komentarze: 5, w dziale opowiadań: 5, opowiadania: 4
komentarze: 5, w dziale opowiadań: 5, opowiadania: 4
Dzień dobry,
Uff, dziękuję za korektę redakcyjną, którą sam powinienem był wykonać. Cóż, czuję się trochę głupio. Opowiadanie powinno chyba dłużej poleżeć w szufladzie, a dopiero potem z czystą głową poddać je redakcji. Wszystkie problemy, które zauważyłaś, zostały już poprawione.
Przyznam szczerze, że jeszcze nie zaglądałem do działu publicystyki, ale na pewno to zrobię, przygotowując kolejną część historii.
Dziękuję za poświęcony czas i słowa motywacji na końcu :).
Czyżby scenariusz na to co nas czeka w przyszłości ?. Dobrze się czytało.
Cześć,
Dziękuję za komentarz melendur88!. Postaram się dorzucić trochę fajerwerków w drugim rozdziale. Przyznaję też, że ten „ściśle tajny” list nie wyszedł najlepiej. Po głębszym przemyśleniu i uwzględnieniu wcześniejszych komentarzy stwierdziłem, że muszę nieco przebudować fabułę i ten list faktycznie pasuję jak pięść do nosa. Zobaczymy, co z tego wyniknie.
Zmieniłem też tytuł, żeby lepiej pasował do świata, który chcę przedstawić, oraz dodałem nazwę rozdziału. Na razie tyle z poprawek.
Pozdrawiam
Cześć,
Sam początek, z opisem Varynth, to coś pięknego. Czuć w kościach, że to miasto nie bierze jeńców. Całość wciąga jak odkurzacz. W wolnej chwili zabiorę się za kolejną część, którą widziałem już w poczekalni.
Pozdrawiam
Dziękuję bardzo za opinie, naprawdę je doceniam. Przed opublikowaniem tego fragmentu dałem go do przeczytania koledze i miał bardzo podobne odczucia do waszych. Chyba faktycznie popełniłem błąd, o którym piszesz, marzan – fabuła rozkręca się zbyt wolno, brakuje tego „pieprznięcia”, które zatrzymałoby czytelnika na dłużej.
Na moje usprawiedliwienie mogę jedynie napisać, że chciałem w pewien sposób zawiązać akcję oraz zarysować symbolikę. Będę się starał lepiej to zgrać w kolejnym fragmencie, żeby nie było zgrzytu.
d.pankovski – dziękuję za słowa motywacji. Kolejny fragment powoli się pisze. Faktycznie, z tym „ściśle tajne” jest zgrzyt. Nazwy „Zwiadowcy” użyłem z premedytacją. Szukałem określenia dla elitarnego oddziału, które nie byłoby wyświechtane i trochę dawało do myślenia, czemu akurat zwiadowcy. Teraz myślę, że pierwsza myśl, „Oddział Duchów” – mogła być lepszym wyborem, ale na razie zostanę przy obecnej nazwie, ponieważ mam na nią konkretny pomysł i planuję jej późniejsze wyjaśnienie.
Dziękuję jeszcze raz panowie. Teraz widzę, jakie błędy popełniłem.