komentarze: 1, w dziale opowiadań: 1, opowiadania: 1
komentarze: 1, w dziale opowiadań: 1, opowiadania: 1
Bardzo przyjemne opowiadanie. Myślę, że ten fragment:
Belzebub myślał, że trafił los na loterii, kiedy starsza pani, wyciągała go z szamba – dosłownie – ale nie. Musiał trafić na zatwardziałą dewotkę, której nawet imię księcia piekieł nie było straszne.
Kot westchnął. Świat schodził na psy, a ludzie już niczego się nie bali. Nic nie szanowali.
Można byłoby jeszcze trochę rozwinąć, żeby pokazać dłuższą refleksję demona nad ludzkością i zakończyć krótkim podsumowaniem planowanych mąk cielesnych na właścicielce. Czasem jak patrzę na swojego kota, wydaje mi się że miałby dużo do powiedzenia na temat tego co robimy z naszym życiem. Dzięki za tą historię i pozdrawiam!