komentarze: 17, w dziale opowiadań: 17, opowiadania: 16
komentarze: 17, w dziale opowiadań: 17, opowiadania: 16
Uśmiechałem się, uśmiechałem, a potem przyszła refleksja. Bardzo fajnie napisany tekst, które zostawia nas z kilkoma kwestiami, nad którymi warto się zastanowić. Brylantynka jest wyrazista, podoba mi się też jej dystans do samej siebie (”Może i jestem małą wróżką z durnym imieniem”). Chętnie przeczytam jeszcze jakiś Twój szort :)
Bardzo dziękuję za te punkty, jednak ta ilość tekstu mnie zgubiła i wkradło się więcej błędów niż poprzednio. Jutro usiądę i jeszcze raz porządnie przejrzę całość :)
Cześć, przeczytałem i ogólnie myślę, że w porządku, choć Aeron Voss bardziej mnie zaintrygował. Tu natomiast spodobało mi się, że bohaterka jest empatką i wyczuwa cudze emocje, choć jak doszły do tego psioniczne ataki, to już mi trochę popsuło odbiór. Nie będę się włączał w kwestię dyskusji o AI, mam natomiast inne drobne sugestie, które mogą pomóc wzmocnić tekst:
– ‘nacisk pod czaszką’ – wydaje mi się, że słowo ‘ucisk’ lepiej by tu pasowało,
– ‘Przez chwilę szepty ucichły.’ – może ‘na chwilę?’
– W tej części jest trochę powtórzeń imienia głównej bohaterki, może warto któreś zastąpić innym określeniem:
‘Lirien miała wrażenie, że już go widziała, choć nie potrafiła przypomnieć sobie ani miejsca, ani czasu.
Ich spojrzenia spotkały się.
Najemnik nie skinął głową i nie wykonał żadnego gestu. W jego oczach pojawiło się jednak wyraźne ostrzeżenie.
Lirien poczuła napięcie w żołądku.
– Niech Wiekuisty Płomień prowadzi nas ku przyszłości – kończył Tarquin.
Rubiny w berle rozjarzyły się mocniej. Czerwone światło padło na twarze dworzan.
– Niech nikt nie wątpi, że rozpoczęła się nowa era.
Lirien przypomniała sobie słowa ojca. Twierdził, że władcy ogłaszają początek nowej ery zwykle wtedy, gdy przygotowują miejsce na kolejne mogiły.’
Podobnie, nieco wcześniej gęsto jest od imienia Tarquin. Ale poza tym przyjemna lektura na letni wieczór :)
Tak, rzeczywiście. Pisze teksty w Wordzie i potem wrzucam je w kopie robocze i tam nanoszę poprawki, chociażby dlatego, że formatowanie jest inne.
Ok, bardzo dziękuję. Sprawdzałem 3 razy, ale jak widać i tak trochę korekt jest jeszcze potrzebne. Szczególnie irytuje, że przeoczyłem literówki.
A co do dodania, to nawet nie wiedziałem, że jest jakiś problem, u mnie poszło gładko :P
Dziękuję serdecznie za uwagi! Przejrzę jeszcze raz i zrobię korekty :)
Początek bardzo mnie wciągnął, bo byłem ciekaw od czego uzależniony jest główny bohater. Spodziewałem się, że to będzie coś zupełnie nietypowego, więc im bardziej opóźniałeś ujawnienie, tym bardziej się wkręcałem. I sztos, że chodziło o pisanie!
Poza tym czytało się lekko i nic mnie nie gryzło. Może jedynie w zdaniu: “Terapeutka zachęciła Adama gestem, by mówił dalej.” zmieniłbym kolejność wyrazów na: “Terapeutka gestem zachęciła Adama, by mówił dalej.”. Wydaje mi się brzmieć bardziej naturalnie :)
Pozdrawiam serdecznie!
Zapomniałem przestawić formy, bo z defaultu ustawiona jest na opowiadanie. Już skorygowane i dzięki za szybkie wyłapanie :)
Lekkie i dowcipne, czyta się bardzo przyjemnie, choć na początku trzeba się przyzwyczaić do specyficznego stylu wypowiedzi głównego bohatera. Ale potem jest już z górki, a że cała historia płynie bardzo naturalnie, to się nawet wciągnąłem i byłem ciekaw jak się skończy. No i propsy za przyśpiewki ;)
Już pierwsze zdanie sprawiło, że parsknąłem. Podoba mi się pomysł oraz poczucie humoru, chociaż całość momentami nieco chaotyczna. Ale ogólnie na plus :)
Przyjemnie się czyta. Tekst jest lekki, choć na początku trochę więcej w nim wielokrotnie złożonych zdań. Natomiast sama historia – mądra i zabawna, w sam raz dla maluchów. Powodzenia z kolejnymi opowiadaniami :)
Cześć,
Z początku trochę abstrakcyjne i skomplikowane, przez co trudno się wgryźć, żeby dobrze wszystko zrozumieć. Albo raczej brakuje trochę informacji, żeby wszystko dobrze zrozumieć. A chciałoby się, bo świat jest ciekawie zbudowany. Natomiast bardzo podobał mi się fragment z opisem działania krok po kroku. Trochę jakby wprowadzał wyczekiwany porządek. Do tego przy:
Była i nie ma. Jak facet, co obiecał mi małżeństwo.
nawet parsknąłem śmiechem, także jest zarówno napięcie, jak i humor.
Pozdrawiam serdecznie!
Fajnie się czytało, abstrakcyjne, ale nie za bardzo. Do tego podoba mi się gra słów w lunaparK. Z początku zauważyłem trochę powtórzeń, ale poza tym wchodzi bardzo dobrze.
Pozdrawiam :)
Cześć,
Bardzo podoba mi się kreacja postaci głównej bohaterki. Jest dość nieoczywista, a przez to świeża. Natomiast sam finał historii lekko mnie rozczarował, wcześniejsze akapity rozbudziły apetyt na coś większego. Co w pewnym sensie też jest zaletą :D
Mam także jedną drobną sugestię stylistyczną. Według mnie w zdaniu:
– Ambasador gwarantuje, że wszystko potrzebne do śledztwa będzie zapewnione – wtrąciła zaniepokojonym głosem prowadząca.
warto rozważyć dodanie słówka ‘co’ po ‘wszystko’, to mogłoby poprawić flow.
Pozdrawiam serdecznie :)
Bardzo dziękuję za uwagi. Absolutnie nie biorę ich personalnie, bo w kwestii pisania opowiadań dopiero raczkuję. I każdy taki komentarz jest dla mnie cenny. Naniosłem już kilka już kilka prostszych poprawek, ale przejrzę jeszcze raz całość w poszukiwaniu podobnych błędów.
I tak, ilustracje to AI, nawet fajnie wyszły :)
Ponownie dziękuję za uwagi. Naniosłem już większość poprawek, ale część chcę jeszcze sprawdzić. Co do oznaczenia ‘fantasy’, to ja rozumiem je w ten sposób, że jeśli akcja dzieje się w wyimaginowanym świecie, to to jest fantastyka. Ale jeśli jest jakaś węższa definicja, to chętnie ją poznam i zmienię oznaczenie. Tak samo, jak zrobiłem ze zmianą tagu ‘opowiadanie’ na ‘fragment’.
Cześć, bardzo dziękuję za uwagi. Przejrzę jeszcze raz tekst i poprawię rozjechane fragmenty. Posprawdzam również pozostałe wskazane miejsca.