- Opowiadanie: ta_od_horrorów - Oda do Lilith

Oda do Lilith

Dyżurni:

brak

Oceny

Oda do Lilith

Oddałam Ci ja, wszystko to co miałam.

Swe czerwone włosy, swój wzrok i dotyk.

Tyś mą Panią jest, boginią najwyższą.

Swą krew przelałam na Twe potrzeby – niech karmi korzenie Twego czarnego tronu.

A kiedy noc spowinie cały świat i otuli mnie chłodnym, trupim dotykiem,

przyjdziesz do mnie, gdy zegar trzecią wybije.

To godzina wilka, godzina pustki, w której tylko Ty oddychasz w moich płucach.

Oczy czarne masz, spowite ciemną otchłanią piekła,

 widzisz w nich każdy mój lęk, każdą skazę.

Ręce… Ah! Ręce mogą czynić cuda!

Długie palce splatają nici mego przeznaczenia,

 prowadzą tam, gdzie światło już nie sięga.

Weź mnie w objęcia, niczym matka dziecię,

 choć Twoje serce nie bije, a pierś jest z lodu.

 Przytul, otul mocą dotyku, co parzy jak mróz,

niech zniknę w Tobie, niech stanę się cieniem u Twych stóp, co depczą ziemski pył.

Oddałam Ci ja, wszystko to co miałam… Wszystko to co żyło, co nie było wieczne.

Została tylko skorupa, puste naczynie, czekające, aż wypełnisz je swym mrocznym tchnieniem.

Koniec

Komentarze

Portalowy debiut i zaczynasz wierszem, więc nie mogłem przejść obojętnie obok „Ody do Lilith” devil

 

Pomysł spoko. Fakt, że to wiersz biały też ok. Niestety konstrukcyjnie jest sporo do poprawy. Długie wersy przeplatane krótkimi nie wyglądają atrakcyjnie. Nie trzeba dokładnie liczyć sylab, jeśli ma być to wiersz nieregularny, ale jednak zadbałbym tu o jakiś prosty rytm lub poprawił istniejącą konstrukcję na mniej dowolną. No i podział na strofy też byłby mile widziany. Jeśli zaczyna się przygodę z liryką najlepiej jechać na klasycznych schematach :>

Fajny debiut ;) 

Zgodzę się z Storm, że klasyczna struktura byłaby w tym wypadku lepsza. Długie zdania wybijają z rytmu, zwłaszcza, że jest ich niewiele. 

 

Jako również debiutant, mogę powiedzieć tylko, pisz dalej. Wierzę, że kiedyś będzie prościej, bo to kwestia warsztatu! 

Prestidigitator

Cześć, ta_od_horrorów!

Bardzo miło Cię przywitać na Portalu. Utwór, niestety, mnie nie zachwycił. Trudno tutaj dopatrzyć się rytmu, poetyckiego frazowania, doboru środków stylistycznych, w ogóle cech typowych dla wierszy. Połączenia wyrazów są w dużej części zgrane, podawane na zasadzie hasło-odzew: bogini najwyższa… chłodny dotyk… ciemna otchłań… nici przeznaczenia… gdy siłą liryki bywa właśnie zaskoczenie odbiorcy świeżymi kolokacjami. Wielki nadmiar zaimków dzierżawczych (swe, mą, swą, moich, mój, mego…) – to Anglicy utykają je gdzie popadnie, po polsku gospodarujemy nimi oszczędnie. Dwa razy “spowić, spowinąć” tuż obok siebie. I wreszcie: mnie jako czytelnika interesowałoby przecież, czym mianowicie ta Lilith uwiodła podmiot liryczną, co ma takiego do zaoferowania, większego od współczesnego świata, wolności i zdrowia.

Oddałam Ci ja, wszystko to co miałam.

Oddałam Ci ja wszystko to, co miałam (logiczny podział zdania).

Ah!

Piszemy “ach” (ale “aha”).

 

Mam oczywiście nadzieję, że nie zrażą Cię liczne uwagi, jak najbardziej zachęcam do dalszych prób i rozwoju w układaniu wierszy! Początkującym użytkownikom zawsze staram się polecać poradnik Drakainy, świetnie objaśniający reguły udzielania się na forum i różne aspekty tutejszego funkcjonowania. W każdym razie najważniejsze – to czytać i komentować, zgodnie z ideą wzajemnej pomocy literackiej.

Pozdrawiam serdecznie,

Ślimak Zagłady

Dziękuję bardzo za wszystkie cenne uwagi :) Wiersz (napisany jak miałam 14 lat), wstawiłam bez żadnych przeróbek i bez żadnych poprawek (tak jak go stworzyłam, tak został), ale mimo wszystko, dziękuję bardzo ! Na obecną chwilę po tylu latach wiem, z czym je się chleb :> Więc pewnie niedługo wstawię tu swoją powieść :) 

Nowa Fantastyka