- Opowiadanie: Finkla - Szalona afrykańska noc

Szalona afrykańska noc

Tekst pisany przy współudziale lekkiej gorączki. Jeśli się Wam nie spodoba, to zwalę wszystko na zarazę. ;-)

Tak, znowu mało fantastyki. Wiem.

Dyżurni:

Finkla, bohdan, adamkb

Oceny

Szalona afrykańska noc

Ach, te szalone afrykańskie noce, tętniące pożądaniem, oszałamiające bliskością przyrody, mamiące zapachami i smakami ostrzejszymi niż gdziekolwiek indziej. To właśnie tu natura pyszni się najdłuższymi kłami, najostrzejszymi pazurami, najczerwieńszą krwią… To tu seks jest oczywisty, powszechny i nie obarczony rozterkami moralnymi. Jak posiłek, jak szukanie cienia pod parasolem akacji. Bliski wszystkim, tak samo jak śmierć czy narodziny. Nie można od niego uciec.

Szturchnęła go, wytrącając z drzemki. Oczekiwała tego samego, co przy poprzednich siedmiu razach. A może ośmiu? Tak, zdecydowanie ośmiu. Cholerna nimfomanka. Jej ciało połyskiwało w promieniach księżyca. Szczupłe, gibkie, zwinne, zadbane, ale nie budzące pożądania. Nie po ośmio… już dziewięciokrotnym seksie w ciągu jednej nocy.

Znowu. Już czekała, wyprężona w dogodnej dla niego pozycji. Przesycone feromonami powietrze niechętnie wypełniało płuca, kleiło się do nozdrzy. Pomrukując, spełnił jej życzenia.

I jeszcze raz. Pragnął odpoczynku. Prosił wszystkich bogów sawanny o chociaż godzinę spokoju. Czy to tak wiele? Partnerka, owładnięta instynktami nie zdawała sobie sprawy z jego potrzeb. Jakby stała się ogromnym, pustym worem łaknącym napełnienia nasieniem.

Ponowne przebudzenie. Niechętnie wgramolił się na swoją towarzyszkę, wszedł w nią szybko, mocno, byle mieć za sobą kolejny stosunek. Brak delikatności nie wydawał się jej w niczym przeszkadzać.

Następne szturchnięcie. Zapewne wielu innych chciałoby być teraz na jego miejscu. Właściwie nie mógł mieć co do tego wątpliwości – niejednokrotnie walczył o przywilej trwania przy jej boku. Wciąż nosił liczne blizny świadczące o odwadze i oddaniu. Ale czasami… miał wszystkiego dosyć.

Jeszcze raz to samo. Który to już? Stracił rachubę. W pewnym momencie kolejne stosunki zlewały się w jeden ciąg, w którym nie dało się wyodrębnić poszczególnych elementów. Powtarzalność przekształcała seks w nużący obowiązek. A może to obowiązek zabijał przyjemność?

 

Na równiny Serengeti padały pierwsze promienie słońca.

Ona spała. On bał się choćby drgnąć, żeby nie obudzić nimfomanki. W myślach błagał wszystkich znanych sobie bogów, aby w najbliższych dniach kolejna lwica z jego stada nie dostała rui.

Koniec

Komentarze

Lwica nimfomanka. Może i wśród zwierząt coś takiego się zdarza, nie wiem. Do poczytania.

 

Pozdrawiam

Mastiff

To tu seks jest równie oczywisty jak śmierć i narodziny. 

Seks wszędzie jest tak samo oczywisty jak śmierć i narodziny, ponieważ bez seksu nie byłoby ani narodzin, ani śmierci. Nie trzeba do tego szalonych, afrykańskich nocy;)

 

Jakby stała się ogromnym, zachłannym worem na nasienie.

Tu mi coś zazgrzytało, bo wór nie może być zachłanny. Może odkurzać zachłannie wciągający nasienie? Heh… 

 

Ona spała. On bał się choćby drgnąć, żeby nie obudzić nimfomanki. W myślach błagał wszystkich znanych sobie bogów, aby w najbliższych dniach żadna lwica z jego stada nie dostała rui.

 

Potrzebowałam kilku sekund, żeby zrozumieć, chyba dlatego, że nimfomania to konkretne zaburzenie, które kojarzy mi się jednoznacznie z człowiekiem, a dokładniej samicami gatunku homo sapiens i nie ma raczej za wiele wspólnego z tym, co robią zwierzęta w rui, bo ich popęd jest całkowicie normalny i zdrowy. Z drugiej strony nimfomanką można nazwać potocznie każdą kobietę, która ma duży popęd seksualny. Moim subiektywnym zdaniem byłoby lepiej tak:  W myślach błagał wszystkich znanych sobie bogów, aby w najbliższych dniach kolejna lwica z jego stada nie dostała rui. Tzn. o to chodziło, prawda? Czy "nimfomania" lwicy była spowodowana czymś innym?

 

Ogólnie całkiem fajny pomysł.  Dla mnie [16+} niepotrzebne, w końcu to coś jak film przyrodniczy;)

Smutna kobieta z ogórkiem.

Dzięki za komentarze.

Zacznę od nimfomanii. Obydwoje macie rację – zwierzęta na coś takiego nie cierpią (chyba). Ale podobne objawy mogą wystąpić. Przeczytałam kiedyś, że lwica w rui może domagać się kopulacji do pięćdziesięciu razy na dobę (źródło: Olivia Judson, Porady seksualne dr Tatiany dla wszystkich stworzeń dużych i małych, Wydawnictwo CiS, WAB). Aż mi się zrobiło żal tego biednego samca… W obliczu takiej chcicy, wydaje mi się, że słowo "nimfomanka" nie stanowi zbytniej przesady.

Virginio, dziękuję za pozostałe uwagi. Przemyślę i postaram się coś poprawić. Z 16+ jeszcze poczekam na więcej opinii. Niby tak – podobnie do filmu, ale o tym Czytelnik ma się dowiedzieć na końcu.

Babska logika rządzi!

Dość fajnie napisane, pomysł też dość ciekawy, jedyne co mi nie pasuje to ostatnie zdanie.

Miłego dnia 

j8

A ja przewidziałem puentę! Afryka + "Pomrukując" i po trzecim akapicie wszystko było już jasne. Też jestem za wywaleniem w kosmos "+16".

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Dziękuję, Juno. Ale co w tym zdaniu byś zmienił?

Babska logika rządzi!

Szyszkowy, no to gratuluję! :-)

Z 16 poczekam na jeszcze jeden głos. Dzięki.

Babska logika rządzi!

E, no czyta się, czyta. Ale takie to jakieś… Ale też znowu nie wszystko musi być głębokie czy wybitnie błyskotliwe, no! To przeczytałam. Szybko się czytało. :)

Dzięki, Ocho. :-) Krótkie i niezbyt głębokie – wszystko się zgadza.

Babska logika rządzi!

Całkiem przyjemne. (Dla lwa na pewno).

Dzięki. No nie wiem, nie wiem… Ile można? ;-)

Babska logika rządzi!

Ech, kobiety, kobiety…

…z nimi źle, bez nich jeszcze gorzej. ;-)

Babska logika rządzi!

Wciąż nosił liczne blizny świadczące o jego odwadze i oddaniu

Wywaliłbym zaimek, bo zbędny :)

OK. Pewnie da się domyślić, któż był taki odważny i oddany. Dzięki. :-)

A co sądzisz o ograniczeniu wiekowym? Twoja opinia byłaby cenna – jesteś moderatorem.

Babska logika rządzi!

Hedonistycznie i … pięknie.

Odniosę się jeszcze co do zarzutu odnośnie:

Jakby stała się ogromnym, zachłannym worem na nasienie.

Według mnie całkiem zgrabne zdanie, rzuciło się w oczy i to znacznie na plus. :)

Ograniczenie wiekowe raczej zbędne, nie czarujmy się w internecie nie takie opowiadania pobudzają młodzież :)

To ironia? Ja bym ograniczenie zostawił, bo jeszcze się nauczą, że to tak rzeczywiście wygląda, a tu niespodzianka ;) A tak poważnie – wydaje mi się, że możesz usunąć ograniczenie.

Lohanni, dziękuję. To teraz już całkiem nie wiem, co z tym fantem zrobić. Niech na razie zostanie jak jest, możliwość edycji nieograniczona.

Berylu, nie, tam ironii nie było. Nie mam pojęcia, w którym miejscu zaczyna się deprawowanie młodzieży, ale wolałabym tego uniknąć.

W porządku, usuwam na Waszą odpowiedzialność. Teraz nawet nie próbujcie edytować komentarzy! ;-)

Babska logika rządzi!

Zawsze możesz walnąć tag "erotyka", co już samo w sobie jest wystarczającym ostrzeżeniem.

Zastanawiałam się nad tym, ale "erotyka" mi nie pasuje. No ja jej w tym tekście nie widzę. Tylko seks, a to nie to samo…

Babska logika rządzi!

Tagu seks nie ma, więc trzeba sobie radzić, jak można :)

Wiem, że nie ma – szukałam "seksu" i nie znalazłam… ;-)

Babska logika rządzi!

Musisz zacząć odwiedzać inne miejsca :)

Taaak, na pewno się Brajt ucieszy, kiedy tu coś przywlokę. ;-)

Babska logika rządzi!

Nic nie przywleczesz, jak zaczniesz się odpowiednio zabezpieczać. Tylko dobrze dobierz wtyczki :)

Hmmm. Na wirusy raczej uważam… Powiadasz, że jeszcze można stosować wtyczki?

Babska logika rządzi!

No, po bliznach było jasne, ale… Bądź tu królem, a jeszcze TAKI kierat, wszystkiego może się odechcieć ;)

Więcej takich gorączek piątkowej nocy, Finklo ;)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Powiadasz, że jeszcze można stosować wtyczki?

Gdzieś czytałem, że to pomaga.

O! Drugi spryciarz się zorientował. Gratuluję.

Szlachectwo zobowiązuje. Nie jest chyba aż tak źle – harem troszczy się o zaopatrzenie. Przeważnie. Żyć nie umierać!

Babska logika rządzi!

Berylu, ale ten… no… gdzie się te wtyczki wkłada?!

Babska logika rządzi!

Czy ty doznałaś długotrwałego braku wystarczającej ilości snu, gdzie wystarczająca definiowana jest jako taka, która daje ci odpoczynek i regenerację? I wyobraź sobie, że jeszcze partner co rusz cię nakłania do maleńkiego figo-fago między przymknięciami powiek… Ja mu współczuję ;) Zaczynam się zastanawiać, czy harem donoszący paszę jest tego wart :D

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

gdzie się te wtyczki wkłada?!

Poeksperymentuj :) Ponoć nie ma jednej dobrej odpowiedzi, musisz sama do tego dojść.

Ano właśnie – długotrwały. Nie mam pojęcia, jak długo ciągnie się taka lwia ruja, ale wątpię, żeby więcej niż kilka dni. A potem spokój, aż donosi ciążę i odchowa młode. Spokojnie można sobie odsypiać, nawet na posiłek codziennie nie trzeba wstawać. I nikt na całej sawannie czło… tfu! kotkowi nie podskoczy.

Babska logika rządzi!

Finklo, ale taki lew ma trochę tych lwic w swoim stadzie… :P

Berylu, ja tam zwykle wkładałam do kontaktu i raczej byłam zadowolona z rezultatu. Ale, skoro polecasz, pewnie się skuszę na jakieś nowinki. ;-)

Babska logika rządzi!

Ale mniej niż sułtan. Nie pamiętam, ile. Coś mi się kojarzy, że koło trzech albo pięciu. Powiedzmy, że z każdą tydzień ekscesów rocznie, a potem urlop. Powinno dać się wytrzymać.

Babska logika rządzi!

Dwa komentarze jeden po drugim, grr…

 

Trudno wsadzić sobie np. AdBlocka do kontaktu :P

A i kiedyś czytałem pewną ciekawostkę, z której wynikało, że taki lew potrafi dziennie naprawdę nieźle się nakopulować. Chyba szło to nawet w kilkanaście dziesiątków.

Bo zobaczyłam Twój dopiero po wstawieniu pierwszego. Nie przesadzaj.

Kilkanaście dziesiątek to już wynik mierzony w setkach… Nieźle. Ja coś czytałam od strony lwicy, ale o tym już wspominałam w swoim pierwszym-pierwszym komentarzu.

Babska logika rządzi!

spokój, aż donosi ciążę i odchowa młode.

To jest tak oczywista blaga… spokój i ciąża? Spokój i odchowanie młodych? :) :) Ty propagandystko! :)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

A myślisz, że dla lwicy też trzeba biegać po sklepach w poszukiwaniu lodów pistacjowych? Przyrządzać torcik śledziowy z bitą śmietaną? ;-)

Nie znam się, ale wydaje mi się, że lwice mają wyłączność na wychowywanie młodych.

Babska logika rządzi!

Lody to pikuś.

Te humory.

Myślisz, że lwice nie mają humorów?:):)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Hmmm. Nie mam pojęcia. Nigdy nawet nie próbowałam porozmawiać z lwicą.

Babska logika rządzi!

To ja na wszelki wypadek powspółczuję lwom… :)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Męska, a nie – w Twoim przypadku – czysto samcza solidarność? ;-)

Ja chyba (mimo wszystko) bardziej utożsamiam się z lwicami. I one dopiero mają przerąbane – koryto na ich głowie, wychowanie potomstwa takoż, a ten cholerny pan i władca nic, tylko żre i wdaje się w bójki z innymi facetami. I nawet nie kryje, że kryje jakieś inne zdziry!

Babska logika rządzi!

Ale za to jaki przystojniak. I ma grzywę! :)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

No i co z tego, że przystojniak? Tępy osiłek, który w życiu nie słyszał o partnerstwie. ;-)

Babska logika rządzi!

O, to musi być szczęśliwy, beztroski… Tępy jak tępy, ale terytorium strzeże, bezpieczeństwo zapewnia :) Wprowadza tez element stabilizacji i rozejmu. Stadko roszczeniowych lwic bez przewodnictwa grzywy niechybnie pozabijałoby się o wpływy i tereny łowieckie :)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Ech, wiedziałam, że nie zrozumiesz… ;-)

Babska logika rządzi!

Ty mnie tu pod łuskę i na robaka ambicji nie bierz :) Partnerstwo partnerstwem, ale z tyloma kocicami na karku… To ja przepraszam :)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Zdaje się, że nikt tego grzywiastego nie zmusza. W końcu chyba lwic nie starcza dla wszystkich, więc pewnie jakieś samotniki też się trafiają. Nie wiem.

Babska logika rządzi!

Twoje opowiadanie powyżej sugeruje, że jednak doskonale władasz empatią i potrafisz wczuć się w futrzaczka, więc może wiesz :) Z początku myślałem, że chodzi o jakieś małpiaste, ale lwy rzeczywiście… Nic to, racja, nikt go nie zmusza, sam sobie harem buduje :)

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Bez wiedzy, jak to wygląda, empatią można sobie szałas uszczelnić. ;-)

Babska logika rządzi!

Jak po kilka lwic na samca zazwyczaj przypada, to ja nie wiem, czy są jacyś wolni… ; p

Wydaje mi się, że w większości gatunków przychodzi na świat mniej więcej tyle samo samic i samców (pomijam wyjątki typu bonelli zielonej, pszczółek, rybek zmieniających płeć itp.). Młode samce są wyganiane ze stada, w rezultacie równowaga płci zostaje zachwiana. Co się dzieje z banitami? No, część zostaje zabita w wyniku walk o władzę w innych stadach. Część pewnie przyłącza się do grup (raczej na podporządkowanej pozycji). Nie mam pojęcia, czy zostają jacyś samotni kawalerowie, ale chyba nie wszystkie samce w stadzie kopulują, więc coś by się znalazło. ;-)

Babska logika rządzi!

Fajny pomysł. I kto by pomyślał, że z lwów są takie religijne stworzenia;)

”Kto się myli w windzie, myli się na wielu poziomach (SPCh)

Dzięki. No gdzieś musiałam wcisnąć chociaż odrobinę fantastyki. Wymogi konkursowe i nazwa strony zobowiązuje… ;-)

Babska logika rządzi!

Podobnie jak PsychoFish, z początku myślałem, że może chodzi o jakieś małpiaste, ale potem pomyślałem o lwie. Spodobał mi się tekst. Dziś tak wiele szalonego pożądania zieje z ekranu, a nawet ze stronic książek, że takie spojrzenie z innego punktu widzenia wydaje się bardzo świeże : ).

Tylko to zdanie jest brzydkie:

“Po prostu zdarza się, tak samo jak śmierć czy narodziny.“

Wydaje mi się, że wiem o co chodziło – że miało być przejście z “gorącego początku” do realizmu do bólu, vide: “szturchnęła go”. Paradoksalnie, jednak nie pasuje, bo dalej piszesz o nieznośnym znużeniu lwa, który chce modlić się do bogów sawanny, żeby lwica dała mu spokój. 

Może nadinterpretuję, ale seks – przyjemny czy nie – w świecie widzianym oczami króla zwierząt, nie “zdarza się”, tak po prostu, jak powiew wiatru, a jest czymś angażującym siły i wywołującym emocje – w tym wypadku – negatywne.

Moja sugestia:

“To tu seks jest oczywisty, powszechny i nie obarczony rozterkami moralnymi. Jak łyk wody z rzeki, jak szukanie cienia pod parasolem akacji. Bliski wszystkim stworzeniom, tak samo jak śmierć czy narodziny. Nie można od niego uciec.“

 

 

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Widzę, że lecisz tematycznie. :-)

Co zrobić, lwica w rui staje się nimfomanką i nie ma lekko. Ale przynajmniej stado karmi pana i władcę. :-)

Już nie bardzo pamiętam, co chciałam osiągnąć tym zdaniem. OK, zmienię. Może nie dokładnie tak, jak sugerujesz, ale pokombinuję.

Babska logika rządzi!

Domyślam się, że po szalonej afrykańskiej nocy nastąpił równie szalony afrykański dzień…

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Dzięki, Reg.

Nie, dzień wcale nie był szalony. Ot, jakieś polowanko, rozleniwiający upał… A lwicy przeszło. ;-)

Babska logika rządzi!

;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Ciężkie jest życie lwiego władcy. Każdy mu zazdrości do czasu, aż nie pozna trudu monarszych obowiązków.

Fajne, przewrotne. 4/6. :)

http://wachlarzemoaloes.blogspot.in - mój blog o fantasy i science-fiction. :D

Dzięki, Arhizie. :-)

Jak pewnie każdego władcy – widać splendor i przywileje, a cena pozostaje w cieniu.

Babska logika rządzi!

Nowa Fantastyka