Niepoprawny, neoromantyczny got zrodzony ze złotych, kujawskich pól i wysłany z misją przez pradawne siły. Obecnie szary student.
Niegdyś tolkienomaniak, później fan twardego science fiction i Lovecrafta, obecnie miłośnik baśni i szeroko rozumianego dziecięcego fantasy, żyjący w świecie wróżek, syrenek, smoków, skrzatów i olbrzymów. Obsesyjny perfekcjonista. Przyznaję się bez bicia, że rzadko czytam opowiadania na portalu, głównie wtedy, gdy coś mnie naprawdę zainteresuje lub ktoś mnie o to poprosi. Mam tutaj oczywiście paru ulubionych autorów. Przyjmuję zaproszenia do betowania, szczególnie wzajemnego. Zastrzegam sobie prawo do nieodpowiadania na komentarze przesadnie uszczypliwe, niemerytoryczne i świadczące o braku umiejętności czytania ze zrozumieniem (ale jeśli nie odpowiem od razu, wcale nie znaczy to, że twój komentarz akurat taki jest).
Rafał Kwaśniak - autor dark fantasy ale nie tylko. Kocham to, co mroczne i niejednoznaczne. Nie szukam łatwych puent ani bohaterów bez skazy. Bardziej ciekawi mnie upadek niż zwycięstwo, konsekwencje niż morały. Publikuję krótsze formy i fragmenty - rzeczy, które powstają obok pracy nad powieścią.
Tu kiedyś była zapisana naprawdę mądra treść, ale strzeliła focha i znikła.
The next Monday, when the fathers were all back at work, we kids were playing in a field. One kid says to me, “See that bird? What kind of bird is that?” I say, “I haven’t the slightest idea what kind of a bird it is.” He says, “It’s a brown-throated thrush. Your father doesn’t teach you anything!”
But it was the opposite. He had already taught me: “See that bird?” he said. “It’s a Spencer’s warbler.” (I knew he didn’t know the real name.) “Well, in Italian, it’s a chutto lapittida. In Portuguese, it’s a bom da peida. In Chinese, it’s a chung-long-tah, and in Japanese, it’s a katano tekeda. You can know the name in all the languages of the world, but when you’re finished, you’ll know absolutely nothing whatever about the bird [...] So let’s look at the bird and see what it’s doing—that’s what counts.”
Czytuję i betuję teksty, zwłaszcza osobom, które odwdzięczają się tym samym i są aktywne na portalu. Przy czym łapanki nie są moją najmocniejszą stroną.
"Pisarz, któremu wydaje się, że jest namiastką Boga, jest na prostej drodze do paranoi".
D. V. Swain
O tekstach DYSKUTUJĘ.
Jesli betuję tekst nie potrzeba mi podziękowań, za to oczekuję, że autor odniesie się do uwag, jeśli ktoś czyta mój tekst – ja się do niektórych uwag prawdopodobnie odniosę i oczekuję dyskusji/uzasadnień, a nie stwierdzeń w rodzaju “polemika zbyteczna, zrobisz jak chcesz”. Wiadomo, że zrobię, ale czasami uzasadnienia się przydają.
„Nigdy nie jesteś za stary, aby wyznaczyć nowy cel lub marzyć o nowym marzeniu.”
— C.S. Lewis
BIO:
Jest takie powiedzenie, że wąż, który zrzuca skórę, nie pozostaje tym samym wężem. Ewoluuje. Staje się lepszy. Tak samo jest z pisaniem.
To myśl, która przyszła mi do głowy.
Cześć wszystkim — tym, którzy mnie znają, i tym, którzy dopiero trafili na moje teksty. Nazywam się PhilipGolding. Moje zainteresowania krążą wokół fantastyki; szczególnie bliskie są mi postapo, zombie i historia alternatywna, choć nie zamykam się na inne gatunki i lubię bawić się konwencją.
Jestem też fanem wszystkiego, co związane z Japonią i jej kulturą, a także — anime, mangi, Kamen Ridera i Super Sentai. Mam również sentyment do Power Rangers.
Chętnie pomogę w becie, napiszę komentarz i podzielę się konstruktywną krytyką — w zamian oczekuję tego samego, oczywiście z zachowaniem zasad kultury osobistej.
[Awatar został stworzony przeze mnie w programie korzystającym ze sztucznej inteligencji Microsoft Designer i poddany obróbce, również przeze mnie, w programie Canva.]
Amatorzy czekają na natchnienie. Reszta po prostu wstaje i bierze się do roboty.