W bibliotece polecamy nowe opowiadanie, którego autorem jest cezary_cezary.
Z zadumą przyglądałem się fotografiom opowiadającym o rzeczach, o których najlepiej zapomnieć. Dzwonek telefonu uświadomił mi, że najwyraźniej ktoś sobie o nich jednak przypomniał. Ile to już lat minęło od ostatniego połączenia? Pięć? Dwadzieścia? Emerytura zupełnie zaburzyła we mnie poczucie czasu. Nie zabiła jednak wspomnień, najwyraźniej pewne rzeczy nie giną w mrokach przeszłości.
W bibliotece polecamy nowe opowiadanie z gatunku science-fiction, którego autorem jest prosiaczek.
Pomarszczony ziemniaczek w mundurku rozpuszczał się w ustach. Rozpuszczał się też krem przeciwsłoneczny na twarzy, pianka w kieliszku piña colady, europejski tryb dnia oraz zabrane z kontynentu jako bagaż podręczny napięcie. Po tym ostatnim został zaledwie cień, tak bardzo nieprzystający do słonecznej wyspy, że aż nieznośny. Pavel postanowił coś z nim zrobić.
opowiadanie
science-fiction
W bibliotece polecamy nowe opowiadanie z gatunku science-fiction, którego autorem jest pawelparawelski.
– Widzieliście dzisiaj tych facetów z butlami gazu na wózkach? – No, a co? – To wcale nie są spawacze, a komandosi, którzy mają do załatwienia ściśle tajne zadanie. – W piwnicy? – A ty myślisz, że pod blokami są zwykłe piwnice? Gdyby tak było, to moglibyśmy się tam swobodnie bawić.
opowiadanie
science-fiction
W bibliotece polecamy nowego szorta, którego autorem jest Hesket.
Lubię niespodzianki, dlatego uważam, że kwiecień jest piękny. Jednego dnia jest zimno, pada deszcz i wieje jak w Kieleckiem, a kolejnego świeci cudowne słoneczko.
Czekałem na wymarzony urlop z myślą, że wybiorę się za miasto i pozwiedzam okoliczne lasy. Potrzebowałem szumu drzew, kojącego wiatru i tego niepowtarzalnego świeżego powietrza. Czułem się jednocześnie zmęczony i podekscytowany. Miałem po dziurki w uszach miejskiego gwaru, śpieszących się ludzi – przecież życie to nie tor wyścigowy.
W bibliotece polecamy nowe opowiadanie z gatunku science-fiction, którego autorem jest Berig.
– Czy my jesteśmy źli? – Fioly przerwała ciszę nieoczekiwanym pytaniem.
– Skąd ci to przyszło do głowy? – zaniepokoiła się Panau.
– No bo zabijać jest bardzo źle, prawda?
– Oczywiście – potwierdził Arnak. – Dlatego właśnie nikogo nie zabijamy.
Czekali, aż powie coś więcej, lecz córka milczała.
opowiadanie
science-fiction
W bibliotece polecamy nowego szorta z gatunku fantasy, którego autorem jest MichaelBullfinch.
La Catrina przystaje. Unosi kościstą dłoń i poprawia rąbek kapelusza, obserwując flakonik francuskich perfum.
– Polvo eres – szepcze pod nosem, a jej głos płynie na wietrze.
Kręci powoli głową, a pióra na rondzie kapelusza drżą z cichym, suchym szmerem.
Odchodzi krokiem walca, kołysząc się lekko, jakby prowadziła w tańcu niewidzialnego partnera. Zostawia po sobie tylko zapach nagietków.
W bibliotece polecamy nowe opowiadanie z gatunku horror, którego autorem jest jadordook.
Schowek to nie tylko miejsce. To stan skupienia materii, która przestała być użyteczna, ale wciąż zajmuje miejsce w przestrzeni. Mieszkańcy są jak kurz osiadający na wielkich maszynach Kombinatu, nieistotni, dopóki nie wpływają na pracę. Mijam ludzi siedzących na niskich murkach i w cieniach bram, nie patrzą na mnie, nie patrzą na siebie, ich wzrok utknął gdzieś w punkcie, który dla mnie pozostaje niewidoczny.
W bibliotece polecamy nowego szorta, którego autorem jest Alicja Jonasz.
Kieliszek brandy rozluźnia mięśnie, ale nie potrafi uciszyć myśli. Piję coraz więcej. Jeszcze tydzień temu wystarczał jeden, by zasnąć. Dziś to już czwarty „tulipan”. Uwielbiam te kieliszki, ich pękate brzuchy. Przypominają mi ogród matki w Szczecinie. Kiedyś sadziła tam tulipany namiętnie, tuż przy ogrodzeniu, jakby chciała odgrodzić nasz świat od zgiełku ruchliwej ulicy. Teraz rosną tam tylko chwasty.
W bibliotece polecamy nowego szorta, którego autorem jest OldGuard.
Sambor. Trafiłam na to imię przypadkiem, gdy ślęczałam w bibliotece nad zapiskami o historii rodzinnego miasta. Pojawiało się i znikało, jak krwawa nić snująca się przez stulecia. Czasami tak dawno, że mogło być tylko legendą, innym razem zapisywane w gazetach, ale zawsze w odniesieniu do martwych kobiet.
W bibliotece polecamy nowego szorta z gatunku fantasy, którego autorem jest bruce.
Popatrzyłam smutno. Znowu to samo. Wszędzie ludzie reagowali identycznie. W dodatku mimo opuszczenia rodzinnych, ciepłych mórz i błąkania się wiekami po północnych krańcach świata, nadal jeszcze z trudem powstrzymywałam naturalne żądze. A te były zgubne dla wszystkich śmiertelników bez żadnego wyjątku!
W bibliotece polecamy nowego szorta, którego autorem jest UnaBomba.
Podnosisz się, zakładasz włosy za uszy, kładziesz dłonie na biodrach. Znam tę pozycję. Przygotowujesz się na nowe. Dobrze, tak trzymaj. Wyjdź stąd i nie wracaj. Spotkaj kogoś. Uśmiechaj się. Idź na randkę. Trzymaj kogoś za rękę. Powiedz mu, że nie lubisz róż. Niech ci powiesi wreszcie ten kwietnik, o który tyle razy prosiłaś. W szafie jest wiertarka. Wyrzuć wreszcie moje ubrania.
W bibliotece polecamy nowego szorta, którego autorem jest CZARNA2.
Belzebub wygrzewał się na leniwie na brzegu drewnianego stołu, a futrzana łapka dyndała pomiędzy szczeblami. Otworzył oko słysząc człapanie Balbiny, która ciężko dysząc skryła się w cieniu.
Kocur przez chwilę leżał nieruchomo, a potem od niechcenia pacnął psa w głowę. Balbina uniosła łeb, rozglądając się. Kot schował szybko łapkę i udawał, że o niczym nie wie. Po chwili sytuacja powtórzyła się i pies z westchnieniem położył się na betonie.
W bibliotece polecamy nowe opowiadanie z gatunku science-fiction, którego autorem jest kronos.maximus.
Dwanaście ostrych krawędzi, na oko trzycentymetrowych, ściany łączące się ze sobą pod kątem prostym i osiem identycznych wierzchołków. Żadnych zaokrągleń – modelowy, wyidealizowany sześcian. Lśnił tęczowym blaskiem, gdy spojrzeć pod kątem. Przy zgaszonym świetle znikał w ciemności, tak, jak zwyczajne metale.
opowiadanie
science-fiction
W bibliotece polecamy nowego szorta, którego autorem jest UnaBomba.
– Zostawisz ją tam samą?
Podskakuję.
– Tu jestem.
Światło przenikające przez przerwy między deskami oświetla martwy, koguci łeb. Leży nieruchomo, ale jednak to stamtąd dobiega ten nieprzyjemny głos.
– Mogę ci pomóc, ptaszyno.
W bibliotece polecamy nowe opowiadanie z gatunku horror, którego autorem jest ośmiornica.
Sporych rozmiarów czarny kocur o sparszywiałej sierści siedział na masce ich samochodu i śledził każdy jej ruch.
– Przeklęty sierściuchu! Ten ptak to twoja sprawka?
Mogłaby przysiąc, że w żółtych ślepiach pojawił się szyderczy błysk. Zwierzę, nie spuszczając z Alicji wzroku, zaczęło wylizywać łapę.
W bibliotece polecamy nowe opowiadanie z gatunku science-fiction, którego autorem jest melendur88.
Matka mówiła mi, że we wsi do starzejącego się proboszcza nadciągnęły posiłki w postaci nowych spowiedników. Podobno jeden z nich, wiernie cytuje rodzicielkę – jest wręcz modelowy. Że mądrze opowiada i życiowy jest.
Życiowy Ksiądz? Brzmi jak oksymoron. Przekonamy się.
opowiadanie
science-fiction
Do sprzedaży trafił właśnie majowy numer “Nowej Fantastyki”. Zachęcam do kupna, lektury i dyskusji.
W bibliotece polecamy nowe opowiadanie, którego autorem jest Mehiko.
Jaś dowiedział się, że w równoległym świecie – nie wiedział co prawda, co to jest, chyba coś z matmy, ale bał się spytać – nie ma takich wielkoludów jak Jaś i jego rodzice, i wszyscy wokół. Żyją krasnale, zwane skrzatami. Ich siedzibą jest Skrzaci Las. W środku Lasu rośnie drzewo, które korzeniami sięga środka ziemi, a konarami nieba.
W bibliotece polecamy nowego szorta, którego autorem jest Robert Raks.
Wreszcie.
Lata poszukiwań. Dekady nasłuchu. Niezliczone godziny wpatrywania się w niebo – teleskopy, detektory, anteny. Światło widzialne, podczerwień, fale radiowe krótkie i długie, mikrofale, a w końcu nawet drgania samej czasoprzestrzeni.
I wtedy się pojawił.
Sygnał.
W bibliotece polecamy nowe opowiadanie z gatunku science-fiction, którego autorem jest MordercaBezSerca.
Drapieżca drgnął, gdy sygnał skorupy pojawił się niespodziewanie. Hełm nadawał na granicy słyszalności. Transponder milkł i odzywał się rwanymi piknięciami, tylko po to, by za chwilę zamilknąć zupełnie. Ale Drapieżca nie zgubił tropu. Szedł, truchtał, a potem ruszył pędem przed siebie. Wyskoczył w górę, odbił się od przechylonej ściany gruzowiska, przesadził jednym skokiem ulicę, zaścieloną gruzem spalonymi i wrakami samochodów. Wypadł spomiędzy ostatnich bloków pomiędzy poczerniałe kikuty drzew parku, który niegdyś rósł na obrzeżach osiedla. Pomiędzy nimi był cel. To tam prowadził Głos.
opowiadanie
science-fiction