- Opowiadanie: Wicked G - Psychiatryczne panaceum

Psychiatryczne panaceum

Tekst proszę potraktować z przymrużeniem oka :) 

Oceny

Psychiatryczne panaceum

 – Nadszedł moment, na który oczekiwał każdy z nas – wydeklamował łysiejący konferansjer. – Mam zaszczyt przedstawić państwu Francisca Moralesa, sławnego filipińskiego bioenergoterapeutę. Po wielu latach badań udało mu się opracować terapię pozwalającą wyleczyć każdą chorobę psychiczną – od depresji po nerwicę natręctw. Proszę o oklaski!

Aplauz rozległ się na sali. Po chwili na scenie pojawił się niewysoki, ciemnowłosy mężczyzna.

– Doktorze Morales, czy mógłby pan nam opowiedzieć o pańskiej metodzie?

– Oczywiście. Pacjent rozpędza się za pomocą mięśni nóg, po czym w wyniku kontaktu kości czołowej ze specjalną ceglaną konstrukcją, w jego mózgu zachodzą gwałtowne zmiany przywracające prawidłowy stan funkcjonowania umysłu.

Koniec

Komentarze

Nic, tylko opatentować. :)

Nie mam z tym nic wspólnego. Sprawy same się komplikują.

Nie ma to jak terapia wstrząsowa:)

Każdy koniec daje szansę na nowy początek...

Piękne!

Proste i piękne! Że też nikt inny wcześniej nie wpadł na taką metodę leczenia :D

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

Koncerny farmaceutyczne wykończyłyby naszego genialnego doktorka.  Z drugiej strony mógłby mieć plecy u kogoś stawiającego te “specjalne ceglane konstrukcje”. Z tego co słyszałem to kiedyś parali się tym masoni, może zrobiliby sobie przerwę od rządzenia światem i przycznili się do rozwoju medycyny :)

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Nawet mogę wskazać paru kandydatów na tę kurację :)

To znaczy, że chorobę można takiemu pacjentowi po prostu wybić z głowy. To też jakiś sposób ; )

A jak tą ceglaną konstrukcję umieszczano w mózgu? :> Chyba jakiś przecinek się zawieruszył :p

Dziękuje za komentarze :)

Wielkie dzięki Bellatrix za zwrócenie uwagi, już poprawiłem :) 

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Niezłe… Ale – lekarzu, lecz się sam. Ja już wolę swoje wariactwa. ;-)

Babska logika rządzi!

O, jak zwykle – prostota najlepsza. 

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Wicked, dobre! Na zasadzie: “weź koło – i pierdyknij się w czoło”.

:D

Tylko nie "Tęcza"!

Lubię moje natręctwa. Nie lubię ceglanych konstrukcji zagradzających mi drogę, po której pędzę. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

A ja mam swój kaka…kakask i żaden mur, ceglany, czy ludzki mi nie straszny.

Przed czytaniem skonsultuj się z lekarzem bądź farmaceutą. Lub psychologiem.

Dzięki za komentarze :) Ja też wolałbym nie skorzystać z tej terapii, mimo iż mój nick wskazuje, że czasami takowa by się przydała :D

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Nowa Fantastyka