komentarze: 4, w dziale opowiadań: 4, opowiadania: 2
komentarze: 4, w dziale opowiadań: 4, opowiadania: 2
@Ambush Dla bohatera posiadanie pracy samo w sobie jest już dobrobytem. To człowiek, który z całą pewnością powiedziałby Ci znaną maksymę: “Czy się stoi, czy się leży…”. Za komuny pracę dostawało się z przydziału, a skoro “nie starczyło” dla niego, jest to ironiczny pstryczek w nos starego systemu. W domyśle – tak “dobrze” w państwie robotników, że ja, robotnik, nie dostałem pracy w swoim zawodzie. Może trochę przekombinowałem, przyznaję. Dzięki za opinię!
@Bardjaskier jasne, mam to na uwadze. Dzięki!
Dzięki za komentarze i poświęcony czas!
@GalicyjskiZakapior – masz rację z tym początkiem, chyba faktycznie się za bardzo rozpisałem z tłem. Będę próbował to przyciąć albo lepiej wpleść w fabułę. Dzięki też za wyłapanie błędów i niespójności.
@TheGuru – z powtórzeniami niestety walczę, będę jeszcze czytał i poprawiał.
@regulatorzy – rozumiem zarzut co do ciężkości stylu. Chciałem trochę „podkręcić klimat”, ale możliwe, że przesadziłem i wyszło mniej przystępnie niż powinno.
Jeszcze raz dzięki za szczere uwagi – na pewno się przydadzą przy poprawkach i kolejnych tekstach.
Dzięki wszystkim za przeczytanie i komentarze, nie spodziewałem się, że akurat to konkretne opowiadanie spotka się z tak pozytywnym odzewem!
@OldGuard – mega dzięki za tak szczegółowy feedback. Sporo z tych rzeczy faktycznie do poprawy. Z częścią uwag się zgadzam, przy innych chaos miał wynikać z natury samego bohatera, ale na pewno jeszcze to przejrzę i poprawię.
@UnaBomba – cieszę się, że wzbudził aż taką antypatię, dokładnie o to chodziło. Co do psa – właśnie ten kontrast miał trochę podbić efekt. Sam pomysł na napisanie opowiadania wziął się właśnie z tego, że sam mam takiego psa i, gdy czasem widzę, jak czeka, gdy coś robię w domu – zastanawiałem się, czy tak jednoznacznie niestraszną sytuację można przekazać w sposób straszny, groteskowo choćby.
@bruce – Skojarzenie z „Liliami” bardzo trafione, właśnie ten utwór miałem w głowie w tym fragmencie i cieszę się, że ktoś również miał takie skojarzenie. Plus – poprawię boczek na salceson, czy inną mortadelę, dzięki!
@Robert Raks – dzięki za nominację i dobre słowo! Klimat epoki był dla mnie ważny, więc super, że zadziałało. Co do dedykacji dla Poe – zamysłem było nawiązanie do Czarnego Kota, zarówno w postaci narratora-brutala, i zwierzaka, który go nawiedza/męczy i na koniec to on prowadzi bohatera do zguby.
Jeszcze raz dzięki wszystkim za czas i uwagi – bardzo motywuje do pisania dalej