Profil użytkownika

Hej Piszę sobie, gram w gry bitewne głównie w WFB, czasem w RPG i wychowuję trzech synów, ich inicjały to BMW : D

 

Moje publikacje zbiorczo na Lubię czytać: 

 

https://lubimyczytac.pl/autor/266451/jakub-wczasek

 

 

A tu Operacja “Wilczyca” w Esensji

 

https://esensja.pl/tworczosc/opowiadania/tekst.html?id=35230

 

 

Moje opowiadania na YT u Bruno Siaka: 

 

https://www.youtube.com/watch?v=X5TJ11Aa4iQ&list=PL-yzSWct1v3VZIa9HaZuLE2NNJCu3RFBV

 

 

I w Jamie Gracza: 

 

https://www.youtube.com/watch?v=XvbS6Tj1cI4&t=17s

 

 

 


komentarze: 6018, w dziale opowiadań: 4365, opowiadania: 1046

Ostatnie sto komentarzy

Hej :)

 

A dziękuję, staram się jak mogę. Lokatora widziałem lata temu, zresztą chyba rozwinięciem tego pomysłu było dziecko Rosemary, gdzie stuknięta żona ostatecznie nie okazuje się tak stuknięta;). Tak, to ciekawe porównanie i chyba całkiem trafne :) 

 

Pozdrawiam :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Są opowiadania, którym piórka przynoszą zaszczyt i opowiadania, które przynoszą zaszczyt piórkom.

 

 

O tak, to zdanie powinno być mottem loży :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Zgadza się ale to nie oznacza by nic nie robić. A już na pewno by o tym nie mówić. 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Gratulacje :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Jak już pisałem,  po to złożyłem ten wątek  by każdy miał możliwość się wypowiedzieć w tej sprawie nawet jeśli czuje potrzebę by kilka razy podkreślić swoje stanowisko. 

 

Ale nie mogę się zgodzić, że problemu nie ma. Jest i świadczą o tym wpisy innych użytkowników  – propozycje zmian i uwagi dotyczące oceny. 

 

 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Spoko, ja tylko napisałem, że piórko ładnie pasuje do kalamarza;P

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

No właśnie nie dla wszystkich jak pokazały komentarze w tym wątku. 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Po tych kilku latach wiem już co lubisz i Czearty artefakt do tego się nie zalicza :). I tak jestem pełen podziwu, że tak daleko zabrnęłaś:)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Jim 

 

Sam widzisz jak to ładnie wygląda 

 

 

Outta 

 

Pod lożę też warto spojrzeć:)

 

A co ma do tego Ockham. Jeśli coś nie działa tak jak powinno, a do tego nie zmienia się od lat, to zmiany są konieczne. Wszystko się zmienia, wszystko musi ulegać zmianą bo inaczej przestaję mieć znaczenie.  

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej reg, czeke :)

 

Reg 

 

Łapanka mnie nie interesuje, bo już raz ją robiłaś, a ja też poświęciłem opowidaniu więcej niż zamierzałem, a i tak nadal są usterki – i niech tak zostanie :). Uprzedzałem czego można się spodziewać i kto już czytał ;) – za pierwszym razem też chyba Cię tekst nie zachwycił :D.

 

Ale dziękuję za chęci :)

 

 

Czeke 

 

Miło mi, że przeczytałeś do końca i trafiłeś w dziesiątkę:

 

Nie próbuje udawać czegoś czym nie jest.

Dokładnie tak jest. Uprzedzam o tym w przedmowie, a w opowiadaniu od pierwszych zdań pokazuję, że inaczej już nie będzie:). Na tym też mi zależało by opowiadanie nie schodziło z obranego kursu :). 

 

A podwójne podziękowania należą się za to, że doceniłeś to co opowiadanie robi dobrze, mimo usterek i ilości znaków :).

 

“Mamaloi” Hannsa Heinza Ewersa.

Opowiadania nie znam ale chętnie przeczytam, bo wszystko dziwne zjawiska i kulty czy zwyczaje przydają mi się w pisaniu. Dziękuję za polecenie :)

 

Tak, tekst jest trochę za długi. Tego nie opanowałem, a nawet skróciłem przy poprawkach tu i tam ale zdaję sobie sprawę, że ciągle wymaga przycięcia.

 

Wyszedłby z tej historii niezły komiks, też tak czuję – kto wie może, jak już będę słynny i bogaty znów przypomnę sobie Czwartym artefakcie i zmuszę kogoś do namalowania tej historii :)

 

Pozdrawiam was serdecznie :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Brązowy, srebrny i złoty kałamarz jako nagrody od dyżurnych – ale by się to pięknie komponowało z piórkami:)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej Szafirowy 

 

Za to masz czas by poczytać opowiadania innych użytkowników :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Temat ostygł, może to i lepiej. Ważne, że każdy mógł się wypowiedzieć. Mam nadzieję, że loża jak i użytkownicy wyniosą coś z tej dyskusji. Widzę też, że tego typu wątki – "Co nam leży na sercu", jak i świetny temat od Old o AI, są potrzebne więc jeśli będę na portalu to też będę wracał z podobnymi tematami :)

 

 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej, 

 

Coś mi się podobało bardziej, a coś mniej :)

 

To bardziej:

 

Pomysł by osoba świętoszkowata nauczyła się czegoś od pijaka, a pijak od świętoszka wyszedł dobrze. I ta przemiana obu postaci jest wiarygodna bo i Marianowi i Mari czegoś w życiu brakowało – jemu trochę więcej. Oboje, choć za życia pewnie by się mijali bez słowa, przypadli sobie do gustu i ta pośmiertna przyjaźń wypada bardzo dobrze. Trochę, jak Shrek i Osioł, jak Gerald i Jaskier – to nic nowego ale działa jeśli jest dobrze przedstawione. Działa też połączenie humoru z poważniejszą puentą.

 

To mniej 

 

Humor jest dość toporyn. Ok, jest zabawnie chwilami ale zbyt kabaretowo. Chłop w ciele baby, głupki w kościele, no i jak wiochka to pijaństwo i golonka. To obrazek tak dobrze znany, że już nie śmieszy bo puenty poszczególnych scenek są oklepane. Humor ratują komentarze Mariana ale też nie zawsze. 

 

W mojej ocenie opowiadanie by zyskało gdyby humor był bardziej stonowany. Nawet bez zmian fabularnych – niech ten absurd zostanie ale aż się prosi by całość była ciut mniej stereotypowa. 

 

 

Pozdrawiam :) 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

No tak, ale AI jest za darmo :P. 

 

Dzięki Zakapior za komentarz i przeczytanie :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej:)

To gniot ale mój gniot i jestem z niego dumny ;D

 

Trafiłeś w 100, może to, że bardzo luźno podszedłem do opowiadania skupiając się na bohaterach i akcji sprawiło, że nie wszystko zagrało tak jak powinno:) – Ale cieszę się, że ten staroć może czymś zaskakiwać.

 

A jak Ci się sceny z komiksu podobają?

 

Pozdrawiam :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Bruce poruszyłaś ten temat w trzech różnych wątkach. Jesteś bardziej zainteresowana moim komentarzem pod opowiadaniem niż sam autor ( to chyba pierwszy przypadek kiedy użytkownik ma pretensje do loży, że dodała komentarz za szybko :D) – widzę, że nie daje Ci to spokoju. 

 

Więc wyjaśniam – nie mam jeszcze przypisanej plakietki z napisem "loża", jestem w loży od lipca, oficjalna informacja będzie w wątku piórek za czerwiec ( jak napisal Ślimak). 

 

Opowiadanie zostało szybko nominowane przez lożę i tak się złożyło, że ja też już zdążyłem je przeczytać i ocenić. 

 

Rozumiem, że w Twojej ocenie powinienem zaczekać na palkietkę i oficjalne ogłoszenie zmian w wątku piórek za czerwiec – przyjąłem to do wiadomości. 

 

Jeśli masz jeszcze jakieś wątpliwości to pytaj? 

 

 

 

 

 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

No tak, są tacy co nazywają sztuką przyklejenie banana do ściany taśmą. 

A to co robi AI może być traktowane jako sztuka. Ale my tu rozmawiamy o tym, że ktoś przypisuje sobie tekst wygenerowany przez AI – czyli podpisuje się pod nie swoim tekstem :P.

 

To coś jak z pisarzem widmo – tylko na masową skalę, bo za 40 PLN każdy może sobie takiego pisarza załatwić :P. 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Dzięki Ślimaku za wyjaśnienie:)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Bruce ja też mam swoje, życie nie wiem jak będę wyglądał z czasem 20 – 22. Za to wiem, że tekst dostał nominację już teraz od loży, więc będzie podlegał głosowaniu, a więc powinien dostać komentarz i informację czy będę na Tak czy Nie. 

 

Poruszasz też ten temat w innym wątku, więc może przestańmy spamować opowiadanie Ram­shi­ri i dyskutujmy w jednym miejscu. 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Ja też ale na razie musicie uwierzyć mi na słowo ;). 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Może i powinien ale nominacje wpadają, a czas leci więc czytam i komentuje. Opóźnienie dotyczące etykietki to już nie mają działka :).

 

 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Na fb widziałem chyba grupę, gdzie można znaleźć raskolników – choć pewnie jak im wrzucę obraz AI to zaraz dostanę bana ;D

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Bezczelny XD

Troszeczkę :D 

 

No właśnie, też jestem zaskoczony, jak to dobrze wyszło – tylko gdzie znaleźć rysownika, który by to ogarnął. Oczywiście te AI to tylko test, który miał sprawdzić sugestie komiksowe :)

 

A wrzucę wam jeszcze kila scen bo fajnie wyszły– oczywiście AI w dalszej części tekstu ma problem z generowaniem mocniejszych scen :/

 

 

 

 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej

 

Całkiem przyjemnie się czytało o dniu z życia psa :). Dobrze oddałeś (chyba bo psem nigdy nie byłem :) te zapachy, smaki i przebodźcowanie. Do tego potrzebę bycia blisko – samotność psa. 

 

Jak na bajkę przystało kończysz ładną pętelką :) ale puenta trochę mi ucieka. Bo gdyby bohater miał problem z polubieniem siebie i przygoda z przemianą miała go czegoś nauczyć to ok. Ale tu wychodzi na to, że trzeba być miłym dla treści umieszczanych przez wujka w sieci :).

 

No ale ok, trzeba wejść w czyjąś skórę by tego kogoś zrozumieć – czaję:)

Może lepiej by to wybrzmiało gdyby bohater zwyczajnie nie lubił psów? 

 

To taka mała uwaga na koniec – dobre opowiadanie, klikam i pozdrawiam :) 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Dziękuję za przebrnięcie przez tekst :)

 

Pozwolisz, że oleję całkowicie wątki subiektywne i te, które nie mają znaczenia przy tym opowiadaniu :). 

 

Tak chciałem napisać nietypowe opowiadanie bohaterskie, gdzie akcja ma być w centrum historii. Ale musiałem to jakoś urozmaicić:) Więc opisy idą razem z akcją, dlatego są przeskoki. 

 

Fanie, że to widać. Komiksu nie planowałem ale te sugestie już się pojawiły, więc postanowiłem sprawdzić jak dane sceny wyglądają w formie komiksu i chyba całkiem nieźle :D

 

Sam nie wiem, co sądzicie? 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

A co byś chciała wiedzieć bruce – chętnie wyjaśnię:). To, że od lipca ponownie jestem w loży, już wiesz :). Na pewno pojawi się odpowiednia komunikacja w tej sprawie. A, że czas leci, a komentarze same się nie wystawią, opowiadania same nie przeczytają, to robię to co do mnie należy:). 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

 

A co ma czerwiec do lipca :D. Komentarz z uzasadnieniem i tak muszę zostawić, więc zostawiam :). 

Holly zostawiła komentarz, że będzie na TAK, a ja, że będę na NIE – co tu jest takiego zaskakującego?

 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej 

 

Ponownie :). Gdzieś przeczytałem, że szort powinien być wyjątkowy, jeśli chce zawalczyć o piórko.

 

Napisałeś dobrego szorta, fabularnie i technicznie jest super ale nie wyjątkowo. 

To smutna historia z patologią w tle, która doprowadza do tragedii, gdzie jedyny fantastyczny element, w mojej ocenie, to pijackie urojenia. Może gdyby końcówka poszła w fantastykę… ale tu otwarte zakończenie działa na niekorzyść – sugeruje finał jak z wiadomości. 

 

Więc będę na NIE ale życzę Ci powodzenia przy pozostałych ocenach :) 

 

Pozdrawiam

 

P.s Jak coś, to czekam jeszcze na doczepienie plakietki z loży :), to tak informacyjnie;).

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

No i pięknie:)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Michael 

 

Doceniam zaangażowanie, ale to jakbyś ocenił Martwe zło pod kątem efektów specjalnych albo Martwicę mózgu pod kątem gry aktorskiej;) .

 

Poprostu daj się ponieść i skup się na fabule:). 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

także dało jasno do zrozumienia, jakie powinny być kolejne kroki w rozwoju;

 

No i o to chodzi:) – najważniejsze, że wiesz co robić dalej :)

 

Mówiłem. ;)

No właśnie, czasem warto posłuchać betujących ale tylko czasem ;)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

kronos.maximus:  Demon Maxwella

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej 

 

"Ochroniarz od Hemmera

 

W tym fragmencie coś jest pomieszane – najpierw perspektywa Linn, a za chwilę Maxa. Przydałoby się to jakoś rozdzielić.

 

Linn mnie martwi. Rozwijasz wątek Maxwella i Linn, a tu nagle się urywa i już nie wracasz do niej. Przydałoby się jakieś domknięcie– może w epilogu zamiast tej gadatliwej.

 

Opowiadanie super! Nie zarzucasz czytelnika naukowymi hasłami i dbasz o warstwę fabularną o czym często fani SF zapominają. Zachowanie tej równowagi sprawia, że nie trzeba być fanem gatunku by dobrze się bawić przy opowiadaniu. 

 

Relacja Maxwell– Linn jest ciekawa. Maxwell-Max no i działanie samej kostki. 

Tajemnice odsłaniasz stopniowo razem z intrygą Maxa ( albo raczej kostki :), co sprawia, że historię śledzi się jak kryminał. No komputer gadjący po szkocku :D robi robotę – dobrze, że Maxwell nie zjadł obcego, jak Szkoci kosmiczny puding, który chciał wygrać Wimbledon ;). 

 

Warstwę naukową zostawiam innym. Ale Finkla Cię pochwaliła więc ufam, że jest ok. 

 

Klikam, a niech stracę;), a nawet nominuję bo tekst jest dobry i wyróżnia się na tle innych opowiadań:).

 

Pozdrawiam :) 

 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej

 

Rozmawiamy. I zaczynam od pytania, gdzie jest chłopak.

?

 

Arved ponownie sięgnął po kieliszek. Wypił i pogładził się ręką po szyi.

 

Może: ponownie uniósł kieliszek 

Wtedy pozbywasz się jednego "po"

 

Stan Lucana jest… naprawdę zły. Nawet kiedy ma lepszy okres, trudno się z nim rozmawia. Opowiada brednie, ale robi to w tak przekonujący sposób, że gdybym go nie znał, uwierzyłbym.

 

Może: Opowiada takie rzeczy… ale robi to w tak przekonujący sposób.

 

Brednie, to brednie chyba trudno w nie uwierzyć 

 

Sypialnia Lucana znajdowała się za drzwiami najbliżej schodów. Była większa od niejednego domu w Costinos.

 

A może: Sypialnia Lucana była większa…

 

Po co nam informacja, że za drzwiami i najbliższymi schodami 

 

Sufit zdobił – dziś wyblakły – gwiazdozbiór Kupca. 

 

Może: już wyblakły albo wyblakły – i bez "-" 

 

Corin zbliżył się do śpiącego chłopca. Drobny Lucan zdawał się wręcz tonąć w ogromie łoża. Na prześcieradle pod jego głową odznaczały się stare, ciemne plamy.

 

Corin podszedł 

Drobny Lucan tonął w ogromie łoża 

Pod głową chłopca widniały 

 

Możesz się pozbyć wszystkich "się" i jednego "jego" 

 

– A ja sądzę, że marnujesz swój cenny czas, Arvedzie – przerwał mu Corin. – Jeżeli uważasz, że twoja małżonka nie ma nic ważnego do powiedzenia, możesz odejść, zająć się niecierpiącymi zwłoki sprawami.

 

Jest tam jeszcze jakiś kupiec, że Corin tak podkreśla czyj czas i czyja żona ;)

 

Corin Mettel, licencjonowany Schodzący w stopniu Mistrza – przedstawił się. – Proszę nie przejmować się obecnością mojego zbrojnego towarzysza. To Mykel Veis, sierżant straży miejskiej. 

 

Wszyscy wiedzą czyj to zbrojny :P

 

Mąż ma rację. Jestem gotów. Proszę wyjść.

 

Usłyszał, jak za jego plecami Arved nabiera powietrza. Odwrócił się do niego.

 

– To niezbędne – powiedział, patrząc kupcowi w oczy. – Proszę zabrać małżonkę i nie wracać, dopóki Mykel was nie zawoła.

 

Te 2 zdania od Usłyszał możesz, a nawet powinieneś usunąć i zostawić tylko dialog Schodzacego. One nic nie wnoszą, a do tego tak dziwnie opisują sytuację, że nie wiadomo co kto robi i po co.

 

Mykel otworzył drzwi i gestem zachęcił gospodarzy do wyjścia. Zamknął za nimi drzwi.

 

2 zdanie zbędne 

 

 

Gdy jego towarzysz przykrył srebrny znak dłonią i zesztywniał, Mykela przeszedł dreszcz.

 

 

 

*** 

 

 

 

– Nie znajdziesz mnie. – Lucan otworzył oczy i obnażył drobne zęby. – Nigdy mnie nie znajdziesz.

 

– Nie ciebie szukam – odpowiedział Corin.

 

Pokój zniknął.

 

Ja bym tego nie rozdzielał i można by dopisać dlaczego zbrojny tak zareagował– opisać coś więcej niż zesztywniał – to samo w sobie nie jest ani dziwne, ani straszne.

 

 

Lustra.

 

Ja bym usunął, za chwilę piszesz o lustrach.

 

Upewnił się, że ma na szyi medalion.

 

Hmm to chyba też jest zbędne, za chwilę znowu piszesz o medalionie – wiemy już, że jest ważny

 

Zanim Lucan zdążył odpowiedzieć, utonął w objęciach matki, która najwyraźniej czekała już pod drzwiami. 

 

Strasznie skrótowo – Zanim Lucan odpowiedział matka wpadła do pokoju… – i bez tłumaczenia co może robiła ;)

 

Gdy byli tu poprzednio, na podwórzu tętniło życie. Rozładowywano towary do wtóru pokrzykiwań woźniców, próbujących doprowadzić wozy pod odpowiednie wrota. Dziś przed posiadłością Arveda Mornesa panował spokój.

 

Wiemy jak było. Może: Przed domem kupca nie było nikogo. Posiadość wyglądała na opuszczoną itp. 

 

Sprawdź tekst po kątem– jej, jego, swego

 

Pomysł jest fajny, a profesja Schodzacego ciekawa – nie widzę tu kliszy z Wieśka 

 

Opowiadanie, do odebrania zapłaty, jest bardzo interesujące. Jest klimat, bohaterowie interesujący ( bardziej zbrojny, bo Schodzący to taki trochę mruk ;). Walka czy raczej egzorcyzm jest przedstawiony dość oryginalnie:).

 

Ale po odebraniu zapłaty dzieje się coś dziwnego. Nagle streszczasz fabułę w dialogach, po co? No dobra pomysł jest zbyt zawiły by go zmieścić w 30 tys znakach przyznaję – ale streszczenie zabija historię. To lepiej jest napisać więcej albo uprościć zamysł. 

 

No i nic nie wiemy o Schodzący i nawiedzeniu – wiemy, że było i jak Schodzący pozbył się intruza – ale na tym koniec. 

 

Szkoda bo do połowy to był interesujący tekst – dam klika na zachętę ale następnym razem poproszę bez streszczeń :P

 

Pozdrawiam :) 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

A dzięki :) opuszka będzie mi się śniła po nocy :D 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Wszystko ma swoje granice nawet wyobraźnia barda – muszę zacząć ją oszczędzać.

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Pomyślę nad tym :). 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej :)

 

Poprawione na opuszka. Miło mi, że się podobało, starałem się zbudować klimat wokół czegoś mało oczywistego i chyba wyszło :). Ale obawiam się, że muszę częściej zabijać dzieci w moich opowiadaniach – dłonie z podłogi są za mało emocjonujące;) 

 

Pozdrawiam i dziękuję za łapankę:)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Miało to pokazać jej posłuszeństwo, więc nie wiem czy takie zbędne.

Te zdanie jest jak walenie młotkiem, zaczynasz od tego, że jest posłuszna i piszesz o tym przez cały tekst :). To coś jak – kula rozwaliła mu łeb. Padł martwy na podłogę. :D – no raczej.

 

No właśnie Ci bohaterowie. Muszę się zgodzić, że przemiana Nadi jest widoczna. Ale dalej nie wiem czy sama Nadia jest potrzebna. 

 

Te zdanie, które napisałem, że jest zbędne, to tak jest trochę z całym tekstem – opowiada o czymś co wiemy po 1/4 tekstu. I jasne, pogłębiasz patologię, aż do finału ale nie rozwijasz fabuły ( no za wyjątkiem końcówki).

Po tym jak przedstawiasz Marka i Lenę wiemy, że skończy się to tragedią.

Po tym jak prowadzisz rozmowę sióstr wiemy, że sprzedadzą twarz .

To też ma swój klimat i moze się podobać, jak w Nieodwracalne, tam jest podobnie ale to , że historia jest puszczona od tyłu, to oszukuje widza i urozmaica seans – przedstawienie tej historii w zwykły sposób by ją zabiło :).

Tekst pisany od tyłu– raczej nieprzejdzie ;). Ale jeśli byś pokazał jak postacie się zmieniały w to co pokazujesz w opowiadaniu, to w mojej ocenie, byłoby ciekawsze :).

 

I wtedy ruch Leny nie byłby tak skrótowy, można by rozwinąć wątek z przekupstwem ( bo to trochę wygląda jak wygodny zabieg fabularny). No i Marek – to tak jak byś zaczął horror od pokazania potwora ;).

Masz dobry pomysł na opowiadanie i to jest super. Ale mam wrażenie, że tak bardzo chciałeś go pokazać, że podałeś pizze bez talerza;). Niby jest dobra i tak dalej, ale jedzenie z blatu jednak jest dziwne ;)

 

To opowiadanie jest dobre ale może być lepsze. W takiej formie nie zapadnie mi w pamięci, pewnie zapomne o nim za tydzień. Właśnie przez to, że postacie są kim są, a nie się stają tym kim są na końcu historii. 

 

I właśnie dlatego się tak produkuję w komentarzach, bo opowiadanie ma dobry pomysł ale przedstawienie historii może być lepsze :). 

 

 

 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Mi się to skojarzyło z Repo man. Przeszczepy organów, operacje plastyczne, usługi towarzyskie, handel organami to wszystko już jest. Michael to tylko podkręcił. I jasne fantastyka jest ale bardzo przyziemne ale wiecie, to moje odczucie i zdaję sobie sprawę, że innych ten poziom fantastyki może zadowalać:).

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

I właśnie dlatego za fantastykę daję dwóję na szynach, a nie pałę. Zaawansowane operacje plastyczne są ok, ale jednak bardzo przyziemne :)

 

 

Ale korzystając z okazji dodam, że chętnie bym zobaczył przemianę Leny z szczęśliwiej kobiety w zaszczują niewolnicę oraz Marka jak z ciężko pracującego gościa staje się cynicznym draniem :). Wtedy zakończenie  opowieści miało by znacznie większy wydźwięk:). 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

No i słusznie, po to dałem info :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej 

 

Jej, jego, swego i owego:P tekst ma tego za dużo – poniżej kilka przykładów, które zwróciło moją uwagę + to:

 

Minął ją, zahaczając ramieniem o bark żony odrobinę mocniej, niż musiał. Kubek sto

Dziwne generalnie to już samo w sobie jest niefajne :D

Lena natychmiast podniosła ścierkę. Wiedziała, że mąż nie lubi bałaganu

Drugie zdanie zbędne 

 

 

"Usiadł ciężko w ergonomicznym fotelu, który dopasował się do jego kręgosłupa

Zapaliła jasne światło i stanęła przed lustrem, wpatrując się w swoją zmęczoną twarz.

Była uderzająco piękna w swojej naturalności

Dzięki najnowszej technologii gojenie trwało błyskawicznie.

Przez tworzywo widziała swoje dawne rysy: drobne zmarszczki wokół oczu, asymetryczny nos, bliznę na brodzie

 

Mężczyzna odwrócił głowę, a jego oczy błyszczały z zachwytu. 

Upajał się bliskością jej ciała

potem, patrząc na pieprzyk na jej szyi, powoli zacisnął dłonie w pięści."

 

 

 

Marek jest obrzydliwy i taki zostaję do końca, Lena naiwna i taka zostaje do końca– nie wiem czemu wywołanie pożaru miało by jej ujść na sucho. 

 

Siostry – zastanawiam się czy są potrzebne w tekście. Można akcje rozegrać bez tych postaci – zostawiając je jako anonimowe panie z portalu randkowego.

 

Brakuje mi tu przemiany bohaterów, nikt niczego się nie nauczył i to jest chyba najsłabszy element, bo opowiadanie jest o ludziach więc, aż się prosi :).

 

Sam pomysł, ze zmianą twarzy, a właściwie do zmieniania tego co już nam się znudziło na lepszy model, jest super. Pokazujesz dokładnie to co ludzie mają od zawsze – chęć ciągłego polepszania swojej sytuacji. Kobiety nigdy nie są tak piękne, jak by mogły, auta tak szybkie, a domy tak wielkie :). 

 

Pomysł 5+ 

Wykonanie 4+

Poprowadzenie fabuły 3+ ( mogło być lepiej i powinno, bo pomysł, aż się o to prosił) 

Fantastyka 2 na szynach, gdzie ona jest, no gdzie się pytam :P

 

Pozdrawiam :)

 

 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Gratulacje!!!!!

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej

Bardzo mi miło za klika, odwiedziny ale też za ciekawe skojarzenia:), ja bym dorzucił do tego Lobo i horrory katB ;). 

 

Pozdrawiam :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej

 

Ciekawe opowiadanie, trochę Łowca androidów, gdzie maszyna jest bardziej ludzka od człowieka. Choć całość opiera się na rozmowie, to dialigi są interesujące i płynnie prowadzą przez fabułę. Podoba mi się, że na końcu czuć, że od wejścia android wysyła nam sygnały jak to się skończy, a jednak końcówka utrzymuje napięcie, co uważam za duży plus :).

 

Trochę powtórzeń i jego/swego w tekście ale widzę, że Bruce już zrobiła łapankę:)

 

Klikam i pozdrawiam :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej

 

Nie wiem czemu anarchista i czemu śmierć zgodziła się na układ z nieśmiertelnością – przecież sknocił świat idealny :).

 

Ale przypowieść opowiedziana sprawnie i miło było czytać jak Ted wpada w własne sidła. 

 

Klikam i pozdrawiam :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej, 

 

Intryga dziadka spoko, przesłuchanie trochę jak z Podejrzanych, może twist za szybko wchodzi :). Mnie trochę zmęczyła żulska gadanina, była zabawna przez chwilę i oryginalna, przez chwilę ale pod koniec już mnie irytowała. 

 

Ale klika dorzucę, pozdrawiam :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Wątek do zamknięcia? ;-)

Ale nie musi ;)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Może tak być. 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej chłopaki:)

 

Nie mam komputera i wrzucałem z doc googla na portal – chciałem te entery zlikwidować ale portal wysypało :D. Ale mówię sobie– to długi tekst pewnie zdążę je usunąć zanim ktoś zacznie czytać:D. 

 

Postaram się usunąć usterki :)

 

Ediet: 

 

Widzę, że przez pierwszy rozdział nie udało się przebrnąć:D – kto wie może po zlikwidowaniu enterów się uda ;).

 

Dobra walczę z resztą tekstu :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Wybacz pytanie, ale czy to nie Twoja frustracja spłodziła ten wątek?

Nie ma sprawy, gdybym chciał wyrzucić swoje frustracje to napisałbym wątek o czymś innym. Ale portal jest zbyt wrażliwy na takie tematy. 

 

Ale też coś pamiętam, za każdym razem gdy ktoś coś zgłasza zawsze jest grono ludzi, którzy widzą problem i zawsze są tacy, którym akurat jest dobrze i te dwie grupy ścierają się, a portal stoi w miejscu. 

 

Właściwie już mam to co chciałem osiągnąć na portalu, więcej się nie da – no chyba, że chcę mieć pióropusz;). I mogę zrobić to co inni – czyli traktować portal jak wizytę w… barze – wpadać od czasu do czasu i zapominać o tym miejscu. Ale jeśli wszyscy tak będą robić to szlak trafi to miejsce, więc na razie jestem. A skoro jestem to będę poruszał te sprawy, które działają na niekorzyść portalu.

 

Oczywiście też mogę się pomylić, nie wszyscy muszą się ze mną zgadzać i tak dalej… ale kiedyś usłyszałem taki tekst – "Jeśli nic nie powiesz odpowiedź zawsze brzmi nie".

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Zan

 

Nie chodzi o jeden, dwa przypadki tylko by nie zrobić z tego normy. Jak już pisałem, miejmy to na uwadze i tyle. 

 

A jak ktoś raz na jakiś czas zabije dziecko, to też nikt nie będzie robił z tego afery ;)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Ja serio pytam, jeśli chcesz podejść do tego poważnie proszę daj znać o jakie konkretnie opowiadania Ci chodzi. O jaki rodzaj. Żeby to uogólnić i żeby można się przyjrzeć dokładnie

Nie chodzi o konkretny gatunek, a raczej na graniu na emocjach – dramat fabularny. Ale to już padło. I faktycznie spotykam opowiadania, gdzie czym smutniej tym lepiej. Więcej mam wrażenie, że autorzy robią wszystko by czytelnika złapać za serce, a to na biedne dzieci, a to na śmierć bliskiej osoby. W rezultacie wygląda to jak reklamy "pomóż" na Polsacie. A ktegora – dramat, to nazwa robocza, wydawało mi się, że to jest jasne. 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Mam wrażenie, że się siłujemy na argument, a to nie o to chodzi. Część osób zgłasza problem, więc zwracajcie na to uwagę i tyle. 

 

 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Nie – testament spisany na kolanie, to grubymi nićmi historia :D – sorry jeśli wyraziłem się nieprecyzyjnie. Chodzi o to, że ktoś uwierzył w autentyczność tego testamentu :)

 

Twoje opowiadanie jest ok :D. 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Nie wiem bo nie czytałem. Ale możesz skierować to pytanie do tych co czytali ;)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

To ja zapytam inaczej – chcą bo tak lubią pisać? Czy tak piszą bo taka jest "moda" na portalu? 

 

bruce, można pisać co się chce. Ale trzeba też mówić o tym, co się dzieje w poczekalni, jak funkcjonuję portal i jakie są trendy. To, że część osób widzi, że jest problem, to znaczy, że warto To sobie przemyśleć i tyle :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Właśnie przeczytałem 3 z 4 nominowanych opowiadań z lipca… no cóż wszystkie starają się grać na emocjach czytelnika – 2 bardziej 1 mniej. Co gorsze, to dramat jest motywem przewodnim historii. Świat, fabula, bohaterowie, w mojej ocenie są na 2 miejscu. I nie mam tu zarzutu do autorów ale widać jasno co jest promowane – smutne historie ;) 

 

https://youtu.be/5zhs5-kbNi0?is=xGTzNjJ-HuoBoKBc

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej

 

Trochę początek nastawił mnie negatywnie bo Samedi słabo pasuje jago pierwsze Loa, które spotyka duch lepiej psuje do tej roli Papa Legba. Brigitte, też mi podpadła, bo to charakterystyczna postać, a opisałeś ją – skromnie. VooDoo jest związane z Afryką i tej Afryki mi brakuje. Opisujesz biedę, jakieś nierówności spoleczne ale nie czuć tu Afryki. Ta historia mogła się wydarzyć wszędzie ale VooDoo sprawia, że czekałem na smaczki afrykańskie i się nie doczekałem :/.

 

A sama historia, o wrednym duchu i chciwym strażniku– ok. Podrobiony testament, to grubymi nićmi szyta historyjka i to taki spisany "na kolanie" – ale ok ;). 

Podobało mi się jak duch prześladuje bohatera i jak przedstawiłeś życie strażnika, to jasno pokazuje czemu bohater postąpił tak, a nie inaczej. Samobójstwo też wydaje się być uzasadnione. Duch, bieda, wredna teściowa… brrry ta ostatnia jest najstraszniejsza;) – to wszystko zagrało. 

 

 

Ciekawe opowiadanie, klikam i pozdrawiam :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej

 

Narracja robi tu wszystko. Podoba mi się jak bohaterem oszukuje siebie, innych i czytelnika. Opowiedzenie histori w formie pamiętnika– a raczej opowieści patologicznego ojca daje możliwość sterowania uwagą czytelnika i Ty robisz to dobrze. Do końca nie wiemy ile winy w historii ponosi ojciec i co jest prawdą, a co nie.

 

Ale z drugiej strony, ta forma narracji utrudnia przedstawienie emocji bohatera. Bo emocje powinny wynikać z zachowania i podejmowanych decyzji, a nie zapewnień narratora. A u ciebie mamy zapewnienia, a nie mamy efektów. Mo­żesz napisać o smutku ale to jeszcze musisz go pokazać inaczej to tylko słowo. 

 

Mamy też bardzo otwartą końcówkę. Która nie mówi nam – oszalał albo tak te drzwi istnieją. A więc nie mamy tu fantastyki. Zostaje historia pijaka, który stracił córkę. 

 

Klikam i pozdrawiam :) 

 

 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

To co wrzuciłem to podsumowanie propozycji. Można się teraz zastanowić co warto z nich wprowadzić, może coś rozwinąć:). 

 

bruce 

 

Wyróżnienie od dyżurnych może być taką motywacją :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

 

Takie podsumowanie mi wyszło, jeśli się gdzieś pomyliłem to mnie poprawcie ;P

 

1.Podniesienie progu nominacji – wzrost liczby nominacji rok do roku. Zmiana wagi głosu dyżurnego  z  3→2 pk

 

2.Piórko Publiczności – comiesięczny wątek. Do ustalenia: czy laureat wchodzi do antologii, kto ma prawo głosu.

 

3.Osobna nagroda Dyżurnych – rekompensata za ewentualne obniżenie ich wagi w nominacjach

 

4.Piórka/Wyróżnienia w kategoriach – podział na gatunki. 

 

5.Anonimowa ocena  – gwiazdki

 

 

Edit: zapomniałem o Old, za co przepraszam i zaraz powinno być sprostowanie od autorki propozycji :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

No właśnie ale taką przyjaźń trzeba w tekście zbudować. Czyli najpierw budujemy relację i wtedy czytelnik wie ile ona jest warta, a w drugim kroku pokazujemy dramatzym sytuacji. Można to zrobić również przez rodziców dziewczynki ale ich też nie ma prawie w tekście. Nie ma też w tekście informacji czemu Ila odstaje od społeczności. Więc zgadzam się, że widzimy samotność ale to nie jest niczym podparte, a więc fabularnie jest nieuzasadnione.

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej 

 

Masz ciekawy świat, gdzie ludzie korzystają z androidów, a androidy z ludzi, którzy są hodwani przez androidy. Podobają mi się dziwne istoty, te z deszczowej planety jak i te z tej drugiej – corxi… coś tam. To dobry punkty wyjścia do ciekawej historii.

 

Trochę mało jest samej planety jednej i drugiej.

Jedna ma pola i tam dużo pada, a na drugiej są plaże, to właściwie wszystko co wiemy. Ale historia jest o przyjazi i zależnościach między ludźmi a androidami. Więc ok.

 

No to wątek polityczny.

 

Jest ciekawy. Ksenofobiczny, związany z katastrofą, która zniszczyła ziemię. Wykorzystywanie dzieci z hodowli do zdobywania jaja – paliwa, też jest interesujący. I chyba najlepiej przedstawiony. Za to nie wiemy dlaczego dzieci są tak znienawidzone przez osadę. Ale możemy przyjąć, że ksenofobia nie potrzebuje wiele by zaistnieć. Za to zagładzie ziemi już nie poświęcasz zbyt wiele, zostawiając to jako historie. 

 

No dobra przejdźmy do sfery emocjonalnej.

Dash i Ila są mocno ze sobą związane – na tym budujesz całą dramaturgię historii. I tu jest największy problem opowiadania, bo nie poświęciłaś nawet zdania na to dlaczego bohaterki tak się lubią. Mają wspólny cel? Zaintesowania? Może są zakochane? Nic tu nie ma.

To sprawia, że mamy dramat dla samego dramatu. Relacja przez to jest płytka i nie budzi emocji. 

 

Wątek ksenofobiczny 

 

Tu również próbujesz zbudować dramaturgię. Ale brakuje wyjasnienia czemu tak bardzo ludzie nienawidzą dzieci. Ale ok. Jest jak jest. Więc może prowadzi to do poważnych konsekwencji. No też nie. Ochrzan od rodziców, trochę drwin – nic wielkiego. Najgorsze jest to, że dzieci mają opuścić planetę, no ale znowu, co łączy takiego szczególnego obie dziewczyny? No właśnie.

 

W rezultacie mamy fajny pomysł, który skręca w stronę wątku relacj, a te są, w mojej ocenie najsłabszym elementem historii.

 

Tekst jest długi, w mojej ocenie niepotrzebnie. Wątki z Il można skrócić do pierwszej sceny z Dash i tej gdzie wszyscy dowiadują się o jej spotkaniach z jednym z dzieci. Tekst strasznie się dłuży w scenach z Il, za to zyskuje przy wątku z Dash. 

 

Ostatecznie wyszło całkiem przyzwoite opowiadanie ale nie pozbawione wad.

 

Klikam i pozdrawiam 

 

 

 

 

 

 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej Zakapior 

 

Dzięki za łapankę i klika. Miałem ochotę na trochę dziwności – fajnie, że się udała. Kółeczko to dość wygodny i posty zabieg – do szorta pasuje idealnie :)

 

Tak, drapaniem jakoś naturalnie podsunęło mi swędzenie. I choć tu są rozdzielone to pasują do siebie :)

 

Pozdrawiam:)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej :)

 

Można powiedzieć, że klimat i zakończenie idą w parze ;D.

 

Powiem szczerze, że klimat zrobił tutaj robotę

Jak w związku, klimat jest najważniejszy :)

 

Wybacz ale nie mogłem się powstrzymać:D

Miło mi, że opowiadanie się podobało i dziękuję za klika :)

 

Pozdrawiam :)

 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej w_ba­ske­rvil­le :)

 

Pardon! Mam nadzieję, że cię nie uraziłam! Nie należę do wielbicieli horrorów

Nie ma sprawy. Po pierwszym komentarzu miałem coś takiego – ona nie przyszła tu się dobrze bawić;). Ale dziękuję, że przeszłaś prze szorta mimo braku uwielbienia do tego gatunku. Mimo to tekst został porownany z mitologią, a to już dużo. Zawsze mam tak, że jeśli opowiadanie zmusi czytelnika, choć trochę, do zastanowienia się nad fabułą to jestem na zwycięskiej pozycji :)

 

King mam dobre opowiadania. Ale przy powieściach często staje się nudny. Groza jest przez pierwsze 100 stron, a potem zostaje przykryta opisami młodości bohatera ;). 

 

Jeśli chodzi o uwagi, to gdzie mi tam do Dostojewskiego, Poe, Homera czy Mickiewicza :). Wiem co chcę napisać i wiem jak pisać nigdy nie będę. Literatura rozrywkowa, po której czytelnik może powiedzieć, że przeczytał coś fajnego, to jest maksimum moich oczekiwań. A do tego nie jest konieczne konstruowanie zdań w stylu wybitnych pisarzy :). Ale kilka uwag było bardzo przydatnych – dziękuję:)

 

A więc wybaczam i zastanawiam się co Cię przywiało pod mój tekst – chyba są jeszcze inne gatunki na portalu?

 

Pozdrawiam :)

 

 

 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej, podobno jako dziecko byłem dobry z plastyki i z niczego innego :). Jak są ciarki to znaczy, że wyszło. 

 

 

Dzięki i pozdrawiam :) 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Słusznie, dobrze jest coś dodać zobaczyć czy działa, a dopiero później usunąć zbędny element:)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Bruce, taka opcją wcale nie będzie narzucać obowiązku:). 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

ac 

 

Bardzo dziękuję za ten komentarz. 

 

A propozycja osobnych nagród od dyżurnych jest bardzo interesująca :). 

 

Przy okazji zachęcam wszystkich, którzy być może tylko obserwują wątek do dzielenia się uwagami :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Dobra robota Old :) to bardzo słuszne spostrzeżenie i dobra propozycja rozwiązania tej sytuacji :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Dużo odpisywania :D. 

 

Nie chce teraz wyliczać moich nominacji, ani dyskutować o rzekomych błędach ( do których zaliczyć można dobre zakończenie :D, tak, to był argument na NIE, komentarz miał dwa krótkie zdania, w tym przywitanie ;D). 

 

Zanais trafił w sedno – po co mi to wszystko?

 

Mam publikacje, mam piórka mogłem sobie lożować w spokoju i czekać aż wpadną kolejne, prędzej czy później:).

 

Tylko, że portal to duża społeczność, o dużych możliwościach. Do tego miejsce wartościowe dla tych, którzy chcą się rozwijać. I szlak mnie trafia gdy widzę jak ten potencjał się marnuje. 

 

Myślicie, że portal może ciągle funkcjonować na Finkli, reg i bruce… ile jeszcze jest podobnych osób? Przecież widać z waszych wpisów, że nikt ich nie zastąpi. A wiecie czemu? Bo jesteśmy jako społeczność zorganizowani tylko pozornie. Nie potrafimy nawet dogadać się w tak prostej sprawie, jak mamy oceniać nasze opowiadania.

 

To zrozumiałe – skoro ja musiałem przekopać się prze setki opowiadań sam napisać dziesiątki, które zostały skrytykowane to czemu teraz mam zmieniać zasady, by inni mieli łatwiej? No właśnie tak. Jeszcze raz to podkreślę – ja już nie potrzebuje piórek, na etapie portalowym mogę powiedzieć, że jestem spełniony. Ale jest pełno nowych osób, które być może tak jak ja, widzą, że to wszystko funkcjonuje tylko pozornie i odchodzi nim nawet dobrze poznamy taką osobę. 

 

A biblioteka, piórka to coś co wyznacza ( myślę, że mogę tak to nazwać) pewien status na portalu,  stanowi ocenę i jest ważne dla nowych osób bo to znak, że ich pisanie ma jakieś znaczenie.

 

W rezultacie mamy sytuację, gdzie Ci którzy już coś znaczą przestają się interesować zmianami i portalem. Wpadają tu jak do skansenu, bo to fajne miejsce ;). A właśnie ci, którzy dobrze znają portal powinni robić wszystko by się rozwijał, a nie stał w miejscu.

 

Jim – zrobił konkurs który zakończył się publikacją

To samo robił Zimowy Wilk.

Bruno zamienił nasze opowiadania na audiobooki 

Piórka wychodzą w antologii

Michael zorganizował konkur, po którym opowiadania będą dostępne na wystawie.

 

Tylko, że to są inicjatywy oddolne, a powinny być organizowane systemowo przez portal. 

Przez nas jako użytkowników. I wtedy może uda się sprawić, że o portalu będą słyszeli nie tylko amatorzy pisania ale też ludzie, którzy chcą czytać fantastyke. 

 

 

 

 

 

 

 

 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Jaki jest plan, Bardzie? Pomysł z 18 osobowa lożą jest nierealny, przez co beznadziejny, myślę, że o tym wiesz. Mój plan komunistyczny też nie przypadł Ci do gustu. Co innego można zrobić, żeby na darmowym forum coś zdziałać? Pisać do NF, żeby przydzielili redaktorów, którzy będą obiektywnie oceniać opka? No to się znudzą po miesiącu. Inna Loża – inne preferencje, albo nawet podobne. Ten system nie jest idealny, ale szukasz utopii moim zdaniem. Poszlibyśmy na piwo, a nie jakieś dramy o piórka :D

Jest już trochę opcji. Robert ma dobry pomysł. Pisałem też o budżecie forumowym. I napewno coś się jeszcze pojawi. 

 

Ty nic nie zaproponowałeś, mam wrażenie, że próbujesz zbagatelizować wątek personalnymi odniesieniami. Jesteś za utrzymaniem obecnego stanu ok. To już wiemy, a teraz proszę Cię o głęboki wdech i daruj sobie zaczepki :). 

 

Ale odpowiem Ci co do loży. Tak, uważam, że odrzucenie 5 moich tekstów, które były nominowane co miesiąc było w mojej ocenie niesprawiedliwe.  Nie uważam, że to był spisek, zmowa czy coś podobnego Ale uważam, że coś jest nie tak, jeśli dochodzi do takich sytuacji. I bardzo bym chciał by to się już nie powtórzyło ani mi ani nikomu innemu. Tym bardziej, że w tym samym czasie są osoby, które co miesiąc zgarniają piórko.

 

Czy piórko jest ważne? Nie jest, ważne jest by teksty miały równe szanse.

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

 A skoro już pochopnie rzuciłem jeden pomysł, to dorzucę i drugi. Może piórka warto byłoby przyznawać osobno w każdej kategorii: fantasy, science fiction, horror i „inne”?

 

 

Bardzo dobry pomysł:) piórko publiczności też.

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Jim 

 No właśnie po to jest ten wątek, nie po to by ludzie glosowali na Barda ale by piórka były bardziej zróżnicowane:). 

 

Co do horrorów to nie wiem co w nich jest bo ich nie czytałem – ale sądzę, że więcej dramatu niż grozy ;P

 

No i moje piórka… Co mogę Ci napisać, te dwa piórka jeszcze trzymają mnie przy portalu. I naprawdę  gdybym tylko ja sądził, że coś się nie zgadza to bym sobie darował  ale jak widać jest więcej takich osób. Ba, były takie osoby odkąd pierwszy raz się pojawiłem na portalu. Ale jakoś tak jest, że te osoby odchodzą bo mają już dość, a portal trwa niezmieniony. I może tak powinno być. Kto wie? Ale do chwili gdy jeszcze mi się chce to powalczę o to by spróbować coś zmienić, bo w mojej ocenie jeśli nie będzie zmian to nie będzie portalu. 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Nie uważam by bycie w loży było wyjątków trudnym zajęciem– niewdzięcznym tak. 

 

 

Michael – wyraziłeś swoje zdanie i o to chodzi.

 

Nie wiem o jakich ukrytych celach piszesz ale wolę byś pisał wprost niż insynuował. 

 

Z mojej perspektywy nadal uważam, że zbyt często jest tak, że dany styl pisania sprawia, że konkretne teksty są częściej nominowane i częściej nagradzane. Ale jak pisałem może jestem w mniejszości i nie ma tematu. W chwili obecnej już zrezygnowałem, po ponad trzech latach, z loży, dyżurów i rywalizacji, to mało by być wiarygodnym? Piszesz z perspektywy osoby, która jest nominowana i nagradzana i ok nikt Ci nie chce tego zabrać. Loża nie ma limitu przynanych piórek w miesiącu ;). Ale nie odbieraj innym prawa głosu. Jeśli ktoś uważam, że jest problem, z jego perspektywy, ma prawo się wypowiedzieć. 

 

 

 

 

 

 

 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Tak, też mi się podoba :) 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Budżet na FP? Bleh, nie. O to chodziło w FP, że miały być darmowe

Nikt nie mówi o opłacie za portal, masz rację to jest Bleh :). Ale można wprowadzić dodatkowe inicjatywy, które dobrowolnie mogą być wspierane przez użytkowników:). 

 

Napisałeś, że użytkownicy nie promują antologi – bo nie każdy ma na to czas. Ale perspektywa z  wyjściem antologi do ludzi wydaje się miła i chyba nikt by nie miał nic przeciwko. No chyba, że chcemy by nasze prace zostały tylko na portalu ;).

 

 

 

 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Anet

 

To dobre informacje :). Co nie zmieniaja faktu, że przydałby się budżet portalowy na promocję, grafików, korektorów i redaktorów – jeśli zaistniałą by taka potrzeba :) 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Galicyjski

 

Dobre pytanie, może trzeba zmniejszyć skład loży do 5 :). 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej 

 

Dziękuję za komentarzyk. Za klika. I za opuszka :).

 

Pozdrawiam :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Ciekawie się rozwija dyskusja. Dziękuję jfrydr za Twój głos, bo często nowe osoby unikają takich wątków:).

 

Dyżurni

 

Może faktycznie za duża ilość nominacji nie działa zbyt dobrze na glosowanie loży – tu powinna wypowiedzieć się loża.

 

Oceny 

 

System ocen od 1 do 6 faktycznie jest martwy :D Można spróbować zrobić opcję anonimową. Jeśli chodzi o to, że często starzy użytkownicy są oceniani, to wynika tego, że nowe osoby często są bierne i nie komentują, a portal działa na zasadzie wzajemności – a właściwie powinien tak działać;P

 

 

Anonimowość 

 

To super sprawa. W mojej ocenie bardzo sprawiedliwy sposo oceny opowiadań.

 

Gusta

 

Zgadzam się, że każdy ma swoje. I nie da się tego zmienić. Ale skoro dochodzi do sytuacji gdy są promowane teksty o podobnym klimacie, to można dojść do wniosku, że gusta loży są zbyt podobne do siebie. I teraz zależy od tego czy to pasuje użytkownikom, możemy tak sprawę zostawić lub możemy  zmienić członków loży.

 

W mojej ocenie kadencja loży jest za długa. Powinna być możliwość zmiany w połowie roku. Choćby po to by nie dochodziło do sytuacji gdzie są wybierane podobne tematycznie teksty.

 

Na przykład– wybieramy 18 członków loży, połowa lożuje pierwszą połowę roku, a pozostałych 9 lożan resztę roku. 

 

Taki system też działa dobrze jeśli ktoś by chciał zarzucić loży stronniczość.

 

No i jeśli ktoś się zniechęcił, bo na przykład nie dostaje piórek;P, to nie musi czekać całego roku na to by wrócić do portalu :)

 

 

Fantastyczne piórka 

 

Chciałem poruszyć też temat antologii. W chwili obecnej ciągle trwają prace nad antologią z 2024 roku. Wiem, że każdy ma własne sprawy i nie zawsze może poświęcić czas na sprawy związane z portalem  – to oczywiste. 

 

Ale skoro jest taka sytuacja, to może warto zlecić przygotowania firmie zewnętrznej – oczywiście w takim przypadku trzeba mieć środki finansowe by zapłacić za takie przygotowanie antologi.

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

No i git Zakapior o to chodzi by poznać opinię użytkowników:)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

akcyjniak potrzebuje TON emocji i dramaturgii, inaczej jest nudną sekwencją wydarzeń. A dramat te emocje i dramaturgię ma “sam z siebie” i potrzebuje jedynie modicum akcji, ot, żeby fabuła nie stała w miejscu. Emocje to niejako podstawa*.

 

 

Może tak być, ale skoro tak jest to skąd ta dyskusja :). Przytoczyłem komedie – kiedy ostatni raz taki tekst otrzymał wyróżnienie? "Akcyjniak" często ma dużo dramaturgi ale rozłożonej na inne elementy niż typowy dramat. A dramat często trafia w słabiznę czytelnika tanimi środkami – więc masz rację tym bardziej powinno się doceniać inne gatunki bo mają pod górkę;)

 

 

Więc choć osobiście lubię straszne stwory i ciachanie mieczykiem, to nie wiem, czy to nie jest raczej tak, że te dramaty** portalowe nie zdobywają wysokich ocen, bo są średnio mniej “dziurawe” niż akcyjniaki, a nie ze względu na skrzywienie loży.

Jak by to powiedział Yoda "Nie, są szybsze i łatwiejsze – bardziej  nęcące". 

 

Jeśli lubię lody truskawkowe, a nie lubię malinowych to te pierwsze zawsze będą mi się wydawać lepsze :). Problem polega na tym gdy muszę kupić lody dla większej ilości osób ;), bo ktoś może mieć uczulenie na truskawki:)

 

 

Beeeecki

O no i właśnie to co Silver napisał. Czy nie jest tak, że to też większość chce czytać? Po prostu, wolny rynek :)

 

Dobre pytanie, a to chyba odpowiednie miejsce by to sprawdzić:)

 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej No­mad­From­No­whe­re

 

Dziękuję za kolejne odwiedziny i pozytywny komentarz :). Chyba wiem na czym polega różnica. Tu mamy bodyhorror z elementami weird, a w Nieproszonym horror psychologiczny. To zupełnie inne gatunki, więc możesz mieć wrażenie jakbyś po słodkim ciastku zjadł śledzie:)

 

Pozdrawiam :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Bruce 

 

Chodzi o to czy wszystkie gatunki są tak samo doceniane, a nie o to kto je ocenia.

Jeśli jest trend, że na forum częściej są doceniane dramaty, to powoduje, że inne gatunki przestaną się pojawiać. 

 

I jeśli tak jest, to trzeba brać na to poprawkę i zacząć też dawać szansę innym tekstom. 

 

Oczywiście po uwzględnieniu tego, że są dobrze napisane :).

 

I oczywiście, że pojawią się horror, fantazy i Sf ale nie o to chodzi. Chodzi o treść. Może być horror gdzie głównym elementem jest dramat i horror gdzie głównym elementem fabuły jest akcja. I tu jest haczyk bo jest wrażenie, że ten z akcją będzie miał mniejsze szanse na wyróżnienie. 

 

 

 

 

 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

No­mad­From­No­whe­re i L.Keller

 

 

Witam was :)

 

I bardzo dziękuję. Miło mi, że tekst Was wciągnął – zawsze łatwiej jest mi odpowiadać na krytykę więc na tym poprzestanę:)

 

 

Pozdrawiam :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Zastanówcie się na teoretycznym przykładem:

 

Są dwa opowiadania – komedia i dramat. Oba są tak samo dobre, który na dzień dzisiejszy ma większą szansę na nominację i piórko. 

 

Jeśli wybór padł tylko na jeden z tych tekstów to dochodzimy do sytuacji gdzie ludzie przestaną pisać albo komedie albo dramaty. 

 

Dlatego gatunek nie powinien mieć znaczenia przy nagradzaniu tekstów – od tego mogą być tematyczne konkursy. 

 

 

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

To jedna rodzina :) Cena bardzo przystępna – dzięki:)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

No właśnie coś mi nie pasowało. Dzięki, rzucę okiem jak wychodzi kwotowo i może sobie sprezentuję:)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Gratulacje, a kiedy antologia? Myślałem, że bliżej jest do premiery Pruszyńskiego niż do premiery w NF :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Nie bardzo, raczej logika. Ale nikt Ci nie zabroni mieć własnego zdania :P… A może zamiast się czepiać poczytaj, no nie wiem… może jakieś regulaminy ;P

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej czeke!

 

Dobrze jest widzieć znajomy pseudonim w komentarzu :).

 

I należą Ci się wyjaśnienia – wątek przekazania zasługuje na dłuższą formę. Tu mogłem ją uciąć albo streścić. W mojej ocenie lepsze jest pierwsze rozwiązanie. Ale będę myślał nad przedstawieniem rozbudowanej wersji :). 

 

No i na koniec to co już sam napisałeś – czasem lepiej nie wiedzieć:).

 

Pozdrawiam:)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Hej

No tak, działanie = cel. Ale też brak działania może być celem. Ucieczka od ciągłego stawiania sobie nowych wyzwań i akceptacja tu i teraz. Stagnacja = cel. Wtedy droga przestaje mieć znaczenie.

 

 Fajnie wyszło.

 

Pozdrawiam :)

"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."

Nowa Fantastyka