Profil użytkownika


komentarze: 17, w dziale opowiadań: 17, opowiadania: 13

Ostatnie sto komentarzy

Witam. Tekst ma potencjał. Jednak okropnie dużo w nim powtórzeń. Niestety mocno razi w oczy sad

 

Tutaj dam przykład jak to mogło by wyglądać na podstawie pierwszych kilkunastu linijek tekstu:

 

– Nastaw uszy, młody. Słuchaj uważnie naszej opowieści, bo jest to historia o cieniach ludzi.

O nas samych, którą powinien poznać każdy.

 

Rozejrzałem się dookoła. Cienie wielu ras zgromadziły się wokół mnie. Każdej pełni księżyca powtarzałem tę samą opowieść kolejnym grupom. Robiłem to od wielu księżyców i z każdym kolejnym różnica doświadczeń między nami malała. W głębi siebie czułem, że niewiele czasu mi zostało i coraz mniej okazji, by całą tę wiedzę przekazać.

 

Ale sama opowieść nie zginie. Nie jestem jedyny. Nie jestem pierwszy. I nie będę ostatni. Na tym polega jej istota – trwa niezależnie od nas.

 

Dziś dołączył do nas Ares, który przejmie moją rolę. Drapał się za uchem, czekając, aż rozpocznę. Ja czekałem, aż zapanuje cisza. Nie musiałem o nią prosić – wystarczyło  cierpliwie milczeć.

 

Powoli każdy z cieni zastygł w bezruchu. Gdy to oni zaczęli czekać na mnie, a nie ja na nich – rozpocząłem.

 

Sam dopiero raczkuję i wiem jak cennym wsparciem są takie przykłady. Pomagają wyciągnąć wnioski. Spojrzeć bardziej krytycznie na własne dzieło. Pozdrawiam serdecznie i liczę na skorygowanie tekstu. Uważam, że warto poświęcić całości trochę wiecej czasu. A z pewnością zainteresowanie, jak i odzew wzrośnie diametralnie.

Takie komentarze są na wagę złota. Wprowadziłem trochę poprawek. Całość powinna troszeczkę mniej kłuć w oczy . Jeszcze raz dziękuję.

Wesołych świąt wink

Dzięki wielkie za przeczytanie tekstu. Zgadza się. Tekst jest mocno okrojony. Całość trafiła do inkubacji na miesiąc. Po miesiącu tylko ta część wydawała mi się solidna. Reszta czeka na poprawki. Poza tym nie ma stricte długiego opowiadania. Raczej tworzę krótsze "przygody" w uniwersum które chcę wykreować (które również tu trafią). Dzięki za cenne uwagi. Mam dużą wyobraźnię i pełno pomysłów. Jednak warsztat stawiam od podstaw jak słusznie zostało to zauważone

Już nie wspominając o dwóch nieudanych próbach podboju ze strony Mongołów zakończonych porażką z żywiołem, który został nazwany tak niewinną nazwą jaką była "kamikaze". Rozumiem. W takim razie świetnie to wyszło. Pytanie tylko, czy będzie cześć dalsza?

Świetnie napisane. Mocno Przemyślane od początku do końca. Całość się broni doskonale. Z jednym tylko "ale": Miyamoto Musashi urodził się ok. 1584 r. Jako historia alternatywna spoko. Jednak mocno razi mimo wszystko. Dla własnego spokoju zmieniłbym datę wydarzeń.

Dzięki za odpowiedź. Mój wcześniejszy komentarz był zbyt ostry, surowy i mało użyteczny.

Za co wypada przeprosić.

 

Wychodzi na to że intuicja faktycznie tym razem mnie zawiodła. Zapewne dlatego, że przy takiej liczbie dobrych pomysłów brakuje jeszcze ich pełnego zsynchronizowania. Po doprecyzowaniu reguł świata i relacji między postaciami całość mogłaby naprawdę mocno zyskać. Postaram się z całych sił uniknąć podsuwania własnych pomysłów – a niestety dla mnie to trudne zadanie. 

 

A więc jako rekompensatę podam kilka przykładów:

 

Tożsamość Taliji”

Funkcjonuje tu jako Człowiek, Chodząca i byt na poziomie Zwierzchności (na końcu opowiadania). Sam ten zabieg mógłby działać, ale problemem jest to, że perspektywa głównego bohatera nie pomaga go w żaden sposób uporządkować – jego reakcje i decyzje (w tym bardzo płynna zmiana stron konfliktu) sprawiają wrażenie, jakby on sam nie do końca wiedział, kim Talija jest.

 

List i kwestia „zmartwychwstania”.

Krzyżowiec pisze list do Taliji, która ma odzyskać życie po dziesięciu latach, będąc jednocześnie w tym samym pomieszczeniu co jej ciało – ciało, które po tym czasie znajduje się w bardzo złym stanie. Skąd tak bezwarunkowa wiara w to, że obietnica zostanie spełniona?

Dodatkowo: skoro Talija została wcześniej „poskładana” w całość, to co sprawiło, że jej ciało ponownie znalazło się w stanie krytycznym właśnie w momencie, gdy ma “zmartwychwstać”?

 

 Walka i los krzyżowców.

Podczas starcia Amriel kolejno traci naczynia, skazując na śmierć niemal wszystkich towarzyszących głównemu bohaterowi krzyżowców (w tym Oczka), ale nie do końca jasno wynika z tekstu, w którym momencie ginie jeszcze jeden krzyżowiec. Przy tej skali wydarzeń łatwo się pogubić w chronologii. Zwłaszcza że na polu bitwy rzekomo został tylko nasz bohater.

 

Relacja „z drugiej ręki”.

Pojawia się bardzo ciekawy zabieg: narrator/bohater zaznacza, że część wydarzeń zna jedynie z relacji, której nie do końca ufa. Problem w tym, że sposób opisu (dokładne ruchy mieczy, tempo walki, emocje postaci) nie różni się stylistycznie od scen obserwowanych bezpośrednio, przez co ta niepewność nie wybrzmiewa.

 

Purpura.

Drobna, ale istotna rzecz. Purpura funkcjonuje zarówno jako śmiertelne wzmocnienie broni, jak i dodatek do herbaty. To bardzo intrygujące, ale aż prosi się o doprecyzowanie.

 

Serdecznie pozdrawiam :)

Dużo ciekawych pomysłów. Niestety niespójnych ze Sobą. Taki Frankenstein różnych idei. Widać, że nad tym pracowałeś. Niestety z tego co widzę miałeś przynajmniej kilka wersji, które skleciłeś w jedną.

Wstęp ciężki. Odstrasza troszkę. Jednak nadal jest tu co szlifować. Masz sporo do naprostowania. 

 

PS. Ciężki klimat na początku kojażył mi się z niedocenioną grą pod tytułem Wolcen.

Świetne. Przydało by się więcej przygód w tym klimacie. Może nawet kontynuacja? ????

Pomysł fajny. Chociaż opowiadanie płytkie. Typowa wersja demonstracyjna. Na stronie nie widzę kontynuacji. Dostępność antologi “Szortal Fiction”  mocno kuleje. Trochę lat już minęło od wydania. Z ciekawości poszukam w wolnym czasie. Może jakimś cudem gdzieś znajdę wersję papierową.

Intrygujące. Mocno brakuje dialogów z zombie w opowiadaniu. Autor miał tu niezłe pole do popisu. Swoją drogą. Szkoda, że nie ma tu za dużo ukazanej pracy trzech nowych pomocników po wykonanym zleceniu we wsi. Koncówka opowiadania poleciała tu "na łeb na szyję" . Domniemam, że autor chciał szybko zamknąć opowiadanie w terminie. A szkoda… crying

Główny bohater raczej inteligencją nie grzeszył. Taki numer wywinąć (mowa o podwiązce) córce zleceniodawcy na oczach wszystkich. Już nie wspomnę, że nie znamy motywu Barona de Vires’a. Jak można córce takich emocji dostarczyć? indecision 

 

 

Hmm… Kontynuacji nie ma nadal. Ciężko u mnie z wyłapaniem sarkazmu. Zapowiadało się na ponadprzeciętne lore. Gdzie te opisy i 600 ras? devil

 

Fantastyka jest, ale nie tu tylko gdzie indziej ale w tym świecie ale jeszcze tego nie napisałem, bo powieść będzie miała dużo tomów z czego każdy świetny (aha i będą tam opisy 600 ras).

Coś szybko poszło przeczytanie całości (Włącznie z komentarzami).

Nowa Fantastyka