Profil użytkownika

Jestem Brzdącem, co stawia kropki większe odeń, chociaż pisze siebie od wielkiej litery (nic mu to nie daje, hehe).


komentarze: 13, w dziale opowiadań: 13, opowiadania: 3

Ostatnie sto komentarzy

Akurat minutę po mnie otworzyłaś (i zamknęłaś) szufladę. Może my jesteśmy sąsiadami? Czujesz bryzę?

Bardzo Ci dziękuję, Mehiko, za pochylenie się wnikliwym okiem nad moim tekstem. Jednak nie, ale winę biorę na siebie. Myślę, że nie dość wyraźnie nakreśliłem całe tło. Ofiara wisi nie dlatego, że ją poświęcono. Do bogi ludzie modlą się owszem, ale niezależnie od bimbającego obok towarzystwa śmierci. Tu jest klue. Śmierć się dzieje, a życie też się dzieje. dzieje się dalej bez jednego spojrzenia współczucia na śmierć, która stawia dobremu życiu wyzywające pytanie.

Finkla, no, piszący Bogu zaufał i mamy co mamy. Bóg na swoją obronę ma tylko westchnienia farmaceutek: sprzedających kolejne stymulanty bez recepty.

Modlitwę dedykujemy bogom. Bogom morza w tym wypadku. Z definicji modlitwa już jest dedykowana Bogu, takiemu bądź innemu. Co do historii, to tekścik jest słabszy niestety, zgadzam się, o ile nie wychwytujemy konfliktu życia i śmierci. Jako taki trzyma się – gdyby oczywiście usunąć Pepco itp

Napisał to, po czym poszedł opublikować to na NW. I stąd tekst. Za drugi komentarz przepraszam, ma być dla podkreślenia .

Chciałem, by interpretacja była taka, że ten tekst jest w pewnym sensie zamknięty i wyjaśniony. Drabbelek jest tym tekstem, o którym mowa w drabbelku. Bóg natchnął człowieka tekścikiem.

Mam nadzieję, że mój post nie został odebrany, jakobym nie zgadzał się z Waszym przelicznikiem. Oczywiście mogę sam wrzucić to na netowy licznik, ale wierzę Wam. Cóż, 94 słowa – to mój rocznik. Niezgodnie z formułą drabbelka, ale jakiś to smaczek zawsze.

 

A co do treści, można to odczytać jako objawienie podmiotu. :P

 

Melendur, mężczyznę czyni bielizna. Skoro widać, że nie noszę stringów, to niech tam system ma mnie za kobietę – my ludzie znamy prawdę.

Sama policzyłaś? Dziękuję. Takie dotykanie tekstu to już jednak zobowiązujące. Chociaż artystycznie skopałem, przynajmniej ktoś mnie poderwał. I nie byle kto, skoro liczy słowa gdy czyta. “Nie byle kto Ty jesteś i nie byle głowa”. Skąd ten cytat naprawdę nie pamiętam.

To jest chyba zagadnienie dla filozofów programistów. W LibreOffice, w którym piszę, mi pokazało, że dobrnąłem do stówy. xD

 

O, jesteś kobietą. Dzień dobry szczególne. Myślałem, że jakiś Old Guard, no to z automatu facet. Rzymianin. xd

Tak, obrazek pokazuje, że życie musi się toczyć, Panie Robercie. Konflikt silny, może najsilniejszy w bycie się w tym zawiera: śmierć wobec życia jest obojętna.

Cześć, niestety tak mi zapisało dialogi, mimo że oddzieliłem je akapitem. Tekst pisałem – i od razu opublikowałem – w telefonie, więc może to dlatego? System nie odczytał tych "enterów". Podobnie z podwójnym komentarzem – po prostu tak się kliknęło i nie mogłem usunąć. Ostatnia wreszcie kwestia – dotycząca kwestii technicznych – na forum jestem kobietą i nie mogę tego zmienić. Trzeba mi zaznaczyć, że jestem mężczyzną. Co się zaś tyczy uwag, to jest to w rzeczy samej tekścik podatny na poprawki. Od literówek po odkurzacz z Pepco. Za wytknięcie tych wymienionych dziękuję.

Nowa Fantastyka