Na tym profilu publikowane są głównie opowiadania horror, a czasami science fiction. Inspiruję się twórczością Stephena Kinga, Cormaca McCarthy’ego, Dymitrija Glukhovskiego. Pewnego dnia może napiszę powieść...
Może...
To na razie tyle.
Niegdyś tolkienomaniak, później fan twardego science fiction i Lovecrafta, obecnie miłośnik baśni i szeroko rozumianego dziecięcego fantasy, żyjący w świecie wróżek, syrenek, smoków, skrzatów i olbrzymów. Obsesyjny perfekcjonista. Przyznaję się bez bicia, że rzadko czytam opowiadania na portalu, głównie wtedy, gdy coś mnie naprawdę zainteresuje lub ktoś mnie o to poprosi. Mam tutaj oczywiście paru ulubionych autorów. Przyjmuję zaproszenia do betowania, szczególnie wzajemnego. Zastrzegam sobie prawo do nieodpowiadania na komentarze przesadnie uszczypliwe, niemerytoryczne i świadczące o braku umiejętności czytania ze zrozumieniem (ale jeśli nie odpowiem od razu, wcale nie znaczy to, że twój komentarz akurat taki jest).
Hej Piszę sobie, gram w gry bitewne głównie w WFB, czasem w RPG i wychowuję trzech synów, ich inicjały to BMW : D
Nazywam się Jakub Józef Malinowski. Z wykształcenia jestem inżynierem środowiska. Zawodowo działam na styku technologii, ludzi i procesów.
W fantastyce interesuje mnie przede wszystkim moment, w którym technologia zaczyna zmieniać sposób, w jaki myślimy o świecie i o sobie samych. Fascynuje mnie, jak współczesne przemiany – technologiczne, społeczne i ekologiczne – kształtują świadomość, ciało i relacje międzyludzkie. Szukam miejsc, w których spotykają się inżynieria, polityka i filozofia. Bliska jest mi także perspektywa humanistyki środowiskowej: patrzenie na krajobraz, infrastrukturę i planetę jak na aktywnych aktorów historii.
Z ciekawością przyglądam się wizjom przyszłości – zarówno tym poważnym, jak i tym, które aż proszą się o odrobinę ironii.
"Pisarz, któremu wydaje się, że jest namiastką Boga, jest na prostej drodze do paranoi".
D. V. Swain
Dum spiro spero. Albo coś koło tego...
https://crow-creations.pl
https://facebook.com/lastman87
Elektryzuje mnie psychologiczna i społeczna fantastyka naukowa, cyberpunk, solarpunk i postapo.
“AIOLI” to cykl opowiadań science-fiction, który tworzę. Nadchodzący przewrót w dziedzinie AI jest dla nich wspólnym mianownikiem lub jedynie barwnym, w większości przypadków mrocznym tłem.
The next Monday, when the fathers were all back at work, we kids were playing in a field. One kid says to me, “See that bird? What kind of bird is that?” I say, “I haven’t the slightest idea what kind of a bird it is.” He says, “It’s a brown-throated thrush. Your father doesn’t teach you anything!”
But it was the opposite. He had already taught me: “See that bird?” he said. “It’s a Spencer’s warbler.” (I knew he didn’t know the real name.) “Well, in Italian, it’s a chutto lapittida. In Portuguese, it’s a bom da peida. In Chinese, it’s a chung-long-tah, and in Japanese, it’s a katano tekeda. You can know the name in all the languages of the world, but when you’re finished, you’ll know absolutely nothing whatever about the bird [...] So let’s look at the bird and see what it’s doing—that’s what counts.”
—R.P. Feynman
Tu kiedyś była zapisana naprawdę mądra treść, ale strzeliła focha i znikła.
maciekzolnowski@wp.pl
Na co dzień pracuję jako lekarz na podkarpackiej wsi. Wieczorami zaś zagłębiam się w świat Aggemunthu, który rozwijam już od kilku lat, pisząc osadzoną w nim powieść.
Piszę fantastykę o rysie duchowym i symbolicznym, łącząc klasyczne motywy fantasy z elementami szamanizmu, wierzeń pierwotnych oraz refleksją nad granicami życia i śmierci.
Młody fantasta uwięziony w ciele dorosłego inżyniera.
Zdjęcie z awatara, wstawione za zgodą autora, pochodzi ze strony fotografa i blogera, Łukasza Kędzierskiego: https://www.lkedzierski.com/