Profil użytkownika


komentarze: 10, w dziale opowiadań: 10, opowiadania: 3

Ostatnie sto komentarzy

Cześć, fantastyczne opowiadanie, bardzo podoba mi się realizm postaci, są tak dobrze napisane, że przed oczami staje mi pusty skafander, a rysy twarzy Hanny i jej rybi wygląd sprawia, że moja wyobraźnia tylko wypluwa kolejne obrazy. Zakończenie niespodziewane, a styl bardzo przyjemny i mimo fatalnego zakończenia najbardziej zapamiętam rzepak! Pozdrowienia!

Hej, hej. 

Dzięki za komentarz i miłe słowa. Jak sama widziałaś, z interpunkcją mam nie po drodze, ale walczę! Dziękuję za wszystkie uwagi, poprawki już wprowadzone. Co do pseudonimu bohaterki nie miałam na celu go tłumaczyć, chciałam, żeby powstał efekt takiego życia przed historią, że zanim to wszystko się zaczęło miała swoje życie i została z niego wyrzucona. 

Jeśli chodzi o zrozumienie opowiadania, to stworzyłam ten tekst będąc ciekawa interpretacji czytelników, trochę jako eksperyment i podoba mi się twoja myśl ze śmiercią. Ja myślałam bardziej o tym, że niekoniecznie te grzyby są winne i to Herbański zgrywając strachliwego studenta jej coś podał, co zaburzyło jej wspomnienia. 

W każdym razie wielkie dzięki za komentarz, bruce

Też pozdrawiam :)

 

P.S. (Jestem tu nowa i nie do końca rozumiem) Co oznacza “klikam”? Jak to działa?

Kurcze, jest coś w tym. Przynajmniej teraz nie popełnię już tego błędu. Dzięki

Cześć Ambush,

 

Dziękuję za komentarz, 

Czemu nie dziecko? Członek rodziny jest taki sztywny i dziwny. 

Teraz nie mogę tego odzobaczyć…

 

Co do niektórych rzeczy to pewnie jakoś by się dało obronić to co napisałam, ale chyba sensowniej zamiast dać wyjaśnienie po prostu zastąpić to innymi słowami. 

 

Dzięki wielkie!

regulatorzy! Przede wszystkim dziękuję za tak wyczerpujący komentarz, każdy z nich jest budujący i motywuje mnie do dalszego rozwijania pasji, w najbliższym czasie przysiądę nad tekstem i wszystko pozmieniam, bo faktycznie, jak przedstawiasz w ten sposób mój tekst, to jest naprawdę sporo do zmienienia. Z jedną rzeczą chciałam się obronić – w mojej głowie świat przedstawiony nie jest osadzony w żadnych konkretnych latach, co za tym idzie nie można decydować co wtedy było, a co nie, bo jest to świat alternatywny. Kto wie, może tam były tylko żbiki w lasach, a na polach jedynie ziemniaki? Co do reszty zgadzam się całkowicie, dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam. 

Wow beeeecki, nawet nie wiesz ile mi dał twój komentarz. Teraz patrzę na swój tekst z krytyką, ale jednocześnie jestem dumna, z niektórych elementów. 

Właśnie, kurcze, nie mogę wyjść z tych baśni, to nie miała być baśń, ale jakoś ten styl się ze mną zrósł! Spokojnie, albo powalczę, albo się poddam, w końcu zejdę z tego rozdroża. Zakończenie też miało być inne, ale jakoś mi nie pasowało i zmieniłam w ostatnim momencie, więc doskonale wiem o co ci z tym chodzi. 

Bardzo dziękuję, za podpowiedzi i feedback, myślę, że jak na następny raz się porwę na opowiadanie, uwzględnię twoje spostrzeżenia.

 

Dziękuję i pozdrawiam

Cześć czeke!

 

Naprawdę miło mi czytać twoje słowa, bo tak, zdaję sobie sprawę, że zdarza mi się utknąć w infantylnej stylistyce, walczę z tym, ale czasami wychodzi mniej, a czasami bardziej, mimo wszystko cieszę się, że prawie ci to nie przeszkdzało. 

Co do żbika – racja. Jako posiadaczka kota czuję się teraz w pewien sposób zdradzona przez samą siebie. 

A co do warzyw, to nie jestem oryginalna, bo dokładnie w taki sposób zachodziła lobotomia. 

 

Pozdrawiam cię serdecznie i mam nadzieję, że jeszcze się “spotkamy”

Dziękuję, bruce! Wydaje mi się, że poprawiłam wszystkie błędy jakie pokazałaś i bardzo się cieszę, że czuwają nade mną i moimi tekstami takie duszki. 

Poza tym, nie wiedziałam o poradnikach i jestem wdzięczna, że ktoś mnie oświecił. 

Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że faktycznie, jezcze tu wpadniesz.

Bardzo dziękuję za ten komentarz, ja za to jestem wielką fanką baśni, zwłaszcza tych dla dorosłych jak np. Neil Gaiman, jednak oczywiście rozumiem. Odnośnie skraju lasu, chodziło mi o to, że polanka znajdowała się na końcu lasu, nie wiem czy wiesz o co mi chodzi, medaliiki też były zabiegiem celowym, a co do reszty bardzo ci dziękuję, zaraz spojrzę co warto zmienić.

 

Oczywiście, Rybak3, bardzo przepraszam za to, zapomniałam zapisać zmiany jak poprawiałam tekst, już jest wrzucona dobra wersja. Mam nadzieję, że te błędy aż tak mocno cię nie zraziły.

Nowa Fantastyka