Profil użytkownika

Chcę tworzyć teksty wnoszące coś do świata – przemyślenia, nadzieję, dobro...

A do tego potrzebny jest świat. Dzięki wszyscy użytkownicy Forum, że tworzycie ten świat, przestrzeń na dzielenie się tym, co ma się w głowie.

 

I w przeciwieństwie do wszystkich dzieł fantastyki, ten świat jest prawdziwy.

“Reality is that which, when you stop believing in it, doesn't go away.” – P.K.Dick


komentarze: 11, w dziale opowiadań: 9, opowiadania: 6

Ostatnie sto komentarzy

Cześć harethehero,

Odpowiadając na pytanie we wstępie, mogę powiedzieć, że mnie by ten tekst zachęcił do dalszego czytania:-) Zdecydowanie dobrze wypadają opisy świata, piszesz w plastyczny sposób, łatwo sobie wyobrazić obrazy, które przedstawiasz. Doceniam też bardzo przeskok miejsca akcji, gdzie opisujesz podobne elementy świata (np. wiatr), ale w kontraście, nagle przestają być milusie, a stają się niespokojne. Podoba mi się, jak prowadzona jest dynamiczna akcja – dobrze wyważona równowaga między opisami pobocznymi, odczuciami bohatera a opisem wydarzeń. Akcja mnie jako czytelnika wciągnęła – a to jest najważniejsze. Dodatkowo bardzo zręcznie, subtelnie wprowadzane do świata są elementy magiczne / fantastyczne, a to zaciekawia i zachęca do odkrywania tego świata dalej.

Niestety nie znam się na uwagach technicznych i moją mocną stroną nie jest poprawność językowa, więc wolę skupić się w komentarzu na odczuciach czytelnika, które są bardzo pozytywne. Jednak, udało mi się wychwycić kilka niedociągnięć:

 Przez ramię przerzuconą ma skórzaną torbę, w której przechowuje podręczny inwentarz w postaci notatek, wyrobów zielarskich jak i ich podstawowe składniki

– nie wiem czy to najwłaściwsza odmiana przez przypadki tutaj

 

Do tej pory dalej to pozostaje tajemnicą

– może zmienić szyk zdania? I wykreślić “dalej”?

 

tak się określali okoliczni bandyci, zdobywający niemałą popularność w regionie lenna Soleo. Okradają możnowładców, napadają na przejezdne konwoje czy od czasu do czasu na większe transporty handlarskie. W fechtunku też nie mają równych, każdy, kto postanowił stanąć im naprzeciw, nie robił tego ponownie, bo albo już nie był w stanie do końca życia poruszać jakąkolwiek kończyną, albo nie był już w stanie żyć.

– w tym akapicie trochę pomieszane są czasy. Moim zdaniem lepiej ujednolicić do przeszłego.

 

Zawsze pozostawali nieuchwytni, a żaden tropiący, który próbował zlokalizować ich kryjówkę, tracił ślad lub nigdy nie wracał. 

– Lepiej pasowałoby “każdy”, bo wychodzi podwójne zaprzeczenie.

 

Podsumowując, po paru poprawkach technicznych opisanych tu i przez Ambush wyżej, moim zdaniem fragment będzie dobrym otwarciem dla powieści. Powodzenia! :-)

 

PS Podoba mi się krótka notka / wstęp do fragmentu w nagłówku, ten o emocjach. Zachęcił mnie, żeby przeczytać całość ;-)

 

Cześć GalicyjskiZakapior,

Dziękuję pięknie za tyle uwag technicznych i czas, jaki poświęciłeś mojemu opowiadaniu. Oczywiście poprawiam i doceniam, że to wszystko wyłapałeś.

Dzięki za docenienie pomysłu. Rozumiem, że wykonanie gorsze, jest nad czym pracować :)

Cześć Bolly, Dzięki za przeczytanie i podzielenie się opinią. Tak, raczej szłam w stronę fikcji literackiej. Rozumiem, że mój pomysł nie przypadł Ci do gustu. Nad technikaliami będę pracować, chyba przede mną długa droga:)

JolkaK, też teraz widzę, że jest lepiej. Dzięki raz jeszcze!

 

d.pankovski, dziękuję za miłe słowa. Dobrze wiedzieć, że komuś też to się zdarzało i że jest to do ogarnięcia :-)

Cześć,

Super opowiadanie, świetnie się czytało. Dużo wniosły moim zdaniem postać potencjalna i postać niedokończona – bardzo oryginalny pomysł.

Piękna refleksja nad mocą ludzkiego umysłu i tym, ile rzeczy żyje w nas, ile do świata wnosimy.

Jedyną wątpliwość mam, że skoro dajemy umysłowi autora tak wielką, boską moc stwarzania, to dlaczego postacie miały inne charaktery niż w głowie autorki. Hanna, z tego co rozumiem, w powieści była osobą cierpiącą i przytłoczoną życiem, a w rozmowie z Elizą jest osobą o bardzo silnym charakterze i pewną siebie. Chyba jeszcze ciekawiej byłoby dla mnie, jakby autorkę nawiedziły postacie dokładnie odzwierciedlające to, co autorka napisała. Widzę tu lekką niespójność, ale może to po mojej stronie jest tu jakiś błąd w odbiorze. Oczywiście, niezależnie od tego opowiadanie bardzo mi się spodobało.

Oraz, podobnie jak pozostałych tutaj, zaskoczyło nie raz, co jest super.

Gratuluję i pozdrawiam :-)

Cześć,

Piotrek77, mi się opowiadanie wyjątkowo spodobało, chyba zajrzę do pozostałych z serii, bo przyznaję, że to pierwszy Twój tekst, jaki czytam.

Mam wrażenie, że to zakończenie jest bardzo otwarte. Zastanawia, co takiego stało się w świecie, że się skończył, że jakoś przestał pełnić swoją funkcję. Skłania do refleksji, czego powinniśmy w związku z tym unikać, żeby się nie skończył. Na mnie przynajmniej takie wrażenie wywarł. Być może jest to całkowicie niezgodne z zamierzeniem autora ;-)

Nawiązując do komentarza Bardjaskra, ja bierność bohaterki odczytuję jako jakiegoś rodzaju reprezentację kondycji społeczeństwa, jakąś krytykę i dobrze to gra dla mnie w tym opowiadaniu. Zjawiska i anomalie faktycznie mogą być powtarzalne, chociaż mnie akurat nie zdążyły znudzić.

Cieszę się, że jednak świat na razie jest potrzebny! I pozdrawiam :-)

JolkaK, bardzo bardzo dziękuję za Twój czas poświęcony na przeczytanie mojego debiutu :) i na napisanie tych wszystkich uwag. Są dla mnie niezwykle cenne. Tekst jest już poprawiony zgodnie z Twoimi sugestiami. Masz rację, sporo tych powtórzeń, a jakoś przy pisaniu się tego nie widzi tak dobrze.

Dziękuję też za miłe przywitanie i życiowe (na tym forum) porady.

To piękne, że refleksja o przemijaniu nie musi być smutna, a może być piękna i poetycka! :-)

Cześć JolkaK,

To pierwszy Twój tekst jaki mam przyjemność czytać i muszę przyznać, że zrobił wrażenie. Koncept na narratora jest przemyślanie, powoli wdrażany i osiąga kolejne stopnie absurdu.

Ha! Nie spodziewaliście się, co? Ja też nie. 

– jestem fanem tego momentu, od niego zaczynam wątpić już w jakąkolwiek fabułę tego opowiadania. 

I skłania to do refleksji: ile tu w zasadzie jest bohaterów? I czy może być więcej niż jeden narrator w tekście?

Uwielbiam teksty skłaniające do refleksji. 

Gratuluję i pozdrawiam:-)

Dziękuję za liczne powitanie :-))

 

Regulatorzy, bardzo chętnie podzielę się też opowiadaniem co jakiś czas. Jak jest możliwość skorzystać z Waszych uwag i poprawić się w pisaniu, to nie mogę nie skorzystać :-)

 

bruce, tak, dobrze odczytujesz ;-)

Cześć,

Przybywam jako całkowity nowicjusz z misją – zanurzyć się bardziej z fantastyce. Bardzo chętnie poczytam tutejsze opowiadania (choć już trochę to anonimowo uskuteczniam) i otworzę się na ciekawe pomysły, światy i dyskusje. Piszę mało, więc publikować będę pewnie nie za często, chociaż od razu z góry dziękuję za wszelką Waszą krytykę i porady.

Tutorial dla nowicjuszy przeczytany, ale jakby zdarzyło mi się jakieś faux-pas, to proszę o zwrócenie uwagi. Chcę wpasować się tutaj jak najlepiej.

Do zobaczenia w innych wątkach :-)

Nowa Fantastyka