komentarze: 25, w dziale opowiadań: 25, opowiadania: 17
komentarze: 25, w dziale opowiadań: 25, opowiadania: 17
Tak zrobię. Dziękuję. 
Ten tekst to wielka metafora. Czyż to nie Kostucha tak człowieka nawiedza, na każdym kroku prześladuje? Człowiek próbuje na wszelkie sposoby oddalić myśl o niej, ale ona powraca… Świetny szort. Pozdrawiam. 
Urzeka stylizacja archaiczna, którą zastosowałeś. Bardzo dobrze napisane opowiadanie.
Twoje uwagi są bezcenne. Teraz dopiero widzę błędy w sformułowaniach. 
Dziękuje serdecznie za opinie. Naniosłam poprawki i postaram się być na przyszłość bardziej czujna. Pozdrawiam. 
Dziękuję za cenne komentarze.
Gdy czytałam, przypomniał mi się tekst Mickiewicza rozpoczynający “II część Dziadów” – “Upiór”. Ten robi na mnie podobne wrażenie – cierpnie mi skóra. Bohater skazany na mrok…
Pozdrawiam.
Wrażliwa, ciekawa świata, skłonna do zachwytu Kostucha, która wstrzymuje się od wykonania Nieuchronnego. Przyjemna miniatura. Pozdrawiam.
OldGuard, dziękuję za cenne wskazówki. Naniosłam poprawki.
Hesket, chalbarczyk, L.Keller, d.pankovski, cieszę się, że przeczytaliście i zostawiliście opinię.
Serdeczne pozdrowienia.
Dziękuję za opinie. Do dziś zastanawiam się, co by się wydarzyło, gdybym zapięła tej kobiecie sztuczne perły…
Dziękuję za opinie, sugestie poprawek.
Tekst spodobał mi się. Często prowadzę wewnętrzne dialogi, być może z wszczepionym neurobookiem. Pozdrawiam.
Dziękuję, że przeczytaliście i zostawiliście ślad w postaci komentarza.
Tekst bardzo przyjemny, a nawet zabawny w momencie, gdy główna bohaterka widzi nauczycielkę od fizyki. I ta niepewność: coś się wyrwało spod kontroli w czasie seansu, a może zjedli za dużo grzybków?
Ciekawa kreacja głównego bohatera. Jednostka ambitna, nieprzeciętna, niepoddająca się schematom, uważna i potrafiąca wyciągać mądre wnioski ze swych obserwacji, niebezpieczna. Przeczytałam z zainteresowaniem. Pozdrawiam.
Dziękuję serdecznie za komentarze, które są dla mnie wskazówką, jak dopracować teksty. Zdaję sobie sprawę, że to tylko scenka, którą należałoby rozwinąć. Pozdrawiam ciepło.
Rozmowa z Bogiem udana. :) Ja nie umiem pisać drabble… ale przeczytałam Biblię, mając 13 lat :)
Dziękuję. Spróbuję tekst rozbudować, dopracować. :)
Dziękuję serdecznie za pochylenie się nad tym “obrazkiem”. Cień jest ze mną, trzymam go ostatnio krótko. :)
Sambor to czysta forma zła, nieśmiertelna, ponadczasowa, nieuchwytna, wijąca sobie gniazdo w sercu wybrańców, którzy poddają się jej woli, stają się narzędziem w jej rękach…
Przeczytałam z przyjemnością. Ważne to, co udało się ująć w słowa, ale także to, co ukryte “między wierszami”.
Jestem tutaj nowa, ale moje teksty, póki co, nie są nowe. Wracam do fantastyki. Dziękuję za przeczytanie tekstu i pozdrawiam. :)
Właśnie wróciłam z wycieczki rowerowej. Lubię samotne wypady do lasu, a ostatnim moim celem są pomniki przyrody. Jednego razu z leśnej gęstwiny wyszedł mi na drogę taki “leśny dziad” – długa krzaczasta broda, takież same włosy, i zapytał: “Nie boi się pani wilków”. Serce biło mi jak oszalałe, więc zdołałam tylko wykrztusić: “Nie, wilków nie”, i zwiałam. Czytając Twoje opowiadanie, przypomniałam sobie właśnie to zdarzenie.
Hesket, Twoje wskazówki są dla mnie cenne. Im uważniej przyglądam się temu tekstowi, tym więcej dostrzegam niedociągnięć.
TheGuru, dziękuję, że przeczytałeś.
Hesket, dziękuję za wskazówki. Myślę, jak wprowadzić je w życie. Mam nadzieję, że się uda, starczy umiejętności.
Dziękuję za podpowiedzi. Wstawiłam całość tekstu i spróbuję dopracować szczegóły. :)