Być może nie wiem, jak nie urazić ludzi z dobrym sercem, ale spróbuję być miły/grzeczny i sympatyczny i wejść na wyżyny swojej politycznej kreatywności i poprawności:
1. portal fantastyka.pl to mniej okres 2011-2014 czyli przynajmniej 12 lat, czyli mniej więcej czas trochę po XP/Viście i okres wciskania niesławnego Windows 8. Z tego, co wiem, były później próby zrobienia czegoś nowszego (i nawet pojawił się jakiś działający prototyp), ale przyszli krzykacze, pokrzyczeli, potupali i inicjatywa czy inicjatywy przepadły z kretesem. Krzykacze oczywiście nic sami nic nie zrobili, a tutaj jest co jest, i nie mówię nawet o bezpieczeństwie danych czy prędkości czy interfejsie. Brak uaktualnień wskazuje jasno, że jego właściciel może jutro powiedzieć “kasuję wszystko, nara”. W tej sytuacji wrzucanie czegoś tylko na jeden portal jest lekko nieostrożne.
Przyznam się, że nie do końca zawsze rozumiałem awersję do wrzucania na inne portale (to jakiś fetysz?), ale OK – jak ktoś robi konkurs, to jasno to pisze i muzyka gra. A jak mówi “domyśl się”, to sorry… ale jest to dziecinada do kwadratu (właśnie przez mówienie tego zostałem znienawidzony przez niektórych)
Tak więc tak – dzisiaj wrzucam na fantastyka.pl i opowi, a jutro mogę w inne miejsca. Nie robię nikomu tym krzywdy. Jeżeli komuś się podoba moja twórczość, to poproszę przysłowiową łapkę do góry, a jak nie, to do dołu. Komentarz też mile widziany.
Natomiast powiedzmy sobie jasno – fantastyka.pl nie ma monopolu na fantastykę w PL.
2. Komentarze – proszę wykonać prostą operację i przejść się do początków tego konta i zobaczyć jak jechano po mnie jak po burej suce, częściowo z uwagi na mój gorszy warsztat, a częściowo bo to było modne. Podobne rzeczy działy się w stosunku do innych ludzi, bo oni nie byli “z ferajny”. Ja się nie będę kopał z koniem i narzucał ze swoim zdaniem.
Jeżeli ktoś z dobrym sercem sugeruje (jak Ty Bruce), że mógłbym dać coś od siebie, to bardzo mocno to rozważę. Może nie dziś i nie jutro, ale w najbliższej przyszłości, czyli 2026 (nieraz mówiłem, że korzystanie z portalu w obecnej wersji jest dla mnie problematyczne, do tego dochodzą kwestie i ograniczenia osobiste, zrobię jednak, co mogę).
3.Komentarze od innych – dały mi dużo i pozwalają robić jeszcze lepsze teksty. Zawsze je analizuję, nie zawszę odpowiadam (patrz punkt 2), bo nie chcę kopać się z koniem.
4.Odbiór tekstu wiąże się zawsze z wiedzą Czytelnika/Czytelniczki, jego/jej okresem życiowym i sympatią do Autora. W tym tekście mamy przykład – ponieważ dwa teksty temu zaznaczyłem, że tekst jest dziwny (i faktycznie miał takie części, o czym uczciwie mówiłem, ale miał je, bo pierwotnie miał pójść na pewien konkurs), to teraz nawet określona wizja jest zjechana. W swoich tekstach raczej nie pozostawiam nic przypadkowi. Tak, celowo pozostawiłem nagość, ale od niej do porno czy erotyzmu długa droga, i dałem kilka wskazówek, z czego może wynikać ta degeneracja (no właśnie? czy ktoś zadał sobie takie pytanie? niefajna odpowiedź, prawda?) Do tego nawiązanie do tego, że niektóre kobiety traktują czasem niektórych facetów jak przyjaciółki z penisem – tak się mówi i sorry, ale nie jestem przekonany, czy należało o tym przestrzec (jeżeli tak, to sorry)
5.nie piszę według szablonu “szybko i łatwo” i staram się nie robić rzeczy o jakości Netflixa. Próbuję pisać teksty dające do myślenia. Obecny na pewno mógłby być inaczej odczytany przez kogoś po operacji z komplikacjami, a inaczej przez młodzika lat 20, który po całej nocy chlania (nawet nie picia) idzie bez problemu do pracy. W ogóle zauważam, że wiele nawiązań jest niezauważonych, np. nikt tu chyba nie oglądał serialu ER albo Rookie.
6. próbowałem pisać prościej, to zostałem zjechany, że było za prosto (tekst do któregoś konkursu)
7. mam kilka tekstów na 4 punkty – może warto byłoby mnie zachęcić i dać piątego klika? (sorry, ale jakoś samo mi się napisało – np. było tak, że jak zacząłem odpowiadać na widzimisię kogoś “z ferajny”, to nagle tekst stawał się “persona czy raczej teksta non grata”)
8. literówki i inne – walczę i walczę, ale mam swoje ograniczenia (sekretarza i sekretarki też nie stwierdzono), nie wiem też, ile będzie mi dać żyć na tym świecie. Pisanie to obecnie moje hobby i daję co mogę.
9.twist – jest na końcu, być może byłby jaśniejszy, gdyby przeczytać inny tekst z 2026 (był przedstawiony do konkursu). Twistów np. ze snem próbowałem w innych tekstach
10. ergoterapia – zawsze się staram zrobić research, i tak, są przypadki, kiedy jest potrzebna
Bruce i inni, dziękuję. Na dobrych ludziach jak Wy takie portale istnieją, proszę jednak nie zapominać, że działania Waszych kolegów i koleżanek bardzo jasno definiują, co tu się dzieje. W ogóle to jest jakaś narodowy sport, że jak coś jest z USA czy Korei czy innego miejsca to jest “cool”, a jak z Polski, to jest “be”. Niech każdy sam rozważy, czy należy dopingować swoich twórców czy raczej ich dławić.