Profil użytkownika


komentarze: 7, w dziale opowiadań: 6, opowiadania: 1

Ostatnie sto komentarzy

Szanowna Lożo, Drodzy Użytkownicy!

Z szacunkiem podchodzę do pracy Loży i rozumiem, że literatura to materia subiektywna. Jednak listopadowe wyniki głosowania na Piórko, w których o zwycięstwie zadecydowało techniczne 0,5 głosu, skłaniają do refleksji nad kryteriami przy wyróżnianiu tekstów.

Zwycięstwo opowiadania „Cogito ergo stultus sum" nad tekstami takimi jak „Częstotliwość Zerowa" czy „Wszystko przez Krzycha" jest wyborem nieoczywistym. Nagrodzony został tekst, który – choć sprawny warsztatowo – budzi istotne wątpliwości co do spójności świata przedstawionego, kosztem literatury o unikalnym klimacie lub oferującej solidną rozrywkę gatunkową.

Opowiadanie HollyHell91 to bez wątpienia tekst napisany sprawnym językiem. Autorka potrafi utrzymać tempo, a wątek osobisty – córka jako sprawczyni upadku bohatera – jest ciekawym twistem nadającym historii emocjonalny ciężar. Nie można odmówić tekstowi również kilku celnych obserwacji satyrycznych (zasada „SSS: Skandal, seks, szok" jako credo influencerów) ani przekonującego przedstawienia psychicznej degradacji Mieszka. Jednak fundamenty, na których zbudowano tę historię, budzą zastrzeżenia. Tekst opiera się na konstrukcji znanej z filmu „Idiokracja": inteligentna jednostka w świecie absurdu, waluta oparta na lajkach, programy telewizyjne eksploatujące przemoc i upokorzenie. Autorka wzbogaca schemat o motyw deepfake'ów i wątek zemsty, jednak konstrukcja świata (planety Cogitar i Stultus – łacińskie „myślę" i „głupi") pozostaje na poziomie dość prostej alegorii. Zauważyli to sami forumowicze:

Rybak3: „Twórczo rozwinięty pomysł z filmu 'Idiokracja' (ta góra śmieci. 1:1).

Kluczowy moment fabuły – zesłanie genialnego naukowca bez weryfikacji nagrania, bez śledztwa, na podstawie decyzji przełożonego – jest najsłabszym ogniwem tekstu. Można argumentować, że to celowa krytyka „cancel culture": nawet geniusze kierują się strachem i PR-em, nie logiką. Słowa dyrektora („Głupota jest jak wirus, nie możemy pozwolić na to, by się tutaj rozprzestrzeniła") sugerują, że Cogitanie działają irracjonalnie, gdy w grę wchodzi wizerunek. Jednak tekst nie rozwija tego wątku wystarczająco, by taka interpretacja była oczywista. W efekcie wielu odbiorców – w tym członków Loży – uznało to rozwiązanie za błąd warsztatowy:

Ślimak Zagłady (Loża): „Jedyną większą wadą – ale niestety bardzo poważną (…) – jest zesłanie Mieszka na podstawie prymitywnej intrygi, kłócące się z całą resztą opisu realiów (…); nazwałbym to niechlujstwem fabularnym."

Bardjaskier (Loża): „Jest też sprawa samej intrygi, która jest dość prosta i mam wrażenie, że została wymyślona tylko po to by poznęcać się nad tym co Cię denerwuje."

Pytanie, które stawiam: czy tekst obarczony – według słów samego członka Loży – „bardzo poważną wadą" i „niechlujstwem fabularnym" powinien otrzymać tytuł Opowiadania Miesiąca?

 

Przy tak wyrównanym głosowaniu warto spojrzeć na teksty, które nie otrzymały wyróżnienia.

„Paragrafówka" z jej filozoficznym konceptem splątanych rzeczywistości i linii życia. Tekst ryzykowny formalnie, ale pokazujący, że piórkowe wybory oferowały różnorodność ambicji – od weird fiction przez fantasy po eksperymenty z narracją wielościeżkową.

„Wszystko przez Krzycha" – Tekst, który przegrał zaledwie o 0,5 głosu. To sprawne urban fantasy z żywymi dialogami, samoświadomym humorem i konsekwentną logiką świata. Zasady (transformacja przy przejściu przez portal, smok stający się owcą w naszym świecie, „arcytrudna zagadka" okazująca się klasycznym problemem wilka, kozy i kapusty) są spójne i służą rozrywce. W przeciwieństwie do zwycięzcy, tekst nie udaje wielkiej filozofii – wie, czym jest, i dostarcza satysfakcji w ramach swojej konwencji:

cezary_cezary (Loża): „Prawdziwym majstersztykiem są ironiczno-humorystyczne dialogi (…). Spędziłem przy lekturze bardzo przyjemne chwile."

„Częstotliwość Zerowa" – tekst operujący gęstym klimatem, narrator z hiperczułością słuchową, mapa dźwiękowa jako ścieżka do zaginionego brata, studnia transmutująca materię w czyste częstotliwości – to obrazy wymagające znacznie większej wyobraźni niż satyryczne odwrócenie „mądrzy vs głupi".

Werdykt 4,5 do 4, przy silnej opozycji wewnątrz Loży (cztery głosy na NIE: Bardjaskier, cezary_cezary, dogsdumpling, Verus), pokazuje, że nie był to wybór jednomyślny. O zwycięstwie zadecydował głos Dyżurnego, co przyznała sama Autorka:

HollyHell91: „dziękuję (…) przede wszystkim beeeeckiemu, bo to jego półTAK przechylił szalę na moją korzyść"

Nie kwestionuję regulaminu – zwycięstwo jest prawomocne. Zwracam jedynie uwagę, że przy tak wyrównanym werdykcie warto zastanowić się nad kryteriami, które przechylają szalę.

Wybierając „Cogito ergo stultus sum", doceniono na pewno satyrę społeczną z aktualnym przekazem o toksyczności mediów – lecz, moim zdaniem, zbyt łatwo członkowie Loży przeszli nad problemami chociażby logiki świata przedstawionego. Tymczasem w stawce były tekst o unikalnym klimacie i obrazowaniu („Częstotliwość Zerowa"), solidna rozrywka gatunkowa ze świetnym warsztatem dialogowym („Wszystko przez Krzycha"), czy ambitny eksperyment formalny („Paragrafówka").

Gratuluję Autorce zwycięskiego tekstu – włożona praca jest widoczna, a tekst ma swoje walory. Mam jednak nadzieję, że w przyszłych głosowaniach równie mocno doceniana będzie oryginalność wizji i spójność fabularna, nie tylko aktualność społecznego komentarza.

Nowa Fantastyka