komentarze: 1, w dziale opowiadań: 1, opowiadania: 1
komentarze: 1, w dziale opowiadań: 1, opowiadania: 1
Dziękuję za opinie GalicyjskiZakapior, TheGuru, AdamKB!
GalicyjskiZakapior, dziękuję też za redakcję i miłe słowa – wniosę poprawki!
Jedna rzecz co do: „Język oparty o logikę co do zasady nie byłby przeszkodą w wygłaszaniu kłamstw, można przecież z powodzeniem zapisywać zdania fałszywe posługując się symbolami logiki."
Warto tu rozróżnić kłamstwo i fałsz. Fałsz to po prostu nieprawda – zdanie niezgodne z rzeczywistością. Kłamstwo natomiast wymaga intencji: kłamię wtedy, gdy świadomie wypowiadam coś fałszywego, chcąc, żeby ktoś uwierzył w to jako prawdę. Jeśli powiem „ziemia jest płaska" i sam w to wierzę – wyrażam zdanie fałszywe, ale nie kłamię. Jeśli mówię to, wiedząc, że to nieprawda, żeby kogoś zmylić – kłamię.
Idąc dalej: jeśli XIX-wieczny naukowiec stwierdzi, że planety poruszają się po okręgach, bo tak wynika z jego wiedzy i założeń – nie kłamie, choć mówi coś fałszywego. W ramach jego systemu założeń to była prawda. Gdy odkryto, że poruszają się po elipsach, okazało się, że jego twierdzenie było fałszywe – ale nie było kłamstwem. W świecie opisanym w opowiadaniu działa ta sama zasada, tyle że wspólny moduł daje wszystkim te same logiczne podstawy – fałsz jest więc natychmiast rozpoznawalny. Można wypowiedzieć zdanie fałszywe, ale nikt nie uwierzy, że jest prawdziwe – a bez tej możliwości kłamstwo jako narzędzie społeczne jest strukturalnie niemożliwe. I właśnie o to chodzi Synowi: nie o zapis formalny, ale o niemożność myślenia i mówienia poza ramami narzuconych założeń.
Dziękuję jeszcze raz! Wszystkiego dobrego!