- Opowiadanie: Wilk który jest - A tak w dwóch zdaniach?

A tak w dwóch zdaniach?

Dyżurni:

ocha, bohdan, domek

Oceny

A tak w dwóch zdaniach?

Stróż prawa warknął groźnie, przerywając tym samym trwającą już kwadrans bezładną paplaninę. Dziewczynka spojrzała do góry i zdmuchnęła kosmyk włosów, który obsunął się jej na środek czoła.

– No dobrze – powiedział otwierając kolejną kartkę służbowego notesu – proszę raz jeszcze opisać napastnika.

Widząc, że dziewczyna zrobiła głęboki wdech, szybko dodał:

– Tylko tak dosłownie w dwóch zdaniach!

Sięgająca mu ledwie do brody postać o pokraśniałych policzkach skinęła ładną główką, poprawiła czerwony kapturek i wyrzuciła z siebie szybki potok słów:

– Szłam sobie ścieżką i on tam stał, na dwóch nogach, jak ja czy pan w tej chwili, ubrany był w futro, które przypominało mi takiego diabła, z którym chłopcy po wsi biegają na Wielkanoc, a babcia mówi, że się go nazywa turoń, butów nie zauważyłam, a to dziwne, bo się interesuję bardzo modą i zawsze zwracam uwagę a tu jakoś nic o i czapkę też miał futrzastą i chyba futrzaste okulary o żółtych małych szkłach okrągłych takich. I on mnie bardzo wypytywał o babcię: gdzie domek, którędy droga, czy się nie da na przełaj, czy babcia pulchna, a że chora to i kilogramów przybyło biedaczce, a jak sama mawia „od karty klubu fitness w szufladzie się nie chudnie”, a się powinno przecież, bo się płaci – no tak, czy nie? – a tu jak karta leży to żadnych efektów, więc nie dość, że trzeba zapłacić, to jeszcze się męczyć, bez sensu to wszystko i mu to powiedziałam wszystko a on postanowił mi przerwać i warczał zupełnie jak pan władza, a potem tak dziwnie opadł w dół i pobiegł na czterech łapach przez krzaki i nawet się nie pożegnał, uff…

Głośno zaczerpnęła powietrza i spojrzała w dół. Dostrzegła, że z nogawki uniformu wystaje niecierpliwie się poruszający koniec Czernego ogona. Podniosła wzrok w górę i zapytała:

– Panie władzo, dlaczego pan ma takie duże oczy?!

Koniec

Komentarze

No, tego to się nie spodziewałam, żeby tak od rana do kawy na dzień dobry przeczytać sobie Wilczą wersję bajki – w której Wilk stanowi niepoślednią rolę obok innych postaci których tu co prawda zabrakło, ale jakby były to i tak niewiele by miały do powiedzenia bo wszystko opowiedziała rezolutna panienka, jak jej stróż prawa albo lewa nakazał – bo bajki to chyba raczej na dobranoc są strawniejsze, żeby dziecko bezsenne zamknęło oczka. Ale to nic, bo Atak w dwóch zdaniach przypuszczony na uszy tego pilnującego chyba się powiódł, bo on aż otworzył oczy ze zdumienia, czyli całkiem na odwrót jak dziecko co miało spać.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

 

Mię sie podobało, ale mam poważne alibi, czy to aby grafomania jest czy to nie jest ona. Bo za jednak inteligentne i zamysł precyzyjny wyczuwam, a nie chaos nie o pierzonego tfurcy.

Czy to jest sygnaturka?

Może to i taka parodyjka, czyli innym słowem wariacja na temat, ale mię sie Kchrobaku wydaje, że każdy pisuje jak umie, jeden lepiej, inny mniej lepiej, co nie znaczy, że bardziej gorzej – ot, tak jak natura go wykształciła. Notabene ta sama to natura, co czasem Wilka pociąga do lasu. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Ano, jest tak jak rzeczesz, szanowna r. Tylko czasem jest tak, że ten co umie, nie umie nie umieć. Lub też umie nie umieć tak dobrze, że jest niedobrze. I to może być jeden z tych przypadków, bo moim zdaniem, jest powyższy tekst tak dobrze niedobry, że aż za dobrze. A to nie dobrze. Chyba…

Czy to jest sygnaturka?

Jak to dobrze, drogi Kchrobaku, że z powyższymi dylematami nie nam przyjdzie się pozmagać, a tylko Panu Organizatorowi Konkursu, Dzielnemu Berylowi. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Tak, to bardzo dobrze. Ale nie oznacza to, że mamy sobie żałować wypowiadania się i oceniania. Bo, szczerze mówiąc, jest to idealna sytuacja – nie brać odpowiedzialności, a się mądrzyć. Ja, na ten przykład, bardzo lubię ;D

Czy to jest sygnaturka?

Ależ nikt nie mówi o żałowaniu sobie, raczej wręcz odwrotnie, czy jakoś tak z pieca na łeb – folgujmy sobie, dając upust, a nawet rabat i zniżkę temu, co nam sprawia tak wielką przyjemność. ;-D

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Świetne, nie pasuje na grafomanię :)

@Kchrobak

Nie przypomina działa nieopierzonego tfurcy? Bo wilk, to raczej futrem porosłym jest! :-) Powiadasz Waść, że jednak nie skończę jako grafoman? Uff – kamień z głowy! ;-)

I oczywiście, proszę się nadal nad moimi tekstami pastwić i czynić mnie lepszym wbrew mej woli! ;-)

Z pozdrowieniem, Wilk

Nie jest człowiek większy ani lepszy, gdy go chwalą, ani gorszy, gdy go ganią. (Tomasz z Kempis)

@Regulatorzy

Dziękuję, dziękuję, dziękuję! Trzy razy, bo i za dobre słowo i za obronę grafomęskości mej i za zapowiedziany rabat – chętnie przyjmę! :-)

Z pozdrowieniem, Wilk

Nie jest człowiek większy ani lepszy, gdy go chwalą, ani gorszy, gdy go ganią. (Tomasz z Kempis)

@Belhaj

Dzięki za złe słowo! :-) A liczyłem, że przynajmniej w „Grafomanii” mam szanse na nagrodę… ;-) Nic to – zostaje mi kolorowanka z „Rysujemy GOT”! :-D

Pozdrawiam Cię serdecznie, Wilk

Nie jest człowiek większy ani lepszy, gdy go chwalą, ani gorszy, gdy go ganią. (Tomasz z Kempis)

Tak w dwóch zdaniach:

Czy dobrze zrozumiałem? Wilk zmęczony nieznośnym monologiem nastolatki postanowił zmienić życie swoje i innych mieszkańców lasu, szybko czmychając w krzaki, a stamtąd do akademii policyjnej, gdzie dzięki ciężkiej pracy osiągnął doskonałe wyniki umożliwiające mu przyśpieszone zakończenie kursu i wybór preferowanego miejsca przydziału, by potem pędem powrócić w to samo miejsce już w mundurze i wysłuchać do końca monologu Czerwonego Kapturka, chytrze skrywając bloczek mandatowy za służbowym notesem i łypiąc dużymi oczami na małą gadułę, w oczekiwaniu na naruszenie przepisów o ochronie środowiska leśnego?

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Blisko! Ale ta wizja jest straszniejsza! Przedstawiłem świat opanowany przez wilki! Nawet babcia to emerytowana wadera! ;-)

Chylę czoła, Nevaz – serio! Dałeś czadu jak Elvis! :-)

Szacun!

Wilk

Nie jest człowiek większy ani lepszy, gdy go chwalą, ani gorszy, gdy go ganią. (Tomasz z Kempis)

Też mi siem wydawa ze zbyt inteli giętkie na Grafo manię.

Bardzo sympatyczny tekst, gdybyś go wstawił bez błędów, z czystym sumieniem kliknęłabym na B.

Babska logika rządzi!

:-D :-D :-D

I miałbym Cię na sumieniu… ;-) Znaczy się – szort zły, bo dobry? Idę się utopić z łuku!

Nie jest człowiek większy ani lepszy, gdy go chwalą, ani gorszy, gdy go ganią. (Tomasz z Kempis)

Nowa Fantastyka