Profil użytkownika


komentarze: 15, w dziale opowiadań: 15, opowiadania: 10

Ostatnie sto komentarzy

Hej, najpierw gramatyka. W tekście jest bardzo dużo zaimków, czasem powtarzających się w jednej linijce – Miała mnie w garści. W końcu mnie dopadła. Odburknąć znaczy odpowiedzieć, w tekście mówi tu po sobie, więc użyłbym innego sformuowania. Kłania się i mówi, że jest Amigos – to 'jest' brzmi dziwnie, trochę slangowo, raczej nikt by nie powiedział "Kłania się i mówi, że jest Tomek" raczej przedstawił się jako Amigos. Zastanawia mnie też język, nie wiem do końca czy oddaje koncept starszego pana-narratora, wydaje się trochę zbyt współczesno-młodzieżowy, spróbowałbym może wejść w większy mindset starszego człowieka, rzucić kilka bardziej staroświeckich określeń (niekoniecznie archaizmów, dziadkowie mają często swoje powiedzonka, których młodsi nie używają) bo trochę mi tego brakuje do odpowiedniego wczucia się. Sam koncept myślę ciekawy, oniryczny strach przed rozstaniem w starym małżeństwie, myślę trochę nad nim popracować i byłby naprawdę fajny short Oczywiście to tylko sugestie, ostatecznie to twój tekst i koncept, zrób z nim co uważasz za słuszne. Cześć!

Hej, nie będę mówił o gramatyce, pewnie ktoś mądrzejszy ci z tym pomoże (dialogi rozpisane w jednym akapicie, czasem dziwne sformułowania itd.) Polecił bym też wyodrębnić nazwy kolejnych fragmentów, bo na ten moment zlewają się z tekstem, tak, że gdybym nie podejrzewał co autor miał na myśli, pomyślałbym, że są to jakieś artefakty.

Co do samej treści, to jest ciekawe i groteskowe, trochę “Poniedziałek zaczyna się w sobotę” Strugackich, trochę “Welcome to the Wayne”, “Grand Budapest Hotel” Wesa Andersona i “Podmajordomus Minor” deWitta.

Sporo klasyków humoru absurdu, co jest zawsze na propsie, ale czasem mam wrażenie, że pomysł na gag jest dobry, ale delivery nie dowozi, albo jest bardziej filmowe, niż książkowe (niestety, czasem coś co dobrze wygląda na filmowym kadrze, nie działa tak dobrze w prozie)

Myślę, że jeżeli poprawisz błędy językowe i doszlifujesz koncept, to może być to całkiem przyjemny koncept na średniej długości opowiadanie (uważaj jednak by styl nie połknął treści, fajny setting to nie wszystko)

cześć

Ciekawe, daje trochę vibe “Trudno być Bogiem” Strugackich. Popracował bym nad dialogami, wiem że to trudne, mam ten sam problem, ale trochę brakuje im luzu, znacznie lepiej ci wychodzą opisy walki, szczególnie pierwsza z Podrzynaczem jest całkiem zgrabna.

Nie wiem jak się czuję z zakończeniem. Podbudowanie pod emeryturę wydaje mi się troszkę zbyt małe, by dać wystarczający impakt, tym bardziej, że nie wiem, czy moment zmiany podejścia jest wystarczająco mocny; mam trochę wrażenie, że ta droga bohatera nie miała punktu zwrotnego, od początku widzimy, że on się liczy z tym, że świat jest zły i motywuje go wiara i sprawiedliwość, potem widzimy, że podejrzewa, że sprawa z wioską śmierdzi i rozwiązanie, w którym okazuje się, że miał rację, wydaje się zbyt słabe, by doprowadzić go do rezygnacji. W tekście pojawia się wątek łuczniczki, byłoby to dosyć sztampowe, ale czy bliższe poznanie się z nią, nie byłoby lepszym punktem zwrotnym?

To tylko sugestia, twój tekst, jednak tak duża przemiana, na ogół wymaga czegoś, co realnie złamie bohatera – śmierć kogoś bliskiego, miłość, utrata wiary w misję (np. że zakon wysłał ich tam na śmierć) lub coś bardziej kreatywnego. Tutaj tego nie odczułem, ale może takie było założenie. 

Miłego!

Dziękuję wszystkim za cenne uwagi, bardzo cenię każdy komentarz i będę się starał z tekstu na tekst coraz bardziej szlifować technikę. Wiem, że jeszcze daleka droga przede mną, ale dzięki takim ludziom jak wy czuję, że w końcu ktoś daje mi konkretne informacje dlaczego coś działa lub nie działa, co szczególnie pod względem językowym, jest dla mnie bardzo ważne.

hej, dzięki za komentarze, i cenne uwagi, postaram się zająć uporządkowaniem tekstu (ostatnio coraz więcej robię poprawek jejowania, w kolejnych częściach historia też ma się trochę bardziej skupić na bohaterach, spróbuję też coś zrobić z tym natłokiem informacji i bardziej go rozrzucić na dalszą część historii) wiem że mam problem typowego twórcy dużych conów, gdzie mam więcej światotwórstwa niż konkretnych, ciekawych postaci wewnątrz, nad czym również cały czas pracuję. Wiem że to moloch, postaram się doprowadzić go w miarę możliwości do porządku

hej, dzięki za komentarze, i cenne uwagi, postaram się zająć uporządkowaniem tekstu (ostatnio coraz więcej robię poprawek jejowania, w kolejnych częściach historia też ma się trochę bardziej skupić na bohaterach, spróbuję też coś zrobić z tym natłokiem informacji i bardziej go rozrzucić na dalszą część historii) wiem że mam problem typowego twórcy dużych conów, gdzie mam więcej światotwórstwa niż konkretnych, ciekawych postaci wewnątrz, nad czym również cały czas pracuję. Wiem że to moloch, postaram się doprowadzić go w miarę możliwości do porządku

Hej, dzięki za komentarze, sam fragment jest zbudowany trochę na zasadzie wyrywka opisu z wewnątrz świata, wiem, że ta forma powoduje sporo konfuzji, mam nadzieję, że uda mi się stopniowo doprowadzić do porządku inne teksty o tym świecie, co by z czasem terminy zaczynały się składać w bardziej koherentną całość. (ilość terminów na narody, ich pochodzenie, rasy, geografię, technologie jest spora, a pewne rzeczy ulegają zmianom w trakcie tworzenia, ale jeżeli uda mi się spiąć to może jeszcze zobaczycie coś co nie jest przekombinowanym eksperymentalnym eposoidem)

Dziękuję za cenne porady, ciągle jestem na etapie szlifowania redakcji, więc każda uwaga jest mile widziana

@bruce dziękuję za komentarz, sporo dobrych rzeczy, na które nie zwróciłem uwagi. W sumie mi nawet głupio, że nie zrobiłem dokładniejszej korekty przed wrzuceniem, ale pomyślałem, że jeżeli nie udostępnię tego teraz, to nie zrobię tego nigdy, a tak dostałem przynajmniej fajną analizę i kopa w tyłek by na przyszłość trochę bardziej nad tym posiedzieć.

Jak pisałem w przedsłowie jest to dosyć stary tekst, który walał mi się po dyskach i chciałem go gdzieś udostępnić, bardziej dla własnego sumienia, niż czegokolwiek. Jako że od tamtych 6ciu lat poszedłem bardziej w fantastykę i nawet kolejne części tego “dzieła” już szły bardziej w elementy fantastyczne i sci-fi – kosmici, magia, wampiry i kaszubo-ghule, to stwierdziłem, że może tutaj znajdzie się miejsce i na tego potworka, na którego nawet ja patrzę raczej z przymróżeniem oka. Od, taki mikro wstęp do twórczości, w której dłubię od niecałej dekady. Jak się zbiorę na kolejną wrzutkę, to postaram się mocniej skupić na redakcji (kolejne teksty są też znacznie mniej edgy, słowo ministranta)

 

Nowa Fantastyka