komentarze: 3, w dziale opowiadań: 3, opowiadania: 2
komentarze: 3, w dziale opowiadań: 3, opowiadania: 2
No cóż, wiedziałem, że nie uda mi się uniknąć błędów. Jest ich więcej niż myślałem. Niektóre pomyłki sam mogłem wyłapać, jak chociażby wspomniany “Pan” z dużej litery…
Ale dobrze jest usłyszeć o tym, co wymaga poprawy. Dlatego bardzo dziękuję, regulatorzy, za poświęcenie czasu, przeczytanie opowiadania i wskazanie błędów. Taki feedback jest niezwykle istotny. Jak widać, to jeszcze nie jest “ten” poziom :)
Gdy będę gotowy, żeby napisać coś nowego, skorzystam ze wspomnianego betowania. A przy tym obiecuję bardziej się przyłożyć i czytać opowiadania innych, żeby szlifować podstawy :)
Arkadia – dziękuję za miłe słowa. Akurat nie planuję wracać do tego świata :)
Cześć, OlgGuard. Bardzo fajny, wręcz melancholijny, klimat. Sekwencja podwodna daje pole do popisu wyobraźni. Jezioro Szmaragdowe – czyżbym wyczuwał lekką inspirację Szczecinem? ;)
Dzięki za miłe słowa i zainteresowanie opowiadaniem – bardzo to doceniam :)
Pamiętajcie, że reprezentujemy Sotthę, a w przeszłości między naszymi państwami doszło do kilku… niesnasek
Faktycznie – to zdanie brzmi dwuznacznie. Ale tak, druga interpretacja jest prawidłowa ;)
W każdym razie nie ukrywam, że cały wątek polityczny został wymyślony bardziej jako pretekst do przedstawienia historii, aby bohaterowie mieli realny cel podróży. Spora część wyjaśnień została ostatecznie wycięta, żeby nie poświęcać zbyt dużo czasu na wątek, który nie był główną osią fabuły.
Z każdego kąta dużej sali dało się słyszeć gwarne rozmowy i stukanie się napełnionymi kuflami ale.
Akurat w tym zdaniu ale zostało zapisane kursywą, bo chodziło mi o konkretny gatunek piwa. Pamiętam, że taki zapis funkcjonował w “Pieśni Lodu i Ognia” Martina, więc postanowiłem zapożyczyć pisownię :)
Dziękuję za czujność z “ponurymi myślami”. Nie wyłapałem tego powtórzenia. Moja wina :)
Przyznam, że nie planuję pisania kontynuacji. Jest to w pełni zamknięta historia. Na ten moment mam w głowie inne pomysły, które w swoim czasie przeleję na “wirtualny papier”.
Będę pamiętał o tagach następnym razem – dzięki za zwrócenie uwagi.
Pozdrawiam :)