Profil użytkownika

Hej Piszę sobie, gram w gry bitewne głównie w WFB, czasem w RPG i wychowuję trzech synów, ich inicjały to BMW : D

 

Moje publikacje zbiorczo na Lubię czytać: 

 

https://lubimyczytac.pl/autor/266451/jakub-wczasek

 

 

A tu Operacja “Wilczyca” w Esensji

 

https://esensja.pl/tworczosc/opowiadania/tekst.html?id=35230

 

 

Moje opowiadania na YT u Bruno Siaka: 

 

https://www.youtube.com/watch?v=X5TJ11Aa4iQ&list=PL-yzSWct1v3VZIa9HaZuLE2NNJCu3RFBV

 

 

I w Jamie Gracza: 

 

https://www.youtube.com/watch?v=XvbS6Tj1cI4&t=17s

 

 

 


komentarze: 5706, w dziale opowiadań: 4109, opowiadania: 1012

Ostatnie sto komentarzy

Dzięki beeeecki.

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Dzięki wszystkim za miłe słowa i do zobaczenia w komentarzach

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Dzisiaj złożyłem rezygnację z loży. Dziękuję wszystkim, którzy oddali na mnie głosy. Niestety, to jak loża funkcjonuje, w obecnej formie, zbyt odbiega od mojej wizji. Dla wspólnego dobra postanowiłem odejść. Życzę powodzenia użytkownikowi, który mnie zstąpi.

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Gratulacje.

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Nie napisałem, że Ty przeczytałaś nieważnie. Ale faktycznie ta dyskusja do niczego nie prowadzi.

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Opowiadanie nie jest napisane niestarannie, tylko z przeskokami narracyjnymi. Co, jak widzę, niektórym sprawiło problem – głównie osobą z loży. Tak, trzeba temu opowiadaniu poświęcić więcej czasu ale nie chodzi o poprawki ale uważne czytanie.

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej Zygfryd :). Dzięki za komentarz. Fajnie, że coś się spodobało. Pozdrawiam.

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Na ŚDF się nie udało, ale zaczyna się robić ciepło jak coś to zapraszam na ogródek:). Dawajcie znać, może uda się znaleźć jakieś termin :). Mi generalnie w maju pasują soboty.

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Dziękuję:)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej Ślimaku :). Historia skupia się na cierpieniu. Wyjący cierpi z powodu straty syna. Mormon z powodu zbrodni, której dokonał, Celeb z powodu straty rodziny. Manifestacją tego cierpienia jest istota, którą Celeb przepuszcza do naszego świata. Ta istota idzie tropem cierpienia i karmi się nim. Do chwili gdy Wyjący nie stawia mu czoła. Wtedy gdy godzi się ze stratą syna pokonuje istotę. A szeryf kończy cykl szerzenia się zemsty ( czytaj cierpienia). Staje przed dylematem moralym, czy śmierć Mormonów ma być zemstą za zabicie rodziny, która żyła w kazirodczym związku, ze swoimi dziećmi ( zauważ też, ze Celeb nie miał synów…). Specjalnie nie dopowiadam wielu rzeczy. Tak jak na równinie jest wiele tajemnic ( tak to widzę w tekście) tak też chciałem ich sporo zostawić czytelnikowi. Ciekawe jest to, że jest dużo użytkowników, którzy nie mają problemu z wylapaniem moich zagadek:). Też trochę się obawiałem jaki będzie stosunek tych, którzy wyłapią wszystkie motywy do tych, którym przyjdzie to z trudem. Rezultat jest dla mnie satysfakcjonujący. Nie poprawiam błędów bo mi się nie chce. Szczerze mówiąc po tym jak kolejny mój tekst zbiera NIEty, to mi się już nic nie chce. Dochodzę do smutnego wniosku, że skoro w trakcie czterech miesięcy, miałem 5 nominacji, a zaledwie jeden tekst dostał piórko, to oznacza, że obecny skład loży nie jest tym, któremu podchodzi mój styl pisania. A to nie jest zbyt komfortowa sytuacja. Nie jest też zarzut, stwierdzam fakt. No to chyba tyle, dzięki za komentarz i pozdrawiam.

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Jolka

Jeszcze nie skubał trawy, czekał, co zrobi Czejen. Indianin znieruchomiał w siodle, wtedy koń zacząć jeść.Jeździec nasłuchiwał – wiatr ostrzegał, nie wiedział tylko przed czym.

A wcześniej się ruszał? Trochę mi to zgrzyta, może lepiej by było napisać, że gdy nie wyczuł żadnego ruchu dopiero zaczął jeść. No i w ostatnim zdaniu – brzmi, jakby wiatr nie wiedział przed czym ostrzega. Tak miało być?

 

Zapytam tak. Czy trzeba każdą czynność opisywać by zaistniała w scenie. Może gdyby napisał, że wcześniej drapał się w głowę, to wtedy byłoby jasne, że się ruszał? Skoro znieruchomiał to znaczy, że się ruszał. Gdybym napisał to tak jak proponujesz zdanie byłoby rozwleczone, a na tym mi nie zależało. I tak miało być ale to co jest po myślniku w całości odnosi się do Indianina, wydaje mi się, że to nie błąd. 

 

Pierwszy wystrzał obudził Czejena.

To on spał? Bo było, że nasłuchiwał…

 

Jest od nowego akapitu, to sygnał, że jest przeskok.

 

 

Wrzaski zastąpiły okrzyki. Kanonadę strzelb – pojedyncze wystrzały z rewolwerów.

Co zastąpiło co? Wrzaski okrzyki czy na odwrót. W następnym zdaniu już jest ok, ale w pierwszym można odczytać dwojako. 

 

No jest wymienione co było pierwsze i co je zastąpiło. Nie wydaje mi się.

 

Przebiegł na drugą stronę ulicy, obok kowala wszedł na werandę sklepu z narzędziami.

 

Obok osoby czy pracowni kowala? Niejasne. Jest też zbyt wiele informacji na jednym tchu. Może pomogłoby rozbicie tego przecinkiem lub spójnikiem – że przebiegł obok kowala i wszedł….

 

Co jest niejasne. Ufam logice czytelników – mam nadzieję, że słusznie. Wiele informacji ma przyśpieszyć temp akcji. 

Jeśli popełniono zbrodnię, muszę to zgłosić do Cheyenne.

Wcześniej pisałeś spolszczone „Czejen”. Dobrze by było ujednolicić. 

 

Tak, by odróżnić w tekście miejscowość i Indianina 

 

– Obawiam się, że burmistrz ma rację – Bill uprzedził gotowego do riposty doktora. – Czy dziecko coś powiedziało?

Kropka po „rację”.

 

Zgadza się, brakuje kropki. 

 

– Kolano? – zapytał doktor

– Tak, będzie mnie rwać aż do śmierci.

– Miałeś szczęście, że jej nie straciłeś. Nim wyjedziesz, dam ci coś na nią.

Mowa o kolanie – więc rodzaj nijaki, czy też męskoosobowy.

 

Nie mowa o nodze. O kolanie mówił szeryf, a lekarz mówi o nodze. Znowu chcesz bym wszystko opisywał. To nie jest czytanka dla dzieci by każdy szczegół znalazł się w tekście. 

 

Jednoczęściowa bielizna – kalesony z rękawami

Eee. Wyobraziłam to sobie – śmieszne! Nie da rady jakoś inaczej tego opisać?

 

Ale tak to wyglądało kiedyś. Tak jak pipa to przyrząd do robienia piany w piwie – też śmieszne ale nie jesteśmy w podstawówce by nas takie drobnostki śmieszyły.

 

Kary wałach wyczuł obecność mormona. Szarpnął łbem. Bill dopiero usłyszał.

Konie wyczuwają obecność mormonów? Czy po prostu czują człowieka. Ostatnie zdanie niezgrabne. Wywaliłabym.

 

Wyczuł mormona bo to obóz mormonów. To bardzo subiektywne. 

 

– Witaj, gdziekolwiek jesteś. Ciemno tu jak w dupie

Przecież było ognisko… On go nie widział?

 

Ognisko jest za wozami on rozmawia przed obozem. 

 

– „Choćby mnie zabił, przecież Mu ufać będę”(9) – powiedział Celeb i przyłożył dłoń. – Przyjdź do mnie.

Brakuje informacji, gdzie przyłożył dłoń.

 

Tu można by dodać “również” – pomyślę nad tym  

 

Mężczyzna wierzchem dłoni pogłaskał policzek Celeba. Uniósł głowę. Pod cylindrem były gwiazdy, planety i komety przecinające nieboskłon.

– Piękne – powiedział.

Kto to powiedział? 

 

Tylko Celeb zaczyna wypowiedź od myślnika. Są dwie postacie, jedna mówi kursywą, a druga od dialogu. Więc zgadnij. 

 

 

 

W nocy źle spał. Nie z powodu nogi, ale migreny. Tak długo cierpiał na bóle głowy, że gdy ustały, obudził się nagle.

Źle spał z powodu migreny, ale potem piszesz, że cierpiał na te bóle przewlekle, więc od migren (które miał wciąż) ważniejszy staje się tu jej brak, który go budzi… Trochę miesza się tu czas teraźniejszy snu z czymś, co trwa w czasie długo… 

 

Te dwa zdania są naprawdę proste. Nawet nie chce mi się tego tłumaczyć.

 

– Nie interesują nas święte miejsca Lakotów, białe kobiety i ich dzieci. Wkrótce ruszam dalej w stronę gór.

Czy nie miało być „ruszamy”?

 

Tak miało być ruszamy

 

Hej, wracam jeszcze tylko na chwilę, bo skomentowałam już wcześniej i mam nadzieję, że z komentarza jasno wynika, że tym razem nie. Co absolutnie nie umniejsza wartości samego tekstu. :)

Pozdrawiam wiosennie! :) 

 

Hej, wracam jeszcze tylko na chwilę, bo skomentowałam już wcześniej i mam nadzieję, że z komentarza jasno wynika, że tym razem nie. Co absolutnie nie umniejsza wartości samego tekstu. :)

Nie, z Twojego komentarza to nie wynika. Większość spraw które wymieniłaś moim zdaniem są nieuzasadnione

 

Pozdrawiam.

 

 

 

 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej czeke :)

 

Tak, nie chciałem by czytelnik się męczył zagadkami. Sam nie lubię nie wiedzieć o czym jest tekst. I dlatego trop jest świeży, a może, farba jeszcze jest mokra ;), a na koniec dodaję nazwisko. Legenda jest dla waszej wygody, ja musiałem te informację sprawdzić, więc wrzuciłem byście wy nie musieli:). A bardziej dociekliwy czytelnik może sobie pogłębić wiedzę, na temat ten czy inny :). Miło mi, że kolejny tekst Ci się podobał. Jak tu znaleźć więcej takich czeke? Kilku jeszcze jest ale to za mało, nawet na sektę;). 

 

Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia pod kolejnymi tekstami – może tym razem Twoimi :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Portal to nie tylko pisanie ale też czytanie innych autorów. Miej to proszę na uwadze. I odpisuj na komentarze. 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

To nie jest debiut. I autor nie napisał żadnego komentarza, ani pod swoim, ani pod żadnym innym opowiadaniem. Mam nadzieję, że więcej nominacji nie będzie, bo to chyba strata czasu.

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

No ja już jestem po, ale może jeszcze wrócę wieczorem bez dziecka ;) A Jima nie trafiłem, ani Tomka, za to żonę Tomka i córkę:) na i stoisko z Księgą :D

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Moje łapki ;P. A czemu nic się nie chwaliłeś:). O 15 to ja mogę się już zbierać ale może przynajmniej wymienimy spostrzeżenia na temat ŚDF :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Ok :). Może inaczej ja będę, jak coś to piszcie, będę zaglądał do wątku

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Szkoda, ale o dzieciny trzeba dbać:)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej zagapiłem się, a jutro już Ślaskie dni fantastyki. To podbijam temat, jak coś:)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

:D Uwaga, trzeba myśleć przy lekturze;D. Bo najpierw jesteś głuchy na krytykę, a reszta przychodzi w kolejnym etapie ;). To dobrze, że bardziej :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Ja też ;)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej ostam :). No widzisz NF bawi i uczy :). Opowiadanie, chyba Ci się podobało, tak przynajmniej odczytuje Twój komentarz ;), więc chyba było warto się przemęczyć. Jak nie, to i tak jestem głuchy na krytykę:). Pozdrawiam :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej :) przykro mi, że nie masz dobrego dnia :(. Ale czasem tak bywa. Pozdrawiam :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej, bardzo mi miło :). Faktycznie ,jest gęsto. Dlatego to pomysł najwyżej na szort. Pozdrawiam:)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Jak mu nie wyjdzie z córką króla, to może da rade z panną o dużych stopach :) Pasowaliby do siebie ;)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Mój posłaniec gwarantuje, że kandydatka była nietknięta, nie licząc zapasów z niedźwiedziami;)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Marzan – Twój posłaniec zna, jak na moje oko, zbyt dużo szczegółów, o skrywanej rozkoszy wybranki i zapachu jej piersi :D. To już chyba nie jest panna pierwszego sortu ;). Ale opis ładny:)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

I teraz trochę mi smutno, ale też trochę się cieszę;)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej Holly :). Komentarz piórkowy by wystarczył:). Ale dziękuję, za dwie rozbudowane opinie i zorganizowanie konkursu :). Co do uwag, to jasna sprawa, jako autorzy nie mamy już wpływu na odczucia, a przynajmniej na w pełni;). Ale miło mi, że dobrze się czytało i ta warstwa obrazowa przemówiła do Ciebie :). Pozdrawiam :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

A dziękuję i cóż mogę dodać – śpieszmy się czytać anonimów, tak szybko się ujawniają:)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Tak, poprawię… tylko kiedy, postaram się jutro :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Dodam, że tam są dwa dni ale myślę, że nie ma co szaleć – ja bym stawiał na sobotę:). Melendur daj znać czy będziesz, ja jeszcze będę się odzywał i śledził wątek:)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej regulatorzy :). Miło mi, że doceniasz wycieczkę po wybranych obrazach Goyi :). Te błędy, już część była wskazana. Muszę się nimi zająć, dziękuję za wyłapanie :). Pozdrawiam :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Masz mój numer, więc jak coś w kontakcie :). A reszta, ktoś się jeszcze wybiera? :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Pod Biedrą, też można spotkać takich koneserów:D

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej, właśnie o to też chodziło, żeby iść razem z malerzem przez życie, odwiedzając obrazy umierającego:). Tam w połowie, wracam do, na chwilę;). Miło mi, że tekst się spodobał:). Pozdrawiam :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

I jak na moje oko, są też przymiotniki, znalazłam dwa ;P. Ale ciekawe oszustwo, rekompensuje złamanie reguł wyzwania :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

W przyszły weekend w Chorzowie są Ślaskie dni fantastyki, ja się wybieram, więc jak by ktoś chciał się spotkać to będzie miło. A to link: https://www.sdf.org.pl/data-i-miejsce/#:~:text=%C5%9Al%C4%85skie%20Dni%20Fantastyki%202026%20odb%C4%99d%C4%85%20si%C4%99%20w,Liceum%20Og%C3%B3lnokszta%C5%82c%C4%85cym%20im.%20Stefana%20Batorego%20w%20Chorzowie.

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

No to ci ciekawy kandydat, mądrala i bimbrownik, w skrócie;). Dobry opis :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Pięknie nawiązałaś do mojego tekstu :D. Oby król nie zdecydował by w pojedynku wyłonić kandydatkę, bo wtedy z Twojej nic nie zostanie ;P

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Jakby to ująć… Chwileczkę. Szukam słów. Pośladkami może, z powodzeniem, rozłupać kokosa. Piersi, przy zamachu, bez problemu zgniotą hełm. Uśmiech – o zgrozo – to coś, czego nie zapomnę. Wolałbym zajrzeć w paszczę strzygi. A oddech prawie wypalił mi gałki oczne. Słoma – bo włosami tego nazwać się nie da – niczym w stodole, w której parzyły się trolle. Takiego nieładu lepiej nie opiszę. A takich stóp jeszcze nie widziałem, nawet u kowala, co to słynie z rozmiaru… buta. Dopiero gdy wstała, zorientowałem się, że siedziała – jak ten mebel to przetrwał, doprawdy nie wiem. Ale potwierdzam: ma majątek i spłaci długi królestwa.

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

A dziękuję:)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

A, że jesteś zaskoczona, to tym bardziej się cieszę:). Chciałem zobaczyć, jak anonimowy tekst, nie horror, będzie przyjęty – rezultat jest całkiem przyjemny :) 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej, 

 

Czasami można na poboczu spotkać niedziewice, a i można mieć wiele przygód, gdy się człowiek z nimi zabrdzo zaprzyjaźni :). 

 

Taki smok to ma klawe życie, jak to śpiewała pewna Silna grupa :). 

 

Przyjemny szort, jak zawsze :), choć smok był dość odważny, jak na Twoje szorty:)

 

Pozdrawiam :) 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej, 

 

no cóż dali radę :). 

 

– Mamy niewielki problem. Wszystkie cztery silniki przestały działać. Staramy się je ponownie uruchomić. Mam nadzieję, że nie są państwo zaniepokojeni.

 

 Tu aż się prosi o odrobinę dramaturgii, bo trochę wychodzi jak z filmu "Czy leci z nami pilot"

 

A tak to całkiem miły drabbelek :)

 

Pozdrawiam :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej Ślimaku :), dopcham się do komputera, to postaram się te drobne usterki poprawić:). Miło mi, że tekst się spodobał. Do napisania pchnął mnie Kaczmarski i kolejność też zabrałem z tekstu ale interpretację obrazów, pozwoliłem sobie, wrzucić własną – i stąd ta Mai. Wiesz, w tych makabrycznych obrazach i rysunkach Goya nie zostawia pola do interpretacji, ale przy portrecie Alby i Mai, a może poprostu Marí, bo nie wiadomo czy to nie jedna osoba, jest co kontemplować :). Miło mi, że wyłapałeś głuchotę malarza, chciałem by ją można było poczuć w tekście. Bardzo mnie ciekawi Twój komentarz do Czarnego cylindra, bo to lektura (pozwolę sobie tak to napisać) dla uważnego czytelnika. Pozdrawiam :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej Zakapior :). Czas zrzucić maskę i zacząć używać emotek ;). Bardzo się cieszę, że szort uważasz za udany, ja się cieszę, że tak wielu osobą się spodobał :). Dziękuję za wszystkie komentarze i kliki.

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej Zakapior :). Jak zakapior to wiadomo, że chamidło ;). Do galerii, a nie opowiadania pisać;P. A tak serio to dziękuję za klika i odwiedziny. Starałem się też tak napisać opowiadanie by było czuć, że to chwile z życia umierającego, głuchego, malarza :). Pozdrawiam :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

To jest ciekawe, bo nie miałem nigdy chęci na pisanie – wcześniej. To się pojawiło nagle – trochę jak grypa. Więc trzeba brać pod uwagę, że tak samo może zniknąć – w chwili kiedy już nie będę miał nic do opowiedzenia :). Albo idąc za myślą Bukowskiego – Znajdź to co kochasz i pozwól by cię to zabiło (luźny cytat), może umrę nad tekstem ;D. Tylko czy Bukowski nie miał tu na myśli alkoholu? ;). No dobra koniec filozofii na dzisiaj :P 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej , 

 

i ja jestem :), a raczej dotarłem. Ostatnio spotkałem się z opinią, że człowieczeństwo to możliwość świadomego odczuwania. Więc nie tylko świadomość, ale i możliwość czucia (dotyku, smaku itp.). To razem daje obraz człowieka. Więc gdy zostaje sama świadomość, to odpowiedź na pytanie zadane w tytule brzmi – NIE :). 

 

Klikam i pozdrawiam :) 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej, 

 

a dziękuję :). No tak, jeszcze eksperymentuję z krótkimi zdaniami, pewnie mi się znudzi za jakiś czas ;P. Oby tylko pisanie mi się nie znudziło ;) 

 

Pozdrawiam :) 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej 

 

Dużo opisów, ale nie mogłem zrobić tego inaczej :). Chciałem by cisza, czyli głuchota Goyi była podkreślona i skupiłem się na obrazie :)

 

Dzięki i pozdrawiam :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Coś w tym jest, jeśli patrzymy na to przez ekran telefonu :). 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej, a dziękuję za odwiedziny, komentarz i kliczka:). Pozdrawiam :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej, też tak czułem i zdecydowałem się na szorta :). A co do obrazów, to nie wiem, które są strszniejsze– Beksiński jednak był abstrakcyjny, a Goya bardzo realistyczny. Pozdrawiam :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Myślałem nad tym. Nawet miałem przygotowane fragmenty i komentarze do nich. Ale po zastanowieniu zrezygnuję z rozbudowanego wpisu. Dlaczego? Bo choć uważam, że autor za bardzo poleciał z prywatnym komentarzem w tekście, to ma do tego prawo. Mi się tekst niepodobna i też mam do tego prawo :). Ale obawiam się, że jak zacznę wytykać, co mi się nie podoba, w poszczególnych fragmentach, to dojdzie do niepotrzebnej dyskusji. To jak z jedzeniem pizzy, niektórzy zostawiają brzegi, pozwólmy im na to, nie patrzmy innym do talerza;).

 

No i nie przeczytałem tekstu w całości, co również nie upoważnia mnie do dyskusji :). Z drugiej strony, jeśli tekst irytuje mnie na tyle, że nie mogę się zmusić do dalszego czytania, to piórkowo nie mogę być na Tak. Właściwie mogę się wstrzymać od głosowania – może to i będzie lepsze rozwiązanie… Nie wiem, pogadam z lożanami na ten temat :) 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

 

Hej :)

Ciekawe użycie krótkich zdań, ale Ty z zasady robisz to dobrze, więc to nie nowość. 

Daj spokój ;), albo nie, karm moje ego ;p

 

Obrazy bardziej wykorzystałem, tak jak i Kaczmarski, do przedstawienia stylu Goyi i kilku ciekawych wydarzeń z tamtego okresu :). 

 

Dziękuję i pozdrawiam :) 

 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej, 

 

Bardzo ciekawe jest to życie Bezi, Belzi, Buba, można by jeszcze coś wymyślić z imieniem bohatera :). Szkoda tylko, że nie wiemy jak się potyczka zakończyła ale przynajmniej wiemy kto był zadowolony :). Klik i 

 

Pozdrawiam :)

 

P.s Belzebub uniósł głowę ze swojego posłania i przyglądał się długiej sylwetce. – Nie musimy wiedzieć z czyjego, a nawet więcej, raczej śpimy we własnym posłaniu, jeśli jesteśmy u siebie ;) 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej, dzięki za wylapanie powtórzenia:). Ta oszczędność słów w zdaniach wynikaz z tego, że często męczą mnie zbyt zawiłe zdania u mnie i innych autorów. Złapałem się na tym, że przeczytałem dwie linijki tekstu, a właściwie opis można by skrócić do trzech wyrazów. Oczywiście nie dotyczy to opisów, które są bardzo dobrze skonstruowane – takie czyta się z przyjemnością. Ale czasami, moim zdaniem ;), lepiej jest napisać coś prosto bez męczenia czytelnika :). Bardzo się cieszę, że opowiadanie się podobało – niektórych te przeskok między bohaterami pokonały. I właściwie sam nie wiem na ile dobrze sobie poradziłem z konstrukcją tekstu, bo zadania są podzielone :). No ale jeśli tekst dla części odbiorców jest jasny, co wynika z komentarzy, to przyjmuję, że raczej jest wymagający, a nie źle napisany :). Pozdrawiam :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej, dostałaś już tyle komentarzy, że trudno będzie coś dodać :). Ale spróbuję. Wprowadzenie bohatera, do okupowanej Warszawy, bardzo mi się podobało. Tu zwolnienie, zaraz płonący budynek – dynamicznie i wciągająco. Sam opis Warszawy i realiów – chyba jednak oszczędny ale nie o to tu chodzi. Raczej by pokazać zderzenie dzisiejszego pokolenia z realiami II WŚ. I to jest ciekawe, że sugerujesz bohaterowi, by docenił to, co ma – bo zobacz jak kiedyś było:). I ok, ja to kupuję. Do tego most jako symbol dwóch światów, bardzo zgrabnie. Tylko, że poruszenie wątku II WŚ ,aż się prosi o coś więcej. W moim odczuciu, potencjał nie został w pełni wykorzystany. To co dajesz czytelnikowi jest ok, ale prosi się o więcej:). Z drugiej strony podoba mi się, że skupiasz się na losach bohaterów, a nie na filozofii, bo to też mogłoby zepsuć opowiadanie :). No nic, pomyśle nad głosem piórkowym, a na razie gratuluję ciekawego opowiadania. Pozdrawiam :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej, 

 

przez wzgląd na zajęcie trzeciej pozycji w konkursie ograniczę się tylko do tego, że tekst mnie ani nie rozbawił, ani nie wzruszył. Raczej zażenował. Do tego stopnia, że zatrzymałem się w połowie. Piórkowo będę na Nie. Wybacz ale to zupełnie nie mój klimat. 

 

Pozdrawiam.  

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej, jeśli dobrze zrozumiałem, to mamy w głowie (i tu już nie wiem, czy ojca, czy syna – chyba syna) zamknięte osobowości rodziny. I te osobowości sobie żyją do chwili, aż umiera właściciel głowy. Ciekawy pomysł, tylko, że głównym wątkiem jest trudna relacja ojca i syna. I co wiemy o tej relacji? Że ojciec był chłodny dla syna, a syna dla ojca… niewiadomo. A niewiadomo bo tekst skupią się na opisach jedzenia, posiadłości, dziwnych zachowaniach członków rodziny. To co mnie zainteresowało w tekście, jest ledwie poruszone. Wiec klikam, za ciekawy pomysł ale piórkowo będę na Nie. Pozdrawiam :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej :). Miło mi, że się podobało. Demony wojny, kiedyś widziałem, ale dawno temu, muszę sobie odświeżyć:). Pozdrawiam :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej, czasem, naprawdę, już nie wiem co mam Ci odpisać. Dzięki za wizytę. Pozdrawiam :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej, relacje bohaterki z mężem bardziej mnie zainteresowały niż przerabianie ludzi na elementy wystroju wnętrza:). Takie detale robią robotę, bo to właśnie te pierdoły, jak fasolka w nosie, sprawiają, że czytelnik jest bliżej bohatera :). Klikam i pozdrawiam :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej:). No i bomba :) Najważniejsze, że opowiadanie się podobało. Cóż mogę chcieć więcej. Czy obraz niepasuje, hmm w gwiezdnych wojnach masz podobną planetę, gdzie mieszka sobie ten zielony stworek ;P . Cholera, jednak te wszystkie nawiązania robią swoje i sam zaczynam szukać skojarzeń:D. Klątwa jest tu pozytywny bohaterem i będę podtrzymywał, że opowiadanie ma właściwie szczęśliwe zakończenie:). Dziekuje za konkurs i cieszę się, że mogłem brać w nim udział. Pozdrawiam :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej 

 

fabuła jest, moim zdaniem ;P. Czy to są opisy obrazów, raczej nie, bardziej nawiązania. Bicepsy wycięte, faktycznie coś tu poszło nie tak :D 

 

Pozdrawiam :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej

 

bruce – większość błędów już chyba jest poprawiona :). 

 

 

“Wspaniałe. Gorzkie, mocne, makabrycznie trudne, bo też niezwykle trudną tematykę porusza. Brawa! :) Świetnie przedstawiasz emocje bohatera, bardzo umiejętnie wplotłeś wykorzystanie tego pięknego obrazu. :)”

 

A dziękuję :) 

 

Chyba tu w dyskusji nie padło, a mnie akurat pewne fragmenty pozaziemskiego podboju kojarzyły się z pierwszym „Avatarem”. :)

 

Dodaje do kolekcji skojarzeń :D 

 

 

Przy okazji składam serdeczne życzenia dla Ciebie oraz Twoich Bliskich: Zdrowych, Wesołych i Pogodnych Świąt! :)

Wszystkiego dobrego na święta i dziękuję :)

Klik podwójny, powodzenia przy nominacji, pozdrawiam serdecznie. ;)

No nie udało się, znowu, jestem jak Miałczyński z Nic śmiesznego, wiecznie drugi ;). Bardzo dziękuję za nominację, to dużo dla mnie znaczy :)

 

 

MichaelBullfinch – 

 

“Drugie opko, a już pierwsze złote piórko. Szkoda, że nie dostałeś tego od Loży, bo wiesz, że nominowałem, ale może chociaż to złote ode mnie coś znaczy, bo opowiadanie zostało ze mną na dłużej.”

 

Oczywiście, że znaczy. Ostatnio, jak widać moje teksty nie wpadają w gusta pozostałych lożan. Takie życie :). Tym bardziej cieszą mnie i doceniam kolejne nominacje :). 

 

Ruszyła mnie przemiana bohatera. Może i trochę szybka, ale to nie zmienia faktu, że ciekawa i dająca do myślenia. 

To główny motyw opowiadania, więc też na to kładłem nacisk :)– fajnie, że wyszło :)

 

Przeraża mnie, że potrafisz w tyle gatunków. To niezaprzeczalny fakt, chętnie poczytam od Ciebie znowu coś innego niż horror.

Nie do końca :). Każdy tekst ma elementy horroru i to jednak jest coś na czym się skupiam. Ale mam też z dwa (o ile dobrze pamiętam) teksty, które są “zabawne” to są wyjątki od reguły :). 

 

 Co spodobało mi się najbardziej? Interpretacja obrazu. Gdy zacząłem czytać myślałem, że wepchniesz obraz gdzieś na siłę, byle był. Ale nie. Nie dość, że zrobiłeś to bardzo ciekawie i zręcznie, to jeszcze wracałeś do tego w wizjach bohatera, a te wydały mi się bardzo interesujące.

Bardzo się cieszę :)

 

Jedyny minus dla mnie – szybkie migawki. O ile w “Czarnym cylindrze” wyszło to super, tak tutaj w pewnym momencie miałem lekkie trudności. Ale nie zepsuło mi to odbioru.

No tak, to nie zawsze wychodzi :)

 

 

Dziękuje wam za super konkurs i miło mi, że mogłem brać w nim udział. 

 

Pozdrawiam was serdecznie :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej 

 

UnaBomba – a to miło, że widziałeś te obrazy :) 

 

Jim – no tak :)

 

marzan – wszystko się zgadza :). Co do matadora, to nie chciałem stawiać na samą walkę. Z tymi przecinkami, to zawsze są problemy, chyba zrobię wersję bez :). Rwane, bo tak to mam, że lubię skakać po obrazach ;). Szorta napisałem w całości dzisiaj, ale faktycznie trochę nad nim myślałem :)

 

Pozdrawiam :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Gratulacje :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

:D Co za shit :D Aż kliknę;)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Tak to jest, jeśli sam się nie pochwalisz, to nikt cię nie będzie chwalił :D To samo z nagrodami, trzeba się nagradzać bo człowiek zwariuje od tej ciągłej krytyki ;D – i tak powstał self publishing :D

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Dobre, a może bez podawania. Po każdym tekście, każdy napisze co pomyślał, a potem autor napisze co chciał byśmy myśleli:)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

lu­go­si – trochę za bardzo skupiłeś się na komentowaniu, a za mało na opisach. Zauważyłem, że bardzo trudno jest zainteresować czytelników przemyśleniami na temat świata. Przeważnie wychodzi to albo banalnie albo nachalnie, jeśli nie wynika z fabuły. Ale tam gdzie opisy są wychodzą zgrabnie.

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej. "Krótki, ciężki zamach rozdarł nocne powietrze. " – tu i "Ciało zwiotczało natychmiast i wypuściło moją szyję,…" – mam wątpliwości. Jest też dużo zaimków, których w mojej ocenie nie powinno być. Sama historia jest ciekawa i naprawdę wciągająca. Ale zabawę psuje mi narrator. Całość opowiada Zulus, a robi to niczym europejski poeta. To sprawia, że magia Afryki i wierzenia Zulusów są mniej realne – a przynajmniej ja miałem problem by poczuć klimat. Klikam I pozdrawiam :).

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Oldguard – to mi się podoba, oszczędny opis ale wpisany w fabułę. Nie dla samego przedstawienia postaci ale by dzięki temu pchnąć akcję do przodu. Do tego jeszcze sprawnie zarzucony haczyk niepewności – kto się skrywa pod maskami. Już wiem czemu pytałaś o reptylian ;)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Ślimaku – ten opis dziewczyny, czy pomnika wyszedł całkiem ciekawie. Do tego wpisany w opis placu. Co chciałeś dalej nam powiedzieć, tego nie wiem. Ale zadanie wyszło dobrze.

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Beeeecki – opis dość tajemniczy ale też klimatyczny. Użycie dużej ilości metafor daje te poczucie tajemnicy. Fajne choć uważałabym z nadmiarem. 

 

Melendur88, Czarna – macie podobne teksty :). Trochę szkoda, że skupiacie się bardziej na historii niż opisie nieznajomego. Za to czy to pojawienie się starszych bogów czy też przejście do ich świata we śnie, jest ciekawe :). Fajne szorty :) Właściwie moglibyście je połączyć w jeden ;) 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

A dziękuję, też mi się wydaje, że to dobre opowiadanie :) 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Jolka :)

 

W kawiarence, gdzie stoliki na zewnątrz stały cały rok, zajmowała zawsze miejsce dalej od drzwi.

 

Zajmowała miejsce z dala od drzwi, w kawiarence z stolikami na zewnątrz. 

 

Obserwowałam ją z ciepłego wnętrza i zastanawiałam się, jak udaje jej się nie marznąć.

 

Trochę brakuje mi odniesienia do opisu ubrania – bo nic nie wskazuje by mogło być jej zimno. 

 

Była nawet dość elegancko ubrana, nieco staroświecko, ale szaroniebieski płaszczyk był schludny a kapelusik

 

Co ma staroświecki do kolorów :D. Może lepiej – Była nawet dość elegancko ubrana, nieco staroświecko. Szaroniebieski płaszczyk był schludny a kapelusik

 

Dzisiaj nie padało

Może – Dziś świeciło słońce – by uniknąć powtórzenia :)

 

Dzisiaj nie padało, kobieta w kapeluszu usiadła przy stoliku ze swoją kawą

Kura stała już na stole i podskakiwała agresywnie w stronę swej pani.

Może – właścicielki 

Ciekawa pani z kurą :) Intrygująca jako wariatka, która myśli, że ma kosmitę w kurze – wyjaśnienie, chyba już mniej ciekawe. Ja bym zostawił czytelników z niedopowiedzeniem ;). Tym bardziej, że siękoza się wkradła :P 

 

Kura próbowała się uwolnić. Niestety, nie udało się. Nikt już zapewne nie zainteresuje się, że jest trzymana wbrew swej woli przez międzygalaktyczną księżniczkę, która dała jej świadomość i rozkazała zabawiać, strasząc istoty ludzkie. Życie jest okrutne!

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Holly

 

Mamy tu scenkę z duchem. Całkiem ciekawą ale nie widzę opisu postaci. Chyba bardziej skupiłaś się na fabule niż na zadaniu :). 

 Podbiegłam do witryny najbliższego sklepu i nie ujrzałam w niej swojego odbicia.

 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Nie, ale można wrzucić choćby do AI i Ci przeczyta 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Właśnie o coś takiego mi chodziło– dzięki:)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

UnaBomba – sprytny zabieg z telefonem. Opis babci świetny, choć w mojej ocenie za długi. Najpierw się rozmarzyłem, a potem zacząłem coś podejrzewać – autor za bardzo chce bym uwierzył w ten obraz :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

OldGuard – Nie wiem, może, a może ktoś znacznie bardziej przyziemny.

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Tak, podpisuje się pod przedmówcą. Ten wątek powstał z myślą o nauce, szlifowaniu warsztatu. Nie chodzi o to by ocenić, który tekst jest najlepszy ale by cos wyciągnąć z nich dla siebie :). Ja też wrzuciłem mój tekst, bo lubię wyzwania i by zachęcić innych do dodawania swoich scenek :) 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej :) 

 

Wszystko jasne :). Mam tylko nadzieję, że na koniec wiedziałeś co się wydarzyło, jak część czytelników. Chyba, że nie wiesz o co chodziło i jesteś w tej drugiej grupie czytających :). Bo to, że opowiadanie jest zawiłe, to wiem – interesuje mnie czy jest problem z zrozumieniem tekstu :)

 

Pozdrawiam :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

No dzieciak też ciekawe :). Ja przez 5 lat jeździłem tramwajem do pracy – 45 minut w jedną i drugą stronę. I faktycznie też widziałem sytuację na niejedno opowiadanie :) 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Opis gościa z sumiastymi wąsami bardzo książkowy – dokładny, działający na wyobraźnię. Dorzucasz nerwowe zachowanie i już mamy pełny obraz. Minus tajemnicza teczka. A więc i jest haczyk. I ten siedzi mocno, działa na czytelnika. To właściwie idealna budowa tekstu. Opis postaci, umiejscowienie w świecie, dodanie działania i zaczepienie czytelnika w fabule :). Teraz rozłożyć to na 400 tysięcy znaków, dodać bohaterów pobocznych rozwinięcie i mamy powieść ;). A tak serio. Takie rozpoczęcie opowiadania, często przykrywa wolniejsze rozwinięcie akcji. A jeśli to się zaniedba to często opowiadanie zaczyna się dłużyć i nawet kozacki finał już go nie uratuje:). 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Złooooooo ;)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej, dramat! Nie tekst, ale to co przedstawia :). Początek trochę mi się skojarzył z bajką – bohaterka (biedna oczywiście) patrzy na start rakiety i marzy. I tu mogłeś pójść w dwóch kierunkach dramat z szczęśliwym zakończeniem albo tragedia. Wybrałeś drugą opcję i konsekwentnie nią prowadzisz czytelnika. Na tyle, że nie zostawiłeś złudzeń co do zakończenia. To dobra historia, ale w mojej ocenie za długa – tak bardzo wciągasz czytelnika w dramat, że zaczyna być mało dramatyczny. I ostatecznie końcówka zamiast zaskoczyć zwyczajnie się pojawiła. To dobry biblioteczny tekst. Pozdrawiam :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Ciekawa interpretacja– czasem jest tak, że coś się dzieje i tyle. Bez dodatkowych znaczeń:)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

No tak, nikt nie myślał o konsekwencjach:)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Na przystankach autobusowych można spotkać wiele dziwnych osób, zwłaszcza wieczorową porą. Mężczyzna przy drodze niczym się nie wyróżniał. Wysoki brunet w średnim wieku. Wyglądał na zamyślonego. Nawet nie podszedł do wiaty. Stał nieruchomo, z uniesionym kącikiem ust. Ubranie, fryzura, rysy twarzy – bezbarwne, a jednak przyciągał wzrok. Tak jak śpiący tygrys w zoo. Nieciekawy w tej konkretnej chwili, ale otoczony aurą czegoś niewypowiedzianego. Mężczyzna też sprawiał wrażenie kogoś, kim nie jest. Zupełnie jakby był stworzony do czegoś innego, mniej przyziemnego niż czekanie na autobus.

Jak wiele osób na przystanku, tak i ja zrobiłam ten bezsensowny ruch. Wyszłam spod wiaty i stanęłam przy drodze, zerkając na ulicę. Nie przyspieszy to przyjazdu autobusu. Ale nie to chciałam zobaczyć. Interesowała mnie twarz mężczyzny.

Odwrócił się, a nasze spojrzenia wpadły na siebie. Nie patrzył tak jak inni – od stóp powoli w górę. Jasnoszare oczy wbił we mnie – zimne i mokre, jak lód topniejący na szybie. Nie mogłam dostrzec nic prócz tego chłodu. Przypominał mi zmarzniętą ziemię, szron na źdźbłach trawy, nieprzeniknioną czerń w parku tuż za gałęziami ligustru.

Na nieruchomej twarzy dostrzegłam ruch. To język wysunął się i przejechał po cienkiej wardze. Zostawił mokry ślad, błyszczał w świetle samochodowych świateł.

Syk otwieranych drzwi autobusu wyrwał mnie z objęć szarych oczu. Weszłam do środka. Usiadłam od strony jezdni. Ile przejechałam przystanków, nim znalazłam siły, by spojrzeć na pasażerów? Nie wiem. Ale nie było go wśród wracających do domu zwykłych ludzi – tak cudownie normalnych.

Nim dojechałam na miejsce, uświadomiłam sobie, że mężczyzna czekał, ale z pewnością nie na autobus.

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Tak, ten szort jest dłuższy ale musiałem skrócić na potrzeby konkursu – pomyślę nad rozwinięciem:)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

A, milo mi, że się podobało:)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Bardzo dobry pomysł :) 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Dlatego naukowy bełkot;) 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

:) Tak, zabawny tekst w przerwie od horrorów:)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

No to się cieszę, ten tekst pojawił się też w Białym Kruku :) 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Nowa Fantastyka