Profil użytkownika


komentarze: 25, w dziale opowiadań: 25, opowiadania: 10

Ostatnie sto komentarzy

Cześć, jak nie czytałem poprzednich, to musiałem przeczytać jeszcze raz żeby się połapać, bo na początku wyszło mi że belzebub zobaczył kota, a psy były dwa. Pies i suka. Jak już wiedziałem, że to fragment to fajny, tylko koniec też chyba jakby urwany?

Hej UnaBomba, no tak, właściwie się zgadzam, ale na koniec zastanowiłem się czy tym tekstem nie poddajesz takiej osobie chorego pomysłu do rozważenia? W Cmentarzu na Długim Polu, kobieta uwolniła się z tej sytuacji. Czy jeśli ktoś odkrywa swojego bohatera w książce i widzi, że on ma zawsze beznadziejnie przerąbane to go to naprawdę pociesza? To, że nie ma nadziei?

Przy okazji ja też zrozumiałem, że skoczyła. 

Zastanawiałem się, czy wchodzić w polemikę, bo jednak czuję woń histerii. Komentarz jerry_gainer mnie przekonał. Nie powiem, że takie historie nie są ważne (choćby dlatego, że wywołują emocje i polemikę właśnie), ale mnie przeszkadza, że przedstawiają tylko jedną stronę. No bo, co dziesiąta osoba ma problem z alkoholem, ale czy taka kobieta wyciągnęła pijanego mężczyznę ze śmietnika i zaciągnęła go przed ołtarz, przy okazji terroryzując księdza, aby udzielił ślubu? :) Mnie interesuje dlaczego taki się stał, żeby temu przeciwdziałać. W sensie, może się okazać, że eksterminacja jest właśnie tym rozwiązaniem, ale fajnie byłoby to udowodnić.

 

Co do autoterapii popieram. Myślę tylko tak, że przykładowo, seria Pieść lodu i ognia, była świetna, ale w pewnym momencie doszedłem do wniosku, że autor pyta się mnie: “lubisz tego bohatera? to patrz, jak go sadystycznie zamorduję”. Podobnie filmy z serii Piła. Takie mam skojarzenia. Czy to jest obraz świata, który nas otacza. Kurde, mam nadzieję, że nie :)

Cześć, wyrobiłem już normę, którą na siebie nałożyłem (co najmniej dwa przeczytane i skomentowane teksty na jeden mój), ale przypomniałem sobie, że chciałem przeczytać tekst o tym tytule. Spodziewałem się szalonej opowieści. Koniec faktycznie jest powalony moim zdaniem, ale trochę mnie zawiódł. Jakby na przykład to Krowonado było żywe, wróciłoby do wioski i wszyscy by zaczęli do niego strzelać, a ono by ryczało jak tysiące krów haha :) Kilka razy się zaśmiałem, ogólnie fajna historia. Wydała mi się pasować do osoby, którą poznałem po jednym komentarzu^^

To zdanie mnie zastanowiło. Czy nie powinno być oddechu. W Google przyznaje mi rację. 

“Szejch zdążył otrzeć twarz z krwi, ale nie wyrównać oddech.”

Cześć, całkiem fajna historia. Znalazłem dwa potencjalne błędy.

 

Ani [tu dałbym przecinek] od dawna przebywała za granicą,

 

Nie wierzyłem, żeby tak faktycznie było. [tu bym przerzucił do następnego akapitu, bo zmienia się scena, czas itp.] Postanowiłem odwiedzić Emi w pracy, ale szybko uświadomiłem sobie, że nie będzie to łatwe.

 

Poza tym myślałem, że to tylko mi się zdawało, a jednak z tekstu wcześniej źle zrozumiałem, że to Ani ma przerwę w zębach, bo to Emi, więc może to być trochę niezrozumiałe.

 

Pańszczyzna odrobiona idę poprawiać swoje :)

Cześć, przeczytałem to i Cmentarz na Długim Polu, i też uważam, że wiele się nie zmieniło. Spodziewałem się, że tekst będzie weselszy, ale jest jeszcze bardziej smutny. Mnie również czytało się dobrze, ale preferuję teksty dające nadzieję, sensowne rozwiązanie problemu, więc klimat mi nie podchodzi :) Książki czy opowiadania to jakby nie było propaganda, wolę być pozytywnym rycerzem niż czytać o zgniliźnie, ale to już kwestia mojego gustu :)

Ciekawe czy historia tej dziewczyny, ale obrócona o 180 stopni (szczęśliwa rodzina, radosna kobieta, jakby to miało wyglądać docelowo) nie pasowałaby bardziej do fantastyki. Obawiam się, że wyszłaby z tego nawet komedia.

Dzięki za poświęcony czas. Większość to błędy wynikające z naszej rozmowy przy Rodzina Nowego Ładu i mojej, widocznie niepoprawnej, interpretacji tutejszego mini poradnika :/ Mam nadzieję, że po przeczytaniu twojego, zrozumiem o co chodzi, bo teraz tego nie powiem :)

Tak, powtórzenia są zamierzone. Dzięki za wskazanie reszty błędów. Ponaprawiam to w wolnej chwili :)

No tak, ale “skończył” zapisałbym dużą literą, a po “wykrzyczał” dał kropkę. Wziąłem to z tego poradnika https://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/2112 Drążę, bo trochę mi to teraz zamąciło:) Nie chciałbym w kółko zmieniać tam i z powrotem haha :)

 

Dzięki wielkie za ten twój jest bardzo obszerny. Chętnie go przeczytam.

Faktycznie lepiej, ale z kolei mam pytanie do małych liter, ponieważ w poradniku przeczytałem, że z małej tylko jeśli w czynnościach gębowych. No i po wykrzyczał jednak wychodzi mi kropka, a potem z dużej litery.

 

Z poradnika:

– Zamknij dźwierze – rzekła babka. – Muchy do izby prą. – Wróciła do obierania ziemniaków. – A cukra aby dość naniósł? – spytała.

Dzięki wielkie regulatorzy. Bardzo mi pomogłaś z tymi myślami. Za chwilę to poprawię.

Duże litery wydawały mi się dobre do zaznaczenia, że ktoś położył na słowie nacisk, ale rozumiem, że lepiej to po prostu napisać. W stylu: Zanudzę cię – wykrzyczał. – Na śmierć, jeśli będzie to potrzebne. – Skończył zdenerwowany. Dziwnie mi to brzmi :/

ALE miało też zwrócić uwagę na zdanie z początku, że przed nim nic się nie liczy.

Krótka scenka, a ile się przy niej nauczyłem :)

Dzięki SPW, że chciało ci się przeczytać opowiadanie i napisać komentarz. Mam nadzieję, że to jest kwestia gustu. W książce mam to wyjaśnione, dlaczego tak się tam podchodzi do seksu. Ciągle mam problem z przełożeniem tego do zewnętrznych tekstów. Z drugiej strony, serio napisać, że kobieta uwielbia seks jest takie złe :) bardziej się zastanawiałem nad przekleństwami. 

Dzięki AdamKB za uwagi, faktycznie chyba mimowolnie zakładam, że czytelnik będzie wiedział o co chodzi bo przeczytał książkę i za mało wyjaśniam. Pomyślę nad tym jeszcze. 

Dzięki za komentarz. Tak, opowiadanie jest jakby dodatkiem do świata, który sobie wymyśliłem w całej książce. Mógłbyś rozwinąć problem z tym uwielbianiem seksu? W sensie jest za chamskie, coś w tym stylu?

Cześć, 

Prosty zupełnie teren – Ja bym napisał Zupełnie płaski teren – Nie wiem czy dobrze.

Fakt, ostatnio więcej przybywa kwater na cmentarzu niż zamówionych w kościele chrztów.(tu bym wstawił przecinek, też nie wiem czy dobrze, ale w tym miejscu się zawiesiłem, nie wiedząc co jest grane) Niemniej, wyznaczonego terenu jeszcze na długi czas wystarczy.

Zmarła ona po krótkiej, ale za to bardzo intensywnej walce z nowotworem. – Zmarła ona mi zawyrcało. 

Gdy grabarze spuszczali trumnę do dołu. – Podobnie tutaj bym napisał cmentarnego dołu. Bo jakby mieli spuszczać do góry :)

Historia mnie się spodobała chociaż koniec zrozumiałem tak, że zmarła matka wściekła się na swoją córkę, a nie wiem czy takie było zamierzenie autorki :)

Cześć, ja mam teraz chyba odwrotny problem co Ty, bo wszędzie bym wstawiał przecinki.

 

Przykładowo:

Stare, paskudne zamczysko(tu) stało na klifie nad morzem(tu) wiecznie rozkołysanym przez sztormy.

Woły ryknęły w proteście(tu) gdy postać na koźle smagnęła…

 

ujrzał nalaną. tłustą twarz, – Wkradła się kropka zamiast przecinka.

 

Sam jestem ciekaw tych przecinków. Pamiętam, że wszędzie tam, gdzie się zatrzymuję na wdech, zdaje się.

 

Naprawdę fajnie opisujesz krajobrazy. Pod koniec trochę się pogubiłem z fabułą. Nie wiem czy to nie przez szukanie błędów, ale musiałem powtórzyć czytanie :) Jest coś pociągającego w tych średniowiecznych klimatach.

Cześć, przeczytałem, ponieważ we fragmencie rzucił mi się w oczy błąd. Tak przynajmniej uważam. “poaustriackich koszarów”, moim zdaniem koszar. Wydaje mi się też, że po No, ale… powinna być mała litera. Na końcu też zwróciło moją uwagę zdanie, że był już wolny od Pijawców, Diomo, a zabrzmiało jak Golenia. 

 

Fajnie się czytało chociaż to nie jest mój klimat :)

Dzięki wielkie za uwagi. Myślę sobie, że ogólna kanapa powinna być zmieniona na ogólnodostępną. W zamierzeniu jest to kanapa w pokoju dziennym do której każdy domownik czy gość ma dostęp. Przy okazji zacząłem się zastanawiać nad nazwą Ogólna Stacja Produkcji, ale tu jest chyba dobrze.

 

Pewnie, bruce, bardzo się cieszę, że zwraca się tutaj uwagę na takie rzeczy bo ja, jak napisałem, nie byłem orłem z polskiego. Miałem jedną bardzo dobrą nauczycielkę, która mnie trochę podciągnęła na siłę, ale matematyka była zawsze na pierwszym miejscu. Pisałem o beta czytelnikach w kontekście historii jaką sobie wymyśliłem czy by im się spodobała i czy by się nie zanudzili bo mnie jako fana science fiction się podoba jak ją sobie czytam. Ciekawe dlaczego :)

Właśnie skończyłem czytać poradnik Drakainy. Sam też lubię kiedy historia, którą czytam jest domknięta, więc nie zamierzałem publikować fragmentów. Myślałem wrzucać teksty z uniwersum mojej książki, których w niej nie ma, tak jak powyższy. Tylko, że wtedy wiele może być nie jasne. 

Mam jeszcze kilka poradników do ogarnięcia. Żona mnie uważa za osobę, która zawsze czyta instrukcję obsługi, ale tutaj jakoś nie zadziałało^^

Dzięki bruce i CZARNA2 za komentarz i opinię. Część błędów poprawiłem, resztę będę jeszcze ogarniał. Mam w tym stylu powieść 400 000 znaków ze spacjami. Postaram się ją też ponaprawiać. Przydaliby mi się jacyś beta czytelnicy. Na początku myślałem, że wyślę tutaj, ale zdaje się, że przyjmowane są tylko krótsze teksty. 

Dzięki za poradnik, z grubsza przeglądnąłem i faktycznie się przyda. Dialogi poprawię do wieczora, oznaczenie już poprawione.

Cześć, dzięki za konstruktywną krytykę. Zastanawiałem się właśnie czy dobrze to zapisuję bo jestem świeży w branży, a umysł miałem zawsze raczej ścisły niż humanistyczny i z języka polskiego szczerze orłem nie byłem :)

Zastanawiają mnie te duże litery, ponieważ jak inaczej zapisać nazwę własną? Ogólna Stacja Produkcji, w skrócie OSP (gasi pragnienie – taki żart). Może będąc zapoznanym z powieścią inaczej się to odbiera. 

Nie wiedziałem też jak zaklasyfikować tekst bo to chyba jednak nie opowiadanie. 

Nowa Fantastyka