Profil użytkownika


ko­men­ta­rze: 693, w dzia­le opo­wia­dań: 140, opo­wia­da­nia: 115

Ostatnie sto komentarzy

Ela­nar - przed nią byłem fanem "Pie­śni", po niej, mam na "Pieśń" uczu­le­nie, trwa­ją­ce już dłuż­szy czas. Czyli dla mnie by­ło­by le­piej unik­nąć. To jak do­wie­dzieć się, że Mi­ko­łaj, który przy­szedł na świę­ta, to tak na­praw­dę śmier­dzą­cy piw­skiem są­siad Ziu­tek. Roz­cza­ro­wa­nia bolą ;)

"Ulis­ses"Joyce'a. Star­czy na całe wa­ka­cje --- i nie tylko. Al­ter­na­ty­wa - Mar­cel Pro­ustRo­ger­Re­deye, sza­lo­ny! Chcesz ją uśpić na całe wa­ka­cje? 



Jak Ulis­se­sa jesz­cze kumam, tak za ob­ra­ża­nie Pro­usta to w łeb i do ka­mie­nio­ło­mów! ;)

Nie spi­naj­cie tył­ków, pa­no­wie ba­nu­ją­cy, bo to śmiesz­ne.
A co do tek­stu, ja tam je­stem za­in­te­re­so­wa­ny, co z tego wyj­dzie. Przy­naj­mniej udało się au­to­ro­wi wy­krze­sać na tyle ze mnie za­in­te­re­so­wa­nia, że prze­czy­ta­łem dwa po­przed­nie opo­wia­da­nia, a re­ak­cja nie ogra­ni­czy­ła się do zwy­cza­jo­we­go wzru­sze­nia ra­mion ;)

Bez e-in­ku, to tylko bi­da-ta­blet.
Kin­dle jest na­praw­de fajny. I dosyć tani. I spo­koj­nie można na niego prze­kon­wer­to­wać wszyst­kie pdfy. Mia­łem w rę­kach, po­do­ba mi się, kupię pew­nie nie­dłu­go.

Fas, nie pi­sa­łeś nigdy pracy na­uko­wej? In­ter­li­nia to dar od losu ;)

Su­zu­ki, nie bądź iro­nicz­na. Za kilka mie­się­cy, jak czy­ta­nie opo­wia­dań (czy­ta­nie, bo chcesz być fair wobec użyt­kow­ni­ków) za­cznie zja­dać Ci sporo wol­ne­go czasu, to zo­ba­czysz, że cza­sem jest aż strach przed po­więk­sze­niem obo­wiąz­ków ;P

A co do te­ma­tu, jedna mała rada. Skoro wy­sy­ła­cie i tak co mie­siąc typy do Ro­ber­ta, jaki pro­blem zro­bić co mie­siąc jeden temat, w który wkle­icie swoje typy w tym samym cza­sie co je wy­śle­cie. I kto bę­dzie miał czas dys­ku­to­wać, to bę­dzie bro­nił swo­je­go, kto nie to po pro­stu wklei. Jed­no­cze­śnie nikt was nie za­krzy­czy co do zmia­ny de­cy­zji, bo typy już pójdą.

W sumie szko­da, że wcze­śniej tego nie wy­my­śle­li­śmy ;)

A co do dziw­nych opo­wia­dań: odkąd tu za­wi­ta­łem lat temu kilka to zdaje mi się, że co­najm­niej jedno opo­wia­da­nie mie­sięcz­nie nie po­win­no do­sta­wać piór­ka.

Każdy tro­lo­wał. Ja tro­lo­wa­łem za­cię­ciem, orson prze­my­ce­niem te­ma­tu, a Ty jak zwy­kle bra­kiem ar­gu­men­tów ;)

Ja tam się za­wsze do­brze bawię dys­ku­tu­jąc. Prze­cież bym nie od­pi­sy­wał tro­lom, gdyby nie ;)

Acha­ia to fan­ta­sy? Za­wsze my­śla­łem, że to spis ero­tycz­nych ma­rzeń au­to­ra.
"i jak się po­ka­rze elf pra­cu­ją­cy w kuźni i kra­sno­lud poeta to zaraz wpa­da­ją w szał i toczą pianę z ust."
elfa to na­praw­de mu­sia­ło po­ka­rać pracą w kuźni ;)
Tyle z bez­sen­sow­ne­go cze­pia­nia. Ri­no­sie, nie od­rzu­caj kla­sy­ki. Kla­sy­cy są fajni. Zwłasz­cza bra­cia sło­wia­nie. Ja oso­bi­ście po­le­cam np Nie­zno­śną lek­kość bytu Kun­de­ry, fajna ma­in­stre­amo­wa książ­ka. Jak chcesz coś now­sze­go, w po­rząd­ku jest Pie­le­win, szcze­gól­nie Ge­ne­ra­cja P.
Pod­bi­jam rów­nież Ze­la­zne­go, cał­kiem fajny jest.

"aż dziwi że ta kre­atu­ra nie zna­la­zła się wśród niem­ców na po­cho­dzie nie­pod­le­gło­ści :)"

Weź idź se może po­spier­da­lać, z ta­ki­mi tek­sta­mi.

Jak pra­wie zwy­kle, jest faj­nie :)

Tylko czę­ściej jest fak­tem, że prze­moc do­mo­wa to ra­czej kom­pen­sa­ta nie­udol­no­ści, niż bycia sam­cem alfa. Ale, w sumie nie znam się na psy­cho­pa­tii. Masz świet­ny styl!

Opis walki kiep­ski, ale cóż, to jedne z naj­trud­niej­szych opi­sów.

Mi­nia­tur­ka zaś nie­zwy­kle fajna. Bar­dzo do­brze na­pi­sa­na i wresz­cie cie­ka­wa. Naj­faj­niej­sza z tych, co prze­czy­ta­łem. A Frodo był dup­kiem strasz­nym już w WP ;)

Wiesz, mało kto się zna na szer­mier­ce. Sapek w wiedz­mi­nie wy­pi­sy­wał takie he­re­zje, że aż strach. U Cie­bie na szczę­ście ich nie ma. Bar­dziej cze­pia­łem się formy za­pi­su:

"Mebel prze­wró­cił się z ża­ło­snym zgrzy­tem. Panna stra­ci­ła rów­no­wa­gę, padła na plecy. Za­klę­ła i od­tur­la­ła poza za­sięg prze­ciw­ni­ka. Sza­bla pana Zi­miń­skie­go prze­cię­ła po­wie­trze. Dziew­ka ze­rwa­ła się na równe nogi. Ale Se­we­ryn był już przy niej. Za­miast ciąć, lewą ręką chwy­cił nad­gar­stek dziew­czy­ny. Ści­snął. Salę wy­peł­nił pisk bólu i za­sko­cze­nia. Sza­bla wy­su­nę­ła się z drob­nej dłoni i ze szczę­kiem upa­dła na pod­ło­gę. Panna na­tych­miast prze­sta­ła się szar­pać. Ob­da­rzy­ła prze­ciw­ni­ka uśmie­chem, który w za­my­śle za­pew­ne miał być uro­czy. Jed­nak spi­cza­ste zęby sku­tecz­nie zni­we­czy­ły efekt."

Na ten przy­kład tutaj dał­bym dłuż­sze zda­nie na samym końcu, żeby jakoś for­mal­nie od­dzie­lić po­je­dy­nek od sceny po.
Ale tam, to już takie cze­pia­nie się szcze­gó­łów, jako że nie mam już pla­kiet­ki z lewej stro­ny, to mogę się po­cze­piać ;)

Agro­eling, nie mówi się, u nas King też jest po­wa­ża­ny. Ale moim zda­niem jest mocno prze­re­kla­mo­wa­ny, nie mogę wy­ba­czyć mu pew­nych gnio­tów :P

Mor­ten, aku­rat po­rów­ny­wa­nie Sien­kie­wi­cza i Kinga ma sens, to dwóch pop-wy­rob­ni­ków ;)

nie po­do­ba mi się. Co to za sztam­pa, zią? I te, no, walki, to nie wy­glą­da­ją jak w ho­ly­łu­dzie ;)

Humor okey, fa­bu­ła okey, bo­ha­te­ro­wie okey. Ale widać, droga Re­ni­fer­ko, po­śpiech, o któ­rym wspo­mi­na­łaś. Szcze­gól­nie w sce­nie walki na sza­ble, w któ­rej każde zda­nie, z osob­na dy­na­micz­ne (bo krót­kie), razem two­rzy dziw­ny zbi­tek, który moim zda­niem jest już prze­dy­na­mi­zo­wa­ny (jest takie słowo?).
Ale ogól­nie okey, lubię Twoje po­czu­cie hu­mo­ru.

Ej, Lalka to po­wieść to­tal­na. Mało która w pol­skiej li­te­ra­tu­rze może się jej rów­nać.

Są pw i mejle. Tu nie cho­dzi, że nie można przty­kać się na hp, ale po pro­stu je­ste­ście wszę­dzie i z tymi sa­my­mi tek­sta­mi, nie le­piej by było na pri­vie? ;)

Są­dząc po po­glą­dach, to może być pu­bli­cy­stą Fron­dy albo Sa­lo­nu 24, tam po­py­taj ;)

"Beryl, jak my­ślisz, ile osób tam się czai po ka­tach i pod­słu­chu­je nasza roz­mo­wę? :)"

Spa­mu­je­cie 9/10 te­ma­tów i to w do­dat­ku tymi sa­my­mi tek­sta­mi. Idz­cie na kawe może ;P

"Moich zdjęć nikt nie chce? <:P"

Bo nie włą­czy­łeś au­to­lan­su na dużą klatę ;)

W dobie fa­ce­bo­oka i go­ogle pry­wat­ność to mit. Cie­ka­we, jakie będą tego kon­se­kwen­cje spo­łecz­ne w dłuż­szej per­spek­ty­wie?

Swoją drogą, czo­łem Re­ni­fer :P
harem nie był taki zły, tylko szko­da Toma, bo to za fajna po­stać na kon­kur­so­we zmar­no­wa­nie. Ale z pew­no­ścią w tym kon­kur­sie wy­pad­nie szwiet­nie :)

Też to znam :)

Ja wiem o co cho­dzi, ale w sumie nie kumam za­cho­wań pro­ta­go­ni­stek. I też się szyb­ko do­my­śli­łem, o czym bę­dzie ;P

Ja tylko chciał­bym za­uwa­żyć, że nie­ustę­po­wa­nie miej­sca w środ­kach ma­so­wej ko­mu­ni­ka­cji jest bu­cer­skie. Nie­waż­ne, jak ra­cjo­na­li­zo­wa­ne.

"akj, chcia­łeś na­pi­sać idio­tycz­ne? Wtedy miał­byś rację :)"

Znów nie zrzu­mia­łeś? :P

Poza tym, sek­sizm jest fe.

Świet­ne pod­su­mo­wa­nie dys­ku­sji i do­dat­ko­wo po­wrót do głów­ne­go toru te­ma­tu od Wojt­ka Or­liń­skie­go: klik

Ymm??? Chyba Tobie się przy­da, bo wszę­dzie do­strze­gasz po­czu­cie prze­śla­do­wa­nia. Wku­rza mnie po pro­stu, jak ktoś ne­gu­je świec­kość pań­stwa. Nie wiem jak Ty jedno z dru­gim po­wią­za­łeś :D

wi­docz­nie przy­pi­sa­łem Ci iro­nie nie tam, gdzie jej uży­łeś.

Też wole Ary­sto­te­la, jest pięk­nie lo­gicz­ny. Do­szli­śmy do po­śred­nich zeu­so­wych źró­deł?
Nie wy­da­je mi się, żeby miało to zwią­zek z Zeu­sem :)  

 Po­śred­nie to słowo klucz.

Oj oj, in­spi­ro­wa­li, bo nie po­szło im ko­pio­wa­nie za do­brze :) Też wole Ary­sto­te­la, jest pięk­nie lo­gicz­ny. Do­szli­śmy do po­śred­nich zeu­so­wych źró­deł?

Ale masz rację, je­ste­śmy pań­stwem świec­kim. W łeb temu, kto to ne­gu­je. 
Znów to po­czu­cie prze­śla­do­wa­nia? Jest na to le­karz... :) 

To o To­ma­szu i Au­gu­sty­nie to było ad: "Co ma na myśli mó­wiąc o hel­le­ni­stycz­nych źró­dłach tra­dy­cji re­li­gij­nej?" bo dys­ku­sja ucie­ka :)

No hel­le­ni­stycz­ne źró­dła kul­tu­ry eu­ro­pej­skiej i wła­snej tra­dy­cji re­li­gij­nej to chyba znasz, nie? :P

"No pew­nie, a nasza kul­tu­ra, prawo, tra­dy­cja i sys­tem mo­ral­ny zbu­do­wa­ny zo­stał w opar­ciu o na­ka­zy Zeusa."
Po­śred­nio, to je­steś cał­kiem bli­sko :) 

be­ryl­ku, nie za­po­mi­naj, że jest to więk­szość uci­ska­na tak, że aż po­wo­ła­no spe­cjal­ne prawo, żeby nie byli tak strasz­nie dys­kry­mi­no­wa­ni :)

(sory, że do tego cią­gle wra­cam, ale za­wsze ten idio­tyzm po­pra­wia mi strasz­nie humor ;P) 

Ha­ske­er, czy­taj ze zro­zu­mie­niem. Sta­ty­sty­ki to od­se­tek ochrzczo­nych, spraw­dza­ny u źró­dła, czyli in­sty­tu­cji pod­ta­pia­ją­cej małe, nie­świa­do­me dzie­ci ;P. Potem liczy się oby­wa­te­li i wy­cią­ga pro­cent. 

beryl: we­dług dzie­ciąt ochrzczo­nyc. Nie każ­de­mu chce się apo­sta­zy do­ko­ny­wać i pro­sić jakiś ka­pła­nów, żeby mu po­zwo­li­li nie wie­rzyć.
Ale rację masz, mamy ska­to­li­zo­wa­ne spo­łe­czeń­stwo, nie­ste­ty. I jak mi jesz­cze raz po­czu­jesz się ogra­ni­cza­ny w swej re­li­gij­no­ści i zwal­cza­ny, to sobie prze­czy­taj tę sta­ty­sty­kę :)
Ale co z tego, w de­mo­kra­cji po­win­ni­śmy się pięk­nie róż­nić i nie wy­zy­wać lu­bią­cych hal­lo­we­en z jego fe­sty­no­wą otocz­ką od bu­ra­ków, nawet, jak mamy 99 pro­cent po­par­cia w spo­łe­czeń­stwie :) 

Net jest, ale nie chce współ­pra­co­wać z moim su­per­wy­pa­sio­nym lap­to­pem i rwie na se­kund­ki po­łą­cze­nie.

Bez linka czy cy­ta­tu Twoja opi­nia o po­zio­mie moich po­stów może cmok­nąć moją opi­nię w dupę!
Cóż mam zro­bić, jak mam takie od­czu­cie. Jakoś ostat­nio od­po­wia­dasz za­wsze albo ad per­so­nam, albo obok posta. Jako, że w miare lu­bi­łem z Tobą gadać, sta­ram się na­pro­sto­wać tę dziw­ną ten­den­cję.
Hamuj ad­per­so­na­my w moją stro­nę, bo je­stem od Cie­bie więk­szy :) 

"No prze­cież Twoje posty są tak głu­pie, że aż mam pro­blem, żeby tak nisko móc się zni­żyć :)"
Link a Ci wy­tłum­czę, jak młod­sze­mu bratu trud­niej­szą czy­tan­kę ;) 

"Wszy­scy chcą dobra. Tylko beryl nie chce. On chce się kłó­cić i ewan­ge­li­zo­wać. A jest za­cię­ty ni­czym in­kwi­zy­tor.
Co­py­ri­ght akj."
E, nie. Naj­gor­sze, że Ty my­ślisz, że to dla na­sze­go dobra ;)

"a.k.j. bo ja po­zio­mem tek­stów do­pa­so­wu­ję się do ad­wer­sa­rzy :)"
No, jak mó­wi­łem, kiep­sko czy­tasz ze zro­zu­mie­niem. Ach ta ma­tu­ra nowa ;) 

O wi­dzisz, słabo mem mi wszedł, a je­stem we wsi ro­dzin­nej i net nijak mi fil­mi­ku nie chciał od­pa­lić na przy­po­mnie­nie ;P

Znów nie zro­zu­mia­łeś posta? I jesz­cze do­da­łeś jego po­twier­dze­nie?

omfg - może po pro­stu, bez iro­nii, żeby ła­twiej było. Na­zy­wa­cie bez­myśl­ny­mi każ­de­go, kto bawi się w hal­lo­we­en. Po­szło jesz­cze pare in­wek­tyw. Ale to Wy czu­je­cie się ob­ra­ża­ni znów.
all right
Jak czy­tam takie posty to mam jak z tym dow­ci­pem:
Do Gold­ber­ga czy­tą­ja­ce­go na ulicy "Der Stur­mer" pod­cho­dzi Sil­ber­ste­in i mówi z nie­sma­kiem:
- Izaak! Dzi­wię się, że czy­tasz tę szma­tę!?!
Na co Gol­berg:
- Bo jak czy­tam nasze cza­so­pi­sma, to tylko: tu po­grom, tam an­ty­se­mi­tyzm, tu zbez­cze­ści­li sy­na­go­gę...
A jak czy­tam to - to od razu: Żydzi opa­no­wa­li banki! Żydzi rzą­dzą na rynku bu­dow­la­nym! Żydzi rzą­dzą swia­tem! Aż przy­jem­nie się to czyta!

"A beryl ma racje... Za­czy­na się nie­win­nie, a koń­czy... jak widać..."

"Kiedy prze­czy­tasz posta, w któ­rym wy­mie­nio­no słowo hal­lo­we­en, to wiedz, że coś się dzie­je. Pi­jesz? Nie. Pa­lisz? Nie. Nar­ko­ma­nia? Nie. To może hal­lo­we­en? Prze­czy­ta­łem o nim na forum. Dia­beł już czy­cha na Twoją duszę!"

ba­ra­nek, w innym te­ma­cie mo­żesz prze­czy­tać, że to my na ich wol­no­ści się za­no­si­my. I prze­śla­du­je­my. Mie­li­śmy tu kie­dyś pare bar­dzo prze­śla­do­wa­nych osób, co im się wy­da­wa­ło, że żyją w ho­mo­sek­su­al­no-li­be­ral­nej an­ty­uto­pii. Po­cze­kaj jesz­cze chwil­kę, a z ofia­ry na kata awan­su­jesz! :)

Ofi­cjal­nie stwier­dzam, że kris­baum ma staj­la. 

be­ry­lu, po­czy­taj o hi­per­bo­li na wi­ki­pe­dii, zanim za­czniesz coś przy­ła­py­wać :)

Jedna tra­dy­cja?
Bez­e­du­ra!

Jaka jedna tra­dy­cja w Pol­sce? O dzia­dach sły­sze­li? To jest bar­dziej Pol­ska tra­dy­cja niż pa­le­nie pla­sty­ku na mar­mu­rze, które ile ma? Maks dzie­siąt.
Nie każdy Polak jest ka­to­li­kiem, przyj­mij­cie wresz­cie. Pro­te­stan­ci na po­łu­dniu, Pra­wo­sław­ni na wscho­dzie, Żydzi, dawni Bra­cia Pol­scy, moż­na­by wy­mie­niać i wy­mie­niać. I co, jedna tra­dy­cja na 31-1 li­sto­pad?
Ale wiem, jedna nacja, jedna tra­dy­cja, jedna par­tia, jedna wiara. A kto nie w tą stro­nę, to stoi gdzie zomo albo ukry­ta opcja.

"Tray­cja w tym kraju to jest jedna. Nie ma żad­nej innej. Więc pro­szę..."

Jak­bym był nie­kul­tu­ral­ny, tobym na­pi­sał, że sam chyba je­steś jeden. Ale że je­stem kul­tu­ral­ny, to stwier­dze, że więk­szej bzdu­ry w życiu nie prze­czy­ta­łem. Nie ma pań­stwa z jedną tra­dy­cją.

Kris­baum, masz u mnie piwo.

To jest po pro­stu przy­kład jak nie pisać szor­tów. Szort to koń­ców­ka, po koń­ców­ce oce­nia się jego ja­kość. A tu finał jest tak ba­nal­ny, że aż strach.

Do tego Bat­man nie za­bi­jał pra­wie nigdy. No, w pew­nych se­riach ko­mik­so­wych było ina­czej, ale ka­no­nicz­nie nie po­wi­nien.

De­cy­zja pod­ję­ta. Rok to dużo, mam na­dzie­ję, że udało mi się cho­ciaż trosz­kę pomóc ulu­bio­ne­mu por­ta­lo­wi, ale jed­nak nie wy­ro­bię się ze wszyst­kim.

Dzię­ki za wspól­ną za­ba­wę, masę ksią­żek itp.
A teraz może w końcu coś na­pi­szę, bo przez rok nawet słowa nie na­skro­ba­łem :p

Su­zu­ki M. mam słabą pa­mięć i le­ni­stwo go­oglo­we.

Gra­tu­la­cje. Bar­dzo po­do­ba mi się skład osób i tak wła­śnie sobie go wy­obra­ża­łem. Cie­szy mnie, że re­dak­cja ma nie­zły gust :)

No­we­la to jed­nak tro­chę ar­cha­izm. Dziś no­we­le o któ­rych wspo­mnie­li­ście by­ły­by opka­mi.

Snow, każdy tekst czyta pięć osób, jeśli pięć osób jest w loży. Jest coś kiep­skie­go w tym sys­te­mie?

Orson, za­da­niem loży jest czy­ta­nie wszyst­kie­go niby. Czyli chyba jed­nak mu­siał­byś się prze­móc, tak na moje oko. Z dru­giej stro­ny plu­sem jest to, że nie­raz star­czy przej­rzeć oczkiem de­li­kat­nie i widać, że to gniot.

Ogó­rek.


Dj Jajko, macie taką fajną gra­ficz­kę na stro­nie. Nie zro­bisz aby kon­kur­su bły­ska­wicz­ne­go o bat­ma­nie z na­gro­dą ar­kham city? Pro­sze­pro­sze­pro­sze ;)

Nie mówie o nie­dba­ło­ści. Cho­dzi o to, że cięż­ko jest czy­tać wszyst­ko, a ko­ope­ra­cja mię­dzy vox po­pu­li a lożą chyba wy­cho­dzi­ła na dobre do tej pory. I imho taka ko­ope­ra­cja po­win­na zo­stać, bo i jedno i dru­gie samo by­ło­by nie­wy­star­cza­ją­ce.
Prze­sa­da zo­sta­ła użyta spe­cjal­nie, na po­trze­by dys­ku­sji z tro­lo­wym za­ło­że­niem be­ry­la. Jak się ktoś po­czuł ura­żo­ny, to prze­pra­szam oczy­wi­ście, ale to tylko fi­gu­ra re­to­rycz­na :)

aga, Ty to się nawet ob­ra­żasz w miły dla roz­mów­cy spo­sób ;P

beryl, a użyt­kow­ni­cy czy­ta­ją wszyst­ko, czy tylko 4 opo­wia­da­nia mie­sięcz­nie i jak coś faj­ne­go znaj­dą to wwalą. Ewen­tu­al­nie kogoś o re­no­mie wy­so­kiej?

Pod­bi­jam po­my­sły ja­hu­sza. Stro­na zmie­nia się, więc z pew­no­ścią coś z tego za­im­ple­men­tu­ją.

Ale do­rzu­cił­bym jesz­cze coś: wy­wa­la­nie po za­lo­go­wa­niu do głów­nej jest be. Za­bi­ło to we mnie chęć na­pi­sa­nia wielu kom­ciów. Wcze­śniej tak nie było. Da się zabić jakoś tą zmia­nę?

kris­baum, z tych co się zgło­szą i tak wy­bie­ra się, nie idą wszy­scy. A cięż­ko przy­mu­sić kogoś, kto nie ma ocho­ty na bycie lożą. Na ten przy­kład AdamKB byłby ide­al­ny, a nie chce ;P

A ja się za­sta­na­wiam. Z jed­nej stro­ny przy­zwy­cza­iłem się tro­chę, a z dru­giej, za­wa­li­łem przez ten rok 2 razy ty­po­wa­nia. I nie wiem, czy to już nie prze­sa­da. Po­cze­kam jesz­czę chwil­kę z de­cy­zją.

be­ry­lu, ja nie­ste­ty znam i mam w ro­dzi­nie taki przy­pa­dek. Nijak nie mogę wy­tłu­ma­czyć, żeby jak już musi, to ku­po­wał coś cie­ka­we­go, a nie ko­lej­ną drę­twą bio­gra­fię, któ­rej nikt nie prze­czy­ta :)

U mnie pod aka­de­mi­kiem jest skrzy­necz­ka do wol­nych ksią­żek. Pusta nie­ste­ty. W lo­ka­lu, w któ­rym cza­sem jadam, też le­ża­ły książ­ki. Szyb­ko znik­nę­ły.

dj Jajko, lu­dzie, któ­rzy chcą, znaj­dą pi­ra­ta na cho­mi­kach i sobie wy­dru­ku­ją. I le­piej nie po­pie­rać pi­rac­twa, autor, mimo, że do­sta­je tylko małą część z ceny książ­ki, coś jeść musi. To nie muzyk, który pi­rac­two może kon­cer­ta­mi nad­ro­bić, nie­ste­ty.

Dziw­ne. Z racji stu­diów miesz­kam teraz w ku­jaw­sko-po­mor­skim, miesz­ka­łem w war­miń­sko-ma­zur­skim, a po­cho­dzę z pod­cie­cha­now­skiej wsi (no dobra, po­cho­dzę z Cie­cha­no­wa, ale na wieś się prze­pro­wa­dzi­łem). I wiesz co — bi­blio­te­ki szkol­ne, bi­blio­te­ki gmin­ne itp. wi­dzia­łem wszę­dzie. Jeśli się chce, to się znaj­dzie. Nie za­kła­daj Ro­ber­cie tez o swo­ich dys­ku­tan­tach, które nie są do końca praw­dzi­we :)

be­ry­lu, wiem, że idą na wiele nie­po­trzeb­nych rze­czy. I szko­da do­rzu­cać ko­lej­ną :)

Pro­mo­cja czy­tel­nic­twa — to już jest. Mo­gło­by być wię­cej, racja.
A co do cen ksią­żek, jak tylko bie­dron­ka po­li­czy, że opła­ca się jej bi­blio­tecz­ka, to bę­dzie i do­stęp do tań­szej książ­ki. Tak mi się zdaje :)

Ro­ber­cie, przy­kro mi stwier­dzić, ale jed­nak za­uwa­ży­łem, że w dys­ku­sji to jed­nak z Two­jej kla­wia­tu­ry leci wię­cej in­wek­tyw. Więc co do bra­nia od­po­wie­dzial­no­ści za słowa, to dzia­ła w dwie stro­ny. Co do wodnika.szuwarka to już cał­kiem po­ni­żej po­zio­mu. U nas na wsi, jak ktoś gro­ził ja­kiejś dziew­czyn­ce po­bi­ciem, to kiep­sko na tym wy­cho­dził. No cóż, może u mnie ro­dzi­ny wiej­sko ro­bot­ni­cze le­piej dbały o wy­cho­wa­nie.

Nie wie­rzę w miej­sce, w któ­rym w pro­mie­niu kil­ku­na­stu ki­lo­me­trów nie ma bi­blio­tek. Nie wie­rzę, że lu­dzie jadąc do naj­bliż­sze­go mar­ke­tu po za­ku­py, nie mogą od­wie­dzić bi­blio­te­ki. Dzie­ci cho­dzą do szko­ły, tam też ist­nie­ją wy­po­ży­czal­nie ksią­żek. Prócz naj­now­szych be­st­se­le­rów jest od groma kla­sy­ki, którą warto prze­czy­tać i która jest wła­ści­wie wszę­dzie.

Książ­ka kosz­tu­je 40 zlo­tych. 4 pacz­ki fajek, 16 piw, 2 flasz­ki wódki, mie­sięcz­ny abo­na­ment na ka­blów­kę. Jasne, też chciał­bym, żeby były tań­sze, ale nie z do­ta­cji tylko z kon­ku­ren­cji.
Drogi Ro­ber­cie, do­ta­cje szły­by z po­dat­ków. Z po­dat­ków spo­łe­czeń­stwa, które w więk­szo­ści nie czyta. Nie sądze, żeby spo­łe­czeń­stwo in­te­re­so­wa­ło do­to­wa­nie na­sze­go hobby.

w.s — po to wal­czyć, żeby wy­daw­nic­twa za­ra­bia­ły. Bo nie o to w ar­ty­ku­le cho­dzi, że lu­dzie mało ku­pu­ją, ale o to, że wy­daw­nic­twa do­sta­ją mało kasy z tego, co sprze­da­dzą.

MF — ku­pu­ję co­najm­niej 2 w mie­sią­cu, za­zwy­czaj tanie wy­da­nia. Gdyby książ­ki w em­pi­ku były tań­sze, to ow­szem, ku­po­wał­bym wię­cej. Ale nie wię­cej czy­tał — do tej pory radzę sobie z bi­blio­te­ka­mi i ebo­oka­mi. Czyli nie zwięk­szy­ło­by to czy­tel­nic­twa, a je­dy­nie sprze­daż no­wych ksią­żek.

rinos, ale Tol­kien to takie tro­che shit jest, przy­naj­mniej dla nie­któ­rych ;)

Książ­ki to rzecz gustu, nie można karać za blurb :)

Su­zu­ki M. do­brze prawi. Po­ziom czy­tel­nic­twa nie ma­le­je przez ceny, tylko ogól­ny anal­fa­be­tyzm wtór­ny na­sze­go spo­łe­czeń­stwa, na który naj­mniej­szy wpływ ma wła­śnie po­ziom cen ksią­żek. A wy­daw­nic­twa godzą się na mo­no­pol, za­miast z nim wal­czyć. Dziw­ne :(

Świet­ne opko. Szko­da tylko, że zbyt mało dia­lo­gów ludz­ko-lo­dów­ko­wych :)

Kurde no, może bym się na co­per­ni­con wy­brał, bę­dzie re­pre­zen­ta­cja fajna z nf?

Nie zgo­dzę się z tym. Por­tal fantastyka.pl to miej­sce, w któ­rym utwór ma kon­takt z fi­nal­nym od­bior­cą. Re­dak­cja nie pro­wa­dzi ko­rek­ty, o ko­rek­tę musi za­dbać sam autor. Kto broni mu oddać utwór komuś zna­jo­me­mu do ko­rek­ty przed wrzu­ce­niem? Por­tal to nie brud­no­pis, czy­tel­nik ma prawo wy­ma­gać od au­to­ra, a jeśli autor olewa czy­tel­ni­ka, to wiesz, kto naj­wię­cej na tym traci?

Nowa Fantastyka