć i rozwijać... ale nie zamierzam wstępować ani do Loży, ani do Dyżurnych czy tam Elektorów, więc moja zdanie ma się tu zupełnie nie liczyć?

I w imię czego to wszystko, bo nie rozumiem? W jaki sposób to, że spora grupa użytkowników dostrzega jakiś tekst i uznaje go za perełkę wartą piórka, miałoby prowadzić do dewaluacji tego odznaczenia? Moim zdaniem, jest raczej odwrotnie. Czy może chodzi o to, iż może być za dużo tekstów nominowanych? Z tego co kojarzę, największa ich liczba w danym miesiącu – przynajmniej odkąd na poważnie interesuję się tematem – oscylowała koło dziesięciu, może ciut ponad. Biorąc pod uwagę, że Loży odpadną dyżury (bo trzymam się wizji, w której dyżury zostają na głowie Bezimiennych), to wcale nie jest dużo. Zwłaszcza, że tutaj nie nominuje się byle czego, więc i obowiązek raczej ciężko nazwać niemiłym.

Problemem jest więc to, że nominować mógłby jakiś przykładowy Sapkowski2006, którego nikt nie zna? A niech sobie nominuje (kiedy już da się poznać, bo są przecież pewne wytyczne). W końcu też ma swój gust i chyba wie, co mu się podoba. Ale żeby tekst faktycznie został nominowany, ze zdaniem naszego potencjalnego Sapka muszą zgodzić się jeszcze inni, czyli bardziej “zaufani” użytkownicy.

Bo w potencjalne trolle i multikonta, choć wierzę na słowo, to jednak nie widzę powodów, by nagle zacząć się ich bać bardziej niż do tej pory. Rozumiem, że przy demokracji bezpośredniej faktycznie mógłby zaistnieć problem, ale w obecnych warunkach? Wszak, relatywnie w całym systemie wielkich zmian – przy utrzymaniu ich obecnego kierunku, a na to się przecież zanosi – nie będzie. A przecież na chwilę obecną system sprawdza się świetnie i jakoś nie najeżdżają nas żadni barbarzyńcy.

Nie mówiąc już o tym, że opowiadanie faktycznie dostało Piórko, musi jeszcze przejść przez sito Loży.

 

Peace!

 

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

No dobrze, a zatem, kto popiera wariant rozdzielenia grupy dyżurujących od grupy elektorów na następujących warunkach:

– dyżurujący działają jak dotychczas (http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/13016),

– dyżurujący mają uprawnienie do nominowania tekstów dwoma głosami,

– elektorzy głosują nad każdym nominowanym przez dyżurujących tekstem,

– elektorzy sami mogą nominować tekst (w takim wypadku, oczywiście nominacja elektorska = jeden głos na tak),

– ta sama osoba może być zarówno dyżurującym jak i elektorem (w takim wypadku, oczywiście, ona nie liczy się do dwóch wymaganych głosów potrzebnych do nominacji, bo jej nominacja, jako elektora, oznacza automatycznie poddanie tekstu pod głosowanie i jeden głos na tak),

– użytkownicy spoza dyżurujących oraz spoza elektorów nie mogą nominować, co nie przeszkodzi w stworzeniu odpowiedniego tematu, w którym będą mogli zwracać uwagę dyżurujących oraz elektorów, na teksty ich zdaniem godne uwagi.

 

Jeżeli przyjmiemy ten system, to tak właściwie nie trzeba będzie wiele zmieniać. Dyżurujących już przecież mamy, a chętni członkowie Loży będą mogli zwyczajnie do nich dołączyć. Trzeba będzie tylko ustalić, czy zostawiamy takie kryteria dołączania oraz wyrzucania z dyżurujących, jakie już są, czy coś wymaga tu zmiany. I czy elektorzy, na wzór Loży, mają przegłosowywać kandydatury czy jednak uniezależnimy zmiany w składzie dyżurujących od ich zdania.

Drugą zasadniczą kwestią będzie skład elektorów. Jak do tej pory wymieniono dwa pomysły: albo w ich miejsce wchodzi obecna Loża albo urządzamy głosowanie użytkowników, którzy to dopiero wybiorą elektorów.

 

Jeśli chodzi o moje zdanie w kwestiach poddanych pod wątpliwość:

Wolałbym zostawienie obecnych zasad przyjmowania do dyżurujących, łącznie z tym, by kandydatury przegłosowywali elektorzy. Tak na wszelki wypadek.

Wolałbym, by zamiast z automatu robić z obecnej Loży elektorów, zdecydować się na wybory. Dziewięć miejsc, każdy użytkownik ze stażem minimum 3 miesiące podaje swoich dziewięciu kandydatów, podliczamy głosy, elektorami zostaje te 9 osób, które uzyska najwięcej głosów. Kadencja roczna, potem znowu głosowanie. Tak, by to stali bywalcy mogli wybrać swoich faworytów. Bo i mandat do sprawowania funkcji większy i jakaś kontrola oddolna jest.

Ponieważ zawiesiłem się nieco podczas pisania swojego komentarza i zająłem czym innym, a strony nie odświeżałem, nie przeczytałem komentarza Cienia.

 

Jeśli o mnie chodzi, to podtrzymuję zdanie, by użytkownicy nie mogli nominować oraz głosować. Argumenty wyżej, nic się nie zmieniło :P

A ja się znów wtrącę z dziesięciostopniową skalą ocen. Nie zawsze będzie to miarodajne, ale pomyślmy tak – ta dziesięciostopniowa skala dla zwykłych użytkowników, dalej pałeczkę przejmowaliby elektorzy. Taka średnia z ocen na pewno ułatwiłaby skupienie się na najlepszych tekstach.

And one day, the dream shall lead the way

Ze wszystkim na tak, prócz odbierania zwykłym użytkownikom prawa nominacji do piórek. Argumenty wyżej, nic się już nie zmieni.

Można jakoś zaostrzyć kryteria takiej nominacji (podniesienie liczby głosów, by uzyskać TAKA/podniesienie liczby TAKÓW, by były wiążące), ale odbierać nam do niej prawo, to totalny nonsens jak dla mnie.

Reszta jest logiczna, prosta i powinna w sumie działać, więc popieram.

 

Peace!

 

EDYTKA:

Rex, ale ile osób w ogóle używa tych ocen jeszcze? Moim zdaniem na tyle mało, że nie ma co sobie tym zawracać głowy w tej chwili. Zwłaszcza, że bez brajta i tak nie da się zmienić tego systemu.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Drugą zasadniczą kwestią będzie skład elektorów. Jak do tej pory wymieniono dwa pomysły: albo w ich miejsce wchodzi obecna Loża albo urządzamy głosowanie użytkowników, którzy to dopiero wybiorą elektorów.

Dżiz, dzięki... wreszcie... ciężko się z Tobą gada, Berylu.

 

Czyli podsumowując: 

 

Wszystko prawie po staremu, poza tym, że:

 

  1. Ci, którzy nie Dyżurują, tracą prawo do nominacji tekstów. 
  1. Powstanie osobny wątek na polecanki zgłoszone przez “niezrzeszonych”
  1. Loża pozostaje lożą. Poza tym, że zwie się “elektorami” i odpadają jej dyżury. No i, być może,  składa się z nowych , wspaniałych członków.Tak z ciekawości, czy Ty i Joseheim, macie zamiar kandydować do loży w razie przejścia postulatu o wyborach?

 

 

Nie biegam, bo nie lubię

A ja się powtórzę – "zwykli" użytkownicy nadal powinni mieć wpływ na nominację (nie trzech to pięciu), a w procesie przyznawania piórek powinni w jakiś sposób uczestniczyć ci, którzy piórka już mają. Dlaczego nie zdać się na zdanie tych, którzy sami pisać umieją?

Hmmm...

Bo wśród nich jesteśmy ja i Corcoran?^^

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Myśmy wewnątrz loży zaczęli dyskutować nad obecną sytuacją. Za parę dni wyrazimy kolegialną opinię w temacie.

I po co to było?

Cieniu, gratuluję przenikliwości! ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Uprzejmie proszę mnie nie wliczać w żadne zbiory ;)

Nie biegam, bo nie lubię

Tak z ciekawości, czy Ty i Joseheim, macie zamiar kandydować do loży w razie przejścia postulatu o wyborach?

Przecież pisałem, że według mojego pomysłu to ludzie wybierają. Bez kandydatur. Trudno zatem, bym planował kandydowanie, skoro kandydowania nie przewiduję... ; ) Ale nie bój się, nie wydaje mi się, bym miał zostać jednym z dziewięciu.

Jejku, ale gorąca dyskusja.

– jestem za zwolnieniem Loży, elektorów czy jak tam zwał od dyżurów, i zajęcia się tej grupy głosowaniem nad nominacjami do piórek i dodatkowym zgłaszaniem tekstów do nominacji

– za zostawieniem zasad dotyczących Dyżurujących jak tak dotychczas

– za dobrowolnym łączeniem obu funkcji

– za wyborami do Loży/Elektorów

– zdecydowanie przeciw odebraniu głosu użytkownikom, którzy nie dyżurują. Jak ma to być problem to można zwiększyć liczbę wymaganych nominacji do np 5 albo ustalenia minimalnej liczby skomentowanych przez zgłaszającego opowiadań.

”Kto się myli w windzie, myli się na wielu poziomach (SPCh)

No, to na razie: za wszystkim tylko ja, za wszystkim poza odbieraniem głosu użytkownikom Cień i AlexFagus. Corcoran się wypowiadał, ale w końcu nie wiem, co myśli :)

Mam nadzieję, że ludzie nie przerażą się długością dyskusji i postanowią zabrać głos ;)

beryl, mogę się mylić, ale, wbrew temu, co sugeruje jego nick, słowa tojestniewaznego są jednak ważne. Czy liczysz tylko głosy osób, który wypowiedziały się rzeczowo o całym projekcie?

 

I może warto by jednak przenieść głosowanie do nowego wątku?

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Łoboże, śledzę dyskusję, ale czasu nie ma, żeby się włączyć. Więc ja krótko – po całej debacie z wywracaniem całego systemu na głowę, aktualna propozycja beryla zachowuje dokładnie wszystko po staremu, z dokładnością do tego, że Loża nie dyżuruje (o ile nie chce). I luz, mnie się to podoba.

 

Tak jak Cień, Alex, tojestnieważne i mam wrażenie, że wcześniej inni, choć nie podejmuję się wyławiania ich z mrowia komentarzy, jestem przeciwny odbieraniu mocy sprawczej szarym użyszkodnikom.

Skoro prawie nie zmieniamy systemu, to nie wiem, dlaczego mamy zakładać, że nagle głosy szaroużytkownicze zmienią się w jakąś machinę przepychającą marne teksty. W końcu dotąd nią nie były.

ALE w odpowiedzi na to wysuwam propozycję: trzy głosy szarych użytkowników (oczywiście uzasadnione itd.) nominują tekst, ale nie dają mu automatycznego głosu na tak.

 

Nadal bez komplikacji, trzy stopnie: Loża wybiera spośród nominowanych tekstów, Dyżurujący łatwo nominują i głosują, szarzy użytkownicy nominują trudniej, ale nie dają głosów.

In the Land of Mordor where the Shadows lie. - W Mordorze, moc którego zwycięży niechciana. (J. Łoziński)

Corcoran się wypowiadał, ale w końcu nie wiem, co myśli :)

 

Nie wiem, co o tym myśleć. :) Ja tylko, że tak powiem, reasumowałem. Na pewno sądzę, że Nadregulatorka i Adam KB, powinni w uznaniu zasad zostać honorowymi elektorami, jeśli reforma w tej postaci przejdzie. I wejść do Loży bez głosowania. Właściwie jedynym kontrowersyjnym punktem jest, kto powinien nominować: czy Dyżuranci, czy wszyscy bez wyjątku. Wobec wyraźnie rysującego się sporu, przychodzi do głowy konsensus różnicujący wagę głosu – i tak koło rewolucji zatacza krąg ;D

Może zatem po prostu zmniejszyć “ważność” “szarego” głosu? Np do ¼?  Jako docenienie wysiłku Dyżurujących i zachęta do udziału w dyżurach.

Nie biegam, bo nie lubię

Ja właściwie też nie wiem do końca, co sądzić o odebraniu prawa do nominacji zwykłym użytkownikom. Najpierw uznałam, że co to szkodzi, by to prawo mieli. Ale potem pomyślałam, że skoro dążymy (słusznie), by dyżurujących było dużo, to tworzy się absurdalna sytuacja, w której osoby mające obowiązki w praktyce nie mają niemal żadnych praw. Bo – znowu słusznie – raczej zatrzymamy zasadę ograniczonej liczby TAKów, które mogą dać dyżurujący. Więc jeśli tych dyżurujących będzie ze 20-30, to, bądźmy szczerzy, głos poszczególnego dyżurującego, jeszcze przy założeniu, że głos będą mieli zwykli użytkownicy – ten głos będzie naprawdę minimalną rekompensatą. Tak mało motywującą, by brać na siebie jakiekolwiek obowiązki, że wręcz irytującą i demotywującą. W praktyce często po prostu będzie tak, że waga głosu dyżurującego z obowiązkami nie będzie się różnić od wagi głosu zwykłego użytkownika bez obowiązków.

 

Więc na teraz, chociaż z ciężkim sercem, raczej skłaniam się ku rozwiązaniu Beryla, czyli że zwykli użytkownicy nie mają prawa nominowania, natomiast oczywiście mogą polecać interesujące teksty w osobnym wątku. Ale będę czytać dyskusję i być może przekonają mnie jakieś kontrargumenty.

Nie wypowiadałem się na razie zbyt obszernie, bo do niedzieli siedzę w górach na urlopie i mam słaby dostęp do komputera, ale jeśli dyskusja nie umrze do tego czasu, wypowiem się bardziej szczegółowo w poniedziałek. Nie jestem może starym portalowym wyjadaczem, ale mam zamiar być tutaj dość aktywny w najbliższym czasie, więc mam nadzieję, że będziecie chcieli wysłuchać argumentów "świeżaka".

Na razie może warto się powstrzymać z różnymi głosowaniami. Loża wypowie się, jak widzi sprawę i wtedy będzie można odnosić się wprost do naszej propozycji. 

I po co to było?

Ok. Słusznie. Dałem się zwieść determinacji Beryla. ;) 

Nie biegam, bo nie lubię

Syfie, w tej debacie każdy jest równouprawniony i nie wydaje mi się, by inni musieli czekać z wyrażeniem swojego zdania, aż Loża – skoro postanowiła się wypowiadać jako całość – sama zabierze głos. W każdym razie, widziałem, że w dyskusji wzięliście udział Ty, vyzart, Nazgul i AdamKB. Z tego, co pamiętam, trzej pierwsi byli przychylni zmianom, Adam niekoniecznie. Jak zmieniliście system z wypowiadania się każdy osobno na “ustalmy wspólną linię”, to okej, ale nie powstrzymuj innych przed debatowaniem.

 

Wracając do głosowania:

Widzę, że spośród tych, którzy zdążyli zabrać głos, wszyscy poparli to:

– dyżurujący działają jak dotychczas (http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/13016),

– dyżurujący mają uprawnienie do nominowania tekstów dwoma głosami,

– elektorzy głosują nad każdym nominowanym przez dyżurujących tekstem,

– elektorzy sami mogą nominować tekst (w takim wypadku, oczywiście nominacja elektorska = jeden głos na tak),

– ta sama osoba może być zarówno dyżurującym jak i elektorem (w takim wypadku, oczywiście, ona nie liczy się do dwóch wymaganych głosów potrzebnych do nominacji, bo jej nominacja, jako elektora, oznacza automatycznie poddanie tekstu pod głosowanie i jeden głos na tak),

A spore kontrowersje i rozbieżność poglądów wywołał ten postulat:

– użytkownicy spoza dyżurujących oraz spoza elektorów nie mogą nominować, co nie przeszkodzi w stworzeniu odpowiedniego tematu, w którym będą mogli zwracać uwagę dyżurujących oraz elektorów, na teksty ich zdaniem godne uwagi.

Dlatego, proponuję by póki co odsunąć w czasie dyskusję o możliwości głosowania użytkowników. Najpierw zagłosujmy w sprawie pozostałych punktów propozycji. Jeżeli większość uzna ją za dobrą, to potem skupimy się na omówieniu szczegółów i wrócimy do sprawy głosowania/nominowania użytkowników.

 

EDIT:

ale jeśli dyskusja nie umrze do tego czasu, wypowiem się bardziej szczegółowo w poniedziałek.

Wątpię, by wszystko miło umrzeć/rozstrzygnąć się do tego czasu :)

to okej, ale nie powstrzymuj innych przed debatowaniem.

 

Po pierwsze – pokaż mi, gdzie powstrzymuję przed debatowaniem;

po drugie – rozmawiacie o pracy, którą my wykonujemy, więc nasza opinia ma jednak istotne znaczenie i można by na nią poczekać, zanim zacznie się robić dziwne głosowania o niejasnej mocy wiążącej. 

 

I po co to było?

Bardzo ciekawa dyskusja.:) Skłaniałam się do zdania Cienia, Alex i spółki, ale argument Ochy mnie przystopował. Czy Dyżurujący potrzebują marchewki do pełnienia dyżurów? Mogę mówić tylko za siebie – i po namyśle stwierdzam, że nie, nie potrzebuję specjalnego wyróżnienia, żeby podyżurować (jak już w końcu znajdę czas;)). Jednak pozostanę przy opcji Cienia, Alex i pozostałych.

Co prawda, niejasny się robi dla mnie system nominowania do piórek, bo utknęłam na  etapie: dyżurujący 2/3 punktu, szary użytkownik 1/3 punktu, Loża – 1 punkt – zgadza się? coś się zmieni? Czy to i tak nie jest tylko kwestia, czy dany tekst trafi do głosowania? Spoza Loży tekst może dostać maksymalnie 2 punkty, które bardzo rzadko przeważają szalę piórkową, więc właściwie cała decyzyjność leży w gestii Loży. Czy dobrze zrozumiałam?

Zmiana nazwy Loży wydaje mi się czystą (i niepotrzebną) kosmetyką... :)

 

Syfie, to o czym rozmawiamy ma istotne znaczenie dla wszystkich użytkowników, a nie tylko dla 6 osób, które obecnie zasiadają w Loży. Dlatego liczy się głos każdego stałego bywalca, a nie tylko obecnych członków Loży.

 

Co prawda, niejasny się robi dla mnie system nominowania do piórek, bo utknęłam na  etapie: dyżurujący 2/3 punktu, szary użytkownik 1/3 punktu, Loża – 1 punkt – zgadza się? coś się zmieni? Czy to i tak nie jest tylko kwestia, czy dany tekst trafi do głosowania? Spoza Loży tekst może dostać maksymalnie 2 punkty, które bardzo rzadko przeważają szalę piórkową, więc właściwie cała decyzyjność leży w gestii Loży. Czy dobrze zrozumiałam?

To był stary system. Rzucone wyżej propozycje trochę się różnią :) Przede wszystkim tym, czy “zwykli” użytkownicy w ogóle będą mogli nominować/głosować oraz czy dyżurujący będą mogli głosować. Istnieją tutaj rozbieżności opinii :)

 

Zmiana nazwy Loży wydaje mi się czystą (i niepotrzebną) kosmetyką... :)

Jeśli o mnie chodzi, to Loża może się nazywać Lożą. Zacząłem mówić o “elektorach” by w dyskusji rozróżnić obecnie działającą Lożę od proponowanego, nowego ciała decydującego o piórkach :) Więc to nie jest żadna propozycja nowej nazwy, a jedynie robocza nazwa, mająca ułatwić rozmowę.

Dlatego liczy się głos każdego stałego bywalca, a nie tylko obecnych członków Loży.

 

Głos w głosowaniu czy opinia. Serio, bo nie wiem, jak mamy się ustosunkować do sytuacji, kiedy powiedzmy 4 osoby oddadzą głos na opcję A, 3 na B – a potem organizator głosowania powie, że wygrała opcja A. 

Zaznaczam – my czytamy opinie użytkowników, wyrażone w tym wątku, i też bierzemy je pod uwagę ; )

I po co to było?

Berylu, dziękuję Ci, że pochylasz się nad moim kiepskim przyswajaniem zasad i propozycji.:) Wytłumacz mi jeszcze jedną rzecz, bo już się zamotałam: czy rozważamy możliwość, że Dyżurujący też mogą głosować na piórka? Czy to tylko kwestia nominowania (jak dawniej) – kto może lub nie? Bo to Elektorzy zajmowaliby się głosowaniem?

Dzień dobry, mili Państwo! Ja nazywam się SirBreckton i jestem tylko mającym 45 komentarzy, zarejestrowanym od roku użytkownikiem, którego nikt nie kojarzy, a moje osiągnięcia na portalu kończą się na opublikowaniu jednego tekstu, który wylądował w Bibliotece oraz na jednym głosie chcącym przyznać mu brązowe pióro (a głosowała Finkla, dziękuję raz jeszcze).

Proszę uniżenie o nie liczenie mojego głosu w ramach żadnych głosowań czy to o jasnej czy niejasnej mocy wiążącej. Pewnie i tak by go nikt nie liczył, ale co tam. Przyszedłem tutaj, by wyrazić swoją, jak sądzę, obiektywną opinię na temat tego, co tutaj zastałem. Temat, jak widzę, na czasie, więc się wypowiem. Uwaga. Wypowiadam się.

 

Po pierwsze, nazwa Loża jest idiotyczna.

Po drugie, nazwa elektorzy też jest idiotyczna.

Po trzecie, idiotyczne jest to, że grupa dorosłych ludzi nie potrafi zdecydować się i nazwać pełniących na portalu posługę dyżuroczytaczy i nazywa ich raz dyżurującymi a raz jakimiś bezimiennymi. Ludzie, ogarnijcie się. Wiecie ile zachodu trzeba, nawet przy ponadprzeciętnej inteligencji, jaką dysponuję, by się połapać o co wam chodzi?

Po czwarte, o ile dobrze rozumiem, Loża została kiedyś powołana przez naczelnego redaktora, a potem rządziła się sama sobą i tak od 5 lat, tak? No to gratuluję administracji strony czy tam redakcji pisma, bo chyba nie do końca rozróżniam.

Po piąte, tę całą Lożę, to powinna wybierać redakcja pisma czy tam administracja portalu. Przynajmniej przyklepywać każdą kandydaturę. W końcu kto tu, do cholery, rządzi?

Po szóste, widzę, że po piąte jest niemożliwe, ponieważ patrz historia Loży (gratuluję postu), oraz post z narzekaniami pana Unfalla w “Piórka za lipiec”.

Po siódme więc, to absurd by działała sobie tutaj jakaś Loża, która sama sobie prawo stanowi i nikt jej nie kontroluje. Czytając szanownego pana syfa widać to wyraźnie – my, nasza rola, nasza praca, nie głosujcie, nic o nas bez nas. Czyli: spieprzajcie stąd, podli użytkownicy, rewolucji wam się zachciało, my, Loża uważamy, że sobie dobrze radzimy, więc radzimy sobie dalej i nic wam do tego.

Gratuluję obywatelskiej postawy!

Po ósme, mądrzy ludzie powinni wziąć się za tą całą Lożę i ich pogonić, wybrać tego, kogo uważają i mieć możliwość kontroli. Do czego to podobne, by paru zwykłych użytkowników miała być lepsza niż wielu zwykłych użytkowników? I wy dopiero teraz o tym rozmawiacie? Ludzie kochane, w głowie mojej zakutej się to nie mieści.

Po dziewiąte, oskar dla pana Jakuba Winiarskiego za najlepsze umycie rąk od obowiązków w historii internetu. Nominacja dla obecnie rządzących za nie wtrącanie się i pozwalanie absurdowi trwać.

 

Azaliż rzekłem i więcej się do tej przydługiej dysputy państwa nie wtrącam. Chylę się nisko i uniżenie i wsiadam na koń, galopując czym prędzej w inną stronę.

Łojezu!

 

Czytając szanownego pana syfa widać to wyraźnie – my, nasza rola, nasza praca, nie głosujcie, nic o nas bez nas

 

Przecież loża to forma organizacyjna, do której na marginesie co i rusz zaprasza się chętnych do działania, tylko chętnych brak ; P

Dalej nie będę pisał, bo nie wiem, czy to na serio, czy trollowanie.

I po co to było?

Sir, problem w tym, że nikt tego nie kontroluje, bo nikt tego kontrolować po prostu nie chce. Od czasu do czasu pojawiają się głosy, jak loża i w ogóle strona powinny funkcjonować, ale płyną one od użytkowników, których rola kończy się na rzuceniu pomysłem. Bo robić nie ma komu. Redakcja NF natomiast pracuje nad pismem NF. Obowiązku prowadzenia strony i interakcji ze społecznością nie mają. Bo skoro szefostwo Prószyński Media uznało, że nie trzeba, to jest jak jest.

"Prawdziwie wspaniałego pisarza poznasz po tym, że pisze książki" - Paulo Coelho

Tak jak Cień, Alex, tojestnieważne i mam wrażenie, że wcześniej inni, choć nie podejmuję się wyławiania ich z mrowia komentarzy, jestem przeciwny odbieraniu mocy sprawczej szarym użyszkodnikom.

Podobnie jak rooms, po rozważeniu kontrargumentu Ochy, popieram powyższe stwierdzenie. Taki, kuhwa, jestem społecznik ;-)

 

Beryl – ładny, długi post, poprzemieszany i poplątany, ale ma wszystkie informacje. Ubawny post Sir Brecktona pokazuje, jak sytuacja wygląda dla kogoś z zewnątrz ;-)

 

Jeśli będę miał czas, idac tropem Corcorana (Tfu! nie wierzę, że to robię! Tfu!), uproszczę to do paru obrazków.

 

Niezależnie od pomysłów, koncepcji, Lóż, elektorów, erektorów (prrrrr, ogierze!) – wydaje mi się, że będę potrafił sklecić zestaw pytań testowych, przez które każdy pomysł powinien przejść – dzięki temu ładnie będzie można wybrac sobie opcje, porównując. :-) Czas jednak mam ograncizony, więc nie obiecuję terminów – parę tematów czeka w kolejce.

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Ale błagam, do tematu wątku. Sir obiecał, że będzie galopował sobie dalej, zatem chyba nie ma sensu mu odpisywać (bez obrazy).

Syfie – jak głosy by się tak rozłożyły, to fiasko. Wydaje mi się, że jeżeli zdecydowana większość opowie się jedną z propozycji reformy, wtedy będziemy mówić, że to głos portalu i mam nadzieję, że Loża nie będzie robiła żadnych kłopotów i wolę ludzi uszanuje.

Zresztą, prawdę mówiąc – czy wy tam w Loży to tworzycie jakaś nową zajebiaszczą koncepcję, która wywróci do góry nogami tę dyskusję, oferując nowe, nie omawianie wcześniej możliwości, czy po prostu próbujecie wyrobić jedno, wspólne, kolegialne zdanie na temat tego, co tutaj padło i przedstawić z czym się zgadzacie, a z czym nie? Bo jeżeli to pierwsze, to rzeczywiście, warto z całym tematem i głosowaniem poczekać. Jeżeli tylko to drugie, to uważam, że powinniście osobno, każdy w swoim imieniu, wziąć udział w dyskusji i samodzielnie głosować za propozycjami. Bo tak czy inaczej, wasze głosy policzą się jako tylko wasze głosy, a nie podwójnie, bo jesteście w Loży, czy coś :P To jest ogólnoportalowa debata, gdzie każdy wyraża swoje zdanie i głos każdego jest równy. A i wypowiadają się tutaj też tacy, którzy w Loży byli, więc mają nie mniejszą od was wiedzę na temat tego, jak ona działa.

 

Wytłumacz mi jeszcze jedną rzecz, bo już się zamotałam: czy rozważamy możliwość, że Dyżurujący też mogą głosować na piórka? Czy to tylko kwestia nominowania (jak dawniej) – kto może lub nie? Bo to Elektorzy zajmowaliby się głosowaniem?

Ja również to bym przepchnął do załatwienia później. Najpierw ogóły później szczegóły :) Obie opcje są w grze. A tym czasem, najważniejsze jest to, czy chcemy zmian “co do ogółu” :) Jak wyjdzie na to, że zdecydowana większość z nas chce, to zajmiemy się potem kwestią głosów dyżurujących, głosów użytkowników oraz sposobem wybierania elektorów.

 

Śledzę dyskusję, chociaż nie jest to łatwe :P Ale spróbuję się odnieść.

 

– dyżurujący działają jak dotychczas (http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/13016),

– dyżurujący mają uprawnienie do nominowania tekstów dwoma głosami,

– elektorzy głosują nad każdym nominowanym przez dyżurujących tekstem,

– elektorzy sami mogą nominować tekst (w takim wypadku, oczywiście nominacja elektorska = jeden głos na tak),

– ta sama osoba może być zarówno dyżurującym jak i elektorem (w takim wypadku, oczywiście, ona nie liczy się do dwóch wymaganych głosów potrzebnych do nominacji, bo jej nominacja, jako elektora, oznacza automatycznie poddanie tekstu pod głosowanie i jeden głos na tak),

Jestem na tak, chociaż trudno mi sobie wyobrazić, jak to poprawi sytuację ze zbyt dużą liczbą piórek na miesiąc. Ale skoro ma zachęcić ludzi do zgłaszania się do Loży – ok. Nie jestem w Loży i przyjmuję na wiarę to, co mówią jej obecni i byli członkowie (mianowicie, że mieli za dużo pracy). Zastanawia mnie, czy to nie jest trochę mnożenie bytów ponad miarę. I jak taki nowicjusz np ma się w tym rozeznać? Ja z obecnym, prostszym systemem miałam początkowo problem. Fakt faktem, również przez to, że dział “poradnik” posiada pewne braki.

 

Przychylając się do zdania Beryla, żeby dyskusję o glosach zwykłych użytkowników odłożyć na później rzucę tylko “do przemyślenia” taką propozycję: a gdyby jednak zabrać niedyżurnym te TAKi, ale dać im prawo do nominacji na zasadzie: tekst pojawia się w temacie z nominacjami dwa czy trzy razy, elektorzy też mają obowiązek go przeczytać? W sensie: użytkownicy nie mają głosu (TAKa), ale mogą wskazać teksty, które nie przypadły do gustu dyżurnym z tego dnia, ale im samym – owszem. Bo zgadzam się z Adamem, że taki dyżurny (znajdźcie se wreszcie nazwę, serio, portal pisarzy fantasy i taka prosta rzecz ;P) sumarycznie nie przeczyta zbyt wielu tekstów. Poza tym warto dać użytkownikom dodatkową motywację do czytania. Jasne, dyżurny czyta bo ma dyżur, ale przecież zwykłe szaraczki też czytają, komentują, choćby dlatego, że opko pojawiło się w temacie z nominacjami i są ciekawi.

 

Jeszcze uwaga w kwestii obiektywizmu: byli już tacy, którzy próbowali zrobić z humanistyki naukę ścisłą, ale nikomu się nie udało. W literaturze nie ma i nie będzie obiektywizmu, wokół każdej nagrody będą kontrowersje – im bardziej prestiżowa, tym większe. Jasne, chcemy możliwie eliminować patologie, ale bez popadania w absurd.

 

The only excuse for making a useless thing is that one admires it intensely. All art is quite useless. (Oscar Wilde)

Też myślałem o zastrzeżeniach ochy. Nie jestem dyżurującym, więc z tej perspektywy się nie wypowiem, ale czy nominacja dwuosobowa + głos nie jest wystarczającym wyróżnieniem w stosunku do nominacji trzy-czteroosobowej bez głosu? PS. Wybacz, berylu, że ciągnę ten temat, ale (a) na pozostałe tematy dotąd jest mniej więc consensus, (b) głosowanie nad połową projektu to prawie jak głosowanie "czy system finansowania partii powinien zostać w obecnym kształcie" – a po zatwierdzeniu finansowanie może być zwiększone i zmniejszone ;)

In the Land of Mordor where the Shadows lie. - W Mordorze, moc którego zwycięży niechciana. (J. Łoziński)

Nominacje i tak zapewne będą się pojawiać i z czasem może być ich więcej, bo ci co tu się udzielają lepiej piszą i jest spora liczba użytkowników, którzy na portal przychodzą. Jeśli robi się problem ze zbyt dużą ilością tekstów nominowanych do piórka, to powinno się również całą sytuację przemyśleć...

Zresztą może i dobrym rozwiązaniem w tej sytuacji byłoby faktycznie pojawienie się zinu. Wtedy przynajmniej dobre teksty mogłyby mieć szanse lądować w zinie, a pozostała reszta, która ewentualnie by nie została tam zgłoszona, a była dobra mogłaby dostać piórko. Dzięki temu waga piórek i obciążenie nimi MC znacznie by się zmniejszyło.

 

Dyżurujący, niech zostają Dyżurującymi, bo to chyba najbardziej logiczna nazwa i nowo pojawiający się użytkownicy mogą dzięki temu szybciej to ogarnąć. Zresztą nie chcielibyście chyba nazwy np. Jednotygodniowiec. :P

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Rzeczywiście, Psycho, Rooms – społecznicy z Was. :) Piszę bez ironii, żeby nie było.

Nie wykluczam, że kiedy minie mi polożowe zniechęcenie, wrócę do czytania i komentowania. I też, oczywiście, piszę tylko o sobie – ale raczej nie byłabym wtedy chętna do dołączenia do dyżurujących, skoro jako pozbawiona obowiązków zwykła użytkowniczka de facto miałabym podobne uprawnienia (co z tego, że formalnie uprawnienia dyżurujących brzmią nieco lepiej). Wolałabym wtedy wyrywkowo czytać te teksty, które mnie interesują.

Ale ja to ja, mam nadzieję, że samolubny wyjątek. ;)

Mirabell, nie wiem, czy nowy system byłby w jakikolwiek sposób bardziej skomplikowany od obecnego. Co do nadmiaru piórek natomiast, to, prawdę mówiąc, jego ukrócenie nie jest tematem tej dysputy – jej tematem jest znalezienie sposobu (i określenie zasadności poszukiwań tego sposobu) na zapobiegnięcie sytuacji, w której piórek może w ogóle zabraknąć, bo nie będzie komu ich przyznawać. Tak więc temat na później albo już do rozważenia przez członków ewentualnej przyszłej Loży (czy innej organizacji o równie idiotycznej nazwie ;)

 

Co chciałem zauważyć, a na co poniekąd zwrócił już uwagę SirBrecton, brakuje w tej dyskusji kilku cholernie ważnych głosów – tych z redakcji. No i Didżeja. Didżej też by się tu przydał.

Co prawda MC się tu objawił, ale tak naprawdę zrobił tylko offtop i zniknął^^.  Może zaprośmy ich tu oficjalnie?

 

Peace!

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

brakuje w tej dyskusji kilku cholernie ważnych głosów – tych z redakcji. No i Didżeja.

10/10.

 

EDIT:

Co do głosów użytkowników – skoro i tak już o nich zaczęliście pisać w ostatnich postach – to do mnie najbardziej przemawia to, by użytkownicy, jeśli już muszą nominować, mieli 1/3 głosu Dyżurującego. Bo ja mam zdanie takie samo, jak ocha, w temacie dyżurów i profitów. Innymi słowy użytkownicy mogliby dokonać nominacji tekstu albo 3 głosami na spółę z jednym z Dyżurujących albo sześcioma własnymi głosami. W ten sposób użytkownicy rzeczywiście mogliby dołożyć swoją cegiełkę, ale w porównaniu z Dyżurującymi mieliby o wiele mniejsze uprawnienia. Mimo wszystko nadal proponuję zostawić ten temat na później : )

A takie rozwiązanie to jest trochę oszukane, jak dla mnie. Niby jakiś głos użytkownikom dać, ale tak, żeby nic z tego nie wynikło. Bo na palcach chyba można policzyć sytuacje, w których tekst dostał 6 głosów od osób, które nie dyżurowały. One przecież z zasady czytają mniej, a do tego skoro planowane jest poszerzenie grona dyżurujących, to już praktycznie nie ma szansy, żeby jakiś tekst dostał nominację od użytkowników. Nominację! To przecież jeszcze nie piórko.

In the Land of Mordor where the Shadows lie. - W Mordorze, moc którego zwycięży niechciana. (J. Łoziński)

No dobra, naprawdę wstrzymajmy się z tą dyskusją na razie. Teraz nawet nie wiemy, czy dyżurujący będą mogli tylko nominować czy też głosować. A to raczej kwestia ściśle związana z głosami użytkowników – bo trzeba to wyważyć tak, by dyżurujący miał świadomość, że dzięki swoim dyżurom realnie przysługują mu większe uprawnienia. Z drugiej strony argumentując za głosem od użytkowników, niejako sam dajesz mi argument przeciw:

Bo na palcach chyba można policzyć sytuacje, w których tekst dostał 6 głosów od osób, które nie dyżurowały

No właśnie. Można zatem zadać pytanie, po co w takim razie użytkownikom głos, skoro albo będzie ich zbyt mało, by coś nominować, albo by coś nominowali trzeba będzie tak obniżyć wymagania, by niemal zrównać ich sytuację z dyżurującymi, co znowu będzie niesprawiedliwe w stosunku do tych drugich. Sporo do przemyślenia, sam widzisz. Zdania raczej podzielone, więc chyba warto najpierw zebrać głosy od ludzi w kwestiach ogólnych, co do których zresztą na razie panuje zgoda. Ale poczekajmy na więcej głosów. Im więcej, tym lepiej.

 

EDIT: Nie wiem co się ostatnio dzieje z moją interpunkcją. Jakieś choróbsko mnie chce zaatakować od kilku dni, może to dlatego.

jestem za zwolnieniem Loży, elektorów czy jak tam zwał od dyżurów, i zajęcia się tej grupy głosowaniem nad nominacjami do piórek i dodatkowym zgłaszaniem tekstów do nominacji

– za zostawieniem zasad dotyczących Dyżurujących jak tak dotychczas

– za dobrowolnym łączeniem obu funkcji

– za wyborami do Loży/Elektorów

– zdecydowanie przeciw odebraniu głosu użytkownikom, którzy nie dyżurują. Jak ma to być problem to można zwiększyć liczbę wymaganych nominacji do np 5 albo ustalenia minimalnej liczby skomentowanych przez zgłaszającego opowiadań.

Podpisuję się pod tym.

Więc skoro kwestia głosu dyżurujących jest ściśle związana z nominowaniem użytkowników, to powinno się je omawiać wspólnie, nie uważasz?

 

Po co użytkownikom głos? Po to, żeby względnie nowy użytkownik, który swoje już przeczytał, ale jeszcze wkręca się powoli w portal, miał poczucie, że jest w stanie jakoś –  w stopniu może niedużym, ale niezerowym – pomóc tekstom, które mu się spodobały. To bardzo ważne pod kątem tego, żeby taki użytkownik wciągnął się w społeczność i zadomowił na NF.pl. Albo z drugiej strony – żeby stary wyjadacz, którzy nie ma czasu zaciągnąć się do dyżurujących, też mógł wnieść swoją skromną cegiełkę i “czuł się na portalu potrzebny”. I nie mówię tego z myślą o sobie, bo ja akurat w nikłym stopniu korzystam z prawa do nominacji, ale o takim na przykład Cieniu.

 

...albo będzie ich zbyt mało, by coś nominować, albo by coś nominowali trzeba będzie tak obniżyć wymagania… – Nie bardzo widzę ten problem. Czy też: problem teoretycznie mógłby być, ale widzę bardzo prosty sposób na to, żeby go obejść:

2 x dyżurujący => nominacja i głos.

4 x użytkownik => nominacja.

Jedyne pytanie to co w przypadku 1 x dyżurujący + 2 x użytkownik. Myślę, że sama nominacja.

In the Land of Mordor where the Shadows lie. - W Mordorze, moc którego zwycięży niechciana. (J. Łoziński)

Więc skoro kwestia głosu dyżurujących jest ściśle związana z nominowaniem użytkowników, to powinno się je omawiać wspólnie, nie uważasz?

Uważam. Wolę tylko poczekać na trochę więcej takich komentarzy, jak np. ten Werweny powyżej ; )

Wieczorem zliczę głosy za i przeciw powyższej propozycji. Będziemy wiedzieć trochę więcej – czy warto już ruszać dalej, bo poparcie dla ogólnego zarysu jest duże, czy jeszcze czekać.

Dobrze, czekamy więc, a ja wracam do nauki, w poniedziałek obrona ;)

In the Land of Mordor where the Shadows lie. - W Mordorze, moc którego zwycięży niechciana. (J. Łoziński)

Też chciałbym to powiedzieć, ale nie napisałem tego, co mam bronić, więc będę musiał zrobić to już w przyszłym roku akademickim :D

jestem za zwolnieniem Loży, elektorów czy jak tam zwał od dyżurów, i zajęcia się tej grupy głosowaniem nad nominacjami do piórek i dodatkowym zgłaszaniem tekstów do nominacji

– za zostawieniem zasad dotyczących Dyżurujących jak tak dotychczas

– za dobrowolnym łączeniem obu funkcji

– za wyborami do Loży/Elektorów

– zdecydowanie przeciw odebraniu głosu użytkownikom, którzy nie dyżurują. Jak ma to być problem to można zwiększyć liczbę wymaganych nominacji do np 5 albo ustalenia minimalnej liczby skomentowanych przez zgłaszającego opowiadań.

Ze wszystkich zaproponowanych dotąd rozwiązań, brzmi najsensowniej. 

Ależ ja się przyglądam – tylko nie pcham między wódkę a zakąskę; póki co widać, że sami lepiej orientujecie się, które rozwiązania są lepsze, a które gorsze, i słusznie. Przecież de facto definiujecie swój, a nie nasz (tj. redakcyjny) rodzaj aktywności z nominacjami itp.

 

Wiesz, MC, tylko, że tu chodzi o coś więcej... Prawdę mówiąc, wielu użytkowników czuje się zaniedbanych przez Redakcję. To trochę jak w piosence Gangu Marcela “Ojciec żył, tak jak chciał”:

 

 

Ojciec żył tak, jak chciał, co dzień inne plany miał,

jego fotel – ten przy drzwiach – często pusty stał.

Czasem ktoś wpadał i czytał matce krótki list(...)

A my tu sobie siedzimy i wzdychamy:

 

Ojciec żył tak, jak chciał, niepoważnie życie brał,

lecz powróci kiedyś tu zobaczyć nas znów...

Wiem, że wróci kiedyś tu zobaczyć nas...

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Nie, nie wytrzymam... 

Buuuuuu...  chlip... chlip...  buuuu... 

 

Przeraszam, ja to uczuciowy jestem... 

;) 

Nie biegam, bo nie lubię

PANOWIE! To nie temat na ten temat, okej? :)

Diriad powodzenia :)

Beryl a ty się spręż, ja broniłem mgr w marcu i jakoś dałem radę :)

A co do odebrania głosu użytkowników to jestem na nie. Tak samo jak ze zwiększeniem liczby głosów potrzebnych do nominacji przez użytkowników. Niestety niewiele osób to robi. W sierpniu było ledwie kilka nominacji przez czytelników. Większość ogarnia loża i dyżurujący.

Rex, ale ile osób w ogóle używa tych ocen jeszcze? Moim zdaniem na tyle mało, że nie ma co sobie tym zawracać głowy w tej chwili. Zwłaszcza, że bez brajta i tak nie da się zmienić tego systemu.

 

No i właśnie o to mi chodzi. Bez możliwości technicznych możemy sobie rozwlekać tę dyskusję na tysiąc komentarzy, a osiągniemy tyle, że zmieni się parę określeń na osoby zaangażowane w regularne komentowanie tekstów.

And one day, the dream shall lead the way

Bez zmian na stronie można zrealizować proponowaną wyżej zmianę, co do której już całkiem sporo osób wypowiedziało się pozytywnie.

Chodzi o to?

jestem za zwolnieniem Loży, elektorów czy jak tam zwał od dyżurów, i zajęcia się tej grupy głosowaniem nad nominacjami do piórek i dodatkowym zgłaszaniem tekstów do nominacji

– za zostawieniem zasad dotyczących Dyżurujących jak tak dotychczas

– za dobrowolnym łączeniem obu funkcji

– za wyborami do Loży/Elektorów

– zdecydowanie przeciw odebraniu głosu użytkownikom, którzy nie dyżurują. Jak ma to być problem to można zwiększyć liczbę wymaganych nominacji do np 5 albo ustalenia minimalnej liczby skomentowanych przez zgłaszającego opowiadań.

I tak będę truł, że fajnie by było widzieć średnią ocen, ale niechaj będzie i mój głos na tak do tego rozwiązania.

 

And one day, the dream shall lead the way

Choć usunięty przez Beryla komentarz SirBrectona zawierał sporo trollingu, nie podoba mi się jego, znaczy komentarza, usunięcie. A zarzut offtopu, był potraktowany już zupełnie arbitrarlnie. 

Piszę to z pozycji wykasowanej przez Beryla, –  adwokata pracy Lożan. 

Nie biegam, bo nie lubię

Świetnie :) Kto da więcej? Czy lożownicy się wypowiedzą?

 

EDIT: Corcoranie, tamte komentarze są przeniesione do wątku “aktywność Loży”. Tutaj nie będzie miejsca na podobne dyskusje.

MC

 

Ale ty zdajesz sobie sprawę, że – przynajmniej na tym ogólnym poziomie – żadna ze zmian nie spowoduje, że dostaniesz mniej tekstów, albo że nie trafią do ciebie wciąż ci sami autorzy, którzy nie trafiają ci w gust?

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

jestem za zwolnieniem Loży, elektorów czy jak tam zwał od dyżurów, i zajęcia się tej grupy głosowaniem nad nominacjami do piórek i dodatkowym zgłaszaniem tekstów do nominacji

– za zostawieniem zasad dotyczących Dyżurujących jak tak dotychczas

– za dobrowolnym łączeniem obu funkcji

– za wyborami do Loży/Elektorów

– zdecydowanie przeciw odebraniu głosu użytkownikom, którzy nie dyżurują. Jak ma to być problem to można zwiększyć liczbę wymaganych nominacji do np 5 albo ustalenia minimalnej liczby skomentowanych przez zgłaszającego opowiadań.

Podpisuję się i ja.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Serdeczne dzięki, Joseheim :) 

Nie spodziewałem się, aż takiej popularności,  przynajmniej w kwestii Pierwszego Piórkowego Prawa Corcorana:

 

“Ja Lożanin. Wtykam innym Piórko w d..., a nie w limity :)

 

Beryl nie wyrywał z rąk klawiatury?

 

EDIT: Przepraszam operuję na zbyt długich skrótach :)

Nie biegam, bo nie lubię

A co to jest to pierwsze prawo Corcorana, jeśli mogę zapytać?

 

Sorry, Korek, ale nadal nie rozumiem – nawet po edicie :) Czy Ty aby znowu nie offtopujesz? Chyba się sam jeszcze nie wypowiedziałeś, co konkretnie popierasz...

Aha, odnośnie Sira ;)

Z podziwem przyznaję, Berylu, że pomysł, by nie pozbywać się niewygodnych postów, a przesyłać je do osobnych, nieczytliwych wątków, jest naprawdę sprytny. Szacun, wyłącznie w owym aspekcie. 

Nie biegam, bo nie lubię

Z podziwem przyznaję, że przechodzisz sam siebie w corcoranieniu.

Wiesz co, Corcoranie, nie wiem, o co Ci chodzi, ale mam niejasne wrażenie, że próbujesz kogoś obrazić. Być może mnie, ale widocznie skróty są za krótkie, bym miała pewność. Po co?

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Już daję spokój – słabowitym ostatnio.

Gdyby wam, tu na portalu, mnie nieopacznie brakowało, obiecuję zaglądać i zakorkoranić to i owo. Ale, przyznajmy, ileż można nie dostrzegać żenuł?

No i, w takim razie zapraszam do przeczytania moich, skalanych pseudonimem, wypocin;)

 

Się starałem... ;)

 

 

Nie biegam, bo nie lubię

No dobrze, pozwoliłem sobie podliczyć wszystkie głosy. Póki co za rozwiązaniem

jestem za zwolnieniem Loży, elektorów czy jak tam zwał od dyżurów, i zajęcia się tej grupy głosowaniem nad nominacjami do piórek i dodatkowym zgłaszaniem tekstów do nominacji

– za zostawieniem zasad dotyczących Dyżurujących jak tak dotychczas

– za dobrowolnym łączeniem obu funkcji

– za wyborami do Loży/Elektorów

 

Zagłosowało 10 osób:

beryl, Cień Burzy, AlexFagus, Diriad, ocha, Mirabell, Werwena, domek, rex87, joseheim

 

rooms, Morgiana89, belhaj – nie wiem, co myślicie, brak jasnej deklaracji :/ Poproszę o uzupełnienie tego niedopatrzenia : )

 

toniejestwazne, PsychoFish, wybrani członkowie Loży – uczestniczyli w dyskusji, ale brak głosu za jakimkolwiek rozwiązaniem.

 

Jeżeli gdzieś się pomyliłem, poprawcie mnie. Wydaje mi się w każdym razie, że 10 głosów to jednak nadal trochę za mało, by móc ruszyć dalej. Zachęcam zatem tych, którzy jeszcze nie zagłosowali, do głosowania!

 

Ale ty zdajesz sobie sprawę, że – przynajmniej na tym ogólnym poziomie – żadna ze zmian nie spowoduje, że dostaniesz mniej tekstów, albo że nie trafią do ciebie wciąż ci sami autorzy, którzy nie trafiają ci w gust?

Oczywiście. Jeśli w praniu wyjdzie, że liczba nominacji nagle nieproporcjonalnie wzrosła, wtedy pewnie będziemy się zastanawiać.

 

 

Zachęcam zatem tych, którzy jeszcze nie zagłosowali, do głosowania!

A kto może zabierać głos w dyskusji i glosować? Każdy użytkownik, czy tylko dyżurni? Loża? 

Hmm... Dlaczego?

Myślę, że ważny będzie głos każdego, kto ma już jakieś, hmm... obycie z portalem. Tobie niebawem stuknie 3 miesiące i chcesz dyżurować, wydaje mi się, że spokojnie możesz głosować :)

jestem za zwolnieniem Loży, elektorów czy jak tam zwał od dyżurów, i zajęcia się tej grupy głosowaniem nad nominacjami do piórek i dodatkowym zgłaszaniem tekstów do nominacji

– za zostawieniem zasad dotyczących Dyżurujących jak tak dotychczas

– za dobrowolnym łączeniem obu funkcji

– za wyborami do Loży/Elektorów

 

Jestem ZA.

Ja się w sumie wyraźnie nie określiłam, tylko rozważałam różne opcje, wskazując, która, być może, będzie najlepsza. Więc uprzedzając ewentualne zastrzeżenia, deklaruję:

 

jestem za zwolnieniem Loży, elektorów czy jak tam zwał od dyżurów, i zajęcia się tej grupy głosowaniem nad nominacjami do piórek i dodatkowym zgłaszaniem tekstów do nominacji

– za zostawieniem zasad dotyczących Dyżurujących jak tak dotychczas

– za dobrowolnym łączeniem obu funkcji

– za wyborami do Loży/Elektorów

 

Jestem ZA.

 

Też jestem za.

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Wybaczcie nieudzielanie się, ale dyskusja z ciekawością prześledzona.

Za zwolnieniem Loży z dyżurów i zostawieniem jej samego piórkowania jestem na pewno, bardzo sensowne wyjście. Co do reszty właściwie też się zgadzam, więc głos na tak.

jestem za zwolnieniem Loży, elektorów czy jak tam zwał od dyżurów, i zajęcia się tej grupy głosowaniem nad nominacjami do piórek i dodatkowym zgłaszaniem tekstów do nominacji

– za zostawieniem zasad dotyczących Dyżurujących jak tak dotychczas

– za dobrowolnym łączeniem obu funkcji

– za wyborami do Loży/Elektorów

 

Podpisuję się obiema rękami i prawą nogą. ;)

"Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie."

Z loży wyszło następujące stanowisko:

 

Przedyskutowaliśmy sprawę w loży i wyszło nam, że zajmiemy neutralne stanowisko – a mianowicie: mimo że mówi się o nas, my powstrzymamy się od opinii. Analiza dyskusji w HP wskazuje na sporą chęć zmian w społeczności – a my nie chcielibyśmy zbiorczo występować w roli hamulcowych projektu. Indywidualnie natomiast nie każdy z nas zgadza się z kierunkiem zmian.

 

; )

I po co to było?

je­stem za zwol­nie­niem Loży, elek­to­rów czy jak tam zwał od dy­żu­rów, i za­ję­cia się tej grupy gło­so­wa­niem nad no­mi­na­cja­mi do pió­rek i do­dat­ko­wym zgła­sza­niem tek­stów do no­mi­na­cji

– za zo­sta­wie­niem zasad do­ty­czą­cych Dy­żu­ru­ją­cych jak tak do­tych­czas

– za do­bro­wol­nym łą­cze­niem obu funk­cji

– za wy­bo­ra­mi do Loży/Elek­to­rów

 

Jestem ZA

 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Nie mam długiego stażu na forum, więc moja opinia nie liczy się aż tak bardzo. Niemniej, za zgodą beryla pozwolę sobie ją wyrazić. No i mam nadzieję, że Loża mnie za to nie zlinczuje cheeky

Jest mi trochę przykro na myśl, że członkowie Loży nie będą dyżurowali. Doskonale pamiętam jak miło było mi, kiedy mój pierwszy (opublikowany na forum) tekst został skomentowany przez regulatorzy i vyzarta, którzy to zachęcili mnie do dalszego pisania. Być może to moja naiwność, być może jestem zbyt podatna na psychologiczny efekt znaczku LOŻA, jednakże, nie ukrywam, że te komentarze zdecydowanie zainspirowały do stukania w klawiaturę i publikowania tekstów. Dlatego też → jestem przeciw zwolnieniu Loży/Elektorów z dyżurów.

Jestem w stanie wyobrazić sobie jaki ogrom pracy wykonać muszą członkowie Loży. Głębokie współczucie i szacunek dla ich poświęcenia, był wszakże głównym powodem, dla którego zdecydowałam się zgłosić na dyżurnego. Dlatego proponuję, aby nie zwalniać Loży z dyżurowania, lecz ograniczyć minimum czytanych tekstów, powiedzmy z 50 do 25%. Albo, na przykład, niech dyżurujący wykonują wstępny przesiew publikowanych materiałów i te lepsze, rokujące czy też bardziej interesujące (a zwłaszcza publikowane przez debiutantów), kierują do Loży z prośbą o komentarz.

Poza tym, uważam, że jeśli Loża jest przepracowana, to powinniśmy zwiększyć ich szeregi → jestem za wyborami do Loży.

Co do zostawienia zasad dotyczących Dyżurujących jak tak dotychczas i dobrowolnego łączenia obu funkcji → jestem za.

Hmm... Dlaczego?

Albo, na przykład, niech dyżurujący wykonują wstępny przesiew publikowanych materiałów i te lepsze, rokujące czy też bardziej interesujące (a zwłaszcza publikowane przez debiutantów), kierują do Loży z prośbą o komentarz.

Ja właśnie do tego proponowałem wykorzystać bibliotekę.

Ja tu tylko na chwilę, dlatego odpowiedź na szybko:

W proponowanym wyżej rozwiązaniu nikt nie broni Loży dyżurować. Elektorzy to proponowane ciało, mające za zadanie tylko głosowanie nad teksami, ale z założeniem, że mogą oni jednocześnie być Dyżurującymi. A zatem członek zreformowanej Loży mógłby robić jedno i drugie, jeśli chce – dyżury w wymiarze 1 dzień w tygodniu, norma 50%, a więc mniej niż Loża obecnie MUSI.

Chodzi o to, by zmienić sytuację, gdzie wchodząc do Loży podejmujesz się i dyżurów i to w wymiarze 2 dni tygodniowo i głosowania nad nominacjami. Elastyczność. Odciążenie.

Ja właśnie do tego proponowałem wykorzystać bibliotekę.

Wybacz, Unfallu, wygląda na to, że nie doczytałam!

Berylu – z doświadczenia wiem, że jak się czegoś nie musi, to się raczej tego nie robi. Może w takim razie dyżury Loży polegałyby na czytaniu i komentowaniu wyłącznie tekstów z przynajmniej jednym głosem do biblioteki? 

Hmm... Dlaczego?

To ja sobie bezczelnie skopiuje posta parę pięter wyżej:

 

jestem za zwolnieniem Loży, elektorów czy jak tam zwał od dyżurów, i zajęcia się tej grupy głosowaniem nad nominacjami do piórek i dodatkowym zgłaszaniem tekstów do nominacji

– za zostawieniem zasad dotyczących Dyżurujących jak tak dotychczas

– za dobrowolnym łączeniem obu funkcji

– za wyborami do Loży/Elektorów

 

Jestem ZA.

Ponoć, wchodząc między wrony, musisz krakać jak i one. Smutne to, bo przecież wiadomo, że większość wron wysławia się nader fatalnie...

A ja z doświadczenia wiem, że jak się coś musi, to się do tego zniechęca :) Masz ~20 Dyżurujących, pewnie obecni członkowie Loży, gdyby zmiany miały wejść w życie, ich szeregi zasilą. A nawet jeśli nie (chociaż dlaczego nie?), to nikt im czytać nie broni, jak do tej pory robią to dzielnie i wytrwale, a poza tym będą musieli czytać opowiadania nominowane, których pewnie wcale nie będzie mało.

 

Co do głosowania (proszę mi patrzeć na ręce, bo w temacie obok zliczałem głosy i się pomyliłem):

Za zagłosowało 16 osób:

beryl, Cień Burzy, AlexFagus, Diriad, ocha, Mirabell, Werwena, domek, rex87, joseheim, rooms, Morgiana89, Teyami, śniąca, Elanar, Tensza

 

Loża postanowiła być neutralna, mimo że obecna koncepcja, choć zmodyfikowana przeze mnie, wyszła z pomysłu Nazgula, a syf zdążył między jednym a drugim przedstawić swoją, mocno zbliżoną do obecnej, a Vyzart na początku istnienia wątku przyznał, że inicjatywa dążąca do zmian jest zacna. Przyznam zatem, że zmiana zdania mnie dziwi :P

 

Pozostali bez głosu w sprawie omawianego pomysłu albo jeszcze się namyślający bądź w trakcie dyskusji ; )

Też jestem za proponowanymi zmianami.

Przyznam zatem, że zmiana zdania mnie dziwi :P

 

W loży nie wypracowaliśmy w miarę jednolitego stanowiska, więc to nie jest zmiana. Loża, przez kurtuazję, jako osobny organ też powinna ustosunkować się w jakiś sposób do zmian, a zachowanie neutralności najlepiej oddaje zbiorową ocenę. 

 

Mnie – indywidualnie – te propozycje w zasadzie odpowiadają ; )

I po co to było?

Rozumiem, że każdy chciałby, by jego tekst doczekał się wnikliwej krytyki i pouczającego komentarza, natomiast wyobrażam sobie, że dyżury dwa razy w tygodniu są mocno obciążające czasowo.

Czy są jakieś argumenty przeciw odciążeniu Loży poprzez zmniejszenie jej dyżurowych obowiązków? Jeśli nie ma, to sprawa nie jest taka trudna. Tym bardziej, jeśli pozostanie możliwość łączenia funkcji.

Fajnie, że Beryl próbuje działać profilaktycznie. Psychofish miał rację w temacie, że warto przedyskutować obecną sytuację. Ciężko odnieść się do dyskusji bez liczb, tj. ile tekstów zostaje nominowanych każdego miesiąca i jaka jest tendencja? Czy jest problem ze zbyt dużą ilością nominowanych tekstów – jeśli tak, można zwiększyć wymogi przy nominacjach. Na to pytanie powinni odpowiedzieć przede wszystkim członkowie Loży, bo to ich obowiązek.

Cień dzielnie bronił ludu piszącego. Myślę, że trzeba tu wyważyć dwie kwestie – z jednej strony otwartość na nowych użytkowników i unikanie koteryjnych stereotypów, z drugiej – pamiętać, że to nie tylko pytanie “Komu co wolno” ale “Komu co się chce”. Postulowałbym też opracowanie przejrzystego poradnika, który wyjaśniałby nowym użytkownikom jakie są “szczeble awansu”, bo sam w swoim czasie za cholerę nie mogłem się połapać, a i teraz w to i owo powątpiewam. Dużo tego – oceny liczbowe, biblioteka, piórka w różnych kolorach, Loża, dyżury... 

 

jestem za zwolnieniem Loży, elektorów czy jak tam zwał od dyżurów, i zajęcia się tej grupy głosowaniem nad nominacjami do piórek i dodatkowym zgłaszaniem tekstów do nominacji

– za zostawiewyniem zasad dotyczących Dyżurujących jak tak dotychczas

– za dobrowolnym łączeniem obu funkcji

– za wyborami do Loży/Elektorów

 

Brzmi sensownie. Myślę, że wybory – (raczej nie częściej niż raz w roku) byłyby atrakcyjnym wydarzeniem w naszej społeczności : ).

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Najpierw podliczenie:

Koncepcję popiera 19 osób:

beryl, Cień Burzy, AlexFagus, Diriad, ocha, Mirabell, Werwena, domek, rex87, joseheim, rooms, Morgiana89, Teyami, śniąca, Elanar, Tensza, belhaj, syf, Nevaz

 

Mnie – indywidualnie – te propozycje w zasadzie odpowiadają ; )

No właśnie tak też myślałem, dlatego pozwoliłem sobie pociągnąć Cię za język... ; )

 

Nevaz, postaram się rzucić w środę jakimś bardziej szczegółowym podsumowaniem pewnych zjawisk dotyczących obecnego systemu i przypuszczalnymi korzyściami płynącymi ze zmiany – z uwzględnieniem liczb, tam gdzie trzeba :) Nieuchronnie zbliżamy się też do nieco bardziej szczegółowej dyskusji, można bowiem przyznać, że na ogólny kierunek zmian jest powszechna zgoda. Ale ja do wtorku włącznie nieczasowy jestem, dlatego na razie będę mniej aktywny w tym wątku. Ale może ktoś mnie uprzedzi i pchnie dyskusję dalej :)

Dobra, wczoraj nie zdążyłem, zabieram głos dzisiaj. TL;DR: Wystarczy czytać pogrubione fragmenty.

 

Po pierwsze jestem, jak już wcześniej powiedziałem, przeciwko odbieraniu głosu zwykłym użytkownikom. Powołam się tutaj na jedyny znany sobie przykład – mój własny. Jestem tu od kilku miesięcy, w pewnym momencie zacząłem czytać trochę więcej, miałem czas komentować, betować teksty i fajnie mi z tym było, a mój głos w dyskusji chyba nie był zupełnie niemerytoryczny. Potem przyszło spiętrzenie w pracy, różne okoliczności życiowe i zaczęło brakować mi czasu. Pracę mam taką, że ciężko z wyprzedzeniem ustalić, kiedy będę musiał siedzieć po godzinach, a kiedy mogę wyjść normalnie o 17:00. Dlatego raczej nie zadeklaruje się do dyżurowania. Takich ludzi tutaj pewnie jest mnóstwo, a utrata przez nich możliwości najmniejszego nawet wpływu na procesy wyłaniania najlepszych może odebrać w ogóle chęć czytania opowiadań. Bo naprawdę dobrych rzeczy tutaj jest mało, więc czytanie dla przyjemności można ograniczyć do tekstów już opierzonych. A dla nauki warszatu lepiej poczytać tych, co przebili się na papier albo jeszcze wyżej.

Odbieranie głosu użytkownikom tworzy również niepotrzebne albo wręcz szkodliwe podziały. Dzielenie ludzi na elitę i szarą masę zawsze prowadzi do antagonizmu. Oczywiście różnice w wadze głosu można zaakceptować, ale nie mogą być one też zbyt duże. Uważam, że 1/3 głosu dla użytkowników i 2/3 dla dyżurujących to dobre rozwiązanie. Pytanie, czy ma to być tylko głos dla nominacji, czy również w głosowaniu piórkowym.

Oczywiście zwykłym użytkownikiem pozostaje użytkownik z co najmniej miesięcznym stażem, który zostawił merytoryczny komentarz pod tekstem.

 

Po drugie uważam, że kwestia Dyżurujących powinna pozostać zasadniczo bez zmian. Nie rozumiem tylko określenia Bezimienni, kojarzy mi się z infantylnym fantasy. Nie wiem, jakie są obecnie kryteria przyjęcia do grona dyżurujących, ale na pewno jakieś powinny być, kwestia ustalenia. Dodatkowe obowiązki dla kogoś, kto miałby dyżurujących wybierać trudno przepchnąć, więc najlepszy byłby tu również:

1. System oddolny (żeby grono Dyżurujących się samoregulowało przy udziale zwykłych użytkowników).

2. System automatyczny (np. po osiągnięciu jakiegoś stażu / liczby komentarzy / liczby skomentowanych opowiadań każdy, kto się zgłosi automatycznie zostaje Dyżurującym).

Kwestia dodatkowa: dyżurujących powinno być jak najwięcej i rekrutacja powinna być otwarta cały czas, a nie prowadzona “zrywami”. Deklaracja na Dyżurującego mogłaby być przyjmowana na miesiąc, żeby zobowiązanie nie wydawało się zbyt przytłaczające.

 

Po trzecie, jestem za tym, żeby Loża została zwolniona z obowiązku dyżurowania i głosowała tylko nad piórkami oraz za możliwością łączenia funkcji w Loży i Dyżurującego

ALE. I tutaj Wam się nie spodoba. Ale członkowie Loży nie powinni mieć prawa do pełnego głosu przy nominacji, tylko prawa normalnego użytkownika (1/3 głosu) lub Dyżurującego (2/3 głosu), jeśli łączą funkcje. 

DLACZEGO?

Dlatego, że Lożownicy nie czytający odpowiednio dużej liczby tekstów są w bardzo dużym stopniu narażeni na tzw. selection bias, czyli inaczej błąd doboru próby. Jako że nie będą zobligowani do czytania większej liczby tekstów, ich zakres wyboru może być ograniczony do np. tekstów znajomych, tekstów, które betowali, tekstów już wyróżnionych w jakiś inny sposób (dodaniem do biblioteki albo chociaż punktami).  Oczywiście te same efekty dotyczą zwykłych użytkowników, ale właśnie dlatego mają oni 1/3 głosu.

 

Jestem również za wyborami do Loży. Raz w roku pewnie wystarczy. Przydałoby się spisanie procesu, żeby było wiadomo, jak to się odbywa i gdzie to się odbywa. Uważam też, że 6 osób to za mało. Zmiana nazwy też nie zaszkodzi. Choć Elektorzy też mi nie leżą. Może Kapituła?

 

Ostatnia kwestia, to postulat, w którym jestem najwyraźniej osamotniony – przyznanie w jakiś sposób większych uprawnień piórkowiczom. Nie tylko w klikaniu biblioteki, ale dalej. Może minimalnie większa waga przy nominacjach? Np. 1/2 jeśli są zwykłymi użytkownikami i 1 jeśli są Dyżurującymi?

Sądzę, że autorzy dobrych tekstów mają trochę większe prawo do wypowiadania się o jakości zamieszczonych opowiadań.

Dobrze gada! Polać mu!

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Ale członkowie Loży nie powinni mieć prawa do pełnego głosu przy nominacji, tylko prawa normalnego użytkownika (1/3 głosu) lub Dyżurującego (2/3 głosu), jeśli łączą funkcje. Dlatego, że Lożownicy nie czytający odpowiednio dużej liczby tekstów są w bardzo dużym stopniu narażeni na tzw. selection bias, czyli inaczej błąd doboru próby.

Wtedy taka Loża traci sens istnienia. Członek Loży czyta wszystkie nominowane teksty, plus to, co sam znajdzie poza dyżurami, jeśli w nich nie uczestniczy. Mając do wyboru wszystkie nominowane – czyli wybrane przez bardzo dużą grupę ludzi – nie musi mieć porównania z tekstami, które były słabsze, bo nie wzięte przez nikogo pod uwagę przy nominacji. Zresztą, na członków Loży powinni być wybrani – jeśli będą to wybory – ludzie, którzy przeczytali na portalu sporo opowiadań i mają już dostateczne rozeznanie. Natomiast piórka powinny być przyznawane tekstom odpowiednio dobrym, a nie w danym miesiącu lepszym, dlatego kwestia porównania nominowanego tekstu X do nienominowanego tekst Y nie ma znaczenia. Osoba z doświadczeniem czytelniczym będzie wiedziała czy tekst jest dobry i nadaje się do piórka czy też nie, przeczytała bowiem wcześniej dość, by mieć odpowiednie rozeznanie. Nie musi porównywać do tekstów z bieżącego okresu, bo nie ma to znaczenia.

 

Nie rozumiem tylko określenia Bezimienni, kojarzy mi się z infantylnym fantasy.

A to sobie wymyśliła Finkla i parę osób z jakiegoś powodu podłapało. Ale to już przeszłość, jesteśmy nazwani. Dyżurujący bądź Dyżurni, do wyboru.

 

Może minimalnie większa waga przy nominacjach? Np. 1/2 jeśli są zwykłymi użytkownikami i 1 jeśli są Dyżurującymi?

Sądzę, że autorzy dobrych tekstów mają trochę większe prawo do wypowiadania się o jakości zamieszczonych opowiadań.

To, że ktoś pisze lepiej nie warunkuje tego, że czyta więcej i ma w jakiś sposób “lepszy gust”. Nadmierne rozszerzanie kompetencji użytkowników niedyżurujących osłabi premiowanie dyżurujących. Co może zupełnie pozbawić sensu w ich oczach fakt tego, że ich głos jakąkolwiek premię w ogóle ma – będzie bowiem to niewystarczające w porównaniu.

Wybacz Cieniu, ale nie do końca się zgadzam z takim podejściem. Chodzi mi o to samo, o czym właśnie napisał Beryl. 

Toniejestważne, chcę tylko dodać, że są tu osoby, które publikują bardzo mało lub wcale, ale mają ogromne doświadczenie czytelnicze (jak to określił Beryl) i do tego znają się na języku polskim. Według mnie one będą potrafiły znacznie lepiej i obiektywniej ocenić nominowany tekst niż np. ja.

Nie po to dyskutujemy nad zmianami, w tym zwolnieniem Loży z dyżurów na rzecz głosowania nad piórkami, by ograniczać im te głosy.   

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

  1. Loża nie będzie miała ograniczonych głosów. Będzie miała nawet większy wpływ na przyznawanie piórek, bo poza nią nie będzie głosował nikt (głosy z nominacji użytkowników nie przechodzą do głosowania nad piórkami). 
  2. Przyjmujesz założenie, że do Loży dostają się osoby z większym doświadczeniem czytelniczym, a to nie jest pewne. Jeśli głosujemy, kto ma być członkiem Loży, wydaje się nam, że mogą się do niej dostać tylko zasłużeni portalowicze, ale to przecież nieprawda. Mogą zdarzyć się sytuacje (i pewnie się zdarzą), że do Loży dostaje się ktoś, kto wcale tak dużego doświadczenia nie ma. Albo ktoś, kto niby je ma, ale nadal nie ma pojęcia o literaturze jako takiej.
  3. O ile mamy jakieś kryteria wyboru “lepszych pisarzy” (piórka), o tyle wcale nie mamy kryteriów wyboru “lepszych krytyków”. Może się narażę kilku osobom, ale jeśli widuję członków obecnej Loży wypisujących pod co drugim tekstem “mi nie podeszło” albo “nie (wz)ruszyło mnie” albo inne zdawkowe frazesy, to mogę chyba mieć wątpliwości co do ich krytycznoliterackiego przygotowania albo chociaż zapału (bo nie każdy ma być profesjonalnym krytykiem). Jeśli od “pisarzy” wymagamy trzymania się pewnych zasad (poza oczywistymi zasadami używania języka polskiego, niepisanych zasad opartych na oferowaniu czytelnikowi interesującego tekstu), to od “krytyków” (zwłaszcza tych “namaszczonych”, na najwyższym szczeblu) też powinniśmy tego wymagać – tyle że zasady są zupełnie inne. I oprócz poprawnego posługiwania się językiem polskim, są to kwestie merytorycznego uzasadniania swojego stosunku do tekstu. 
  4. Jeśli będziemy mieli Lożę, której członkowie będą portalowymi “krytykami” z prawdziwego zdarzenia (co wymusza dodatkowo konieczność stworzenia dobrych zasad wyboru), to jest sens, żeby Lożownicy mieli prawo całego głosu w nominacji.

Ach, a mój nikt to tojestniewazne, a nie toniejestwazne. Zwracam uwagę na subtelną różnicę znaczeń.

Zacznijmy od tego, że nie ma żadnego sensu powoływanie Loży z niepełnym prawem głosu. Przecież to byłby jakiś kompletny absurd – organizm mający wybierać, który nie może wybierać.

Natomiast problemu tego, kto komu będzie się wydawał bardziej kompetentny nie rozwiążemy, bo to – jak wiadomo – kwestia gustów. Jeżeli ludzie sami ich wybiorą, to znaczy, że będą to osoby, które w opinii większości jednak się nadają, a myślę, że to wystarczy. To, plus jakieś ograniczenie mówiące o tym, że wybrany musi mieć X przeczytanych opowiadań i X doświadczenia na portalu, żeby jednak ograniczyć wybór do tych, którzy są nie dość, że aktywni i cieszący się zaufaniem, to już dość obyci z portalem.

Weź też pod uwagę, że dość krótkie komentarze obecnej Loży mogą wynikać z faktu, że muszą oni przeczytać pewną założoną liczbę opowiadań i je skomentować. Przy tekstach nie podlegających nominacji nie zawsze jest sens rozwodzić się nad każdą wadą i zaletą, tym bardziej, jeśli tekst jest krótki i tak właściwie nie można o nim za dużo napisać. Tym bardziej, jeśli ktoś zdążył wytknąć najbardziej oczywiste błędy (niekoniecznie językowe) wyżej. Właśnie dlatego praca nowej Loży oznaczałaby, w moim przekonaniu, także wyższą jakość komentarzy. Nie musieliby oni się skupiać na wyrobieniu dyżurów, mogliby poświęcić się tylko tekstom nominowanym.

tojestniewazne – bardzo przepraszam, chyba gorączka bierze górę, bo normalnie w takich kwestiach staram się nie popełniać błędów. 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Loża nie tylko może, ale musi wybierać. W procesie decyzji, kto dostanie piórko, jest jedynym ciałem mającym prawo głosu. Ale wybierać ma z już wstępnie wyselekcjonowanych.

OK, niech Lożownicy mają 2/3 głosu. Ale sądzę, że ich poparcie nie powinno automatycznie nominować.

Co do opierzonych – przecież jest oczywiste, że użytkownik z piórkiem ma większe pojęcie o literaturze niż przeciętny użytkownik, który tego piórka nie ma. Piszę “przeciętny”, bo zdaję sobie oczywiście sprawę, że wśród “zwykłych” użytkowników są również tacy, którzy nie piszą i nie uczestniczą w życiu portalu na tyle, żeby mieć wyższy status, a na literaturze mogą znać się doskonale. Ale przecież wszystkich wyjątków nie uwzględnimy. 

śniąca: luz :)

OK, niech Lożownicy mają 2/3 głosu. Ale sądzę, że ich poparcie nie powinno automatycznie nominować.

2/3 głosu kogo? Ile Twoim zdaniem w takim wypadku powinien mieć zwykły użytkownik, ile dyżurujący, ile opiórkowany?

Nie używajmy miar relatywnych, tylko absolutnych. I chodzi tylko o głosy w nominacjach, przy założeniu, że nominacja do piórka wymaga 1 całego głosu.

 

Aha, i mam nowy pomysł:

  Zwykły użytkownik – 1/3 głosu.

  Niedyżurujący opierzony – 1/2 głosu

  Dyżurujący zwykły użytkownik, dyżurujący opierzony, niedyżurujący członek Loży – 2/3 głosu

  Dyżurujący członek Loży – 1 głos

 

W takim przypadku opierzeni mają większą wagę tylko w przypadku, kiedy nie dyżurują, jeśli dyżurują, nie ma to znaczenia i dzięki temu dyżurujący nadal czują się wyróżnieni, a Lożownicy zawsze mają wagę głosu wyższą lub równą innym użytkownikom. Najbardziej nagradzające jest zasiadanie w Loży i dyżurowanie, co chyba jest dobrą zachętą, bo zależy nam, żeby wśród dyżurujących trafiali się również zasłużeniu portalowicze, którzy mają szansę zostać wybrani do Loży.

Już współczuję temu, kto miałby to liczyć. ;)

tojestniewazne, moim zdaniem przekombinowujesz. 

 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Do tej pory były 3 poziomy, teraz dojdzie czwarty. Dużo więcej to nie jest.

Beryl – po Twoich pytaniach mam wrażenie, że umyka Ci idea tojestniewaznego. Chodzi mu o to, żeby Loża głosowała nad przyznaniem piórek nominowanym tekstom, ale nie nominowała dodatkowych. To ma sens, choć nie jestem pewien (sądząc po osobach, które dotychczas były w Loży) czy jest konieczne. Ale faktem jest, że znani Lożownikom autorzy będą mieli większe szanse na nominację – jeśli Lożownik z nienominowanych tekstów czyta głównie znajomych (co jest naturalne, bo innych nie musi), to tylko oni mają szansę na zdobycie nominacji jednym głosem.

In the Land of Mordor where the Shadows lie. - W Mordorze, moc którego zwycięży niechciana. (J. Łoziński)

Rzeczywiście, patrząc na to tylko w ten sposób, trudno nie przyznać racji.

 

EDIT: Ale nie ma co mieszać możliwości nominacji z liczbą głosów. Można więc rozwiązać problem w ten sposób, że nowa Loża będzie tylko głosować nad nominacjami. Nominować jej członek będzie mógł tylko wtedy, kiedy sam podejmie się dyżurów i wtedy tylko jego głos będzie wystarczał. To chyba sprawiedliwe rozwiązanie.

Jeśli chodzi o piórkowiczów, to już kiedyś, przy testach nowego systemu oceniania opowiadań, napisałem, że dawanie im (nam) niemal wyłącznego prawa do nominowania tekstów do biblioteki, jest bardzo nie fair, wobec całej reszty, bo każdy ma swój gust, bo są osoby, które nie publikują, choć na literaturze się znają, potrafią walnąć świetnym merytorycznym komentarzem i tak dalej. A z drugiej strony piórka czasem trafiają się tekstom, nie autorom (nazwijmy to przebłyskami), albo są tak zwane samorodki, które po prostu siądą, zaczną pisać i prawie zawsze wyjdzie im coś fajnego, choć sami mało co czytają, nie udzielają się i nie mają pojęcia np. o zasadach języka polskiego, etc. U takich osób wrodzony talent zastępuje wszystko to, co teoretycznie powinno uzasadniać danie piórkowiczom większego prawa głosu. A wrodzony talent to jednak za mało. Tak więc z tym też trzeba ostrożnie.

Uważam jednak, że jest pewna różnica między dawaniem piórkowiczom wyłącznej władzy nad czymś (biblioteka), a nobilitowaniem ich w jakiś nieznaczny sposób na tle całej reszty. Mi tam osobiście raczej nie zależy, ale tendencję mamy tu taką, żeby zwiększyć prestiż samego piórka, a proponowane przez tojestnieważne rozwiązanie – jeśli by je oprzeć na jakichś sensownych fundamentach – było by krokiem w tym właśnie kierunku. Tak więc pomysł wart przynajmniej rozważenia.

 

Odnośnie praw Loży to oczywiste się wydaje, że powinna mieć ona jakiś coś więcej do powiedzenia w sprawie nominacji piórek, a z drugiej strony rozsądek wzbrania zignorować argumenty TJNW, bo są to argumenty zasadne. A więc wymagające przedyskutowania.

 

Peace!

 

Czyn społeczny jak widzę już mnie wyprzedził. I dobrze.

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Nadmierne mieszanie mnie też wydaje się niepotrzebne – wyróżnienie piórkowiczów w kwestii nominacji myślę, że można sobie podarować.

Sam jestem, jak wiadomo, za pozostawieniem ¼ głosu nominującego zwykłym użytkownikom, i ten sam dałbym (niedyżurującym) lożownikom. Czy dyżurujący lożownik ma mieć głos pełny, czy połówkowy – mnie chyba wsio rawno, nie widzę przeciwwskazań co do tego, żeby miał pełny (o ile wszyscy nie będą przez to publikowali tylko w jego dyżury... ;) ).

In the Land of Mordor where the Shadows lie. - W Mordorze, moc którego zwycięży niechciana. (J. Łoziński)

Tojestnieważne – pozwolę sobie zacytować niezmordowaną Finklę z sierpniowego podsumowania:

 

Trochę zamieszania się zrobiło z przeliczaniem TAKÓW. Patrzcie mi na ręce wyjątkowo uważnie, dobrze?

 

Gdy wprowadzimy jeszcze jeden poziom, zarówno jeśli chodzi o rodzaj użytkowników, jak i rodzaj ułamka głosu, to zamieszania zrobi się jeszcze bardziej trochę. ;)

 

 

Lożownik z nienominowanych tekstów czyta głównie znajomych (co jest naturalne, bo innych nie musi), to tylko oni mają szansę na zdobycie nominacji jednym głosem.

No tak, to jest argument, nad którym warto się zastanowić. Próbuję sobie przypomnieć, co czytałam “przed lożą” i – chyba – były to teksty nowicjuszy również, ale nie warto wyciągać wniosków na podstawie jednostkowych, osobistych doświadczeń. Bo rzeczywiście może się okazać, że – przynajmniej w pewnym stopniu – dzieje się tak, jak napisał Diriad.

 

Pamiętajmy, że im bardziej skomplikowany będzie system głosów w nominacjach, tym więcej będzie w przyszłości nieporozumień, dyskusji i tym trudniej będzie się nowym użytkownikom w nim poruszać. Ja byłbym za maksymalnym uproszczeniem, aby wszystko było jak najbardziej transparentne. 

 

Nominacje.

Moja propozycja, aby teksty dodane do biblioteki z automatu były traktowane jako nominowane, nie przypadła nikomu do gustu, więc zostawiam bibliotekę w spokoju. Jednocześnie z dyskusji wynika, że dla wielu użytkowników ważna jest możliwość nominowania. Proponowałbym więc takie rozwiązanie:

Oddać głos w nominacjach może każdy użytkownik z odpowiednim stażem. Każdy z głosów jest równoważny, bez względu na to, czy użytkownik jest na portalu w jakiś sposób wyróżniony i czy pełni jakąś funkcję ( Loża, Dyżurni, piórkowicze, administrator – wszystko jedno). Tekst zostaje nominowany po uzyskaniu 5 głosów (może być mniej lub więcej – mnie wydaje się, że liczba 5 głosów dobrze sprawdza się w przypadku biblioteki). Głosy zbieramy w odpowiednim wątku, jak dotychczas.

 

Przyznawanie brązowych piórek.

Do tej pory piórka przyznawała Loża, ale brane były też pod uwagę głosy użytkowników. Można te dodatkowe głosy oddać w kompetencję Dyżurnych i w ten sposób podziękować im za ich wysiłek – w końcu to na Dyżurnych, po zdjęciu tego obowiązku z Loży, ciążyć będzie zadanie czytania i recenzowania publikowanych tu tekstów. Jeśli jakiś użytkownik chce mieć udział w przyznawaniu piórek, niech weźmie na siebie obowiązki Dyżurnego – niech przywileje idą w parze z obowiązkami.

Podsumowując – piórka byłyby przyznawane przez Lożę zwykłą większością głosów, ale do głosów loży doliczamy maksymalnie 2 głosy od Dyżurnych (3 Dyżurnych = 1 głos)

Oczywiście liczba głosów Dyżurnych i liczba Dyżurnych na głos do dyskusji – powinna być dopasowana do liczebności Loży.

 

Nominacje i przyznawanie piórek wcale nie działały źle i może nie musimy w tym względzie zbyt wiele zmieniać, tylko dlatego, że musimy rozwiązać problem dyżurów i liczebności Loży.

Moim zdaniem też Piórkowiczom nie trzeba dodawać przywilejów. Teksty piórkowych autorów są częściej czytane, a to już spore wyróżnienie.

 

Nie wiem, czy dobrze widzę, że zostawienia możliwości nominacji użytkownikom bronią nie-Dyżurni, a zelitaryzowania nominacji bronią Dyżurni. Jest w tym, jak widzę, jakaś potrzeba wyróżnienia tej grupy, ale ja z perspektywy zwykłego użytkownika mogę powiedzieć, że byłoby szkoda, gdyby nominowanie stało się przywilejem pewnego tylko grona. Miło jest móc nominować jakiś tekst, polecić go uwadze innych. Gdyby nominowali tylko Dyżurni, piórka mogłyby stać się z kolei zbyt elitarne, w sensie za dużo dobrych opowiadań by przepadało. Bo jeśli, powiedzmy, danego dnia dyżurują trzy osoby, to los wrzuconego tego dnia tekstu zależy tylko od tych trzech osób, z których np. jedna może akurat tego dnia nie wyrobić 100% normy. Plus ewentualnie od Loży (jeśli przejdzie system nominacji od Lożan), w sensie od tego, czy jej członkowie tam akurat zajrzą. A zaglądać nie będą musieli: przecież elektorzy mają być dobrymi krytykami, niekoniecznie osobami z dużym zasobem wolnego czasu. O to w tych zmianach chodzi.

 

Mnie się wydaje ciekawa propozycja Unfalla. Z tym, że jednak Dyżurnym dałabym podwójny głos w nominacjach. Czyli: nominacje liczymy osobno, każdy może tu głosować, głos Dyżurnego liczy się podwójnie, Loża jest przy nominacjach traktowana tak, jak wszyscy. To jest dość prosty system, zrozumiały, jak myślę, dla nowicjuszy, a system głosowań (tylko Loża czy też Loża plus Dyżurni) też nie jest zbyt skomplikowany.

 

Potrzeby dodatkowego wyróżniania piórkowiczów także nie widzę. Piórko jest nagrodą dla konkretnego tekstu, nie za całokształt literackiej wiedzy i umiejętności autora.

The only excuse for making a useless thing is that one admires it intensely. All art is quite useless. (Oscar Wilde)

Nie wiem, czy dobrze widzę, że zostawienia możliwości nominacji użytkownikom bronią nie-Dyżurni, a zelitaryzowania nominacji bronią Dyżurni.

Źle widzisz. Co najmniej część Dyżurnych jest za pozostawieniem nominacji użytkownikom. ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Cały szum wokół nominacji jest niepotrzebny. Już się zaczynam gubić kto z kim może, a kto nie ;)

 

Skoro wprowadzamy elektorów, którzy mają obowiązek czytać TYLKO nominowane teksty, to po co jeszcze minimalizować ilość tych nominacji? W końcu elektorzy, nie będą mieli co robić ;)

 

Proste zasady:

 

– Jeden głos elektora to nominacja.

– Dwa głosy ochotniczych dyżurnych (czyli chyba nowej loży) to nominacja.

– trzy głosy każdego innego użytkownika to nominacja.

 

Nawet gdyby nominacji było kilkanaście w miesiącu (sam pamiętam może tylko jedną taką sytuację) to i tak nie jest dużo. 

W takim systemie nie nominacje trzeba minimalizować, ale piórka. A to już wewnętrzny problem elektorów.

yes

 

 

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Obawiam się, Nazgulu, że Twój głos rozsądku zaginie we wrzawie miłośników komplikowania spraw i dzielenia użytkowników na kategorie. 

Ja go dostrzegam i popieram :) O to (moim zdaniem) chodzi, żeby sprawę uprościć.

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

A ja uważam, że pomysł Unfalla jest interesujący.

Niech ideą przewodnią będą prostota i bezpretensjonalność.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Również jestem za prostotą, a to co pisze Unfall wydaje mi się proste, rozsądne i minimalizujące podziały na kategorie.

Mi się nie za bardzo podoba co pisze Unfall.

 

– staż? Pytam po co? Nawet jeśli trzech ludzi z marginesu założy konta tylko po to, by nominować  słaby tekst swego kolegi, to co? Elektorzy mają przesiewać ziarno od plew. Tekst nie dostanie piórka. Teraz to tak fukcjonowało i nic takiego miejsca nie miało.

– równoważne głosy, po prostu NIE. Są mniej i bardziej kompetentni ludzi. Tak jest w każdej pracy, niech będzie i tutaj.

– przyznawanie piórek. Unfall znów miesza w kotle. Mieli być od tego TYLKO elektorzy. Beryl wyliczył kilkanaście głosów ZA. I co? 

 

Brak zdecydowania widzę. Nie szukajmy nowych dróg, skoro już zdecydowaliśmy się jedną podążać. Ulepszmy tylko nawierzchnię ;)

 

 

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

– staż? Pytam po co? Nawet jeśli trzech ludzi z marginesu założy konta tylko po to, by nominować  słaby tekst swego kolegi, to co? Elektorzy mają przesiewać ziarno od plew. Tekst nie dostanie piórka. Teraz to tak funkcjonowało i nic takiego miejsca nie miało.

A po to, Nazgulu, że sama nominacja już jest pewnego rodzaju wyróżnieniem. Dzięki niej zdecydowanie więcej osób przeczyta tekst i zostawi pod nim komentarze, a to są główne bonusy, o które większość tu publikujących zabiega. Wystarczy założyć trzy dodatkowe konta, aby pod każdym swoim tekstem mieć komentarze całej loży? – oj, bo sam się skuszę ;)

– równoważne głosy, po prostu NIE. Są mniej i bardziej kompetentni ludzi. Tak jest w każdej pracy, niech będzie i tutaj.

Dlatego ci bardziej kompetentni przyznają piórka (miejsca w bibliotece też), więc o co chodzi? Po co wprowadzać podział użytkowników na grupy przy pierwszym sicie, skoro do dyspozycji mamy dwa sita. Niech ci kompetentni staną przy drugim, tym z mniejszymi oczkami. Może warto związać użytkowników z portalem poczuciem, że ich głos coś znaczy?

– przyznawanie piórek. Unfall znów miesza w kotle. Mieli być od tego TYLKO elektorzy. Beryl wyliczył kilkanaście głosów ZA. I co? 

Mieszam w kotle? W tej chwili są uznawane dwa dodatkowe głosy pochodzące spoza loży. Ja tutaj nie wymyśliłem niczego nowego, a jedynie przerzuciłem te głosy na Dyżurnych, czyli na bardziej kompetentnych. Głosowanie dotyczyło w moim mniemaniu czegoś innego. Pozwolę sobie przypomnieć:

jestem za zwolnieniem Loży, elektorów czy jak tam zwał od dyżurów, i zajęcia się tej grupy głosowaniem nad nominacjami do piórek i dodatkowym zgłaszaniem tekstów do nominacji

– za zostawieniem zasad dotyczących Dyżurujących jak tak dotychczas

– za dobrowolnym łączeniem obu funkcji

– za wyborami do Loży/Elektorów

Dyskusja nad nominacjami i przyznawaniem piórek w moim mniemaniu nie neguje wyników samego głosowania. Mamy tu Lożę, która już nie pełni dyżurów, a jedynie zajmuje się tekstami nominowanymi, ale nie widzę tu zapisu uniemożliwiającego branie pod uwagę dodatkowych głosów. Poza tym, jeśli się coś komuś odbiera (odbieramy dwa TAKi użytkownikom), to może warto to z tym kimś przedyskutować.

 

Tak naprawdę, Nazgulu, nie miałbym problemu i z Twoją propozycją. Najbardziej zależy mi na tym, aby było prosto i przejrzyście.

Nazgulu, co do stażu, to przecież funkcjonuje taki pkt zgłaszania opowiadań:

7. Loża nie bierze pod uwagę głosów użytkowników o stażu krótszym niż 1 miesiąc w momencie założenia wątku.

 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

A po to, Na­zgu­lu, że sama no­mi­na­cja już jest pew­ne­go ro­dza­ju wy­róż­nie­niem. 

OK. Ale 5 głosów to niewypał. Gdybym był  zwykłym użytkownikiem i miał 1/5 głosu, to pierdzieliłbym całe to nominowanie ; (

 

Wy­star­czy za­ło­żyć trzy do­dat­ko­we konta, aby pod każ­dym swoim tek­stem mieć ko­men­ta­rze całej loży? – oj, bo sam się sku­szę ;)

Nie rozumiem, o czym mowa. Po co dodatkowe konta? Nikt nie broni publikować codziennie.

 

Po co wpro­wa­dzać po­dział użyt­kow­ni­ków na grupy przy pierw­szym sicie, skoro do dys­po­zy­cji mamy dwa sita. 

Ustaliliśmy (chyba), że drugim sitem zajmą się elektorzy. To ich główne (jedyne?) zajęcie. To mieszanie w kotle ;)

 

Na­zgu­lu, co do stażu, to prze­cież funk­cjo­nu­je taki pkt zgła­sza­nia opo­wia­dań:

 

To jestem za jego zniesieniem! ;)

 

Unfall nie we wszystkim się zgadzamy, ale to może dobrze. Niech beryl sobie to przesiewa, a użytkownicy wybiorą co wolą.

Mnie temat zmęczył i po prostu chciałbym usłyszeć jakieś konkrety.

 

Przepraszam i pozdrawiam!

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Nazgulu, multikonta, jak było wspomniane wyżej, to spore zagrożenie. A Unfall mówi o tym, że ktoś może sam sobie nominować tekst, byle tylko więcej osób zwróciło na niego uwagę.

Poprosiłbym, by osoby wypowiadające się enigmatycznie, odniosły się do tematu nieco konkretniej.

 

Mnie pomysł zrównania mocy nominowania użytkowników z mocą nominowania dyżurujących nie pasuje. Prawdę mówiąc, możliwość głosowania dyżurujących również. W końcu po coś na podział kompetencji się zgodziliśmy, dosyć licznie zresztą – tutaj popieram zdanie Nazgula.

Berylu, to można rozwiązać inaczej: niech i zwykli użytkownicy mają moc głosowania, ale dopiero gdy osiągną 100 komentarzy, z tego pięć w ostatnim tygodniu (chyba, że można sprawdzić więcej). Wątpię, aby była to gra warta świeczki, zakładać konta i nabijać im – co jest czasochłonne – posty. Zresztą – ile tu tak naprawdę jest aktywnych użytkowników? Jeśli dostanie się ktoś nowy i jakimś trafem trzy osoby – bo trzech trzeba do nominacji użytkowników teraz, prawda? – również nowe nominują jego tekst, to wtedy będzie można się zastanawiać, czy coś jest nie tak :)

Najlepiej pisałoby się wczoraj, a i to tylko dlatego, że jutra może nie być.

Kwisatzu, dlatego są i teraz pewne ograniczenia co do nominowania. Myślałem, że o tym Nazgul z Unfallem dyskutowali :)

100 ko­men­ta­rzy

:O

Żeby móc nominować tekst, o sile 1/3, czy 1/5  głosu?! Popadamy w skrajności.

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Myślę, że założę jutro nowy wątek, z podsumowaniem tego, co już zostało przez społeczność zaakceptowane wieloma głosami, oraz punktem wyjścia do rozważań nad uszczegółowieniem rozwiązań, z uwzględnieniem tych pomysłów i wątpliwości które już tutaj padły. Może w ten sposób uporządkujemy rozmowę i ukierunkujemy ją na to, co teraz trzeba ustalić w pierwszej kolejności. Może też więcej osób weźmie w niej udział, bo przebijać się przez cały ten wątek pewnie trochę trudno ; )

Dla 1/3 :P

Najlepiej pisałoby się wczoraj, a i to tylko dlatego, że jutra może nie być.

W propozycji Unfalla uważam, że Dyżurujący są bardzo niedocenieni. W końcu to oni będą najciężej pracującymi i mającymi najszerszy pogląd na pojawiające się teksty. I za to całe przedzieranie się przez często nieinteresujące ich teksty mają mieć jedną trzecią głosu nad piórkiem? Wielkie niedocenienie.

Wszyscy powinni móc głosować, ale jest dla mnie naturalne, że to najciężej pracujący nad przekopywaniem tekstów i szukaniem perełek powinni mieć w tym względzie (względzie nominacji, nie nagradzania) najwięcej do powiedzenia.

In the Land of Mordor where the Shadows lie. - W Mordorze, moc którego zwycięży niechciana. (J. Łoziński)

Widzę, że bardzo lubicie ułamki.

Proponuję wprowadzić głosy o sile 1/3, 1/5, 1/7, aby ich zliczanie dostarczało więcej radości zliczającym.

Dodatkowo za każde 50 merytorycznych komentarzy siła głosu powinna rosnąć o 10% w stosunku do siły bazowej. Tak, potrzebujemy też systemu oceny komentarzy, ale to kwestia na osobny temat.

Oprócz powyższego każde brązowe piórko zwiększa ogólną (nie bazową, ale ogólną) siłę głosu o 15%, srebrne o 25%, a złote o 50%.

Dodajmy do równania staż: każdy pełny od dnia rejestracji rok zwiększa bazową siłę głosu o 2%.

Każde opowiadanie umieszczone w bibliotece dodatkowo zwiększa ogólną siłę głosu o 1%.

Jako że po wprowadzeniu tego systemu użytkownicy piórkowi mogą mieć przewagę w sile głosu nad niepiórkowymi, a komentującymi i oceniającymi zacnie, ale bez piórek, proponuję wprowadzać powyższe etapami:

1) siła głosu teraz,

2) bonus za merytoryczne komentarze od razu po wprowadzeniu systemu oceny komentarzy,

3) bonus za piórka do dziewięciu miesięcy po wprowadzeniu systemu oceny komentarzy,

4) bonus za opowiadania w bibliotece do trzech miesięcy od wprowadzenia bonusu piórkowego.

"Prawdziwie wspaniałego pisarza poznasz po tym, że pisze książki" - Paulo Coelho

Bravicjuszu, wyartykułowałeś wszystkie moje lęki związane z systemem ułamkowym.:) Zdecydowanie jestem za uproszeniem systemu i zniesieniem ułamków. Bo jeżeli nawet Finkla czuje się niepewnie przy zliczaniu “taków”, to coś musi być na rzeczy...

Macie racje, nie ma co się bawić w ułamki i w dodatku dzielić ludzi na kategorie, to wręcz jak jakaś segregacja rasowa. Proponuję zatem, by każdy użytkownik niezależnie od stażu czy liczby przeczytanych tekstów, niezależnie od tego, czy dyżuruje oraz niezależnie od tego, czy jest w Loży, mógł nominować jednym głosem oraz głosować na równi z innymi. To znacznie ułatwi nam liczenie. Tak właściwie, to również żadna Loża nie jest nam potrzebna, bo to w końcu same kłopoty – trzeba głosowanie robić, by ich wybrać i potem głosy zliczać. Problematyczne, po co sobie utrudniać życie? Właściwie to w ogóle zamiast głosowania powinno się wybierać teksty przez spontaniczny wyraz woli większości. Wiadomo, z głosami, nawet bez ułamków, to jednak będzie kłopot, ktoś to będzie musiał liczyć, dodawanie jest jednak cholernie trudne – nie rozumiem zatem po co utrudniać. Wydaje mi się w takim razie, że cała powyższa dyskusja nie miała sensu, postuluję wprowadzenie piórek przyznawanych przez aklamację. Tak będzie prościej.

No i to dzielenie ludzi – co to znaczy, że jak ktoś poświęca swój czas na dyżury, to ma mieć jakieś większe uprawnienia? Wolne żarty, wszyscy jesteśmy równi. A zatem powyższe rozwiązanie jest zdecydowanie najlepsze.

EDIT: A tak w ogóle, to czy przyznawanie piórek to nie jest dzielenie ludzi na gorszych i lepszych? Jest! I jak widzicie, w dodatku same z tym kłopoty. Dlatego wydaje mi się, że jednak najprostszym, najmniej pretensjonalnym, za to najbardziej uczciwym i nie dzielącym ludzi na kategorie rozwiązaniem będzie zrezygnowanie z przyznawania jakichkolwiek piórek.

“Ależ wodzu, co wódz!”

Ja jestem dalej zdania, że propozycja beryla, ta na samej górze jest najprostsza i najbardziej przejrzysta. Po co to komplikować?

"Prawdziwie wspaniałego pisarza poznasz po tym, że pisze książki" - Paulo Coelho

To ja tą propozycję przypomnę:

– elektorzy to osoby, które czytają wszystkie teksty nominowane i głosują nad piórkami, tak jak obecnie Loża,

– tekst byłby od tej pory nominowany głosami dwóch dyżurujących użytkowników (zachowanie nominacji ludowych do rozważenia, jednak ja byłbym na nie – dyżurujących i tak jest w obecnej chwili bardzo dużo i mam nadzieję, że tak zostanie).

i ok. Dla mnie wystarczająco proste.

Dyskusja na ten temat rozwinęła się dlatego, że tym ruchem pozbawiamy szeregowych użytkowników zarówno udziału w nominacjach, jak i TAKów przy piórkach. Ja mogę z tym żyć bez poczucia dyskomfortu. Jednak jeśli już chcemy pozbawić kogoś wcześniej nabytych przywilejów, to trzeba wysłuchać innych propozycji, a już na pewno postarać się przekonać, że to rozwiązanie sprawdzi się lepiej. 

Jednak jeśli już chcemy pozbawić kogoś wcześniej nabytych przywilejów, to trzeba wysłuchać innych propozycji, a już na pewno postarać się przekonać, że to rozwiązanie sprawdzi się lepiej. 

Ale na pewno czytałeś cały ten wątek? Tak? :)

Czytałem cały, ale przy tej ilości komentarzy mogłem już o niektórych aspektach dyskusji zapomnieć. W każdym razie swoją propozycją nie miałem zamiaru mieszać w kotle, a właśnie wyciągnąć wnioski z dyskusji. Bravincjusz wspomniał Twoją, Berylu, propozycję z samego początku i tam mieliśmy “odbieranie przywilejów”. Ja tę propozycję jedynie przytoczyłem, bo to może być całkiem dobre rozwiązanie, ale trzeba do niego przekonać nieprzekonanych, którzy przywilej nominacji chcieliby zachować.

Chyba niepotrzebnie, Berylu, odczułeś dowcipny komentarz Bravincjusza, a potem mój, jako wymierzone w Twoje propozycje, albo w całe ustalenia i dyskusję. Wszyscy w dobrej wierze szukamy najlepszego rozwiązania. Głos Bravincjusza (myślę że dobrze odczytałem jego intencje) i mój jest za wyborem jak najprostszego systemu. Choćby tego zaproponowanego na początku, o ile większość zostanie do niego przekonana.

Uprzedzam, że przez całość się nie przebiłam – nieco za dużo niestety tego wszystkiego. Dlatego zasygnalizuję tylko swoje stanowisko w pewnych sprawach w odniesieniu przede wszystkim do pierwotnych propozycji:

Nie widzę powodu, żeby z głosowania na piórka wyłączać niedyżurujących użytkowników – z praktyki wiem, że są teksty które czyta niewiele osób, w tym właśnie dyżurnych/lożowników. Zwłaszcza, jeśli autor nie udziela się na stronie – cóż, rozumiem czemu tak się dzieje, oczywiście, ale niech przynajmniej każdy czytający może nominować tekst – wtedy piórka będą, jak sądzę, bardziej obiektywne.

Z piórkami w ogóle jest taki problem, że są to jak rozumiem “najlepsze opowiadania miesiąca”, a w moim odczuciu system biblioteczny byłby do nich ciekawszy – ale to już zupełnie inna sprawa. I trudna do ogarnięcia, i powielająca już istniejący twór.

Nie zgadzam się również z propozycją przyznawania użytkownikom prawa głosu na podstawie ilości zamieszczonych komentarzy. Domyślam się, że “elektorzy” chcieliby jednak dostać do obowiązkowego przeczytania wyłącznie dobrze przesiane teksty, ale wydaje mi się to “zmuszaniem do aktywności na siłę”. Może być to tylko moje odczucie.

To tak ogólnie ; ) Ładnie proszę się na mnie nie denerwować ; D

 

/Aeli

Gdzieś ktoś podobny pomysł rzucił, więc go odświeżę:

 

– jest sobie wątek w HP “czytelnicy polecają” – tam zwykli ludzie mogą rzucać opowiadaniami, które im przypadły do gustu → jeżeli 5 osób nominuje opowiadanie, to loża nad nim głosuje, ale bez dodatkowych bonusów

– jest sobie wątek dyżurujących, gdzie dyżurujący sobie pracują, zgłaszają opowiadania i tak dalej – jeżeli 3 dyżurujących (albo 2) zgłosi opowiadanie, to w wchodzi ono do głosowania w loży z bonusem 1 głosu na tak, jeżeli 6 dyżurujących (albo 4 – do uzgodnienia) zgłosi tekst – to dostanie on bonus 2 głosów na tak w głosowaniu loży

– jest sobie wątek loży, gdzie loża może zgłaszać opowiadania i gdzie głosuje nad wszystkimi zgłoszonymi opowiadaniami, członek loży może zgłosić opowiadanie i będzie ono głosowane w loży.

 

 

I po co to było?

5 osób to troszku dużo zakładając, że są teksty, które przeczytały powiedzmy 3 osoby w ogóle ; ) Wydaje mi się, że nawet bardzo dobry tekst nie spodoba się 100% czytających.

Brak bonusów od użytkowników – a jedynie to, że mogą wytypować opowiadanie do głosowania loży – pod tym się mogę podpisać.

Ogólnie poza dość zawyżonymi według mnie liczbami – popieram.

 

/Aeli

Unfallu, ja tylko postanowiłem odpowiedzieć ironią na ironię, nic więcej.

 

 

A teraz może słowo o nominacjach.

 

 

Wątpliwość pierwsza:

Brak możliwości nominowania przez Lożę to ryzyko, że dyżurujący (i/lub użytkownicy) nie wyłapią tzw. „wszystkich dobrych tekstów” (cokolwiek mamy przez to rozumieć).

 

Musimy się zatem zastanowić, jak często do tej pory Loża nominowała coś, czego nie nominowali użytkownicy w wątku.

 

Marzec: 7 opowiadań, w tym 6 nominowanych przez użytkowników. Ale: opowiadanie nominowane przez Lożę przeszło stosunkiem głosów 7:0. Ale: w wątku zostało polecone przez jedną osobę (bemik), które obecnie jest dyżurującą. Nominowała Finkla.

 

Kwiecień: 4 nominowane opowiadania, wszystkie nominowane przez użytkowników.

 

Maj: 7 nominowanych opowiadań, w tym 5 nominowanych przez użytkowników. Oba nominowane tylko przez Lożę nie dostały ani jednego głosu w wątku (nie dostały też piórka). Oba nominowała Finkla.

 

Czerwiec: Tutaj nie jestem pewien, bo korzystam z podsumowań domka, a w czerwcu nie wymienił poszczególnych nominujących. Natomiast samo zajrzenie do wątków z nominacjami nie wystarcza, ponieważ opowiadania często przechodziły na następny miesiąc. Nie jestem natomiast tak pracowity by liczyć to teraz ręcznie :P

 

Lipiec: Nominowano aż 12 opowiadań, w tym 10 przez użytkowników. Dwa pozostałe nominowali Finkla i Sethrael. Nominowane przez Finklę dostało piórko.

 

Jak wynika z powyższego, w marcu, kwietniu, maju i lipcu użytkownicy nominowali zdecydowaną większość opowiadań, a jeśli tego nie zrobili, najczęściej nominowała Finkla – tylko w jednym przypadku nienominowane przez użytkowników opowiadanie nominował inny członek Loży. Dwukrotnie w ciągu czterech miesięcy zdarzyło się, by tekst nominowany nie przez użytkowników dostał piórko.

 

 

Wątpliwość druga:

Głosowanie użytkowników – i jeśli tak, to ile powinni mieć głosów. Należy się zastanowić, ilu użytkowników spoza dyżurujących w ogóle nominuje teksty.

 

 

Marzec.

Głosowali (kursywą zaznaczeni ci, którzy nie są obecnie dyżurującymi): bemik, Cień Burzy, rooms, Elanar, Morgiana89, Tensza, Emelkali, SzyszkowyDziadek, Mirabell, Winter, Zygfryd89, NeverEnd, Klapaucjusz, PsychoFish

 

Kwiecień:

Głosowali: Klapaucjusz, Emelkali, SzyszkowyDziadek, bemik, AlexFagus, rooms, Cień Burzy, Emtri, PsychoFish, empatia, Tensza

 

Maj:

Głosowali: Klapaucjusz, Tensza, bemik, Pauelor, śniąca, AlexFagus, Morgiana89, zygfryd89, Emelkali, Wicked G, belhaj, Mirabell, Cień Burzy, PsychoFish

 

Czerwiec:

Głosowali: bemik, zygfryd89, Tensza, AlexFagus, belhaj, Cień Burzy, Corcoran, Blackburn, śniąca

 

To chyba wystarczy. Wnioski wyciągajcie sami, mnie się już nie chce, za dużo skakania po wątkach. Offtop tylko utrudniał – jak zawsze.

Na pewno nie będzie zgody na pozbawienie zwykłych użytkowników głosu w nominacjach.

 

Moim zdaniem trzeba w tym wątku dojść do konsensusu w sprawie listy propozycji (ewentualnie alternatyw), a potem poddać je pod głosowanie ogłoszone na głównej stronie, a nie w Hydeparku. I może dać ludziom jeszcze trochę czasu. 

 

Wygląda na to, że są trzy grupy kwestii do omówienia:

 

1. kwestie, co do których się zgadzamy w dość szerokim gronie: 

  – zwolnienie Loży z obowiązku dyżurowania

  – całkowite przejście na system niezależnych dyżurów, które teraz funkcjonują równolegle do Loży

  – możliwość łączenia obu funkcji

 

2. kwestie, co do których zgadzamy się nie do końca:

  – kształt systemu nominacji i przyznawania piórek

  – rola poszczególnych “typów” użytkowników w tym systemie

  – wpływ powyższych na nominację

 

3. oraz kwestia, która budzi najwięcej kontrowersji:

  – odebranie zwykłym użytkownikom prawa głosu w nominacjach

 

Punkt 1 nie napotkał prawie żadnej opozycji i pewnie przejdzie, więc przy braku głosów sprzeciwu moglibyśmy zakończyć dyskusję nad jego podpunktami. Punkt 3 wywołuje najwięcej kontrowersji, więc dyskusja nad nim też obecnie nas pewnie do żadnego rozwiązania nie doprowadzi. Osobiście uważam, że próba odebrania zwykłym użytkownikom głosu może skończyć się buntem (ja się przyłączę). 

Najważniejszy wobec tego jest obecnie punkt drugi i do niego powinniśmy się ograniczyć. Zresztą dyskusja powoli zmierza w tę stronę. W ramach tego punktu przydałoby się przyjąć jakieś wstępne założenia, co do których najpierw trzeba się zgodzić i dopiero na nich wypracowywać konkretne rozwiązania. Nie mówię, jakie miałyby to być założenia, ale mogłyby być na przykład takie: 

– ma być prosto

– ma istnieć jakaś hierarchia, która zachęci do uczestnictwa w dyżurach i wyróżni zasiadających w Loży albo jakieś inne grupy

Albo:

– ma być prosto

– wszyscy mają równe prawa głosu

Albo:

– nie musi być prosto bo zrobimy tak, żeby głosy liczyły się same albo wybierzemy komisję skrutacyjną złożoną z matematyków.

 

Oczywiście to tylko przykłady. Ale na takich założeniach można budować potem konkretne rozwiązania. Głosowanie szerszego grona można potem oprzeć na spójnych propozycjach i głosować nad nimi na zasadzie akceptacji/ odrzucenia albo na alternatywach i wybierać po prostu najlepszą z nich. Głosowanie można też rozbić na kawałki i najpierw na przykład zrobić głosowanie nad spójnymi i prostymi punktami 1. i 3., a potem głosowanie nad kilkoma wariantami w ramach punktu 2.

 

Hm?

Wydaje mi się, że kwestie nad którymi głosowaliśmy i które poparło bodajże 19 osób to już sprawa, do której nie trzeba wracać, bo została przegłosowana i zaakceptowana. Trzeba porozmawiać o szczegółach, czyli:

Czy dyżurujący mają tylko nominować, czy mogą też mieć prawo głosu?

Jeśli mogą mieć prawo głosu, to jak duże?

Czy niebędący w gronie dyżurujących elektorzy mogą tylko głosować czy mogą też nominować?

Jeśli mogą nominować to na jakiej zasadzie?

Czy zwykli użytkownicy powinni nominować?

Jeśli tak, to na jakiej zasadzie?

Musimy się zatem zastanowić, jak często do tej pory Loża nominowała coś, czego nie nominowali użytkownicy w wątku.

Wygląda na to, że nieczęsto, co stanowi argument i za i przeciw.

Skoro nieczęsto, a teraz dodatkowo odpadnie Loży obowiązek dyżurowania, to można przypuszczać, że nie będzie częściej. Więc po co dodatkowe uprawnienia, skoro nie są wykorzystywane. To argument przeciw. Z drugiej strony to “nieczęsto” oznacza, że Loża przywileju nie nadużywa, więc po co go odbierać. To argument za. Tak czy owak, wydaje się, że kwestia tego uprawnienia ma marginalny wpływ na funkcjonowanie procesu i nie ma o co kruszyć kopii. Może więc lepiej zająć się pozostałymi dwoma kwestiami.

Pozostałe dwie kwestie są bardziej znaczące, bo zależy nam zapewne na tym, aby szeregowy użytkownik czuł się częścią portalowej społeczności, a także na tym, aby Dyżurnych jakoś zmotywować i podziękować im za ich trud i aktywność. Trzeba to jakoś dobrze wyważyć, albo twardo powiedzieć, że przywileje idą w parze z obowiązkami.

Ja nie chcę offtopu wprowadzać, ale z podanych przez Beryla danych nie da się wyciągnąć wniosków bez danych, ile było powiadań w konkretnym miesiącu, ile przeczytali często nominujący, nie dyżurujący użytkownicy i jakie kryterium przyjmiemy wyłaniając tych poprzednich :P To tak zupełnie na marginesie.

The only excuse for making a useless thing is that one admires it intensely. All art is quite useless. (Oscar Wilde)

Mirabell, myślę, że jakby znalazł się ktoś z nadmiarem czasu, to mógłby na te wszystkie pytania odpowiedzieć – jeden warunek: musiałby ten ktoś przysiąść nad grafikiem http://grafik-fantastyka.rhcloud.com/komentarze/6 i zrobić zestawienie. 

Tylko czy jest potrzeba aż tak w to wnikać? 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Mirabell, liczba opowiadań w miesiącu oraz liczba przeczytanych tekstów przez konkretnych użytkowników nie ma znaczenia (to znaczy, ja nie widzę związku, ale mogę się, rzecz jasna, mylić) – chodziło o porównanie nominacji użytkowników oraz Loży.

 

Pozostałe dwie kwestie są bardziej znaczące

Zgadzam się. No, to chyba rzeczywiście trzeba pójść z tym do osobnego tematu i zaprosić wszystkich jeszcze raz do dyskusji, tym razem dotyczącej tylko tych rzeczy.

Nie trzeba i moim zdaniem nie ma sensu, stąd mój post. Jak już posługujemy się statystyką, to poprawnie, tyle. Zanim temat zacznie się zmieniać we wzajemne oskarżenia chciałam napisać, że jestem za docenieniem w systemie dyżurujących i ich pracy.

 

Edit: trzeba by uwzględnić fakt, że ktoś może i by się udzielił, ale nie uznał żadnego opowiadania za warte nominacji albo uznał takie, które już i tak miały dwa TAKi. Sama liczba nominacji moim zdaniem niewiele mówi. Ale to właściwie niewiele wnosi do dyskusji, więc proponuję nie ciągnąć tematu.

The only excuse for making a useless thing is that one admires it intensely. All art is quite useless. (Oscar Wilde)

Ach, no tak, bo Tobie o użytkowników w wątku chodzi. Ale ja nie posługuję się statystyką – to tylko wymienienie osób, które nominują. Chodziło o to, by pokazać ilu użytkowników spoza dyżurów w ogóle udziela się w wątkach w ostatnich miesiącach, a nie o robienie statystyk tego dotyczących.

Liberum Veto!

 

(Wali butem w blat mównicy).

 

 

Przepraszam, NMSP, to tylko żarcik :-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Sama liczba nominacji moim zdaniem niewiele mówi. Ale to właściwie niewiele wnosi do dyskusji, więc proponuję nie ciągnąć tematu.

A moim zdaniem wnosi, więc do tematu wrócę. Pokazanie kto dokładnie głosuje mówi nam, jaka jest aktywność użytkowników, którzy ani wcześniej ani teraz nie byli dyżurującymi i ilu ich mniej więcej jest w porównaniu z tymi, którzy do dyżurów się zapisali. To znaczy czy w ogóle kruszenie kopii o nominacje użytkowników ma jakąkolwiek wagę, czy oni ze swojego prawa korzystają często, rzadko czy też wcale.

Wymienione przeze mnie miesiące pokazują, że jakaś tam aktywność tych niedyżurujących występuje, czyli temat jest wart dyskusji. Mogłoby się okazać przecież, że głosowali tylko obecnie dyżurujący, ewentualnie czasem jedna czy dwie osoby spoza tego grona.

 

EDIT: Eee... chociaż, no, w sumie to rzeczywiście teraz bez znaczenia :P

Moim zdaniem kwestia “czy niedyżurujący nominują czy nie” nie powinna mieć wpływu na rozstrzygnięcia dotyczące przyznawania prawa do nominacji użytkownikom. Nawet jeśli teraz jest ich mało, mogą się pojawić, nawet jeśli nie nominują, będą (będziemy) czuli się zupełnie inaczej, jeśli takie prawo będzie im (nam) przysługiwać.

 

Zastanawia mnie w ogóle cel dyskusji o prawie do nominacji dla zwykłych użytkowników. Albo inaczej: jaki jest w tym interes (i czyj), żeby nas tego prawa pozbawić?

Zastanawia mnie w ogóle cel dyskusji o prawie do nominacji dla zwykłych użytkowników. Albo inaczej: jaki jest w tym interes (i czyj), żeby nas tego prawa pozbawić?

Interes jest jeden, wspólny – wszystkim nam zależy, aby teksty umieszczane na portalu były czytane i komentowane, a jeśli te lepsze w jakiś sposób mogą być wyróżnione – jeszcze lepiej. Nie doszukujmy się tu, bardzo proszę, jakichś podstępów, układów, koterii, bo to do niczego nie prowadzi. Nikt z nas nie zarabia tu pieniędzy, a jedynie dobrowolnie poświęca własny czas. Poza tym nowa Loża, jak rozumiem, zostanie dopiero wybrana (a do starej nikt się nawet nie chce zgłaszać), więc wszelkie podejrzenia o próbę zapewniania sobie przyszłych przywilejów włożyłbym między bajki.

 

Wcześniej było tak, że mieliśmy tylko Lożę i zwykłych użytkowników, więc sprawa była prosta – użytkownicy nominują, Loża przyznaje piórka. Niestety ten system przestał działać, bo Loża nie była w stanie przerobić takiej ilości tekstów, jaka się na portalu pojawia. Efekt jest taki, że liczebność Loży maleje. Powstał jednocześnie nowy twór – Dyżurni – którzy zgodnie z ustaleniami ma przejąć dyżury od Loży. Powstaje więc problem, co zaoferować dyżurnym w zamian za ich wysiłek. I tyle. Powstanie trzeciej grupy użytkowników pomiędzy dwiema pierwszymi wymusza, moim zdaniem, oddanie części kompetencji (przywilejów) tych dwóch pierwszych na rzecz nowej. Chyba, że udałoby się jakimś cudem powołać 21-osobową Lożę (3 osoby na każdy dzień w tygodniu) i wtedy mogłoby zostać po staremu. Inna rzecz, że w tak liczebnej Loży mogłoby się pracować trudniej. 

Niestety ten system przestał działać, bo Loża nie była w stanie przerobić takiej ilości tekstów, jaka się na portalu pojawia.

 

Unfallu, obawiam się, że mijasz się z prawdą.

Nie wiem dlaczego system przestał działać, ale Loża, nawet w okrojonym składzie, robiła swoje – czytała i wywiązywała się z obowiązków.

Proszę, nie sugeruj, że coś się zawaliło z winy Loży.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

» Niestety ten system przestał działać, bo Loża nie była w stanie przerobić takiej ilości tekstów, jaka się na portalu pojawia. Efekt jest taki, że liczebność Loży maleje. «

Na pewno system przestał działać? Na pewno Loża nie była w stanie przerobić takiej ilości tekstów? Na pewno właśnie dlatego następują rezygnacje z “zaszczytu” przynależności do Loży? Udowodnij albo odwołaj.

21 osób w Loży? Na około piętnaście osób naprawdę i systematycznie aktywnych w dłuższym czasie? To dopiero fantastyka...

Cóż, ja odeszłam z loży, bo – bez uszczerbku na życiu prywatnym i zawodowym – nie byłam w stanie porządnie przerobić takiej ilości tekstów.

Dobra, ale w sumie nie byłam całą lożą. Megalomania! Ale mam powód, żeby dziś za bardzo nie kontaktować. Unfall użył po prostu skrótu myślowego, wiemy przecież, o co mu chodziło. :)

Ja myślę, że wiem. Przecież to nie był zarzut personalny wobec kogokolwiek z Loży.

Mylisz się Ocho, Unfall nie użył skrótu myślowego. Napisał wprost, że na skutek niewydolności Loży padł system.

I ja, Ocho, nie wiem, o co chodzi Unfallowi.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Berylu, nie odbieram tego personalnie!

Odbieram to jako członkini Loży.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Ja odniosłem wrażenie, że tak się wtrącę z punktu widzenia portalowego Stańczyka, że z przynależności do Loży ludzie rezygnują z bardzo zdrowego powodu – ilość czasu, jaki muszą poświęcić, zaczyna kolidowac z zyciem prywatnym lub własnymi planami.

 

Tę ilośc poświęcanego czasu już od dawna zauważałem i sygnalizowałem, powstała więc – skądinąd świetny pomysł – grupa Dyżurnych. Bo to dyżury vs liczba członków vs liczba tekstów vs twarde założenie, że co najmniej dwóch Lożowników na dyżur (i nie może być tak, że Lożownik dyżuruje w mniejszym wymiarze czasu) – dopiero takie złożenie doprowadza do rezygnacji w dużej ilości przypadków. Nie zauwazyłem jednak, by z tego powodu nominacje do piórek się nie odbywały, komentarze pod tekstami się nie pojawiały, nawet teraz, gdy Loża liczy siedem osób.

 

Układając to po kolei, założenia i wymagania do zmiany bym najpierw spisał, m. in. bazując na epickim, iście cienioburzowym komentarzu Beryla:

 

  1. Każde zobowiązanie związane z portalowym życiem (Loża, Dyżurni, inne prace ochotnicze) wymaga od ochotnika poświęcenia wolnego czasu. Jakakolwiek zmiana musi zakładać w związku z tym, że skład personalny każdej grupy będzie się zmieniał, więc system/procedura musi uwzględniać procedurę rotacji: oddanie obowiązków, rekrutację nowych osób.
    1. KRYTERIA weryfikacji spełnienia wymagania:
      1. Istnieje procedura rekrutacji/uzupełnienia każdej grupy – na jakich odbywa się zasadach: jak przebiega ogłoszenie o wakacie, zgłoszenie kandydatury, akceptacja/odrzucenie kandydatury, zgłoszenie i realizacja rezygnacji
      2. Informacja jest opublikowana w stałym miejscu na portalu, potencjalnie w poradnikach lub jakimś przyklejonym wątku.
  2. KOMENTARZE: Jako nowy użytkownik wiem, na co moge liczyć w zakresie komentowania tekstu.
  3. KOMENTARZE: Jako dyżurnny/czytacz dbam o to, by na portalu zawsze pojawiały się komentarze pod publikowanymi tekstami. Dyżury pod tekstami, obowiązkowe czytanie tekstów (np. do nominacji): pracochłonne, w związku z czym każda zmiana/ulepszenie w systemie /procedurze powinna prowadzić do zmniejszenia obciążenia czasowego per osoba. Czy zostanie to osiągnięte przez zwiększenie liczby dyżurujących oraz określenia warunków jakie teksty podlegają dyżurowi (istnieje już teraz i zdaje egzamin) czy inną metodą czy też łączeniem metod – obojętne.
    1. KRYTERIA WERYFIKACJI
      1. każda dyżurująca/czytająca osoba dyżuruje maksymalnie jeden dzień w tygodniu, idealnie – raz na dwa tygodnie.
      2. Każda dyżurująca/czytająca osoba ma wystarczająco dużo czasu, by zapoznać się z tekstami spoza dyżuru, które np. nominowano do piórka lub ktoś polecił
      3. W przypadku, gdy w jeden dzień na portalu pojawi się 10-20-50 tekstów, istnieje procedura ‘chwilowego wsparcia’ przez innych dyżurnych, aby obsłużyć sytuację wyjątkową
      4. W przypadku, gdy notorycznie w trakcie dyzuru pojawia się do przeczytania dla jednej osoby więcej niż 200k znaków, istnieje procedura ‘średnioterminowego/stalego  wsparcia’ przez inną dyżurującą osobę
      5. Zasady, na jakich odbywa się dyżur/czytanie, kto go pełni, kto decyduje kiedy i jakie ‘wsparcie’ jest udzielane, link do grafiku – znjdują się w poradniku lub przyklejonym wątku 
  4. Piórka: jako nowy uzytkownik mogę dowiedzieć się, jak działają piórka, co oznaczają, kto je przyznaje i jak przebiega procedura
  5. Piórka: jako nie dyżurujący użytkownik mam wpływ na to (jakiś), by proponowac tekst do piórek.
  6. Piórka: jako Lożownik wiem, na jakich zasadach inni nominują teksty, jak przebiega głosowanie (i terminy), kto decyduje o przyznaniu piórka i skierowaniu teksty do recenzji Redakcji
    1. KRYTERIA WERYFIKACJI
      1. Opisany proces oraz poszczególne procedury nominowania do piorek (kto i jak może), kto ma jakie obowiązki w przypadku nominowanego tekstu, co się dzieje z nagrodzonym tekstem
      2. Opis dostępny w Poradnikch lub przyklejonym wątku, PUBLICZNY (dla wszystkich)
  7. BEZPIECZEŃSTWO: Jako użytkownik nie chcę, by trolle/multikonciarze zakłócali proces komentowania i wiem do kogo się zwrócić w takim przypadku
  8. BEZPIECZEŃSTWO: Jako użytkownik, autor, Lożownik, dyżurny nie chcę, by trolle/multikonciarze zakłócali proces nominowania lub kierowania tekstu do Biblioteki
  9. BEZPIECZEŃSTWO: Jako Lożownik/Dyżurny nie chcę pozwolić, by multikonto lub znajomi  królika mogli w łatwy sposób ‘przejąć’ komórkę organizacyjną
    1. KRYTERIA WERYFIKACJI
      1. Każda zmiana/system musi być odporna na przypadki, gdy ktoś, korzystając z multikont, usiłuje nominować tekst  – procedura nominowania (obecna niezgorsza, ale ułamki komplikują)
      2. Każda zmiana/system musi być odporna na przypadki, gdy ktoś, korzystając z multikont, usiłuje nominować wiele tekstów, by ‘zapchać’ proces nominowania  – procedura nominowania (obecna niezgorsza, ale ułamki komplikują)
      3. Każda zmiana/system musi być odporna na przypadki, gdy ktoś, korzystając z multikont, usiłuje dodac tekst do Biblioteki – procedura kierowania do biblioteki (obecna działa nieźle)
      4. Każda zmiana/system musi byc odporna na próby masowego umieszczenia (w krótkim czasie) znajomych krolika/multikont w grupie dyżurnych/Loży – procedury rekrutacji/wyboru, publicnzie dostepne
      5. Istnieje publicznie dostepny opis, do kogo i jakimi kanałami zwrócić się w przypadku podejrzenia innego użytkownika o multikonto, poskarzyć się na trolling lub złamanie regulaminu
  10. KOMENTARZ REDAKCJI DO PIÓRKA: (MC, proszę o weryfikację) Jako RedProzPol, chciałbym wyławiać obiecujących, nowych autorów do ewentualnej wspołpracy. Ocenianie wciąż tych samych autorów może mijać się z celem.
  11. KOMENTARZ REDAKCJI DO PIÓRKA: (MC, proszę o weryfikację) Jako RedProzPol, chciałbym uniknąć sytuacji, w której co miesiąc powtarzam podobne komentarze dla nowych lub tych samych autorów.
  12. KOMENTARZ REDAKCJI DO PIÓRKA: (MC proszę o weryfikację) Jako RedProzPol chce uniknac ataku Denial of Service, czyli otrzymywać nie więcej niż X tekstów do komentarza w miesiącu. Bo czas nie jest z gumy.

     

    Coś pominąłem?

    1. KRYTERIA WERYFIKACJI
      1. Istnieją spisane wytyczne, co interesuje biezącego RedProzPola (przeczytajcie to szybko! ;-) ), a co nie. Publicznie dostepne. Wątek przyklejony?
      2. Istnieje spisana informacja, w jakiej formie można sie spodziewać komentarza od bieżącego RedProzPola (A teraz szybciej! ;-D) do piórka, być może z podziałem na ‘stałych bywalców’ i ‘nowe twarze’?. Przyklejony wątek?
      3. W ramach procedury piórkowej istnieje spisana i publicznie dostępna (Poradnik/wątek) informacja, ile tekstów w danym miesiącu wędruje do RedProzPola (jeszceszybciejnodalejdalej!) i co się dzieje z tekstami, które się w tym ilościowym limicie nie zmieściły; kto selekcjonuje i w jaki sposób przekazuje do RedProzPola teksty.

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Punkty 10-12 – no mniej więcej tak by to wyglądało. Tylko nie wiem, czy da się to zaimplementować „na sztywno” (hm, jak ktoś dostał N piórek z rzędu, to pauza piórkowa na X czasu? ale rzucam na szybko – nie wiem, czy to najlepsze rozwiązanie).

 

A czytałeś szybko RedProzPola? ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Kurde, a ja już napisałem część nowego tematu, w którym mielibyśmy głosować nieco bardziej szczegółowe rzeczy. Wykasowałem. No dobrze, niech dyskusja trwa... :)

To może po prostu zapytam.

Chciałbym założyć nowy wątek, w którym zaproszę do głosowania nad paroma kwestiami, które były już obszernie omówione i chyba żadne nowe argumenty nie padną. A mianowicie:

– wybieranie elektorów w drodze głosowania,

– jeśli zgoda na pierwsze, to ile trwać miałaby kadencja (wpisz okres, który uważasz za rozsądny),

– kwestia tego, czy elektorzy powinni mieć prawo nominacji,

– kwestia tego, czy dyżurni powinni mieć ograniczone prawo głosu,

– kwestia tego, czy zwykli użytkownicy powinni mieć prawo do nominacji,

– kwestia tego, czy zwykli użytkownicy powinni mieć ograniczone prawo głosu,

– kwestia tego, czy w ostatnich dwóch przypadkach mieliby oni mieć uprawnienia równe dyżurnym czy miałyby być one zróżnicowane, na niekorzyść zwykłych użytkowników.

 

Jeżeli uważacie, że warto już zrobić takie głosowanie, to piszcie, że warto. Jeżeli macie coś przeciw, to piszcie co :) Jak macie jakieś inne uwagi, to też piszcie. Poleciłbym w ogóle zogniskować dyskusję wokół tych punktów. Bez wnikania w szczegóły liczbowe (ile głosów, i tak dalej). Operujmy na razie na ogólnikach, łatwiej się będzie porozumieć. Jak coś zostanie przegłosowane, to dopiero wtedy będzie warto omówić to szczegółowo.

Berylu, cokolwiek pod głosowanie – sprawdźcie, czy wymagania spełnia.

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Czytałem Twój komentarz, nie widzę sprzeczności. A Ty?

 

EDIT: Chociaż jest jeden problem w koncepcji wybierania elektorów – jeśli przejdzie. Nie wiadomo, jak potem uzupełniać skład, w razie wypadnięcia któregoś z nich. Ale wydawało mi się, że to też kwestia do późniejszego omówienia.

Głosowanie nie powinno zaszkodzić : )

 

/Aeli

Regulatorzy, Adamie – mam do Was ogromny szacunek i sympatię i jestem przekonany, że nawet gdybyście pozostali w Loży we dwójkę, loża “robiłaby swoje – czytała i wywiązywała się z obowiązków”. Nie wiem, dlaczego moja wypowiedź aż tak Was zbulwersowała, dlaczego przypisaliście mi intencje szukania winnych i odebraliście ją jako atak personalny. Jeśli mój komentarz został odebrany jako krytyka funkcjonowania Loży, to nie było to moją intencją i przepraszam Was (także innych członków Loży, jeśli odebrali to podobnie), że wyraziłem się w sposób nie dość nieprecyzyjny.

Co Unfall chciał powiedzieć?

Unfall jedynie wyciągnął wnioski z tego, że liczebność Loży maleje, że są problemy z rekrutacją nowych członków w innym wątku HP i że w ogóle powstał taki wątek jak ten, gdzie dyskutujemy o zmianach, odjęciu Loży obowiązków i gdzie członkowie Loży biorą udział w dyskusji, nie protestując. Wniosek był dla mnie taki, że dotychczasowa formuła Loży dotarła do granic możliwości – bez przypisywania komukolwiek win, bo żadnej winy tu nie ma. Po prostu przy tej masie publikowanych tekstów nie znajdziemy odpowiedniej liczby osób do Loży, które byłyby w stanie poświęcić tak wiele czasu pracy na rzecz portalu.

Jeśli się w tej kwestii mylę, jeśli Loża spokojnie daje radę, nie jest nadmiernie obciążona i jej członkowie nie chcą zmian, to świetnie, bo ja osobiście w starej formule czułem się dobrze. Tylko wobec tego po co ta dyskusja? Niech Loża stwierdzi jednogłośnie, że bez problemu da radę z dyżurami i zamknijmy dyskusję. Ja w każdym razie się zamykam, bo mieszaniem w kotle, jak mi sugerowano, zainteresowany nie jestem.

Nie chce nic mówić, ale  te wymagania wprowadzają jeszcze większy zamęt w dyskusji, niż ułamki i podziały. A ponoć miało być prosto.

 

Najlepiej by chyba było, gdyby wszyscy mięli równe prawa przy nominowaniu tekstów do piórek, ale to Loża decydowała o ich przyznaniu, a Dyżurni mieli w tym jakiś udział, na przykład na takich zasadach, jak proponuje Nazgul. Prosto, uczciwie, wszyscy mają coś do powiedzenia, Dyżurni przy tym stoją zasłużenie na bardziej uprzywilejowanej pozycji niż reszta,  więc każdy powinien być zadowolony.

 

Zróbmy to głosowanie.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Zróbmy to głosowanie.

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Warto, zróbmy głosowanie.

Unfallu, Regulatorka nie poczuła się dotknięta personalnie. Zabolało mnie natomiast, że Twoim zdaniem – a napisałeś to wprost – działająca Loża jest powodem, rozwalenia się czegoś. I masz rację, nie szukałeś winnych, wskazałeś ich palcem, cyt.: Niestety ten system przestał działać, bo Loża nie była w stanie przerobić takiej ilości tekstów, jaka się na portalu pojawia.

A na zadane w końcowej części postu pytanie: Tylko wobec tego po co ta dys­ku­sja? – musisz odpowiedzieć sobie sam. Ja nie potrafię.

 

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Cieniu, z całym szacunkiem, uporządkowanie wymagań i kryteriów weryfikacji służy jako narzędzie, z którym będzie można sobie powiedzieć: ta zmiana spełnia to i to, tego nie spełnia – więc tu jeszcze trzeba załatać lub zgodzić się, że zostaje z taką dziurą. Rozmowa o konkretnych rozwiązaniach bez weryfikacji, czy załatwiają temat, jest, moim zdaniem, zabieraniem się za temat z żopy strony. Zwróć uwagę, że to (chyba) pokrywa podniesione tematy w całości. Jeden komentarz zamiast stu.

Jak spełnić te wymagania lub ich część, to jest już rozmowa o szczegółach, które się tu toczy. Głosując za którymś z kierunków rozwiązań, o których pisze beryl, możesz sobie od razu sprawdzić, co będzie załatwiane. Wymagania to coś komplementarnego, nie zamiast propozycji Beryla.

 

Np. Wybieranie elektorów spełnia wymaganie 9. czy nie?

IMHO, jeszcze nie. Trzeba dopracować sporo szczegółów.

Adresuje za to, częściowo, wymaganie 1. – określa jedną z kilku możliwych procedur rekrutacji do Loży. Czyli wiemy, że jeszcze trzeba zadbać o zabezpieczenie tego wybierania erektorów oraz uzupełnianie składu i opuszczenie tej grupy.

 

O to chodzi, o weryfikację, co te pomysły załatwiają, a czego jeszcze nie. 

Edit: by nie budować zmian, które w efekcie spowodują więcej problemów. Zmiany dla samych zmian lub pogarszające to, co działa w jakichś obszarach, przeważnie kończą się źle.

 

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

No dobrze, głosowanie głosowaniem, ale zanim ono nastąpi – jak wiadomo – kampania wyborcza. Chciałbym zatem napisać komentarz, który prawdopodobnie okaże się nieco przydługi, mam jednak nadzieję, że wart lektury – a w nim, podsumowanie dyskusji widziane z mojej perspektywy i to, co wydaje mi się w wielu kwestiach najlepszym, najbardziej kompromisowym rozwiązaniem. Tak, będzie szczegółowo, ostrzegam. Mam nadzieję, że podejmiecie temat, krytycznie spojrzycie na to, co proponuję i odniesie się do całości : )

Na początku chciałbym zauważyć, że ogólne zmiany na które zdecydowana większość z nas przystała tak naprawdę nie są rewolucyjne, nie przestawiają wszystkiego do góry nogami. Korzystają ze sprawdzonych rozwiązań tylko je ulepszając. Co trzeba uznać za niewątpliwą zaletę.

Mamy więc elektorów, czyli de facto zreformowaną Lożę, pozbawioną obowiązku pełnienia dyżurów, ale z możliwością uczestniczenia w nich jako Dyżurni, przy mniejszym limicie opowiadań do przeczytania. Mamy Dyżurnych, którzy są liczni i swoje obowiązki realizują teraz wyśmienicie. Mamy też możliwość głosowania użytkowników, co do której zmieniłem zdanie i przychylam się do opinii mówiących, by w jakimś charakterze ją zostawić – ale o tym zaraz.

Zacznijmy więc od elektorów i ich wyboru.

Głosowanie jest bardzo fajnym pomysłem, pozwala bowiem mieć pewność, że osoby jedynie kompetentne do przyznawania piórek mają zaufanie większości portalowej społeczności. Daje ono zatem o wiele większy mandat sprawującym funkcję, niż obecnie – sami was wybraliśmy, wierzymy że jesteście odpowiednimi osobami na odpowiednich stanowiskach. Wydaje mi się, że i sami użytkownicy będą czuć się z takim rozwiązaniem lepiej, ponadto czując odpowiedzialność za losy portalu, i sami elektorzy poczują się pewniej, wiedząc, że wybrało ich nie wąskie grono, ale naprawdę duża grupa.

Oczywistym problem, jaki się nasuwa jest uzupełnianie kadr. Jeżeli ustalimy, że do elektorów wybieramy pewną stałą liczbę użytkowników, np. proponowanych przeze mnie dziewięciu, to co jeśli jeden z nich zrezygnuje? Jeżeli nie ustalimy stałej liczby, a więc skład elektorów będzie szerszy i nielimitowany, jak właściwie określić granicę głosów od której możliwe jest dostanie się na stanowisko?

Wydaje mi się, że jednak lepszym pomysłem jest wprowadzenie sztywnej liczby członków. Dlaczego? Bo będziemy mieć pewność, że to rzeczywiście sami najlepsi. Bo użytkownicy będą musieli lepiej się zastanowić nad tym, na kogo głosują, wiedząc, że mogą wybrać tylko ograniczoną liczbę osób – a zatem powinni być bardziej odpowiedzialni w wyborze. Bo wtedy nie trzeba będzie abstrakcyjnie wybierać limitu, nie wiedząc nawet ile osób właściwie weźmie udział w głosowaniu. Bo jest to liczba nieparzysta, a w końcu teksty zdobywają piórka większością (i tak powinno zostać), byłby problem, jakby próg przekroczyło np. 10 osób.

Pozostanę przy zdaniu, że 9 osób to wystarczająco wąskie grono, by móc nazywać się elitarnym i wystarczająco szerokie, by zapewnić odpowiedni pluralizm opinii.

Ewentualnie można również przemyśleć rozwiązanie kombinowane – do Loży dostaje się co najmniej 9 osób z największą liczbą głosów oraz wszyscy ci, którzy przekroczą X głosów (i tutaj dać jakiś wysoki limit). Ale nie mamy pewności, czy aby na pewno wtedy wyjdzie nam nieparzysta liczba członków :)

No dobrze, ale co z uzupełnianiem składu? Jeśli wybór będzie limitowany progiem, wtedy skład nie będzie musiał być sztywny, możliwe, że będzie dość pokaźny i problem pojawi się dopiero wtedy, kiedy elektorów opuści kilku członków. Ale może się pojawić. Jeśli znowuż zdecydujemy się na sztywną liczbę – pozostańmy przy 9 – problem pojawi się każdorazowo przy wyjściu jednego z członków.

Można przeprowadzać dodatkowe głosowanie użytkowników – jednak może się okazać, że jeśli z jakiegoś powodu zmiany będą częste (elektorzy powinni być ciałem stabilnym, ale różne rzeczy mogą się przytrafić) – głosowanie będzie musiało odbywać się regularnie. Organizacyjnie to chyba nie taki wielki problem, ale jednak jakiś problem.

Można oddać kompetencję uzupełniania składu w ręce samych elektorów – od momentu wybrania do końca kadencji wybieraliby oni nowych członków na zasadzie kooptacji. Przeczy to jednak idei, którą przyjęliśmy.

Można w końcu zdecydować się na nieco inne rozwiązanie. A mianowicie: do uszczuplonych elektorów dołączałaby ta osoba, która zajęła w głosowaniu użytkowników pierwsze miejsce poza progiem. Jeśli by się nie zgodziła bądź nie byłaby już aktywna, to następna. Zasada identyczna, jak uzupełnianie wakatów w Sejmie. Można tutaj przyjąć jakiś minimalny próg głosów (np. co najmniej 5) i elektorzy działaliby sobie w spokoju :) Jeżeli nie byłoby już nikogo, kto łapie się ponad próg, to nie ma przebacz, robimy głosowanie użytkowników. Jeśli potem znowu ktoś by zrezygnował, to dobieramy do składu tę osobę, która zajęła w ostatnim głosowaniu drugie miejsce i tak dalej. Wydaje mi się, że to prosty i sensowny sposób na zapewnienie elektorom ciągłości – w razie wakatu nowy członek pojawia się natychmiast i to bez żadnej dodatkowej procedury.

No, to teraz przejdźmy do kwestii następnej. Rozdział kompetencji.

Wydaje mi się, że zdolni do głosowania powinni być jedynie sami elektorzy. Nie po to wybieramy ludzi, których jedynym zajęciem ma być głosowanie, nie po to mają to być ludzie cieszący się wielkim zaufaniem, by ktoś miał im się w te kompetencje wciskać.

Tak samo wydaje mi się, że – z powodów wspomnianych przez toniejestwazne oraz Diriada – niepełniący dyżurów elektor nie powinien móc nominować tekstów. Wydaje się oczywiste, że skoro nie podjął się dyżurów, to najprawdopodobniej z powodu braku czasu. Jeśli nie ma dość czasu, to będzie czytał tylko wybrane teksty, jeśli zaś czyta tylko wybrane teksty, to z kolei naturalnym jest, że na nominację od niego będą mieli szanse tylko wybrani. Można przemyśleć zasadę mówiącą, że jeśli elektor przeczytał jakiś tekst, jego zdaniem warty nominacji, a jeszcze nikt go nie nominował – zgłasza on ten tekst Dyżurnym i ci z nich, którzy mają dyżur w dniu, w którym ów tekst został opublikowany, muszą się z nim zapoznać. Pytanie czy takie coś nie zwiększy nadmiernie obowiązków Dyżurnych, ale pewnie nie.

Natomiast jeśli elektor podjął się dyżurów, wtedy jego głos, oczywiście, powinien wystarczyć do nominacji. Jego głos to „tak” przy wybieraniu piórek, nie ma w takim razie powodu, by nie oznaczał też z automatu nominacji.

Inny argument przeciw głosowi dla Dyżurnych: jeśli dostaną oni możliwość dania jednego taka, wtedy de facto ich głos nie będzie nic znaczył. Jeśli przyjmiemy 9 członków elektorów, to przy przegłosowaniu tekstu 4:5 albo Dyżurni nic nie zmienią, bo będzie 4:6 albo też nic nie zmienią, bo będzie 5:5, czyli nadal „nie”. Musieliby zatem dostać dwa głosy i w dodatku z nich obu korzystać, by mieć realny wpływ na głosowanie.

A teraz co do zwykłych użytkowników i możliwości nominowania przez nich. Zależy wam na tym, by zwykli użytkownicy mogli mieć świadomość, że od nich też coś zależy. Jednocześnie trzeba pamiętać o tym, by Dyżurni czuli się odpowiednio wyróżnieni dzięki swoim zasługom.

Sugeruję ustalenie limitu 4 głosów. Przy czym bez łączenia – jak to jest obecnie – głosowania Dyżurnych z głosowaniem użytkowników. Zatem nie byłoby tak, że 2 użytkowników i jeden Dyżurny dają nominację. Albo dwóch Dyżurnych albo 4 użytkowników, kto pierwszy ten lepszy ; )

Tutaj można rozważyć ewentualne wtrącenie się w głosowanie elektorom. Jeśli tekst dostałby nominacje tak od Dyżurnych jak i od użytkowników, dostawałby wtedy dwa głosy dodawane do głosowania elektorów. Sygnalizuję jako możliwość, sam raczej nie popieram.

Można natomiast wprowadzić zupełnie nowe rozwiązanie: wyróżnienie przyznawane przez użytkowników. Laur użytkowników, piórko użytkowników, nazywajcie, jak chcecie. Ustalilibyśmy jakiś restrykcyjny limit, dajmy na to 10 głosów. Liczyłyby się zarówno głosy Dyżurnych jak i zwykłych użytkowników. Trzeba jeszcze namówić dj/mc do tego, by wyróżniony delikwent dostawał nagrodę książkową i voila, użytkownicy mogą sami kogoś wyróżnić, niezależnie od decyzji elektorów ;p

 

 

Takie tam moje przemyślenia przed przejściem do głosowania : ) Prawdę mówiąc sam jeszcze nie jestem przekonany, co jest najlepsze. Wybaczcie ewentualne błędy, ale jestem zmęczony i moje oczy odmawiają przejrzenia tekstu przed publikacją – ale to w końcu nie opowiadanie, a tylko komentarz, to chyba jestem rozgrzeszony? ; )

Regulatorko,

Weźmy taki przykład:

Elektrownia ma określoną moc. Przyłączone do niej miasto się rozrasta. Wzrasta więc sukcesywnie pobór energii. W pewnym momencie moc elektrowni nie wystarcza, aby zaspokoić potrzeby miasta. Czy winna jest elektrownia, albo jej pracownicy? No przecież nie. Tak jak Loża nie jest winna zwiększającej się liczby publikacji na portalu i temu, że dla wielu jej członków dyżury stają się zbyt dużym obciążeniem. Loża jest ofiarą zaistniałej sytuacji, a nie jej winowajcą.

Przy całym szacunku dla Ciebie i Adama, sytuacja w której będziecie wyrabiać 300% normy nie jest rozwiązaniem (choć chylę kapelusza przed Waszym zaangażowaniem), bo inni nie dotrzymają Wam kroku. Zbyt wąskie grono Lożowników wprowadza niebezpieczeństwo, że uzależnimy się od gustów kilku osób (tak jak zależni jesteśmy od preferencji MC). Dobieranie do loży nowych osób, gdzie głównym kryterium staje się powoli ilość wolnego czasu, jaki kandydaci mają do dyspozycji, także jest niebezpieczne, bo negatywnie wpływa na autorytet i kompetencje Loży. Poza tym zbytnie obciążenie i chęć sprostania limitom musi odbić się na jakości komentarzy. Do tego aktywność na Portalu dla WSZYSTKICH powinna być przyjemnością, a nie jakiegoś rodzaju powinnością.

Dlatego tak, uważam że dyskusja jest potrzebna, a jeśli członkowie Loży uważają inaczej, to bardzo chciałbym poznać ich zdanie. Opisuję portalową rzeczywistość tak, jak ją postrzegam i jeśli jestem w błędzie, to bardzo bym prosił, aby mnie z tego błędu wyprowadzono. 

Rozwaz jeszcze, berylu,

4-6 – piórkologia, zapewne do dalszego ustalenia.

7-9 – bezpieczeństwo – przy głosowaniach użytkowników ze szczególną uwagą chyba trzeba zadbać o to, kto ma ‘prawo wyborcze'.

10-12 RedProzPol, pewnie do dalszego ustalenia.

 

To taki przykład tylko, jak weryfikacja może przebiegać. Dla Cienia. ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Fishu, rozumiem ideę stworzenia takiego narzędzia i uważam, że jako punkt odniesienia wszystko bardzo dobrze wyłuszczyłeś, ale jak dla mnie jest to taka trochę pompka do rozdmuchiwania igły w w widły. Przynajmniej na tę chwilę.

Rozmowa o konkretnych rozwiązaniach bez weryfikacji, czy załatwiają temat, jest, moim zdaniem, zabieraniem się za temat z żopy strony.

Prawda to, ale zdecydowaliśmy się już obrać pewien kierunek, będący, de facto – co zaznaczył w poście powyżej beryl (a i wielu przed nim) – usprawnieniem już działającego systemu. Tak więc nie jest to żadna wielka rewolucja, a sam mechanizm mamy zasadniczo sprawdzony i wiemy doskonale, że działa niezgorzej. A więc mamy do czynienia z już zweryfikowanym materiałem. I, moim zdaniem, chłopski rozum zupełnie wystarczy, żeby dojść do wniosku, że sugerowane zmiany, jakąkolwiek w ostateczności przybiorą formę – mówię o detalach – po prostu go usprawnią, a nie zmienią czy rozwalą rozwalą. A tu nagle, kiedy wszyscy w kółko powtarzają, słusznie zresztą: “Prostota!”, “Prostota!”, pojawia się wielki, napisany bardzo “sztywno” i “urzędniczo” post, przez którego przebrnięcie było dla mnie, delikatnie mówiąc, nużące (bo ja, to nie lubię tego typu literatury), a zasadność wątpliwa (na takiej zasadzie jak z dwustutrzydziestostronicową regulacją unijną dotyczącą robienia kanapki z pasztetem, podczas gdy każdy głupi wie, że do tego wystarczy znaleźć chętnego paszteta i jeszcze drugiego kolesia, który zgodzi się na taką zabawę).

Niemniej, nie atakuję i bynajmniej nie sprzeciwiam się temu, co napisałeś. Dla mnie to takie po prostu nie do końca potrzebne (tutaj, w tej chwili), zwłaszcza, że może trochę człowieka jednak skołować, a co za tym idzie, skomplikować całą dyskusję.

 

Jeśli chodzi o dokooptowywanie  członków Nowej Loży w miejsce tych, którzy rezygnują, to pomysł z wciąganiem osób z “listy rezerwowej” uważam za elegancki, głównie dlatego, że zapobiegałoby powstawaniu “dziury” w systemie a jednocześnie pozostawało zgodne z wolą narodu.

 

Peace!

 

EDYTA: Uważam, że jeśli ktoś zostanie elektorem i damy mu prawo głosu nad tym, czy dany tekst powinien dostać piórko, to tym bardziej taka osoba powinna mieć możliwość nominować ów tekst do tego piórka. W końcu ona wie co robi jak – teoretycznie – mało kto. A to, ile i co taka osoba czyta, już nie ma znaczenia. Zresztą nie powinno być tak, że komuś odbiera się prawo do czegoś, do czego mają je wszyscy inni.

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Rozumiem, czym się kierujesz i jak widzisz sprawę, i nawet ładnie napisałeś o tej elektrowni, tyle że nim zacznie działać nowa elektrownia, osobliwe wydaje mi się wyłączanie starej, będącej w trakcie modernizacji.

Dziękuję, Unfallu, za wyjaśnienie. Nie będę zabierać Ci więcej czasu.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Jak chcesz Cieniu. Podejście, o którym mowisz, to czysta amatorka ;-) Jest działające rozwiązanie – coś nie wydala – wprowadzane sa zmiany – otwierasz zmienione rozwązanie na kilka problemów, bo brak nalezytej staranności w weryfikacji zmian ZANIM zostaną wprowadzone.

 

Rozumiem, co masz na myśli, mówiąc o komplikowaniu dyskusji – ja mówię: od tego trzeba było zacząć.

Dyskutujecie kierunek zmian, powtarzam – sprawddźcie tylko, czy spełnia wymagania, o których przy okazji tego kierunku sami mówiliście. Bo nikt tego, póki co, nie zrobił...

 

Analiza.

 

Buziakosy, Cieniu. Uwielbiam cię, doceniam zapał, ale czasami trzeba usiąść na palcach i pomyśleć, zanim się coś zrobi.

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

No widzisz, Psycho, jak to bywa, gdy bardziej rzeczowo podejdziesz do zagadnienia. Za trudne, za nudne, lepiej hop siup, potem się zobaczy, poprawi albo i nie...   :-)   Jak w Sejmie.   :-)

Tia. Koleżanka, która studiowała prawo w pięknym mieście Wrocław, zacytowała kiedyś profesora  ze swoich zajęć. Szło jakoś tak:

 

I drodzy państwo, analizujcie zmiany pod każdym kątem, zanim je wprowadzicie [do umów], bo inaczej będzie jak w polskim Sejmie. To niewyobrażalne, jakie gnioty wypuszcza to towarzystwo, a potem druga kamaryla bierze pieniądze za poprawianie tych knotów, które potem trzeba jeszcze raz poprawiać – robota marzeń! 

 

Patafrazuję i sam już nie jestem pewien, czy tam mocniejsze określenia nie padły.

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Bo nikt tego, póki co, nie zrobił...

Nie przesadzaj :) Ja wiem, że nikt poza Tobą nie napisał fajowego posta, ale nie mów mi, że nie dyskutujemy proponowanych zmian pod kątem pewnych korzyści lub ich braku. Patrz chociaż mój ostatni post.

 

A tak naprawdę, jedyną dużą zmianą jest wybieranie elektorów przez użytkowników – proponowaną zmianą, bo jeszcze nie wiadomo, czy większość za tym jest. Dyżurni zostają, jak są, tyle tylko, że od teraz będą mogli nominować w nieco inny sposób, łatwiej, Loża traci męczący obowiązek, ale może dobrowolnie pełnić go w mniejszym wymiarze. Dyskutujemy zmiany o tym, jak daleko posunięte uprawnienia mogą mieć zwykli użytkownicy, chociaż to nie jest kwestia kluczowa dla działania systemu.

Wujku Rybo, tylko, że my tu nie robimy nic innego jak właśnie siedzimy, myślimy, dyskutujemy i analizujemy. Nikt jeszcze nic nie zmienił i nie rozwalił, więc ciężko mówić o amatorszczyźnie. Z drugiej strony uważam, że kierunek i efekty zmian, które – wygląda na to – wkrótce zajdą, można łatwo przewidzieć i bez tak dogłębnej analizy, jaką proponujesz, więc tak, zgadzam się: od tego trzeba było zacząć, kiedy szukaliśmy rozwiązania. Teraz, gdy już je zasadniczo mamy, to już po prostu komplikacja. I to nie tyle w samym procesie tworzenia, bo tu jest to jak najbardziej w porządku, ale w procesie dyskusyjnym. Ot tyle.

Nie mówiąc już o tym, że o była taka luźna dygresja.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

A ja dodam tylko, że wolałbym, by zamiast dyskutować o dyskusji bądź o dyskutantach, samemu coś merytorycznego do dyskusji dodać. Zatem – jeśli ktoś ma jakiś zarzut, uwagę, wniosek, to niech wypowie się co do tematu, a nie co do tego, co kto i jak nie robi. To znacznie ułatwi rozmowę. Z góry dziękuję.

Teraz, gdy już je zasadniczo mamy

Nie mamy i moim zdaniem jeszcze się nie zanosi, abyśmy szybko mieli, bo po reakcjach członków Loży widać, że w dyskusji udział biorą niechętnie, a całą dyskusję chyba uważają za wymierzoną przeciw Loży. Prawdę mówiąc nie bardzo wyobrażam sobie zmiany bez udziału obecnych Lożowników, tym bardziej, że wielu z nich uważam za autorytety i wszystkich darzę szacunkiem, nie wspominając o tym, że stanowią znaczną część najaktywniejszych użytkowników Portalu. A że czas na zmiany – ma ktoś wątpliwości?

Znów może zamieszam w kotle, ale cóż, widać taka moja natura. 

Prószyński ma nas gdzieś. Redakcja nie ma dla nas czasu. Loża się powoli wykrusza. Wykruszają się też co zdolniejsi autorzy, publikując tam, gdzie mają większe szanse zaistnieć. Przebudowa portalu utknęła w połowie, bo wykruszył się wolontariusz, który się tym zajmował. Dyżurni też się pewnie wykruszą, jak im się znudzi a za poświęcony czas nie dostaną nic w zamian.

Zmiany już zachodzą, pytanie tylko, czy jesteśmy je w stanie jakoś wspólnie ukierunkować. Ja rozumiem, że każdy ma inną receptę na poprawę sytuacji – jeden chce dyskusji o reorganizacji struktury portalowej społeczności, drugi woli pisać do Redakcji i tam wynegocjować zmiany, trzeci miesza i przy jednym, i przy drugim. Może czas rzucić hasło “wszystkie ręce na pokład” i jednak wspólnie spróbować to jakoś ogarnąć? Zanim kolejni wartościowi ludzie, znużeni niemocą, odejdą z portalu. Dla mnie to jest najboleśniejsze – świadomość, że tracę kontakt z kolejnymi osobami, które lubię, cenię i szanuję. Może jako emigrant, jestem wyczulony na tę kwestię.

 

PsychoFish zrobił dokładnie to, o czym pisałem i uważam, że było to bardzo potrzebne. Procesy decyzyjne zawsze opierają się na zespołach założeń, które powinny być przyjmowane świadomie przez uczestników tych procesów. Jeśli takie założenia są ukryte, niewyrażone wprost, dyskusje odbywające się w ramach tych procesów bardzo często zmieniają się w próbę zjedzenia własnego ogona.

 

regulatorzy: strasznie drażliwa jesteś. zgadzam się z Unfallem, że skoro ludzie odchodzą, problem został wyartykułowany i dyskusja trwa (a jest jedną z bardziej burzliwych, na jakie tu trafiłem), to coś jest na rzeczy. i nie chodzi o niewydolność każdego członka Loży, a o zbytnie średnie obciążenie na jednego członka, które ostatecznie do niewydolności prowadzi.

Ojoj, nie czujcie się urażeni, bo nie o to chodzi.

 

Berylu, podsumowałeś historię, zauważone problemy i trochę odczuć własnych w dużym miksie. Miałem teraz chwilę, więc zgodnie z własną obietnicą, wyciągnąłem z miksa i dyskusji elementy do weryfikacji proponowanego kierunku zmian. Sam zauważyłeś i uzupełniłeś pomysł, uwzględniając zjawisko rotacji – znaczy, to działa. W efekcie, dla mnie, to wygląda teraz tak: jest coś na etapie koncepcji. Koncepcja, z natury rzeczy, nie załatwia wszystkiego, ale chcesz sobie potwierdzić głosowaniem, czy to jest już ten kierunek. Wymagania pozwalają zrozumieć, co już jest, a nad czym trzeba dalej pracować. I już, czas jechać dalej.

 

Cieniu, zrobiliscie gigantyczną burzę mózgów, którą parę postów wyżej beryl podsumował. Pracowaliście ciężko, dyskutując pomysły adresujące bardzo ogólne stwierdzenie “końca Loży”. Taka metafora teraz, trochę z tylka:

 

ODSŁONA I

 

– Chcę, żeby było mi wygodnie.

– Dobra stary, spoko. Mam do wyboru fotel, kanapę i gołą babę. Wiesz co, zdaje się fotel będzie dobry, kanapę trzeba tachać, babę namówić, siadaj więc na fotel i nie marudź.

– Ej, ale mi jest wygodnie, jak leżę! I miękko ma być!

– Niech cię szlag... Dobra tachamy ci jednak kanapę. Kuhwa, ale się z fotelem nie zmieści... Dobra ty tu czekaj, stachamy fotel i wtachamy kanapę...

– Ej, ale ile można stać, chcę wygodnie już teraz!

– Czym ryj!

(Wielkie tachando)

– Wygodnie ci, bucu?

– Nie, no leży się już jakoś, ale baba by się zdała..

– Ty w mordę dawno nie dostałeś...

(Wielkie organizowanie gołej baby. Babę przyprowadza Yossa Barbarzyńca, żeby można było napisać tekst poniżej)

Yossa: Kłać się, dzifka!

Buc: No, wreszcie, rany, ileż można czekać!

Tachacz: Zaje...buca, trzymajcie mnie!

Baba: TAK BĘDĘ STAŁA! Nie ma leżenia! Ja chcę szafę, fatałaszki, internety! A leżenie tylko pół godziny dziennie! 

Yossa, niepomiernie zdumiony: Co jest, dzifka?

Buc: Co to za alfons?! Zabierz go!

Tachacz: Zaje..., wszystkich zaje...!

 

Kurtyna.

 

ODSŁONA II

 

– Chcę wygodnie

– Stary, ale to znaczy jak?

– No, poleżeć, żeby miękko było. 

– To wszystko?

– No... Jak tak pomyślę, to baba by się zdała.

– Stary, do leżenia to na wcisk, kanapa jeszcze może... Ale baba oznacza szafę, fatałaszki, coś tam jeszcze, leżeć z tobą bez przerwy nie będzie... Weź pomyśl, bo tachać mi się tak bez sensu nie widzi. Albo lokal większy zorganizuj czy coś... Może jednak fotel, taki rozkładany? I na siedząco i na leżąco?

(Buc wykonuje proces myślowy. Tachacz dłubie w zębach). 

– Dobra, ten rozkładany fotel to dobra opcja. Poduchę dorzuć i miętki kocyk. Powinno być wygodnie. A, świerszczyk do podusi załatwisz?

– Się wie. No i gites. Pół godzinki i będzie.

 

Kurtyna dwa. Tachacz się nie narobił, Buc zadowolony, Yossa pikietuje, bo nie ma zasiłku dla barbarzyńców. Baby w to nie mieszamy, pozuje do świerszczyka.

 

 

Clue siedzi w stwierdzeniu Unfalla:

 

aktywność na Portalu dla WSZYSTKICH powinna być przyjemnością, a nie jakiegoś rodzaju powinnością.

 

Dlatego proponuję: róbcie, co robicie, ale pamiętajmy po co i jakie wymagania musimy obsłużyć.

 

Powiedziawszy to wszystko: Żadna z propozycji nie wydaje mi się kompletna, biorąc pod uwagę wymagania, o których (świadomie lub nie) sami pisaliscie. Rozumiem jednak, że DOPIERO PO ustaleniu koncepcji te dziury trzeba załatać, tak?

 

Dodam tylko, że wolałbym, by proces myślowy buca z drugiej odsłony wykonać PRZED jakimkolwiek głosowaniem. Dlatego się wtrąciłem. Chętnie, jako buc czystej krwi, pomogę.

 

Edit: tylko wam jeszcze przypomnę, że na końcu wszyscy będziemy tachaczami. Nie wiem jak wy, ale ja tachać bez pomyślunku nie lubię, bo nie mam tyle wolnego czasu.

 

Unfallu: mówisz o dwóch, tylko częściowo zbieżnych tematach, choć jak zwykle, w tej obserwacji masz sporo racji.

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Ten wątek jest najmniej odpowiednim miejscem do omawiania stopnia mojej drażliwości, a Ty, Tojestniewazne, chyba najmniej właściwym użytkownikiem, by mnie oceniać, tym bardziej, że wymiana postów między mną i Unfallem, Ciebie absolutnie nie dotyczy.

Mam nadzieję, że Twój komentarz jest jednorazowym i nie do końca przemyślanym incydentem.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Unfallu: mówisz o dwóch, tylko częściowo zbieżnych tematach, choć jak zwykle, w tej obserwacji masz sporo racji.

Masz rację i pewnie nie wspominałbym o jednym temacie przy okazji drugiego, gdybym nie doznał wrażenia, być może kompletnie mylnego, że powstaje jakiś podział naszej skromnej społeczności, w pewnym stopniu pokrywający się z podziałem na te dwa tematy. 

 

Ps. Regulatorki, nawet jak się w jakiejś kwestii nie zgodzimy, będę bronił jak niepodległości. Jej komentarze widnieją pod każdym, jeszcze raz – KAŻDYM – z moich opowiadań, więc jej obecność na Portalu wydaje mi się bardziej nieodzowna, niż obecność loga Nowej Fantastyki ;)

Jeśli coś między nami iskrzyło, to sami sobie z tym poradzimy :) 

Unfallu: Różne charaktery, doświadczenie, opinie. Myślę, że podziały są nieuniknione (faza czwarta istnienia grupy/zespołu), ale jak rozumiem, prawdziwa obawa brzmi: niech sobie będą, tylko niech się przez to to fajne miejsce nie rozpadnie?

 

Ok, ale to offtop. Chciałem na końcu podkreślić, że imho, omowilismy wymagania, tworząc propozycję nie do końca je spełniającą. Tojestnieważne ładnie podsumował dlaczego. I moim zdaniem, głosowanie nad nią teraz nie jest dobrym pomysłem.  

A Kartagina musi zostać zniszczona :-)

 

 

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Ja się nie czuję urażony, bynajmniej.

Com napisał, napisałem i – choć rozumiem a nawet zgadzam się z potrzebą trzymania się jakichś wytycznych jasno określających nasze cele – napisałbym to jeszcze raz. Daleko tu bowiem do dzifków, szaf i luster. A tym bardziej do inwazji barbarzyńców. Debata jest raczej o tym, gdzie umieścić fotel.

 

Peace!

 

 

 

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

W tym rzecz, że fotel nie jest rozkładany...

 

Ale to też jakaś metoda, rozwiązywać pojedyncze wymaganie. Tylko potem ten fotel ktoś będzie musiał stachać...

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

OK, wątek ulega degeneracji, ludzie zaczynają dyskutować o sobie wzajemnie, a nie na temat. Wykorzystam to, żeby poddać pod publiczną rozwagę myśl:

 

System dyżurów i limitu 50% obowiązkowych opowiadań ma pewien (moim zdaniem poważny) problem – faworyzuje czytanie szortów (które i tak mają więcej czytelników wśród niedyżurujących, bo to szorty), a długie opowiadania mogą zostać bez wizyty żadnego dyżurnego.

Co sądzicie o tym, żeby Dyżurny miał za zadanie przeczytać nie 50% tekstów, a 50% ZNAKÓW opowiadań? Mógłby przeczytać sporo szortów, jeśli lubi, ale mógłby też przeczytać parę długich tekstów i nie być przez to poszkodowanym w kwestii wyrabiania normy. Wydaje mi się, że przerobienie grafiku tak, żeby brał poprawkę na ilość znaków w każdym tekście nie powinno być trudnym informatycznie zadaniem.

In the Land of Mordor where the Shadows lie. - W Mordorze, moc którego zwycięży niechciana. (J. Łoziński)

Fotel sam w sobie jest dobry. Lubimy go i nie potrzebujemy nic innego. Wystarczy po prostu wymienić mu tę czy tamtą sprężynę, obić nową tapicerką i ustawić tak, żeby światło z okna padało, jak się czyta Nową Fantastykę – tak ja to widzę.

 

Dobra, Stary – ja wiem, o co chodzi Tobie, Ty wiesz, o co chodzi mi, generalnie się w tym wszystkim jakby zgadzamy na pewnych płaszczyznach, a na końcu i tak wychodzi, że Reg rządzi – AVE! – więc myślę, że można spokojnie wrócić na ścieżki prawych i merytorycznych.

Ale póki jeszcze offtopem wkurzamy beryla, to pozwolę sobie publicznie przyznać, że czuję niewyobrażalny podziw, szacunek, ale i przerażenie za każdym razem, kiedy mam styczność z Twoim profesjonalizmem, wiedzą i zaangażowaniem, Psycho. A mam z nimi styczność za każdym razem, kiedy się za coś bierzesz.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Amarok musiałby spojrzeć, w sprawie znaków. Ale taki limit jest dobry, moim zdaniem.

 

Cieniu, nie kpij że mnie, nie bój się, tylko wódkę mroź :-) A co do fotela – to nie jest zmiana tapicerki. Otworzenie na głosowanie użytkowników, zmiany w systemie nominacji – oparcie znikło :-) Co z bezpieczeństwem? Jak to wpłynie na ilosc piorek w miesiącu? Ale ok, to moja opinia.

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Reg: to jakaś groźba? Zresztą ta mała prowokacja dowodzi tylko, że mam rację. Ale wiem, mam Ci kadzić, jak wszyscy tutaj, bo jeśli nie, nie mam czego szukać na tym portalu. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i przepraszam za offtop :)

Chyba się zapędziłeś, tojestnieważne. Regulatorzy zwróciła ci uwagę, że podnosisz argumenty ad personam i ona tego sobie nie życzy.

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Psycho, ja bym Twój profesjonalizm dostrzegł i pewnie nawet docenił, gdybyś jednak zaczął dyskutować na temat, a nie dyskutować o dyskusji. Jestem przekonany, że musisz zdawać sobie sprawę, iż mówienie innym, że źle mówią to nie jest droga do sukcesu w dojściu do jakiegoś merytorycznego rozstrzygnięcia. Ja wiem, wtedy można siebie samego nazywać Stańczykiem, to bardzo fajne, ale nijak to nie pomaga. Dlatego zalecam porzucenie takiej taktyki udziału w dyskusji i wzięcie w niej udziału merytorycznie. To znaczy: jeśli coś Twoim zdaniem nie spełnia wymagań, które sami sobie założyliśmy, to napisz co i których. Jakbyś w dodatku rzucił propozycję, która zamiast tego wymagania spełnia, to już w ogóle byłoby marzenie.

Starając się wychwycić jednak jakieś merytoryczne zręby z tego, co napisałeś, mam odnośnie do mojej ostatnich propozycji:

4-6 – piórkologia, zapewne do dalszego ustalenia.

7-9 – bezpieczeństwo – przy głosowaniach użytkowników ze szczególną uwagą chyba trzeba zadbać o to, kto ma ‘prawo wyborcze'.

Proponowanie konkretnych wymagań dotyczących tego, kto mógłby głosować nie jest w tym miejscu potrzebne. Jeżeli zgodzimy się na takie a nie inne propozycje, wtedy będziemy mogli przedyskutować ich szczegóły. Inaczej wszyscy będą się przekrzykiwać różnymi propozycjami, zanim jeszcze będziemy mieć pewność czy aby na pewno większość z nas w ogóle popiera pewien kierunek zmian. Tym bardziej, że pewnie rozwiązania nasuwają się same – jak np. fakt, by nominowanie miało miejsce w przeznaczonym do tego wątku.

Tym bardziej dziwne jest teraz, na tym etapie dyskusji, zwracanie uwagę na funkcję informacyjną. Jak już będzie o czym informować, to zamieści się odpowiednie rzeczy w poradnikach oraz w wątkach przeznaczonych np. do nominacji.

Jeżeli masz jakieś inne uwagi, dotyczące obecnie prezentowanego zarysu zmian, bez wnikania szczegółowo kto od jakiego limitu miałby głosować i tak dalej – podziel się konkretami.

 

Co sądzicie o tym, żeby Dyżurny miał za zadanie przeczytać nie 50% tekstów, a 50% ZNAKÓW opowiadań?

Nie. Wtedy wystarczyłoby przeczytać jeden długi tekst i z głowy. Co oznaczałoby pomoc tylko jednej osobie. Dyżury służą temu, by jak najwięcej ludzi mogło liczyć na opinie. Jeżeli zatem mogę przeczytać pięć szortów albo jedno opowiadanie na 70k znaków, to bardziej pomocne będzie przeczytanie pięciu szortów, bo wtedy pomagasz pięciu osobom, a nie jednej.

 

toniejeswazne – jak masz jakąś sprawę do regulatorów, to ja polecam załatwienie jej poprzez wiadomości prywatne. To długi, bardzo merytoryczny temat, nie ma tutaj miejsca na prywatne dyskusje.

 

EDIT: Aha, to nie tak, że ja się na kogoś obrażam czy coś takiego. Po prostu denerwuje mnie fakt, że odchodzimy od meritum na rzecz rozmowy o tym, jak rozmawiamy, albo rozmowy o dyskutantach. To nie jest właściwa droga. Piszcie, proszę, odnośnie do tematu wątku, bo inaczej nie dojdziemy do żadnego rozwiązania.

 

EDIT2: I to nie tak, że uważam, Psycho, iżby Twój długi post z listą wymagań był nie na temat – przeczytałem z zainteresowaniem, podsumowanie dobre. Po prostu nie podoba mi się cała dyskusja potem! :)

[Część niemerytoryczna – merytoryczna poniżej] Dobra, ja już nie rozmawiam o dyskutantach. W swoim pierwotnym “kontrowersyjnym” poście może w nie do końca zrozumiały sposób wskazałem na fakt, że kwestie emocjonalne wkradają nam się do oceny faktów, które legły u podstaw całego tego wątku. Nie chciałem urazić reg, ale nie spodziewałem się też aż tak ostrej reakcji na moje cztery słowa, która potem już zadziałała na mnie, jak płachta na byka. Tyle. Nie napiszę na ten temat ani słowa więcej.

 

[Część merytoryczna] Berylu, niestety nie da się prowadzić poważnej dysputy bez rozmowy o tym, jak dyskutujemy. Bo po wstępnej wymianie propozycji i argumentów, to właśnie różne uwarunkowania, występujące w dyskusji i wokół niej, utrudniają dojście do porozumienia. Przy okazji warto wspomnieć, że wątek jest długi i mało kto będzie go czytał od początku, więc nieuchronnie będziemy się powtarzać i to powtarzanie nie jest złe, bo przypomina, o czym tu mówimy.

I muszę powtórzyć jeszcze raz: wyartykułowanie wstępnych założeń jest w tej chwili naprawdę kluczowe, bo widać po ostatnich kilku postach, że te założenia nieznacznie się różnią między dyskutantami, ale nie do końca są wyrażane, a to właśnie różnice w założeniach co do efektu proponowanych rozwiązań prowadzą do różnic w opiniach o tych rozwiązaniach. I pewnie lepiej byłoby najpierw podyskutować nad założeniami (albo zgodzić się, że mamy takie same, jeśli mamy), a później wrócić do dyskusji nad rozwiązaniami.

Właśnie te założenia żmudnie wypisał PsychoFish i powinniśmy go za to tylko chwalić, bo wykonał mrówczą pracę, nie pomijając chyba żadnego aspektu (piszę “chyba” z wrodzonego sceptycyzmu, bo szczerze mówiąc, nie widzę, żeby cokolwiek mu umknęło).

 

Dzięki posiadaniu świadomości tych założeń możemy dyskutować mniej na zasadzie:

– Uważam, że powinno być tak, bo tak.

 

A bardziej na zasadzie:

– Uważam, że skoro wszyscy się zgadzamy, że chcemy A, to powinniśmy zrobić 1.

 

Co powinno skrócić dyskusję o tysiące znaków argumentacji na dalszych etapach.

Berylu – to może tak, ad meritum:

 

Nie ma chyba wątpliwości, że zmniejszenie obciążenia Loży poprzez zdjęcie z jej barków przynajmniej części obecnych dyżurów to temat krytyczny. Mając w głowie cały obraz, możemy chyba wyizolować tę zmianę tak, by nie zmieniać wszystkiego dookoła. Zrobić, wdrożyć. Następnie zająć się tematem elektorów, wyborów i uzupełnienia składu Loży. Zrobić, wdrożyć. Podobnie dla Dyżurnych. Zrobić, wdrożyć. Potem temat nominacji i uprawnień... Itd itd. Każdy następny temat może wprowadzać zmiany w już istniejących.

Po kawałku. Do tego zmierzam dyskusją o dyskusji.  

 

I w kwestii uporządkowania założeń i wymagań zgadzam się z tojestnieważne.

 

Jeszcze raz: nie chcę nikogo urazić, ale jak sobie pooglądałem dyskusję to, na podstawie osobistego doświadczenia, uważam, że trochę robi się kipisz: za dużo naraz. Postrzegam to w kategoriach zagrożenia dla naszej wspólnej organizacji pracy, stąd moje, być może mocne, słowa.

 

 

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

I muszę powtórzyć jeszcze raz: wyartykułowanie wstępnych założeń jest w tej chwili naprawdę kluczowe

To chyba mamy za sobą. O czym więc dalej mówimy? Założenia są, zgrabne, ładnie zsumowane i nikt się im sprzeciwia. Poprzednie kilka postów to nie dyskusja o założeniach, tylko wokół nich, raczej mało wnosząca do tematu. Psycho dobrze podsumował, ja się z tym, co napisał, zgadzam – tak, takie mamy oczekiwania. Reszta chyba też się zgadza, bo nikt merytorycznie nie wniósł co do nich sprzeciwu. Świetnie, zatem teraz możemy omawiać konkrety w odniesieniu do nich. To może to po prostu zróbmy.

Nie ma chyba wątpliwości, że zmniejszenie obciążenia Loży poprzez zdjęcie z jej barków przynajmniej części obecnych dyżurów to temat krytyczny. Mając w głowie cały obraz, możemy chyba wyizolować tę zmianę tak, by nie zmieniać wszystkiego dookoła. Zrobić, wdrożyć. Następnie zająć się tematem elektorów, wyborów i uzupełnienia składu Loży. Zrobić, wdrożyć. Podobnie dla Dyżurnych. Zrobić, wdrożyć. Potem temat nominacji i uprawnień... Itd itd. Każdy następny temat może wprowadzać zmiany w już istniejących.

Po kawałku. Do tego zmierzam dyskusją o dyskusji.  

Popieram.

 

 

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Nie ma chyba wątpliwości, że zmniejszenie obciążenia Loży poprzez zdjęcie z jej barków przynajmniej części obecnych dyżurów to temat krytyczny.

I rozstrzygnięty. Przecież udało nam się znaleźć satysfakcjonujące większość rozwiązanie i o nim nie było już dyskusji.

 

Podobnie dla Dyżurnych. Zrobić, wdrożyć.

Również sprawa przegłosowana i rozstrzygnięta – zgodziliśmy się, że dyżurni mają pracować, jak pracują i o tym też przecież nikt dalej nie dyskutuje.

 

Jedynymi spornymi tudzież nierozstrzygniętymi kwestiami są:

– sposób wybierania elektorów,

– wzajemne wkraczanie elektorów i dyżurnych w swoje uprawnienia i ewentualnie w jakim stopniu,

– możliwość nominowania bądź głosowania użytkowników i jej szczegółowe zasady.

 

Dlatego właśnie zmierzałem do zorganizowania głosowania, by zrozumieć, jaki kierunek popiera większość i mając tę wiedzę, prowadzić dalszą rozmowę.

Nie widzę powodu, by w ramach poprawienia organizacji pracy wracać do tematów, które zdążyły spotkać się z przychylnością prawie wszystkich dyskutantów.

Dobra, to może inaczej, bo widzę, że tak też do niczego nie dojdziemy.

Zmierzałem do tego, by po ogólnej dyskusji, w której każdy wyłoży swoje oczekiwania, dążyć do przegłosowywania kolejnych założeń – od tych najbardziej ogólnych, budzących najmniej spięć, do coraz bardziej szczegółowych. Tak, by mając wyklarowaną koncepcję, móc omawiać coraz bardziej wymagające doprecyzowania szczegóły. Udało się przegłosować te najbardziej ogólne.

Ty uważasz, że by dyskutować, trzeba mieć pewność, że wszyscy zgadzamy się co do tego, co zmiany właściwie mają na celu i po co nam one. Słusznie. Mam zatem taką propozycję:

Załóż osobny wątek, w którym wkleisz swój komentarz z założeniami, z pytaniem, czy aby na pewno wszyscy zgadzamy się co do nich. Jeżeli nikt nie wyrazi sprzeciwu, to jedziemy dalej.

Ja zakładam nowy wątek, w którym poddaję pod głosowanie to, co chciałem poddać pod głosowanie. Głosujemy, wiemy w jakim kierunku chce iść większość. Na tej podstawie bierzemy na tapetę poszczególne elementy i omawiamy. Osobno. Najpierw sposób wyboru elektorów i uzupełnianie ich składu. Mając to za sobą, wzajemne wkraczanie w kompetencje dyżurnych i elektorów – czy jedni mogą też głosować, czy drudzy mogą też nominować. Na końcu sprawa nominowania/głosowania przez użytkowników.

 

Pasuje? To znaczy – żeby nie było wątpliwości – czy wszystkim pasuje?

Mi pasuje, ale czy mój głos też się będzie liczyć w głosowaniu, skoro nie jestem ani w loży, ani w dyżurujących?

"Prawdziwie wspaniałego pisarza poznasz po tym, że pisze książki" - Paulo Coelho

Pasuje.

Tak, pasuje.

 

 

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Bardzo pasuje.

 

Pytanie: czy obecna Loża też się zgadza z uwolnieniem od Dyżurów?

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Pasi. Wóda jest – tym razem przemycam offtop – Loża, tudzież jej poszczególni członkowie, mieli dosyć czasu, by wyrazić sprzeciw wobec zamieniania im obowiązku dyżurowania na możliwość dyżurowania. Nie zrobili tego, czemu trudno się dziwić, więc to chyba można potraktować za odpowiedź na pytanie Rybki. I jedziemy dalej.

 

Boje się myśleć, co tu zastanę we wtorek...

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Pasuje. 

 

Bravincjuszu, to dotyczy wszystkich użytkowników, nie tylko Loży i Dyżurnych, więc dlaczego Twój głos w dyskusji nie miałby się liczyć? 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Pytanie: czy obecna Loża też się zgadza z uwolnieniem od Dyżurów?

 

Loża już napisała, że z pokorą przyjmie treść reform ;  )

I po co to było?

Ja bym Lozę też poprosił o udział w głosowaniu nad poszczególnymi kawałkami, celem upewnienia się, że im pasuje. Jesteśmy po dość długim okresie równoległego funkcjonowania Loży i Dyżurnych, wiemy jak to się sprawdza, imho tu jest wszystko dobrze – mamy wystarczający ogląd. To też są użytkownicy. :-)

 

No i – udokumentować od razu po głosowaniu. W Poradniku lub przyklejonym wątku.

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Bravincjuszu, to dotyczy wszystkich użytkowników, nie tylko Loży i Dyżurnych, więc dlaczego Twój głos w dyskusji nie miałby się liczyć? 

Właśnie :) Spokojnie, zmiany to coś, co jest ważne dla i co ma związek z nami wszystkimi. Nie ma powodu, dla którego Twój głos miałby być nieważny ;)

Czyli co właściwie będziemy najpierw głosować? Jakieś propozycje konkretnych pytań?

Pisałem o tym wyżej. Pytania mogłyby wyglądać na przykład tak:

– Czy chcesz, aby elektorzy byli wybierani w głosowaniu użytkowników?

– Czy chcesz, aby niepełniący dyżurów elektorzy mieli prawo do nominowania tekstów?

– Czy chcesz, aby dyżurni mogli mieć możliwość dołożenia swojego głosu/swoich głosów w głosowaniu nad piórkami?

– Czy chcesz, aby zwykli użytkownicy mogli mieć możliwość nominowania tekstów?

– Czy chcesz, aby zwykli użytkownicy mogli mieć możliwość dołożenia swojego głosu/swoich głosów w głosowaniu nad piórkami?

I rozstrzygnięty. Przecież udało nam się znaleźć satysfakcjonujące większość rozwiązanie i o nim nie było już dyskusji.

Berylu, to zanim nastepne tematy zostaną przegłosowane:

– co dalej z tymi dyżurami Loży i dołączaniem (ochotniczo) Lozystów do Dyzurnych? Nominacje na razie bez zmian (Lozysta =1 , dyżurny 2/3, zwykły 1/3; proces nominacji bez zmian)?

– kto to spisze i gdzie opublikuje?

– czy miałeś szansę pogadac z Amarokiem o zmianach w sposobie układaniu grafiku dla Loży?

– Od kiedy (czyli mamy spisane, grafik będzie zmieniony wtedy a wtedy, naciskasz zielony przycisk START)?

 

 

 

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Pasuje. 

 

Chociaż trochę mnie martwi, że jednak dość znikoma liczba użytkowników bierze udział w podejmowaniu jakichkolwiek decyzji.

Psycho, ale przecież nikt nie mówi, że Loża już teraz ma się przerzucić na ochoczodyżury, jak nie mamy reszty rzeczy obgadanych.

Co do grafiku, to nie będzie problemu.

 

EDIT: Zakładaj ten temat lepiej :)

Ocho, to jak w całym naszym kraju. Wystarczy spojrzeć na frekwencję wyborczą...

 

Berylu, śledzę od samego początku, ale też już się pogubiłam. Pytania do głosowania i głosowanie będą w nowym wątku, tak? I będzie informacja o tym na głównej stronie, tak? I będzie odpowiednio długi czas (kilka dni) na głosowanie, żeby jak najwięcej osób zdążyło zauważyć i wziąć udział, tak? To ostanie pytanie, bo nie wszyscy codziennie zaglądają na portal. 

 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Chociaż trochę mnie martwi, że jednak dość znikoma liczba użytkowników bierze udział w podejmowaniu jakichkolwiek decyzji.

Ja staram się nadążać za tematem, ale przy niewielkiej ilości wolnego czasu nie jest to takie łatwe :)

Tak, śniąca, taki jest właśnie plan :) Myślałem też, żeby miejsce na dyskusje zostawić tutaj, a w wątku z głosowaniem zezwalać tylko na komentarze z samymi głosami. Dobry pomysł czy nie?

Dobry. 

TAK! Jak najbardziej :) 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Domku, ja to rozumiem, tylko obawiam się takiej sytuacji, że my tu sobie pogadamy, coś ustalimy, a potem nagle pojawią się głosy, że o zmianach zadecydowało 15 osób i w sumie miał miejsce jakiś pucz.

To wtedy powiesz, że temat był publiczny, rozmawiać i głosować mógł każdy chętny i jeśli nie zabrali głosu, to ich strata :)

Domku, śniąca, cieszę się :)

A, a pomysł dobry.

Ja czytam wątek wybiórczo i od razu mówię, że podporządkuję się bez szemrania ustaleniom, nawet jeśli będą to ustalenia 15 osób. Bo uważam, że jeśli komuś się chce, to jest to najważniejsze. A cała reszta, jeśli milczała do tej pory, niech i dalej milczy. I zagłosuję w osobnym wątku!

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Mi pasuje też.

Pytania do głosowania i głosowanie w osobnym wątku to dobry pomysł.

Już się zaczynam ciut w dyskusji gubić, nawet nie jestem w stanie odgrzebać, kto i kiedy przedstawił pomysły, które mi się podobały:)

 

Chciałam rzucić propozycję dotyczącą Rybkowych punktów 10-12, czyli co zrobić, żeby nam MC w końcu nie uciekł z płaczem;)

Piórek moim zdaniem elektorzy powinni przyznawać, tyle ile ich zdaniem tekstów zasłuży na to wyróżnienie. W końcu mają to robić ludzie, w których fachowości i rozsądkowi ufamy, więc będą sobie zdawać sprawę, że nadmierna piórkami szafowanie w końcu obniży ich rangę. Odgórne ograniczenie ilości piórek sprawiłoby, że ich przyznawanie nie zależałoby tylko od jakości tekstów, ale ich chwilowego urodzaju.

Natomiast do oceny MC powinny trafiać 1-3 teksty miesięcznie + reszta wyróżnionych do “dobrowolnego” przeczytania, jeśli znajdzie się ku temu czas i ochota.

Jak moim zdaniem powinny być wybierane te 3 teksty, żeby nam się drogi RedNacz nie wynudził, widząc wciąż te same gęby i oklepane tematy?

Każdy elektor oprócz głosu tak-nie powinien przyznać każdemu tekstowi punkty (wydaje mi się, że najlepsze byłyby skale 1-5 lub 1-10) w dwóch kategoriach: ogólna ocena tekstu oraz jego nowatorstwo. Oczywiście obie rzeczy są umowne – co dla jednego będzie świeżym spojrzeniem na znaną konwencję, dla innego okaże się odgrzewanym kotletem, ale przecież właśnie dlatego nie opieramy się na zdaniu jednej osoby. Po dodaniu tych punktów i obliczeniu średniej oceny, byłyby od niej odejmowane punkty za “dorobek” np. przy skali 5 punktowej: -1 za brązowe piórko, -2 za większą ilość brązowych piórek, -3 za srebrne i -5 za złote (bez sumowania się). Liczyłby się tylko piórka przyznane od czasu, kiedy MC komentuje.

Trzy najwyżej ocenione w miesiącu teksty w tej skali trafiałyby do MC. Możnaby było też przyjąć jakiś limit dolny, poniżej którego – mimo zdobycia podium – MC mógłby zrezygnować z recenzji tekstu oraz taki (np.7 czy 8), którego osiągnięcie w przypadku dużej ilości perełek w danym miesiącu przenosiłoby tekst do wyścigu o podium w kolejnym miesiącu.

Mam nadzieję, że za bardzo nie zagmatwałam. W razie czego mogę to ochotniczo liczyć (zwłaszcza że jakby przeszło, moje szanse na reckę byłyby marne, więc trudno mnie posądzać o stronniczość:D)

 

Aha – z innej beczki– pracę obecnej Loży szczerze podziwiam i doceniam, jeśli jej obecni członkowie zgodzą się zostać elektorami (czy jak tam zwał) to będę na nich głosować. Natomiast wydaje mi się, że przy obecnym poziomie obowiązków trudno będzie znaleźć większą liczbę osób, które przez dłuższy czas równie mocno by się angażowały.

 

”Kto się myli w windzie, myli się na wielu poziomach (SPCh)

Ogólnie, czekamy na głosowanie w osobnym wątku : )

 

/Aeli 

Ja też śledzę (choć część postów po prostu “przeleciałem” tylko wzrokiem) wątek; nie odzywałem się, bo nie chciałem przeszkadzać w tych uroczych przepychankach. Będą konkretne pytania – będę głosować. Nie mam czasu na uczestnictwo w dyskusjach objętościowo przypominających powieść.

Sorry, taki mamy klimat.

A ja się przyznaję, że w tej dyskusji trochę się pogubiłam. Ale skoro sprawa dotyczy – głównie – loży i dyżurnych, a sami lożanie nabierają wody w usta, to tym bardziej mnie, szaremu użytkownikowi “z doskoku”, nie wypada się wymądrzać.

Mam tylko taką myśl – skoro MC nie ma czasu na czytanie pięciu czy sześciu odgrzewanych kotletów, a skoro czytać już musi, to może niech loża wybiera z nich najlepszy ( z największą liczbą punktów, głosów, czy czego tam jeszcze) i tylko ten najlepszy wędruje do MC. Jeden tekst w miesiącu chyba łatwiej ogarnąć niż pięć.

Jeśli gdzieś wcześniej ktoś taki pomysł zgłosił, to przepraszam – jak napisałam, dyskusja się rozrosła i ciężko się ją śledzi.

To jest puste, ciągnie się w nieskończoność i… O mój Boże, tam jest pełno zaimków!

Jednego elementu brakuje w propozycji beryla, chyba, że nie doczytałem – corocznej weryfikacji. To był bół dotychczasowego systemu, w którym było tak, że raz wybrana Loża byla nią dożywotnio, chyba, że ktoś zrezygnowałl. Wtedy następowała kooptacja do składu Loży. Nie powinno tak być, bo każde ciało wybieralne – Lożę kiedyś też wybrano, i to wcale nie tak dawno – powinno się poddawać demokratycznej weryfikacji.

Ergo – zostaje powołana nowa Loża w sposób, opisany przez beryla. Czemu nie? Działa przez rok, do końca października 2016 r. Potem następują wybory nowej Loży in corpore. Jeśli ktoś z nowej Loży rezygnuje, nie ma już kooptacji – są wybory nowego członka przez użytkowników. 

Nie ma lepszego bodźca do pracy, jeśli się wie, że za rok użytkownicy portalu poprzez ponowny wybór albo odrzucenie ocenią pracę członka Loży. Nie ma. Proponuję taką modyfikację pomysłu veryla.

Pozdrówka.

było tak, że raz wybrana Loża byla nią dożywotnio, chyba, że ktoś zrezygnowałl. Wtedy następowała kooptacja do składu Loży. Nie powinno tak być, bo każde ciało wybieralne – Lożę kiedyś też wybrano, i to wcale nie tak dawno – powinno się poddawać demokratycznej weryfikacji.

Jeżeli ktoś nie wywiązywał się ze swoich obowiązków, w świetle regulaminu funkcjonowania Loży zostawał usunięty z jej składu. Jeżeli więc ktoś nie zaniedbuje zadań, to czemu miałaby służyć “demokratyczna weryfikacja”? 

 

Jak to czemu? Ocenie pracy członków Lozy. To, jak wzajemnie się oceniają członkowie Loży, to jedna strona medalu. To, jak oceniają pracę członków Loży użytkownicy, publikujący teksty – druga.

W ostatnich trzech moich tekstach, publikowanych na portalu – “Listach kochanków”, ”Operacji “Koziorożec” i “Drzwiach” – nie było żadnego komentarza dyżurującego w tym dniu członka Loży.  W porządku, nie maja czasu, dwa teksty długie, zajęci są innymi sprawami... Nie ma sprawy. Tyle, że na tych członków Loży w wyborach już nie głosowałbym. Nie masz czasu na pisanie wnikliwych komentarzy, nie masz czasu na ocenienie tekstu – daj szansę innym. I sprawdź się w wyborach, czy użytkownicy uznają cię za pracusia, czy za nieroba.

Wybór coroczny jest najlepszym sprawdzianem, jak użytkownicy oceniają dotychczasową pracę lożysty. I źle się stało, że nie było corocznych wyborów Loży.

Pozdrówka. 

Wybaczcie off top:

Rogerze, powód braku komentarzy pewnych osób pod Twoimi tekstami może być związany z czymś zupełnie innym niż brak czasu. Masz zachwycającą zdolność do zniechęcania ludzi, więc niektórzy użytkownicy nie zaglądają pod Twoje opowiadania – albo ich nie komentują – z premedytacją. True story.

Koniec off topu.

 

Niemniej wybory do “nowej loży” to generalnie dobry pomysł.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

a sami lożanie nabierają wody w usta,

Ponieważ, Marianno, jak się domyślam, nikt z nimi niczego nie konsultował, tylko temat od razu został poddany pod publiczną dyskusję (a dopiero potem znalazł się “na talerzu” obecnej Loży) – i to mimo, że przede wszystkim dotyczy ich pracy. Polityka faktów dokonanych, nie wiem, czy dobra w tym przypadku. W każdym razie, ja reakcję Loży rozumiem. Bardzo rozsądnie i w wyważony sposób nie wyrażają głośno, przynajmniej niektórzy, swojej dezaprobaty dla sposobu prowadzenia sprawy  i poczucia destabilizacji, jaki mogło to wywołać, a ewentualne wewnętrzne różnice zdań sa pozostawione sumieniu każdego członka Loży.

 

Tym niemniej, rzecz się stała, dyskusja trwa, warto więc przynajmniej tego nie spieprzyć.

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Psycho, nie polityka faktów dokonanych. Zmiany nie miały być wymierzone w Lożę, ani przeprowadzone za jej plecami, a o fakcie założenia wątku poinformowałem ją w ich temacie. Moim zdaniem temat zmian w funkcjonowaniu przyznawania piórek to rzecz, która jest ważna i dotyczy wszystkich, nie tylko Loży. Dlatego każdy jest równouprawniony, by wyrazić swoje pomysły i swoje zdanie w sprawie, a nie tylko obecna Loża – chciałem więc, by każdy miał na to równe szanse. Rozumiem jednak, że masz inne zdanie w sprawie, trudno. Nie wydaje mi się w każdym razie by warto było marnować miejsce na dyskusję akurat w tym temacie – niemniej widzę, że nie mogłeś się powstrzymać, by swoich uwag nie zamieścić i w porządku.

A teraz, co z tym tematem, który miałeś założyć, zanim ja zorganizuję głosowanie?

Został założony w czasie, w którym udawałeś, że nie rozumiesz o czym piszę i klepałeś komentarz :-)

 

http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/14831 

 

Berylu, ja nie neguję założeń, które ci przyświecały. Ja zwracam uwagę, że pisząc “Koniec Loży” i dramatyzując niczym Mirmił o – skądinąd zauważalnej i nie podlegającej wątpliwości – konieczności zmian, wprowadziłeś do dyskusji, być może nieświadomie, element wartościowania pracy Loży. Bez uprzedniego ustalenia, czy sama Loża z koniecznością zmian się zgadza, nie wspominając o możliwości ustosunkowania się do Twojej opinii.  Na zewnątrz to wygląda tak: Ocha opuszcza Lożę, Beryl opuszcza Lożę, mija niewiele czasu, Sethrael i Domek opuszczają Lożę, Beryl bije w dzwony na trwogę. Tak na spokojnie, zastanów się nad tym, jak to może wyglądać z czyjegoś punktu widzenia i z punktu widzenia Lożysty, który – mimo niesprzyjających okoliczności przyrody - nagina ile może z komentarzami i głosowaniem nad piórkami.

 

(EDIT) – poprawiłem linkę, zła była w Schowku... ;-)

 

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

A tam, dramatyzując od razu. Chciałem zachęcić do jak najszerszej dyskusji :) Zastanawiać się nad tym, jak to wygląda z tej a tej perspektywy już nie muszę, bo od dawna to wiem. I tłumaczyłem komu trzeba, że to wcale nie tak; mam nadzieję, że przekonująco. No, ale jak mówiłem wyżej – nie ma co rozmawiać na ten temat teraz i tutaj.

 

Nowy wątek fajny :) Chociaż ta przygrywka jakaś taka nieadekwatna,. A teraz czekamy. Ciekawe, jak długo trzeba będzie. Może ustal jakiś niezbyt długi ale też niekrótki termin, do którego czekasz na weryfikację weryfikacji?

Ustaliłbym, ale edytować mogę tylko temat. Dopiszesz, proszę: “do końca września”?

 

Offtop o prezentacji tego tematu zostawmy na jakieś piwo. To nie czas i miejsce na ten spór. Pamiętaj, zaufanie ucieka na koniu, a wraca piechotą.

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Aż tak długo? :) Postaram się edytować, ale mogą być pewne problemy. Jestem w Radomiu, skąd wywiozłem stacjonarkę a lapek się mi wziął i spalił, zatem znowu działam na powolnym netbooku. Zaraz przestanę się tutaj w ogóle udzielać do poniedziałku, bo to męczące na takim sprzęcie. Nie chcę też przypadkiem czegoś spieprzyć edytując Twój wątek, ale może jakoś się uda nie :)

Chociaż proponowałbym, by przemyśleć jednak termin tygodniowy –  z możliwością wydłużenia, jeśli pojawią się poważne wątpliwości i wywiąże jakaś dyskusja.

Beryl, do końca września jest 11 dni... Skracanie do tygodnia to już duszenie terminu na siłę. Daj ludziom czas, niektórzy pracują i mają rodzinę do ogarnięcia, wyjazdy służbowe, te sprawy... ;-) 

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Serio? Ludzie mają jakieś obowiązki i w dodatku rodziny? To zupełnie nieprawdowpodobne i nie do pomyślenia! :)

No dobra, niech ci będzie. Edytuję. Może się uda.

 

Się udało :)

nikt z nimi niczego nie konsultował, tylko temat od razu został poddany pod publiczną dyskusję (a dopiero potem znalazł się “na talerzu” obecnej Loży)

I właśnie dlatego coś mi się to wszystko nie ten teges wydaje. Nie chcę się wypowiadać o rzeczach, o których nie mam pojęcia, zwłaszcza, że ludzie, którzy mają pojęcie, na ten temat milczą.

To jest puste, ciągnie się w nieskończoność i… O mój Boże, tam jest pełno zaimków!

To znaczy kim są ci, którzy “mają pojącie”, Marianno? A kto go nie ma?

 

Nie ujmując niczego obecnym członkom Loży, którzy nieodmiennie odwalają kawal dobrej roboty, Loża została stworzona przez użytkowników dla użytkowników i pamiętajmy, że to nie sama Loża decyduje o kształcie Loży, tylko wszyscy mamy do tego prawo.

Niektórzy obecni oraz byli członkowie Loży zabrali głos w dyskusji, uznając (w większości) inicjatywę za dobrą. Ja, na przykład, jako były członek Loży, działający w niej ponad dwa lata, również ją, znaczy inicjatywę, popieram.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Od razu, zanim ktoś się poczuje urażony, wyjaśniam: ja nie mam pojęcia. Jak to jest być w loży, czy dyżurować. I nie odzywałabym się, gdyby ktoś wyżej nie zauważył, że za mało ludzi się wypowiada (czy coś w ten deseń).

To jest puste, ciągnie się w nieskończoność i… O mój Boże, tam jest pełno zaimków!

Jose, nie chodzi o zasadę, kto decyduje o kształcie Loży, ale o zadbanie o nie antagonizujące załatwienia tematu i uzyskanie odpowiedniego stopnia zaangażowania, szczególnie jeżeli pojawiają się oceny pracy pewnej grupy osób, ot, jak stwierdzenia, po których można odnieść wrażenie, że Loża nie działa. Niezbyt zgodne ze stanem rzeczywistym, moim zdaniem. Nie dziwię się więc milczeniu, bo ja bym się poczuł zaskoczony, i to nieprzyjemne, gdybym jako członek grupy Pimpusie znienacka od osoby spoza grupy diwiadywał się, że oto Pimpusie się kończą.

 

Imho, nie tak to należy prowadzić, ale ponownie – offtop i na piwo.

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Szczęśliwie, Marianno, wbrew temu, co możesz myśleć, wypowiadało się tu kilkoro takich, którzy jak najbardziej wiedzą, jak to jest w Loży i jeszcze więcej takich, którzy wiedzą, jak to jest dyżurować  :) Jeśli Cię to jednak jakoś pocieszy :) I, no nie wiem, może zachęci do głosowania, jeśli już takie będzie się odbywać. W każdym razie ja zachęcam. Przeczytaj dyskusję, wyrób sobie zdanie. Fakt tego, że nie dyżurowałaś ani nie lożowałaś nie daje Ci mniejszej siły głosu np. ode mnie.

 

EDIT: Psycho, nigdzie nie zawarłem stwierdzeń ocennych dotyczących pracy obecnej Loży. Stwierdziłem jedynie, że ta się rozpada, powołując się wprost na fakt jej pomniejszającej się liczy oraz braku chętnych by ją uzupełnić, nigdzie nie pisząc o jakości jej pracy,

W głosowaniu oczywiście udział wezmę, bo, było nie było, czuję się z portalem związana, choć nie udzielam się codziennie. Ale wątpliwości co do powyższej dyskusji się nie pozbędę.

To jest puste, ciągnie się w nieskończoność i… O mój Boże, tam jest pełno zaimków!

Joseheim, rzeczywiście zaprezentowałaś  offtop, jednakże interesujący.  A jakie ma znaczenie ocena osoby, ocena autora tekstu? Tekst jest ważny, opowiadana historia, sposób narracji, klimat itp.  No i to, że komuś z Loży akurat przypadł dyżur. Dla członka Loży  jest to chyba oczywista oczywistość.

Bardzo dziwna wypowiedź,  jak na  całkiem do niedawna członka Loży. Jednych się komentuje, bo się ich lubi, a innych nie? Nie rozumiem takiego podejścia do tej sprawy.

A na brak komentarzy nie narzekam.

Koniec offtopu. 

Temat umarł, a zbliża się koniec miesiąca. W związku z tym przydałoby się przyjąć jakieś przynajmniej tymczasowe rozwiązanie. Jako – że tak powiem – p.o. naczelnika loży proponuję następującej prowizorium, którego myślą przewodnią jest jak najszybsze zapewnienie sprawnego funkcjonowania systemu wyróżnień.

Do czasu podjęcia wiążących ustaleń:

– skład loży wynosi 9 osób, uzupełniony na drodze indywidualnych zaproszeń po konsultacji wewnętrznej;

– loża traci obowiązek czytania wg grafiku, otrzymuje obowiązek przeczytania tekstów zgłoszonych przecz dyżurujących i zwykłych użytkowników oraz ad hoc uzupełnianie komentarzy  co do opowiadań, które z jakichś powodów komentarzy nie mają; 

– obowiązuje dotychczasowy system wnoszenia głosów użytkowników “na tak” do głosowania loży. 

 

W związku z powyższym informuję, że do 30 września loża powinna uzupełnić skład, żeby zająć się głosowaniem nad opowiadaniami wrześniowymi. Z uwagi na fakt, że vyzart jest urlopowany, loża liczy 5 osób, co w zasadzie wyklucza inną możliwość przeprowadzenia głosowania. 

Zważywszy na dość napięte terminy, uprzejmie proszę o wyrażanie jedynie ogólnej aprobaty lub dezaprobaty. Jeżeli znacząca liczba użytkowników wyrazi się negatywnie co do powyższego modelu – poczekamy na ostateczne rozwiązania. Uważam jednak, że na chwilę obecną należy podjąć kroki celem zapewnienia funkcjonowania sytemu – w szczególności wobec stwierdzenia, że dyskusja zapewne jeszcze trochę potrwa. 

I po co to było?

W zaistniałej sytuacji, jestem jak najbardziej na tak co do propozycji syf.a, wyrażającego, jak rozumiem, zdanie Loży.

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Ano, jakoś trzeba ten wrzesień ogarnąć, jestem za takim tymczasowym rozwiązaniem.

Z jednej strony coś mnie chyba ominęło, bo nie wiem, czemu loża się posypała i system trzeba zmienić już teraz, z drugiej jednak strony  – jestem za :)

Najlepiej pisałoby się wczoraj, a i to tylko dlatego, że jutra może nie być.

Brzmi rozsądnie.

Tak, wygląda że to rozwiązanie ma ręce i nogi, choć ta wzmianka o ostatecznych rozwiązaniach kojarzy mi się dość jednoznacznie ;)

To jest puste, ciągnie się w nieskończoność i… O mój Boże, tam jest pełno zaimków!

Popieram, skoro taka jest wola Loży.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Temat umarł, a zbliża się koniec miesiąca

To ja tylko zaznaczę, że temat nie umarł – czekamy do końca września aż nikt nie zgłosi zastrzeżeń w wątku Psycho, po czym przechodzimy do głosowania.

 

A jako tymczasowe rozwiązanie, chyba może być.

 

 

 

 

To loża jednak nie działa? Myślałem, że wymyślamy reformy prewencyjnie, a dopóki się ich nie wprowadzi, to wszystko pozostaje po staremu.

In the Land of Mordor where the Shadows lie. - W Mordorze, moc którego zwycięży niechciana. (J. Łoziński)

To loża jednak nie działa?

Loża działa, ale glosowanie lepiej zrobić w większym niż pięcioosobowe gronie. 

I po co to było?

Popieram.

”Kto się myli w windzie, myli się na wielu poziomach (SPCh)

No dobrze, skoro Loża musi sięgać po tymczasowe rozwiązania, to wydaje mi się, że dyskusja przeciągnęła się nieco zbyt długo. Paręnaście dni na wyrażenie aprobaty co do założeń wymienionych przez Psycho, jednak dosyć intuicyjnych, to chyba za długi czas. W związku z tym, aby przyspieszyć proces zmian i nie narażać się na argumenty, że wszystko stanęło w miejscu, rozgrzebane, proponuję jak najszybsze zorganizowanie głosowania, o którym była mowa. Zaraz założę wątek i tutaj wkleję.

Wydaje mi się, że już teraz można wyczuć tendencję co do której zgadza się większość z nas, a omówienie szczegółów również nie powinno dużo zająć – dlatego rozsądek podpowiada, by nie przesadzać i dążyć do jak najszybszego kompromisu.

 

Wątek z głosowaniem tutaj:

Zmiany w działaniu Loży i piórek – GŁOSOWANIE

 

Co do terminów, zrobiłem tak:

Czas na głosowanie: do 11 października lub do 30 września włącznie, jeśli zagłosuje przynajmniej 25 osób.

Mam nadzieję, że to dobry pomysł.

 

To zagłosowałam :)

EDIT: zapomniałam dopisać: “pierwsza!” :D

 

Że też sam pierwszy nie zagłosowałem :)

Gentleman :D

Wszystko pięknie, romantycznie i lirycznie, jednakże mam pytanie – po 11 października co się stanie z dotychczas działającą Lożą? Będzie nadal działać? Bo z początkowych wątków i pomysłów wynikało, że zostanie rozwiązana, a nową Lożę stworzą dyżurni. 

Być może, czegoś nie doczytałem, ale na pewno dobrze byłoby to wiedzieć.

Pozdrówka.

25 osób ma decydować o wszystkim za wszystkich?

Dlaczego Dyżurni są dyskryminowani?

A ile mniej więcej osób bywa teraz aktywnych?

Bo 25 osób to dyżurujący + pół loży  ; )

I po co to było?

Wiem, że liczba aktywnych jest mizerna. Co nieźle ilustruje “potęgę” portalu i liczebność słynnej “społeczności, skupionej wokół”. Mamy ponad siedem tysięcy użytkowników!!! A tak naprawdę, bez czarów statystycznych? Pół procenta w porywach.

Adamie, aktywnych oczywiście jest więcej ludzi. Całkiem sporo osób czyta opowiadania, dodaje opowiadania, artykuły, udziela się w hyde parku. Problem polega na tym, że tylko część z tych osób jest gotowa uczestniczyć w rozmowach dotyczących funkcjonowania strony i jej losów – albo dlatego, że nie czują się dość doświadczeni, albo przerasta ich rozmiar dyskusji.

Ale czy 25 osób to dobry limit, czy przesadziłem i to za mało ludzi?

 

EDIT: Dzisiejszego dnia logowało się ponad 50 osób ;p

Ale czy 25 osób to dobry limit, czy przesadziłem i to za mało ludzi?

 

No właśnie myślałem, że w jakiś sposób tę wartość wyliczyłeś  : P

Mając zaś na uwadze odniesienie do dyżurujących, to wydaje mi się, że mało. 

Jeszcze jest pytanie – co będzie, jeżeli powiedzmy mniej niż 20 osób odpowie na pytania w ankiecie. 

I po co to było?

No właśnie myślałem, że w jakiś sposób tę wartość wyliczyłeś  : P

Opierałem się o liczbę tych, którzy głosowali w tym wątku za popartą propozycją oraz tych, którzy byli aktywni w dyskusji, ale nie zagłosowali. To tak około 25-30 osób.

 

Jeszcze jest pytanie – co będzie, jeżeli powiedzmy mniej niż 20 osób odpowie na pytania w ankiecie. 

Im więcej osób, tym większa legitymacja. Ja wyznaję zasadę, że jeśli możesz głosować, ale tego nie robisz – Twoja strata. Ale oczywiście musi być tych głosów dość, by potem nikt nie zarzucił, że mniejszość decyduje. Powiedzmy jednak, że to tylko potencjalny problem, wątpię, by głosów było mało. A jak będzie, to wtedy będziemy się głowić :)

To może inaczej – na razie usunę ten zapis o 25 osobach, przedyskutujmy to.

 

Jeśli są wątpliwości, czy to dość osób, może zróbmy tak:

Poddany pod głosowanie punkt przechodzi jeżeli uzyska większość głosów do końca 11 października LUB jeśli wcześniej zdobędzie 25 głosów.

W ten sposób głosowanie nie zależy od 25 osób, które “wzięły udział” ale od zgodnej woli tych 25 osób. Trudno chyba oczekiwać, by w głosowaniu wzięło udział na tyle dużo osób, by 25 głosów na tak było w mniejszości.

 

EDIT: Wybaczcie podwójny post, ale nie chciałem, by to co piszę zaginęło gdzieś, jeśli ktoś doda po mnie komentarz.

To wydaje mi się, że może lepiej znieść ten kwotowy próg głosowania, dać nieco dłuższy termin, powiedzmy gdzieś do 15 października i zastrzeżenie, że przy niskiej frekwencji ankieta będzie miała znaczenie jedynie opiniodawcze. Żeby od początku było w miarę klarownie. 

Jadę na grzyby – będę popołudniu ; P

I po co to było?

EDYCJA 1. Berylu, to do Ciebie – syf. mnie wyprzedził.

Szczerze i poważnie – chociaż przedtem też nie żartowałem – muszę odpowiedzieć, że nie wiem. Prawdą jest, jak piszesz, że aktywność nie ogranicza się do  czytania tekstów z działu opowiadań, ale czy ta pozaopowiadaniowa aktywność upoważnia do zabierania głosu w Twojej ankiecie – oto jest pytanie...

Jestem przekonany, że nie tylko mnie cały czas zdumiewa, niemile, że tak niewiele osób jest rzeczywiście zaangażowanych, systematycznie aktywnych – ale wpływu na to praktycznie nikt nie ma, to są indywidualne wybory, tylko czytam czy “pyskuję” pod tekstami, interesuje mnie tylko literatura, tylko, powiedzmy, recenzje, czy wszystko. Dlatego, powtarzam, nie wiem – ale zderzenie z oficjalną że tak napiszę liczbą użytkowników może, przyznasz chyba, zdumieć i w pewnym sensie zaboleć.

EDYCJA 2.  Zastrzeżenie o opiniodawczości jest, moim zdaniem, na miejscu.

Kwotowy próg ma służyć temu, by głosowanie maksymalnie przyspieszyć, przy jednoczesnym upewnieniu się, że głosować będzie dość osób, aby nikt nie miał wątpliwości, że głosowanie nie jest jedynie opiniodawcze :) No wiesz, żeby nie było sytuacji, że będziemy czekać tydzień po tym, jak wypowiedziało się bardzo dużo osób, których już i tak nie ma siły przegłosować.

Zrezygnowałabym z progu, popieram syfa. Skoro zgodziliśmy się na tymczasowe rozwiązanie, to chyba nie ma co cisnąć na szybkość podjęcia decyzji, raczej maksymalizowałabym prawdopodobieństwo wypowiedzenia się jak największej liczby osób. Czyli termin i cierpliwość :)

Hm, zaczęłam głosować, ale utknęłam. Bo jestem za tym, żeby niedyżurujący elektorzy nie mieli prawa nominowania, ale – po przemyśleniach – zwykli użytkownicy tak (jeśli dyżurujący mieliby jakieś ewidentne dodatkowe uprawnienia, np. w postaci dodatkowego głosu czy dwóch w głosowaniu piórkowym).

I rozumiem, że chodzi o to, by niedyżurujący elektorzy nie mieli CAŁEGO głosu w nominacjach, ale tak, jak jest teraz, to można by pomyśleć, że w tym względzie mają mniej praw niż zwykli użytkownicy. Czy mam ten punkt rozumieć tak, że niedyżurujący elektorzy mają prawo do nominacji na poziomie zwykłych użytkowników (to uważam jest ok), czy w ogóle nie mają prawa głosu, nawet cząstkowego?

 

Jeśli wprowadzam zamieszanie, to przepraszam, ale nie wiem, co mam teraz wpisać w tym punkcie. :/

Adamie – no, niestety, boli. Jeżeli chodzi o frekwencję tego głosowania, to możemy własnymi działaniami zachęcać ludzi, przy okazji komentowania opowiadań, rozmów w innych tematach w hyde parku i tak dalej. Może komuś potem to wejdzie w krew i nie będzie potrzebował zachęt.

 

Ocho – w głosowaniu w punkcie drugim chodzi o specjalne prawo elektorskie do nominowania. Jeżeli odmówimy im takiej możliwości to oczywiście nic nie będzie stało na przeszkodzie, by składali się swoimi głosami razem ze zwykłymi użytkownikami. No, przynajmniej moim zdaniem :)

 

Werweno – jak pisałem, z progiem w postaci liczby głosów chodziło mi o to, by nie doszło do sytuacji, w której głosów będzie już dużo, a z doświadczenia i rozsądku będzie wynikać, że w pozostałym terminie zagłosuje minimalna liczba ludzi, którzy i tak nie będą w stanie zmienić decyzji. To znaczy: kwestia będzie już przegłosowana i każdy będzie zdawał sobie z tego sprawę, ale formalnie rzecz biorąc trzeba będzie czekać jeszcze tydzień ; )

No dobra, to w takim razie zagłosuję, jakbym głosowała w sytuacji, w której prawo niedyżurujących elektorów do nominowania miałoby być prawem specjalnym.

Miałem identyczne pytanie co Ocha, więc generalnie tak:

 

– jestem za modelem elektorzy + dyżurujący, przy czym waga głosu elektora to 2/3, a dyżurującego 1/3 – jakaś nagroda za pełnione funkcje musi być. Bez czyjegokolwiek prawa do nominowania jednym głosem (tak zrozumiałem ten pkt 2.).

– zwykli użytkownicy nie, bo robi się za duży ścisk, a poza tym nie wiem czy w przypadku każdego byłaby to miarodajna ocena ( taki np. Ja, komentujący raczej z rzadka). A piórka to ma być ścisła selekcja dla MC. Poza tym, jeśli mogliby wszyscy, to funkcje  elektorów i dyżurujących byłyby pokrzywdzone.

– Temat z polecankami w którym głos może zabrać każdy, zostaje (tylko już nie decyduje o nominacjach).

– Nagrody za największą ilość komentarzy w miesiącu – jeśli dalibyście radę to zrobić, świetna sprawa.

– Opierzeni nadal mogą przydzielać pkt, do biblioteki.

 

I z taką intencją zagłosowałem. :)

And one day, the dream shall lead the way

Elektorzy, dyżurni, nominacje, 2/3, 1/3. Robi się tego za dużo na mój gnoomi rozum.

Ja zaś mam tylko jedno pytanie: co się stało z głosowaniem na nowych członków Loży, w którym kandydowaliśmy Ja, Kwisatz i KnightMarius? Czy uznane zostało, że z racji braku wystarczającej ilości lożowników głosowania nie będzie czy też sam fakt, że jest ich tak mało, tj. formalnie sześcioro, obecnie pięcioro, wymusza podjęcie jak najszybszych kroków gwoli zażegnania tej kryzysowej sytuacji?

"Nie wierz we wszystko, co myślisz."

zwykli użytkownicy nie, bo robi się za duży ścisk, a poza tym nie wiem czy w przypadku każdego byłaby to miarodajna ocena ( taki np. Ja, komentujący raczej z rzadka)

Komentujesz z rzadka, ale umiesz chyba odróżnić tekst dobry od gniota? I inni rzadko się udzielający chyba też. Nie mówię o przypadkach multikont i takich tam.

To jest puste, ciągnie się w nieskończoność i… O mój Boże, tam jest pełno zaimków!

Miałam te same wątpliwości, co Ocha. I chociaż Beryl już wyjaśnił, o co chodzi, to postulowałabym dodanie tego do wątku z głosowaniem (w sensie zapisu, że w punkcie drugim chodzi o prawo specjalne, poza tym, które przysługuje każdemu użytkownikowi). Podejrzewam, że więcej osób może to opacznie zrozumieć.

The only excuse for making a useless thing is that one admires it intensely. All art is quite useless. (Oscar Wilde)

Ale tu mówimy o nominacjach do piórek, czyli przesiewu najlepszych z najlepszych dla MC, a zasygnalizowane wcześniej było, że ostatnio zrobiło się ich trochę zbyt wiele. Oczywiście mówię tu tylko o głosach do piórek. Pierwszy filtr w postaci biblioteki byłby w takim wypadku dodatkowo zasilany głosami piórkowiczów (jak jest teraz), a wątek z polecankami stanowiłby dodatkową informację o tym, co podoba się odbiorcom. Reasumując jednak – więcej głosów do piórek – więcej ścisku. To raz.

 

Dwa, że żeby należycie ocenić tekst, trzeba chyba mieć jakiś punkt odniesienia. Porównywanie opowiadań do powieści (a głównie te czytuję) byłoby z mojej strony niepoważne, a więc punktem odniesienia powinny być inne tutejsze opowiadania, bądź opowiadania w ogóle. Których czytuję zbyt mało, by ten punkt "należycie" posiadać. I chcę uniknąć sytuacji w której ktoś taki jak ja robi zamieszanie, wpuszczając opka które w jego opinii są ok, ale w porównaniu z innymi jednak na piórko nie zasługują.

 

Trzy, że nie po to chyba ustanawiamy zasieki w postaci dyżurujących i elektorów, żeby potem zrównywać ich z każdym. Moim zdaniem to niesprawiedliwe, żeby użytkownik bez żadnych zobowiązań i czytający od czasu do czasu dla przyjemności miał takie same prawa jak ci, którzy dobrowolnie poświęcają portalowi własny czas.

 

Mam nadzieję, że rozjaśniłem mój tok myślenia. Oczywiście sądzę według siebie i tak też głosuję. Nie wymagam zgadzania się z moją opinią :)

And one day, the dream shall lead the way

Zrównywać z każdym? Nie.

Ja jestem za tym, by zwykli użytkownicy mogli zgłaszać podobający im się tekst. A co loża/nieloża z tego wybierze dla MC, to już inna (loży) sprawa. Bo nie wszystkie najlepsze teksty z danego miesiąca muszą przecież wędrować do MC – wystarczy jeden, najlepszy z tych najlepszych. Albo i żaden, jeśli loża uzna, że nie spełniają wyśrubowanych wymagań MC.  Przynajmniej ja tak to widzę.

To jest puste, ciągnie się w nieskończoność i… O mój Boże, tam jest pełno zaimków!

Czyli generalnie poniekąd się zgadzamy, a różnimy w proponowanych metodach ;)

Bo wg mnie za to zgłaszanie podobających się użytkownikom opowiadań odpowiadałby taki podpięty wątek miesięczny, jaki mamy teraz – z tym, że nie mieszający od razu w głosach na piórka, a służący za bazę propozycji.  

Zobaczymy, co przyniesie demokracja :)

And one day, the dream shall lead the way

Gnoom, bardzo słuszne spostrzeżenie.

Rozumiem, że Loża działa nadal.  I gdyby tę reformę wprowadzić w życie, mielibyśmy taki efekt, że: 

1. Loża NF zbiera wszystkie głosy nominacyjne i ostatecznie nominuje do “piórek”, jednakże nie musi dyżurować i komentować. Jest ciałem nie podlegającym demokratycznej weryfikacji, a nowych członków dobiera sobie na zasadzie kooptacji, spośród kandydatów, którzy zgłosili się na wezwanie Loży.  Czysty feudalizm.

2. Kolegium Elektorów. którzy zostają wybrani i też nominują, ale komentować tekstów  już nie muszą  Wychodzi na to, że ich nominacje chyba są tajne. Pytanie – na jak długo są wybierani, czy też są  wybierani raz. a potem działają sobie w nieskończoność. podobnie jak Loża? 

3. Grupę dyżurujących, wolontariuszy, ochotników,  którzy komentują  i oceniają teksty, czyli wykonują trudną i odpowiedzialną prace recenzenta, no i mogą nominować, ale przy liczeniu ich głosów wychodzą dziwne ułamki...  Bez sensu, bo dyżurujący wykonują podstawowa prace, i co więcej, pisza, co myślą o tekście.

4. Pozostałych użytkowników. którzy też oceniają, komentują i mogą nominować. ale przy zliczaniu ich głosów trzeba kilku głosów, żeby dla Loży liczył sie jako jeden głos., co akurat jest słuszne. 

Loża jest uzupełniana w drodze wewnętrznej kooptacji. Kolegium Elektorów – wybieralne, dwie ostatnie grupy to po prostu zapaleńcy i wytrwali czytelnicy.  

Efekt jest taki, że mielibyśmy trzy różne ciała – Lożę, Elektorów, Dyżurujących – o bardzo podobnych kompetencjach, jednak o różnych uprawnieniach i diametralnie różnym sposobie powoływania i o różnych uprawnieniach do nominowania.   

Hmmm... 

Niestety, wydaje mi się, że moje przypuszczenia się sprawdziły – góra urodziła mysz. 

Wydaje się, że beryl niepotrzebnie odpuścił dalsza dyskusje, bo cały temat jest jeszcze do przedyskutowania.  

Pozdrówka. 

Ale czy to nie miało być przypadkiem tak, że: Loża zostaje rozwiązana --> głosowanie mające wyłonić elektorów --> nowo wybrani elektorzy i dyżurujący sprawują pieczę nad nominacjami wg. ustalonych poprzez głosowanie (to obecne) zasad? Każdy wariant w którym pozostają trzy ciała doradcze to rzeczywiście za dużo zamieszania.

And one day, the dream shall lead the way

Rogerze, Loża działa dopóki reforma nie wejdzie w życie. Nad szczegółowymi zagadnieniami działania elektorów/dyżurnych/głosowania użytkowników będziemy rozmawiać dopiero po tym, jak uda się przegłosować odpowiednie punkty, bo na razie nie wiemy, czy w ogóle jest o czym rozmawiać. Nie będzie tego wiele, powinno pójść sprawnie. A na razie dyżurni i głosowanie użytkowników również działają na starych zasadach.

Mirabell – wspomnę w temacie z głosowaniem.

Berylu  – dzięki za info. Konkretna informacja i już wiadomo, na czym stoimy przy głosowaniu.

Widzę, że głosowanie jednak nieźle idzie : P

I po co to było?

Przyglądam się głosowaniu i tak jakoś dziwnie mi się wydaje, że demokratycznie unicestwiana jest demokracja... 

A za jakiś czas będzie stary temat do nowej dyskusji...

Zaczyna mnie to bawić.

Adamie – bo demokracja to zupełnie nieżyciowa utopia.

Hmm... Dlaczego?

Ja o tym dobrze wiem od dawna. Ale znajdą się jej orędownicy – i w tym akurat przypadku będą mieli rację.

No – ja też jestem zaskoczony, chyba wnoszenie głosów przez dyżurujących i użytkowników odpadnie ; p

I po co to było?

Mamy demokratyczny wybór Elektorów i Dyżurnych, do których może dołączyć każdy, jeśli weźmie na siebie obowiązki z tym związane. Jakiej więcej demokracji potrzebujemy? Demokracja oznacza odpowiedzialność.

Jeszcze nie mamy. Mamy mieć.  :-)

32 głosy 35 głosów jednego dnia. Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem. Nie mogę się doczekać tego, co przyniosą następne dni :) Jeśli macie chęci i wolę, to zachęcajcie ludzi do głosowania w innych tematach (oczywiście nie specjalnie, tylko obok pierwotnej dyskusji). Myślę, że możemy zebrać naprawdę imponującą liczbę ludzi jak na to, co wynikało z dotychczasowych doświadczeń :)

A ja zachęcam członków Loży do zabrania głosu.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Loża jako całość zadeklarowała postawę wyczekująconeutralną. Co nie wyklucza indywidualnych postaw, którym, kto chce, da wyraz. Ja nie chcę i nie dam, bo i tak już wszystko, co miałem do napisania, napisałem.

Głosowanie w toku, jednak na podstawie dotychczasowych, licznych głosów, można być:

– absolutnie pewnym, że będziemy mieć demokratyczne wybory elektorów,

– przekonanym, że elektorzy będą mogli nominować tekst, jeśli nie będą pełnić dyżurów, a zwykli użytkownicy zdobędą prawo do dołożenia swoich nominacji, jednak nie będą mogli głosować.

 

Najciekawiej, bo niepewnie, wygląda sytuacja w punkcie 3, czyli kwestia dołożenia swojego głosu przez dyżurnych. Jose liczy głosy na bieżąco  i z tego co widzę na kartce przed sobą, to w tym momencie jest remis. Tutaj sytuacja prawdopodobnie będzie się rozstrzygać do ostatniego dnia i mam tylko nadzieję, że na remisie się nie skończy :) Szkoda, że podział jest tak duży, to komplikuje sprawy.

Ja również jestem zdumiony, jak wielu użytkowników chce użytkownikom zablokować głos w sprawie nadania piórka. To jeszcze pal sześć, jako pewne novum, ale odbieranie użytkownikom wpływu na nominację opuszcza szczękę mą do gleby...

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

odbieranie użytkownikom wpływu na nominację opuszcza szczękę mą do gleby...

 

Myślę, że ten temat jeszcze wróci – jak bumerang ; P

I po co to było?

“Ucieczka od wolności” Fromma w stanie czystym, powiadam wam ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Eee... ale zdajecie sobie sprawę, że zdecydowana większość głosujących zagłosowała na tak w sprawie możliwości nominowania przez użytkowników, prawda?

Ale są głosy na NIE – i to jest ciekawe ;-)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Ja się nad tym ostatnim pytaniem chwilę zastanawiałem. Dobrze, głosowałem na “tak”, jeśli idzie o możliwość nominowania przez użytkownika do “piórka”.  Czyli – użytkownik, tak jak do tej pory, ma możliwość nominowania, jeżeli w tej sprawie w głosowaniu będzie większość głosów na “tak”. Ostatnie pytanie jest chyba nielogiczne. Użytkownik może nominować, kwestią inną jest to, ile takich głosów daje głos, liczony jako głos elektorski. Trzy? Pięć? Odrębna kwestia.  

Tutaj chyba się coś powtarza – użykownik ma prawo nominować dwa razy? Dlatego w ostanim punkcie głosowałem na “nie” i pewnie sporo ludzi wyszło z podobnego założenia.

No ja te dwa ostatnie pytania rozumiem w ten sposób, że – pytanie pierwsze – zwykli użytkownicy w kupie mogą zgłosić opowiadanie do głosowania; pytanie dwa – jak się ich zbierze dostatecznie dużo to wygenerują dla tego opowiadania głos na tak w głosowaniu loży. Z wyników, zdaje się, wychodzi, że użytkownicy będą mogli zgłosić opowiadanie, ale bez poparcia tym głosem na tak. 

 

 

Również dziwne jest, że dyżurujący mogą stracić prawo do generowania głosów na tak. 

 

Dlatego w ostanim punkcie głosowałem na “nie” i pewnie sporo ludzi wyszło z podobnego założenia.

Ciekawe, czy wszyscy głosujący rozumują w podobny sposób, czy może jest kilka obozów ; )

 

I po co to było?

Syfie, jak na kogoś, kto sam nie głosował, to zaskakująco chętnie oceniasz głosy innych :)

Ja nic dziwnego nie widzę, tendencja jest taka sama, jaka wynikała z dyskusji.

Ja też zagłosuję – ale ostatniego dnia kilka minut przed północą : P

 

Ciekawsza jest za to kwestia tego ostatniego pytania, wydaje się, że zachodzą pewne rozbieżności w mojej oraz Rogera interpretacji pytania. Co Ty na to?

I po co to było?

Wiecie co, ja trochę zmęczony jestem, ciężki dzień miałem i chwilę temu zrobiłem małą trasę samochodem na dokładkę, więc pozwolę się tym wymówić – ale nie do końca rozumiem interpretację Rogera. Twoja, syfie, pokrywa się z moją. Nominacja to tylko poddanie pod głosowanie. A głos (doliczony do głosowania elektorów) to kwestia osoba, w końcu dlatego są dwa pytania.

Ja również jestem zdumiony, jak wielu użytkowników chce użytkownikom zablokować głos w sprawie nadania piórka.

A ja jestem zaskoczony, że użytkownicy sami chcą przyznawać piórka, skoro powołujemy do tego specjalny organ i to w dodatku demokratycznie wybieralny. Albo wybieramy osoby, którym ufamy i oddajemy im kompetencje w tym zakresie jako naszym reprezentantom, albo nie ufamy nikomu i wybieramy piórkowe teksty sami. Kombinację obydwu rozwiązań uważam za nielogiczną i ewentualnie uzasadnioną jedynie w przypadku dotychczas działającej loży, która nie była wybieralna demokratycznie i niektórzy użytkownicy mieli wątpliwości,co do jej bezstronności.

Opowiedziałem się też za brakiem możliwości nominacji przez zwykłych użytkowników, a więc i tu słowo wyjaśnienia. Wychodzę z założenia, że przywileje powinny iść w parze z obowiązkami, a więc jeśli KAŻDY użytkownik może podjąć się dyżurów, to teoretycznie każdy może nominować, tylko musi trochę opowiadań poczytać i skomentować. Coś za coś. Prawdopodobnie sam w tym momencie ograniczam własne przywileje, ale nie mam z tym problemu, a nawet mam poczucie, że postępuję uczciwie – nie mam czasu na przeczytanie i skomentowanie pewnej liczby opowiadań, to jak mogę wybrać spośród innych te, które zasługują na wyróżnienie?

Dalej jestem za (moim zdaniem) najprostszą z możliwych konstrukcją: 

– pierwsze sito – Dyżurni – nominacje

– drugie sito – Elektorzy – piórka.

Mamy demokratycznie wybranych Elektorów i wolny wstęp do grona Dyżurnych – jakiej jeszcze demokracji potrzeba? Ale jestem elastyczny. Uzgodnimy bardziej skomplikowany system, to też się w nim odnajdę ;)

Ja co prawda zagłosowałem ostatecznie za nominacjami użytkowników, ale nadal uważam post Unfalla za bardzo trafny. Może skończy on raczej mało merytoryczne “czepianie się” tego, że ktoś głosuje inaczej, niż “mi się wydaje że powinien”.

Co do rogerowo-syfowych interpretacji – też rozumuję jak Syf.

Ja Unfalla argumentację rozumiem, co nie znaczy, że się zgadzam.

A co z aktywowaniem szeregowych użytkowników do uczestnictwa w życiu portalu, czy inaczej – wiązaniem użytkownika z miejscem poprzez umożliwienie zwiększonego zaangazowania przy niskim nakładzie kosztu własnego?

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Podpisuję się w 100% pod słowami Unfalla. Sam zresztą napisałem podobną rzecz parę postów wyżej. Jeszcze dodam, że kolejnym sitem selekcji jest biblioteka. A dla pozostałych użytkowników można zostawić wątek z polecankami.

And one day, the dream shall lead the way

A co z aktywowaniem szeregowych użytkowników do uczestnictwa w życiu portalu, czy inaczej – wiązaniem użytkownika z miejscem poprzez umożliwienie zwiększonego zaangazowania przy niskim nakładzie kosztu własnego?

Nie jestem pewien, czy nadanie wszystkim użytkownikom uprawnień do nominacji i przyznawania punktów w głosowaniu nad piórkami zwiększy to zaangażowanie.

Weźmy ekstremalny przypadek – osobnik (taki jak ja) nie ma czasu na czytanie opowiadań. Wpada na portal sporadycznie i przeczyta, powiedzmy, 3 opowiadania w miesiącu. Oczywiście skoro nie ma czasu, to nie będzie ryzykował, że trafi na gniota. Wybiera więc opowiadania autorów, których już zna, żeby nie nadziać się na minę. Podoba mu się (choć brakuje mu porównania z innymi tekstami pojawiającymi się na portalu), nominuje i oddaje głos na piórko. Mamy dokładnie taką sytuację, o jakiej piszą nowi użytkownicy, że tworzą się tu jakieś grupy wzajemnej adoracji i system jest nieobiektywny. To ich nie mobilizuje do aktywności, a myślę, że wręcz przeciwnie.

Drugi przypadek – bardzo aktywny użytkownik, który dużo czyta i dużo komentuje. Po co ma brać na siebie dyżur i zobowiązywać się do przeczytania konkretnej liczby opowiadań, skoro bez zobowiązań także może brać udział w procesie wyłaniania najlepszych tekstów. Może z głosem nieco mniejszej wagi, ale za to bez jakichkolwiek zobowiązań, limitów, tłumaczenia się, jeśli nie doczyta jakiegoś opowiadania. W tym przypadku też mamy raczej do czynienia z brakiem mobilizacji. 

Myślę, że ci, którzy czytają kilka tekstów w miesiącu, nie będą w stanie wyłapać tych najlepszych. Tych, którzy czytają kilkanaście i więcej, należy zmotywować do aktywności przy dyżurach. Jeśli Dyżurni będą mieli rozsądną liczbę tekstów do przeczytania (zależne od ich liczebności), jeśli możliwość zostania dyżurnym nie będzie obwarowana jakimiś warunkami z kosmosu, jeśli obowiązki będą w miarę elastyczne (przykładowo teksty z dnia dyżuru można przeczytać i skomentować także w innym terminie w tym samym miesiącu, bo zawsze może coś wypaść, jeśli się pracuje i ma rodzinę), i jeśli Dyżurnym nie trzeba być przez cały rok, a można być w danym miesiącu, to miejsce większości aktywnych portalowiczów widzę w gronie Dyżurnych.

 

Mamy dwuizbowy parlament: Senatorów/Elektorów wybieranych w wyborach bezpośrednich i Posłów/Dyżurnych, którzy nawet nie są wybierani, a do których może dołączyć każdy Obywatel/Użytkownik, który ma możliwość i ochotę poświęcić portalowi trochę czasu. Obydwie izby mają za zadanie przeforsować najlepsze Ustawy/Opowiadania. Moim zdaniem powinno działać, ale widzę że wielu chce nad Ustawami/Opowiadaniami głosować w powszechnym referendum (potem i tak głosują nieliczni). Skoro pragniemy tych referendów, czyli demokracji bezpośredniej (to też jest jakiś model), to po co nam dwuizbowy parlament? 

Unfallu, strasznie lubię, gdy po drugiej stronie dyskusji siedzi człowiek z bardzo przemyślanym i wyważony zarazem stanowiskiem. Ba, wręcz odnoszę wrażenie, że przeciwka tutaj pozytywny wzorzec dyskusji merytorycznej. Ponownie – rozumiem, częściowo się zgadzam, a dłuższą odpowiedź dam wieczorem.

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

To ja tak nieśmiało przypomnę – w związku z tym, że zdanie mam podobne do unfallowego, zaproponowałem wyżej rozwiązanie, które może będzie satysfakcjonujące dla zwykłych użytkowników i pozwoli im się wykazać współtworzeniem portalu, jednak nie będzie godzić w tych, którzy podjęli się funkcji i powinni z tego tytułu czerpać większe korzyści. A mianowicie, zaproponowałem, by użytkownicy mieli własne głosowanie o laur użytkowników – do którego wliczałyby się również głosy dyżurnych i byłyby one równe wszystkim pozostałym. Nie mogliby natomiast głosować elektorzy. Laur użytkowników.

Wyglądałoby to tak, że jak opowiadanie dostanie w takim oddzielnym głosowaniu 10 głosów (przykładowo), to wtedy zdobywa ów laur. Jest to wyróżnienie niezależne od piórek i jeden tekst mógłby dostać oba. W nagrodę książka od MC.

Temat wcześniej przepadł, więc podbijam i liczę na wasze opinie :)

berylu, ja pomysł popieram, zresztą w związku z tym, że był wspomniany wcześniej, głosowałam tak jak głosowałam, czyli za niedokładaniem głosów dyżurnych i użytkowników do piórek. Osobne wyróżnienie to niezłe rozwiązanie.

A – co do głosowania elektorów – skoro ograniczamy obowiązki, to moim zdaniem oddając swój głos za lub przeciw opowiadaniu powinno się to umotywować w komentarzu pod tekstem (tak jak np. zwykle czyni AdamKB). Dzięki temu autor otrzymuje naprawdę pomocne wskazówki, co się w tekstach podoba, a co warto poprawić.

”Kto się myli w windzie, myli się na wielu poziomach (SPCh)

Jeśli chodzi o możliwość nominacji użytkowników, to dla mnie nie jest ona żadnym przywilejem. Jest – a raczej powinna być – prawem. Tak jak w demokracji parlamentarnej. Masz osiemnaście lat/jakiś tam staż na portalu i nie jesteś ubezwłasnowolniony/udowadniasz swoimi komentarzami, postawą, etc, że jesteś sensownym gościem, to możesz głosować i tyle. Samo założenie, by na siłę zamykać ludziom usta, mimo bezsprzecznie sensownych argumentów Unfalla, jest dla mnie absurdalne. A to, co kto robi ze swoimi prawami, to już jego indywidualna sprawa.

Dla mnie najwyższą wartością, do której powinna prowadzić cała ta dyskusja i idące za nią zmiany jest promowanie dobrej literatury. Ograniczenie głosów wszystkim i pozostawianie ich tylko garstce użyszkodników, żeby nie wiem jak aktywnych, obytych, doświadczonych i sensownie gadających, temu zdecydowanie nie posłuży.

Co do wpływu użytkowników na liczbę TAKÓW podczas głosowania za przyznaniem piórka, się jednak nie upieram.

 

Laur użytkowników poprę oczywiście, ale nie jako alternatywę dla możliwości nominowania, a jako dodatkową opcję.

 

I tak, Madame Fagus ma zacny pomysł, by do listy obowiązków Elektora dopisać merytoryczny komentarz z konkretnym uzasadnieniem, dlaczego TAK/NIE.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Wiecie, w tym momencie, to mamy gdzieś tak na oko 43 głosy za możliwością nominowania przez użytkowników do 9 przeciw. Wydaje się zatem – ba, jest niemal pewne – że rzecz jest przesądzona.

Samo założenie, by na siłę zamykać ludziom usta...

O rany! Naprawdę możemy mówić o zamykaniu ludziom ust?

 

Dopiszę jeszcze, żeby była jasność.

Moje przydługie komentarze nie miały na celu przekonywania kogokolwiek do preferowanego przeze mnie modelu. Głosowanie już pokazuje, że ze swoim podejściem jestem w mniejszości, a ja nie mam zamiaru wywracać wszystkiego do góry nogami, a już na pewno nie chcę choć w najmniejszym stopniu podważać wyników tegoż głosowania. Moje komentarze były reakcją na zdziwienie, że ktoś głosuje przeciw demokracji i wyrazem mojego zdziwienia, że tak to jest odbierane. Starałem się wyartykułować, dlaczego moim zdaniem demokracji mamy pod dostatkiem. Widać nie wyszło, skoro znów czytam o zamykaniu ust użytkownikom.

Prawdopodobnie przegłosujemy prawo do nominacji dla użytkowników, a może nawet TAKi użytkowników w przyznawaniu piórek. No i gitara, nie mam z tym problemu. Jak dla mnie możemy nawet przegłosować sobie TAKi użytkowników w przyznawaniu piórek srebrnych i złotych. Czemu nie? A że Redakcja nas wtedy pogoni, to już inna sprawa :)

 

Tak na marginesie, jestem chory i piszę w gorączce :P

Z góry dziękuję za życzenia powrotu do zdrowia ;)

 

Uprzejmie informuję że na czas reform loża uzupełniła swój skład o następujące osoby:

– Bemik;

– Emelkali;

– Śniąca;

– Psychoryba.

 

 

Poza tym życzymy Unfallowi szybkiego powrotu do zdrowia!

I po co to było?

Zdrowiej Unfallu :-)

 

Odpowiadając na twój post:

 

Rozumiem logikę i argumentację praw przychodzących wraz z obowiązkami – sprawiedliwe i rozsądne.

 

Nie wyobrażam sobie, by zwykli użytkownicy mieli taką samą siłę głosu przy piórkach jak np. erektorzy. Dla mnie jednak istotna jest obserwacja, że często vox populi nie pokrywa się z głosami dzisiejszej Loży. Wydaje mi się, że ważniejsze – z punktu widzenia Autorów – jest by, w ograniczonym oczywiście stopniu, dopuścić do stołu szeregowych zjadaczy treści z ich “się mi podobało”. Wyobrażam sobei sytuację, absolutnie hipotetyczną, jako taką, w której razem zusammen do kupy głosy ‘zwykłych’ użytkowników mogą dać opowiadaniu nie więcej niż równoważność jednego głosu elektorskiego, przy wymogu np. 5 uzytkowników głosujących za przyznaniem piórka (generalnie, więcej niż potrzebne do nominacji). W ten sposób udział w nominacjach może aktywować do głosowania za piórkiem, bo przecież skądś te dodatkowe głosy trzeba będzie zorganizować... Chodzi o to, że jest to ewentualny kolejny bodziec do aktywniejszego udziału w życiu portalu, element wiążący i zachęcający do powrotu na stronę oraz dalszego odkrywania jej treści.

Oczywiście, optymalnie byłoby mieć przyciski przy opowiadaniach (’Nominuj do piórka’, a potem ‘Zagłosuj za piórkiem’) – wtedy zobaczylibyśmy ile mamy milczących czytelników. I oczywiście, to wymaga zmian technicznych ;-)

 

Wydaje mi się, Unfallu, że jedyna różnica w naszych stanowiskach, to nasze prywatne uznanie co waży więcej w ostatecznym rozrachunku, w sensie: co wydaje się mi, co Tobie, korzystniejsze dla istnienia tego portalu i jego ewentualnego rozwoju. Jestem zwolennikiem tworzenia możliwości udziału, bez przymuszania lub ograniczania, ale z zachowaniem proporcji “siły głosu” do wkładanego wysiłku. To przy tym ważeniu widać końcową różnicę zdań. Mam nadzieję, że to wyjasnia moje komentarze na temat demokratycznego odbierania demokracji.

 

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Psycho – na dwoje babka wróżyła. Prawo do TAKa od publiczności może też działać zniechęcająco, gdy często teksty z takimi TAKami będą odpadały w głosowaniu Elektorów, co przy ich liczebności nie stanowi problemu (swoją drogą ciekaw jestem, ile razy do tej pory TAKi użytkowników zaważyły na piórkach – ma ktoś z Loży taką statystykę?). To co mnie w tym wszystkim nieco uwiera, to brak zaufania do przyszłych Elektorów, których mamy sami wybrać spośród siebie. Jeszcze nie wybraliśmy, a już wiemy, że będą źle wybierać i musimy im wszyscy pomóc. Ale tak jak pisałem – nie mam z tym problemu.

Za interesujący uważam pomysł Beryla z nagrodą publiczności. Gdyby w nim jeszcze nagrodę książkową podmienić na Jockera, uprawniającego do tego, aby nagrodzony tekst (jeden w miesiącu), razem z piórkowymi trafił do MC, wtedy może użytkownicy darowaliby sobie tę niewiele wnoszącą 1/5 piórkowego TAKa. Mieliby motywację do aktywacji, a Elektorzy jasne i przejrzyste zasady działalności.

Tak, wyróżnienie od publiczności/Joker spełnią tę samą rolę aktywacyjną i wtedy rzeczywiście prawo głosu przy piorku nie jest konieczne.

 

Doskonały pomysł, nieprawdaż berylu? :-]

 

 

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Pomysł z nagrodą publiczności raczej mi się podoba. Raczej, bo mam pewne obawy, ale jeśli liczba użytkowników potrzebna do jego przyznania będzie stosunkowo wysoka, to w sumie byłyby to obawy płonne. Chyba.

 

EDIT: Gratuluję świeżym lożownikom. :)

 

EDIT2: Aha, tylko ja o tej nagrodzie podczas głosowania zapomniałam, szczerze pisząc. 

Unfallu, zdrowia. Tyle ile tylko udźwigniesz. To raz. A dwa, że mój komentarz nie był odpowiedzią bezpośrednio na Twoje słowa, a moim ogólnym poglądem w temacie. Portal jest dla wszystkich, więc każdy powinien mieć tu coś do powiedzenia.

 

Chyba czas zacząć poważną debatę nad Nagrodą Publiczności.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Uprzejmie informuję że na czas reform loża uzupełniła swój skład o następujące osoby:

– Bemik;

– Emelkali;

– Śniąca;

– Psychoryba.

Gratulacje dla nowych strażników dobrych tekstów! :)

A co z użytkownikami którzy zgłosili się w wątku dotyczącym rekrutacji? Zostali poinformowani o decyzji?

 

EDIT. No i oczywiście życzenia zdrowia dla Unfalla. Cokolwiek tam niedobrego się dzieje, trzymam kciuki żeby przestało się dziać.

And one day, the dream shall lead the way

Unfallu, też życzę Ci zdrowia. A napisałam Ci już, jak się cieszę, że znowu tutaj jesteś? :)

 

Unfall: swoją drogą ciekaw jestem, ile razy do tej pory TAKi użytkowników zaważyły na piórkach – ma ktoś z Loży taką statystykę?

 

Statystyki chyba nie ma, ale właśnie zerknęłam do podsumowania głosowania nad piórkami za sierpień. Otóż, gdyby nie użytkownicy, w sierpniu piórek nie byłoby w ogóle. Nie mam jednak pojęcia, czy to głos za, czy przeciw. ;/

Doskonały pomysł, nieprawdaż berylu? :-]

Z pewnością. Pomijając jednak aspekt “jeden w miesiącu”. Raczej “maksymalnie jeden w miesiącu” :)

No to frunie do wymagań, pomysł ów?

Unfallu – zgadza się, raz jest tak, raz jest siak, mnie się rozchodzi o samo udostępnienie takiej możliwości – jakoś.

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Gratki dla nowych Lożystów i życzenia zdrowia dla Unfalla (pamiętaj, Unfallu, grunt to antyseptyka;))

”Kto się myli w windzie, myli się na wielu poziomach (SPCh)

Zapominalskim przypominam: dzisiaj ostatni dzień głosowania w wyborach do Loży.

Jeśli ludzie po sam koniec nie edytowali za bardzo postów i zakładając, że nigdzie się nie pieprznąłem, nowa Loża wygląda tak (kolejność uwarunkowana liczbą głosów):

Regulatorzy

Finkla

AdamKB

Bemik

CieńBurzy

AlexFagus

Rybosław (tyle samo głosów co Alex)

Ocha

Śniąca

 

Oczywiście czekamy na oficjalne podliczenie przez Beryla. ;)

Gratulacje! 

Sorry, taki mamy klimat.

http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/15251

:) Zasadniczo, to oficjalnie podliczyła Jose i niezależnie od niej Bravincjusz, a mi pozostało przeliczenie weryfikujące – wyszło na to, że całej trójce wyszło tak samo, to chyba wyszło dobrze :)

Nowa Fantastyka