komentarze: 9365, w dziale opowiadań: 8334, opowiadania: 4238
komentarze: 9365, w dziale opowiadań: 8334, opowiadania: 4238
Finklo, mam gotowe jedno opowiadanie, które powstało przypadkiem. Może kiedyś pokażę. Wolę króciaki. :)
Finklo, przyzwyczaiłem się do większej porcji humoru w Twoich tekstach. Tu pokazałaś inną twarz. Pewnie spowodował to temat (reakcja na politykę). Dobrze się czytało, kibicując cały czas Duchowi Sprawiedliwości. Nie miał łatwo, bo politycy nabywają odporności wraz z władzą. Przeczytałem też komentarze i zgadzam się, że bliższa jest koszula ciału. Klik. :)
Mehiko, bardzo możliwe, ale nie tak się przedstawił. :)
Finklo, prawdopodobnie Twój komentarz pojawił się po mojej odpowiedzi na wcześniejsze i dlatego odpowiadam dopiero teraz, Nie piszę nawet opowiadań, a co dopiero książek. Nie jestem pisarzem i nie będę, Za wysokie progi. :)
Michaelu, odpowiedzią na Twój komentarz jest drabble “Zaufaj duchowi, gdy przyjdzie nocą”. :)
Gryzoku, naczytałem się tyle o możliwych komplikacjach, że potem “świrowałem”. Kobiety są odważniejsze, :)
Holly, niemożliwe. Nie ośmieliłbym się. ;)
Jastku, też sprawdzałem. Dobrze, że mamy takie narzędzia. :)
Morderco, w pełni się z Tobą zgadzam. :)
Beeeecki, myślę, że każdy ma takiego ducha, tylko różnie go nazywa. A duch pojawia się, kiedy chce. :)
Reg, no to jest nam podwójnie miło. Wiosna! :)
Finklo, pozwoliłem sobie napisać o tych operacjach, ponieważ “grzebanie” w oczach wydaje mi się samo w sobie działaniem fantastycznym. Dodałem ducha na “użytek” portalu/forum, a opiekuńczy powinien dobrze życzyć. :)
Reg, miło, gdy Ty tę rację przyznajesz. :)
Michaelu, pewnie tak, zamiast “świrować”. :)
Reg, chyba wszyscy fantazjujemy. :)
Grześku, ten limit dodaje więcej smaku zabawie w pisanie, ;)
Teo, ufam mojemu duchowi. Pozdrawiam :)
Reg, być może, mało wiemy o duchach. Też się cieszę.:)
Galicyjski, dotychczas wszystko się na mnie goiło, jak na psie. Mam nadzieję, że i tym razem. :)
D.pankovski, nie wiedziałem, że to taka godzina. Nie spojrzałem na zegarek. Może tak było. :)
Ostamie, rzeczywiście przy dwóch trudno się przyzwyczaić. :)
Marzanie, wykorzystałem Twoje rady. Dzięki. :)
Khomaniacu, dzięki za czujność. Zlikwidowałem byka. Dorzuciłem jedno słowo, żeby zachować drubla. :)
Maćku&Reg, nikt nie jest bez wad. ;D
Melendurze, znikł jest poprawne i w moim odczuciu bardziej dynamiczne. Nie ma twista, ale puentą, według mnie, jest ostatnie zdanie. :)
D.pankovski, nie zrozumiałem. :)
Bartkowski, kombinuję. :)
Czarna, mimo wszystko lepiej, żeby się często nie śniła. :D
Strażniczko, może nowy rodzaj drabbla stworzę? A poważnie odpisałem wyżej Melendurowi. :)
Nie odpowiadam, bo po operacji oka jeszcze trudno pisać
Robercie, poruszyłeś ciekawy problem kłamstwa. Może nie kłamią? Dzięki za wirtualnego klika. :)
Mehiko, witam :). Zakładasz, że będą dzieci. Może na Asterr mają odwrotny niż my kryzys demograficzny i przeciwdziałają jak w Chinach. Gratuluję humoru. :)
Dobrze, że Wędruch jest już w Bibliotece. Zasługuje na odpoczynek w cieple i spokoju. Gdybyś opisał kiedyś inne jego przygody, chętnie przeczytam. :)
Interesujące, ale bóg, który tylko patrzy i można mu to odebrać… :)
Finklo&Berigu, może Asterrianie nie mają takiego kryzysu demograficznego, jak w Polsce i nawet jeżeli było wesele, nie są pożądane dzieci. ;)
Jerohu, cztery ręce czasem by się przydały, a w kabarecie wolałbym błyskotliwy pomysł. :)
Poruszyliście w komentarzach kilka ciekawych tematów. Nie znam odpowiedzi, z wyjątkiem na jeden. Lepiej, że szort budzi niedosyt i chciałby czytelnik więcej, niż tekst miałby znudzić. Poza tym, wszyscy na naszym forum są obdarzeni taką wyobraźnią, że… ;D
Tak, warto czytać komentarze. :D
Ciekawe, czym pozytywnie pachnę, bo dostałem wiadomość, że “Problem” dostał się do Biblioteki. Polecającym, dzięki. :)
Bruce, w Twoim wydaniu nawet historia jest dla mnie “zjadliwa”. :)
Gorzka lekcja pięknie przedstawiona. ![]()
Reg, mnie też. :)
Finklo, dzięki za życzenie. Wskazane zdanie zmieniłem. Może będzie lepiej. :)
Maćku, w realu i na forum jest dosyć horrorów, więc piszę, jak piszę. ;)
Morderco, jak widać, czytając mój tekst nie byłeś wkurzony. :)
Reg, Twoje rady zawsze polepszają tekst. Dziękuję. :)
Reg, wykorzystałem Twoją sugestię. Też mam nadzieję, że pięknie pachną. :)
Michaelu, dzięki za klika. Pachnij tak dłużej. :D
Bruce, to dobrze. ;)
Morderco, zmieniłem, ale autor wiadomości mógł, wkurzony, nie pilnować poprawności języka. Może był “techniczny”. ;D
Prestidigitatorze, pewnie zbyt dużą wagę przykładam do słowa “science”. “Inne” jest uniwersalne. :)
Bruce, dziękuję za klika. Eve i John mają razem sześć rąk. Dorzucę “razem”, nie pisząc do czego używali. :)
Heskecie, dzięki za polecenie. Czasem przypadek decyduje. :)
Tloku, witam. Nie próbuję pisać opowiadań. Szortem może nie zanudzę. :)
Bet, dzieci potrafią zaskoczyć niekonwencjonalnym myśleniem. :)
Maćku, staram się, żeby było na przekór realiom. :)
Strażniczko, publikowane było w piątek, ale liczy się, liczy. :D
Sama podróż samochodem w czasie burzy to już przygoda. O ile się lubi burze.
Strażniczko, zgadzam się, ale na NF potrzebne były jeszcze elementy fantastyki. ;)
Usunąłem “głosu”, chyba będzie lepiej. :)
AdamieKB, nie widziałem opisu. Mógł być, bo “wszystko już było”. Usłyszałem relację, gdy byłem młodzieniaszkiem, a było to dawno i tak mi się przypomniało, i “doprawiłem” elementami fantastyki, żeby się nadawało na NF. :)
Reg, staram się, staram. :)
Finklo&Czeke, chyba tak działa podświadomość, bo świadomie nie wzorowałem się na nikim, a może czytelnicy za dużo czytali i zbyt dobrą mają pamięć. “Wszystko już było…” ;)
Bruce, i się nie damy. :D
Robercie, dobry argument zawsze w cenie. ;)
Finklo, mieli wtedy po pięć lat. :)
Jerohu, znajomi z Proximy – na potrzeby NF, autentyczni – Ziemianie.
Sądząc po tym, jak zmienia się traktowanie nagości, po dorośnięciu Viola może nie mieć z tym problemu. :)
Bruce, zgoda buduje.. ;D
OneTwo, witam. Miło mi.. :)
Reg, dzieci i zdesperowani dorośli bywają skuteczni. ;)
Marzanie, oby dzień dalej taki był, jak Ci się zaczął. ;)
Bruce, niestety, gdy dorastają, większość ma umysły “wygładzone” przez otoczenie. :(
Reg, zawsze należy sie liczyć z konkurencją. ;)
Maćku, powodzenia w przygotowaniach. :)
Michaelu, fantomowy klik też sprawia przyjemność. Dzięki. :)
Bruce, jak wiesz, dzieci miewają fantastyczne pomysły. :)
Też wydaje mi się, że tekst jest raczej dla dorosłych, niż dla dzieci. Pozdrawiam. :)
Nietuzinkowy pomysł. Podoba mi się.:)
Udany drabelek z humorystycznym akcentem w oświadczeniu pilota do pasażerów. ;)
Reg, podejrzewam, że potrafią lepiej, ale nie zdradzają się z tym, nie czują potrzeby. :)
Reg, wyraźnie lubisz zwierzaki i masz dla nich taryfę ulgową. :)
Bet, nieczęsto komentujesz moje króciaki, więc cieszę się, że przyjemnie, z uśmiechem… :)
Reg, „Chodzi mi o to, aby język giętki / Powiedział wszystko, co pomyśli głowa”. Niestety, “polska języka trudna jest”. :(
Reg, nie chciałem siękozy do przytulania, ale ponieważ się pojawiła, chciałem usprawiedliwić jej obecność. ;D
Reg, jeszcze lepiej, gdy się ma kogoś do przytulenia się. (siękoza potrzebna) :)
Reg, zdjęcie mojego nicka potwierdza Twoją uwagę. ;D
Jerohu, w tamtym okresie nie miałem czasu i głowy do gier.
Magini to nie AI w moim założeniu.
Dorosłe dzieci polecają Giepetowskiego nie Gemini. :)
Michaelu, cieszę się. Miło widzieć zadowolonego czytelnika, tak zapracowanego. :)
Dostałem miłą wiadomość, że “Burza” dostała się do Biblioteki. Dziękuję sprawcom. :D
Ośmiotniczko, nigdy nie siada za kółkiem po alkoholu. Innych używek nie używa. :)
Marnosci, prawie? Ja rzadko pamiętam sny, a jeśli tak się zdarzy, dorabiam w myślach przyjemne zakończenie i po chwili całość zapominam. :)
Reg, burze najlepiej obserwować z domu “zza okna” i niedomowe. :)
Jerohu, nie zrozumiałem:
MAginI Gemini? ;)
Skorzystałem z rzuconej linki. Nie znałem tego. Imponujące! :)
Dobrze, że szort przyjemny. :)
Grześku, witaj po raz pierwszy z komentarzem pod moim tekstem. Nietypowy komentarz, bo głownie zawiera streszczenie szorta, spowodował, że zajrzałem do Twojego profilu. Jesteś od 16go roku, więc od dawna… Balladę znam, bo w latach mojej młodości lubiliśmy czytać. Pozdrawiam. :)
Finklo, smok o tym nie opowiadał. Był dyskretny, nie tak, jak niektórzy panowie. Zresztą, magini dopiero się uczyła translokacji. :)
Heskecie, dzięki. Widocznie narrator był wybredny albo się bał, że w nocy zostanie wzięty za dziewczynę. Magini była pomysłowa. :)
Wesołych Świąt!
Bardzie, nie zachęcam do zaprzyjaźniania się z niedziewicami urzędującymi na poboczach dróg, ale w czasie burzy lepiej się zatrzymać. :)
Bruce, dziękuję. Narrator nie zdradził szczegółów pobytu u magicznych, ale chętnie by tam pobył. :(
AdamieKB, nie wiem, jak to jest u smoków, ale “Gdy się człowiek robi starszy…”(Boy-Żeleński) :)
Wszystkim: jak napisała Bruce:
Wesołych i Zdrowych!
Czytałem teksty konkursowe, nie komentowałem, bo taką mam zasadę i rozmyślałem, jak dobrze nie być jurorem. Piękne obrazy Pani ANNY i niesamowite teksty inspirowane nimi, i jak tu wybierać? Gratulacje dla nagrodzonych, wyróżnionych i wszystkich pozostałych uczestników konkursu. Podziw dla jurków. Wdzięczność dla Pani ANNY i życzenia, by nie przestawała malować. Wesołych Świąt. :)
Melendurze, dzięki. Gdzieś może być burza przed Wielkanocą i pisząc w pierwszej osobie nie piszę o sobie. Nie byłem informatykiem, teraz jestem już staruszkiem, który nie jest, czym był, ale zaczął bawić się pisaniem takich miniaturek. Wesołych Świąt. :)
Bruce, też Cię kocham. 
Byłoby dłużej czekało w kolejce, ale tytuł spowodował, że musiałem zajrzeć. Mam na dysku tekst utworzony kilka miesięcy temu, któremu dałem taki sam tytuł. Na szczęście poszliśmy w zupełnie różnych kierunkach, ale i tak będę chciał zmienić tytuł. Twój koncept mi się podobał. W młodości znałem bliźniaczki tak podobne, że ich nie rozróżniałem i dlatego skończyłem znajomość, a były warte grzechu. :)
Liczyłem na inne zakończenie, mniej horrorowe, ale to jest logiczne i ładnie podane. Udany debiut. Klik. :)
Bruce, jesteś zbyt łaskawa dla zwierzaka. :)
Strażniczko, AI poleca do wielokrotnego parzenia herbaty liściaste, bo torebki ( nawet wyglądające na papierowe ) uwalniają do naparu mikroplastik. Oczywiście AI może konfabulować. ;)
Finklo, ucieszył mnie Twój komentarz, bo zawsze pamiętam, że to forum fantastów i staram się, staram. ;)
AdamieKB, bo ten zbiór jest otwarty. :D
Bruce, miłe, że tak piszesz, ale niewyobrażalnie daleko mi. :(
Bruce, czasem na wierzch wypływa,
co lepiej byłoby skrywać. ;)
Autorze, uśmiechałem się kilka razy w trakcie czytania Twojego tekstu. Lubię taki rodzaj humoru, ale całość nie zapadnie w pamięć. :)
Bruce, już przyszła radosna wiosna, lecz zima się jeszcze trzyma, więc grzejmy uśmiechami, bo to możemy sami. :) Tak misię zrymowało. Na szczęście mało. :)
Cieszą mnie symboliczne kliki, ale bardziej to, że tekścik uśmiechnął. Podobno powtórne zaparzanie czarnej herbaty daje płyn szkodliwy dla zdrowia, rozcieńczanie – nie, ale wpływa na smak. :) Pozdrawiam Wszystkich. Uśmiechajcie się jak najczęściej. :D
Bruce, Twoje horrory czytam z przyjemnością, nie muszę omijać. W dodatku można polubić historię. :)
Tekst ma potencjał na rozwinięcie. Co było dalej z Johnem? Teraz to raczej fragment. :)
Łatwo się czytało, ale nie przejęło. Inne Twoje były lepsze. Takie życie. :(
SPW, oni pierwszy raz w górach ;)
Autorze, fajny tekst. Warto sięgać do dawnych, ale na ZUS i tę, jak jej tam, Skarbówkę, jeden harnaś nie wystarczy. :)
Bruce, mogło mi umknąć, bo horrorów nie kojarzę z Tobą. To pozytywne według mnie. :)
Nie wiedziałem, dlaczego unikam zakładania krawata. Podświadomość? :)
Nie wiedziałem, że pardwy mówią. To jest uczenie żartem.![]()
Nie oznakowane, że horror, więc przeczytałem. Dreszcz przebiegł po plecach. Jeżeli taki był Twój zamiar, udało się w pełni.
Zajrzałem powodowany ciekawością (rzadko jej ulegam), a tu tyle ważnych informacji. Nie wiem, czy i komu gratulować zmian w życiu, czy pożałować, bo zmiany oznaczają nowe obowiązki. ;( & ;)
Galicyjski, publikowałem w piątek. ;) Agatka miała poważniejszy problem niż gramatyka, ale pomyśli. :)
Dziękuję Wszystkim, którzy polecili ten tekst do Biblioteki. To zachęca do pracy nad pisaniem. :)
OneTwo, rozważę Twoją sugestię. :)
Fajne. :)(na lic. Anet). Czekam na kolejny dzień. Może będzie wojna, gdy Bub straci cierpliwość. Chyba nie, bo nie jest zwykły. :) Klik.
Dlaczego 364, a nie 365?
Wykorzystałem linkę rzuconą w drugiej części, żeby sobie przypomnieć, bo pamięć mam operacyjną, jak komputer. Z przyjemnością czytałem powtórnie. :)
Pisarzu, niedziela bywa fajna, ale jest po sobocie i potem nadchodzi poniedziałek. :)
Pusiu,
Uśmiałam się
Brawa dla rezolutnej Agatki!
znaczy, udało się. :)
Maćku, dziwny ten rytuał, ale dla mnie miły i zobowiązujący. ;)
Finklo, tak przypuszczam, bo jeszcze nie miałem okazji sprawdzić. :)
Finklo, to były młodziaki. Może jeszcze nie zasłużyli na zmianę imion? :)
AdamieKB, cieszę się, że kilka osób akceptuje moje miniaturki. :)
Reg, przecież Agatka jest kobietą. Śmierć także. :D
Ostamie, kobieta potrafi. :)
Heskecie, dzięki za klika. To miłe. :)
Bruce, staram się, staram. :)
Finklo,
Imiona A i D mają bez fantazji – jak oni się we własnych organizacjach odróżniają?
Właśnie to ich wyróżnia. :D
Jerohu, szczypta prowokacji nie szkodzi. :)
Prestidigitatorze, uśmiechu na cały dzień. :)
Jerohu, diablik tak się ubrał specjalnie. Agatka sprytna jako kobieta. :)
Bruce, dzięki za kliczek. Staram się przemycać odrobinę humoru. Nie zawsze się to udaje. :)
Nie czytałem, bo horror. Powodzenia w konkursie. :)
Pzarzycki, nie znam piosenki. Spróbuję wyguglować. ;)
Nie umiem pisać merytorycznych komentarzy. :(
Finklo, dopóki konkurs trwa, nie ułatwiam/utrudniam jurkom opracowanie werdyktu. ;)
Przeczytałem. Powodzenia w konkursie. :)