Amatorzy czekają na natchnienie. Reszta po prostu wstaje i bierze się do roboty.
Stephen King
Zwariowany DevOps, absolwent historii (sic!), najemnik. No i coś tam staram się pisać. Grywam i mistrzuję w RPG.
Uwielbiam zdania wielokrotnie złożone, nieoczywistość i zostawiać cliffhangery.
Zainteresownia: Fantasy, Sci-Fi, Gaming, RPG(to prawdziwe, kostkowe) i nowe technologie.
Na poważnie – Mam plan. Który zamierzam zrealizować z żelazną konsekwencją. Jest nią seria opowiadań o wiedźminie którego wymyśliłem. Nowe postacie. Inna fabuła. Ale piękny świat A.S.
Inni powiedzą, że fanfic, inni, że fajnie że wiedźmin.
A co potem? Potem się zobaczy. Może coś swojego też się wykluje po latach posuchy.
The next Monday, when the fathers were all back at work, we kids were playing in a field. One kid says to me, “See that bird? What kind of bird is that?” I say, “I haven’t the slightest idea what kind of a bird it is.” He says, “It’s a brown-throated thrush. Your father doesn’t teach you anything!”
But it was the opposite. He had already taught me: “See that bird?” he said. “It’s a Spencer’s warbler.” (I knew he didn’t know the real name.) “Well, in Italian, it’s a chutto lapittida. In Portuguese, it’s a bom da peida. In Chinese, it’s a chung-long-tah, and in Japanese, it’s a katano tekeda. You can know the name in all the languages of the world, but when you’re finished, you’ll know absolutely nothing whatever about the bird [...] So let’s look at the bird and see what it’s doing—that’s what counts.”
—R.P. Feynman
Lubię kapibary i angel-fantasy.
Hej
Piszę sobie, gram w gry bitewne głównie w WFB, czasem w RPG i wychowuję trzech synów, ich inicjały to BMW : D
Nie można porządnie podać miejsc inspirujących twórczość w zakładce Miasto, więc będą tutaj. Przede wszystkim Trójmiasto i Podhale. Mogą się zlewać we wspólny nieokreślony twór (coś jakby Turów Róg).
Niegdyś tolkienomaniak, później fan twardego science fiction i Lovecrafta, obecnie miłośnik baśni i szeroko rozumianego dziecięcego fantasy, żyjący w świecie wróżek, syrenek, smoków, skrzatów i olbrzymów. Obsesyjny perfekcjonista. Przyznaję się bez bicia, że rzadko czytam opowiadania na portalu, głównie wtedy, gdy coś mnie naprawdę zainteresuje lub ktoś mnie o to poprosi. Mam tutaj oczywiście paru ulubionych autorów. Przyjmuję zaproszenia do betowania, szczególnie wzajemnego. Zastrzegam sobie prawo do nieodpowiadania na komentarze przesadnie uszczypliwe, niemerytoryczne i świadczące o braku umiejętności czytania ze zrozumieniem (ale jeśli nie odpowiem od razu, wcale nie znaczy to, że twój komentarz akurat taki jest).
Takie coś z takim czymś bez takiego czegoś.
Moi dziadkowie twierdzą, że moje opowiadania mają jakiś poważny morał, ale nie jestem tego taki pewien. d:
Nazywam się Jakub Józef Malinowski. Z wykształcenia jestem inżynierem środowiska. Zawodowo działam na styku technologii, ludzi i procesów.
W fantastyce interesuje mnie przede wszystkim moment, w którym technologia zaczyna zmieniać sposób, w jaki myślimy o świecie i o sobie samych. Fascynuje mnie, jak współczesne przemiany – technologiczne, społeczne i ekologiczne – kształtują świadomość, ciało i relacje międzyludzkie. Szukam miejsc, w których spotykają się inżynieria, polityka i filozofia. Bliska jest mi także perspektywa humanistyki środowiskowej: patrzenie na krajobraz, infrastrukturę i planetę jak na aktywnych aktorów historii.
Z ciekawością przyglądam się wizjom przyszłości – zarówno tym poważnym, jak i tym, które aż proszą się o odrobinę ironii.
Z wykształcenia jestem politologiem, ale nigdy nie pracowałem w zawodzie. Studia dobitnie mi pokazały, że jestem zbytnio uczulony na ściemę, żeby słowa polityków brać na poważnie. Jednocześnie bywam bardzo bezpośredni, więc dopiero byłyby jaja i święte oburzenie na całą Polskę, gdybym wyszedł na mównicę sejmową i powiedział, co myślę. Musze jednak przyznać, że studia dały mi też bardzo szeroki zakres wiedzy, umiejętność jej zdobywania oraz weryfikacji faktów. Studiowałem również reżyserię i montaż filmowy.
Zawodowo jestem kwantowy. W zależności od tego, w jakim stanie zostanę zaobserwowany, to tym się właśnie zajmuję. Najczęściej będą to prace związane z produkcją audiowizualną. Część z tych prac na pewno oglądaliście ;) W literaturze moim ulubionym gatunkiem jest s-f, ale dobrym fantasy nie pogardzę również. Marzy mi się umiejętność podróżowania w czasie.
Listę moich publikacji możecie sprawdzić tu:
https://opowiescizywiolaka.com/publikacje/
Every day, I navigate life with Asperger's, bipolar disorder, borderline.
DJ/producent, historyk-amator, typowy humanista. Raczej czytam niż piszę. A jak nie czytam, to rysuję, oglądam filmy albo uzupełniam kolekcję miniaturek.
#teamfantasy. Chociaż jakbym miał wskazać ulubionych autorów, to Lovecraft i Gibson.
Niepoprawny, neoromantyczny got zrodzony ze złotych, kujawskich pól i wysłany z misją przez pradawne siły. Obecnie szary student.
Dum spiro spero. Albo coś koło tego...
Krzysztof Rarocki
https://www.facebook.com/krzysztof.rarocki/
##### Publikacje #####
“Mars w trzydzieści trzy dni” – antologia Fantastyczne pióra 2021
Czytuję i betuję teksty, zwłaszcza osobom, które odwdzięczają się tym samym i są aktywne na portalu. Przy czym łapanki nie są moją najmocniejszą stroną.
Pasjonuje mnie rozwój cywilizacji. Wpływ nauki, kultury i filozofii na rozwój ludzkości.
Piszę dla rozrywki. Czasami ktoś czyta. W papierowej NF wiele lat temu udało mi się nawet zamieścić spore opowiadanie alterhistoryczne ("Plan Basior"). W antologiach NF (tych z brązowymi piórkami) dwa inne. I tu i ówdzie (Esensja, antologia pokonkursowa “Trójkąt Sudecki heroiczny” ) jeszcze parę. Najwięcej zamieściła ma szuflada. Ale ona jedynie znacząco milczy.
Nie uznaję betowania w konkursach (uważam je za nieuczciwe). Nie toleruję “jedynych słusznych ideologii”, bo one prawie zawsze są początkiem totalitaryzmu i zniewolenia.