komentarze: 17, w dziale opowiadań: 15, opowiadania: 11
komentarze: 17, w dziale opowiadań: 15, opowiadania: 11
Ach, szkoda :( Poproszę w takim razie “Senne przestworza”. I proszę pochwalić mamę, bo obrazy wręcz przemawiają :)
Poproszę „Kobieta z grzywką”
Cześć Jolu, piękny, melancholijny tekst:) Najbardziej spodobały mi się te dwa zdania:
Zapomniał, że ludzie słyszą, ale nie słuchają. Rozumieją, ale nie akceptują.
Takie proste, a zarazem takie głębokie.
Gratuluję.
Cześć, historia ciekawa, chętnie poczytałbym więcej. Jedynie do czego mogę się przyczepić to wielkie bloki tekstu. Rozumiem zamysł, ale osobiście gubiłem się i musiałem wracać. Jak najbardziej jest to tylko moje odczucie, ale pomyślałem, że napiszę :).
Bardzo fajny pomysł. Końcówka niespodziewana, przewrotna i pozostawiająca uśmiech na twarzy.
Dziękuję bardzo za komentarze :)
bruce Oko jest wewnętrznym awatarem Budynku, taką jego emanacją, która dostaje ręce i nogi ( w jego przypadku fundamenty i ściany nośne). Belzebub żyje we mnie już od ponad pół roku, tylko w przeciwieństwie do CZARNA2 jest władcą kiełbasy i suchej krakowskiej, a nie piekieł :D Dziękuję bardzo za klik.
melendur88 dziękuję bardzo za klik i ten cudowny komentarz :D Pratchett jest jednym z moich największych idoli i to porównanie jest miodem na moje uszy, czy tam też poszarpane pióro. Gratuluję i bardzo się cieszę, że w końcu możesz klikać :)
MichaelBullfinch masz w 100% rację i dziękuję za celną uwagę. Wrzucałem pod wpływem chwili, bez żadnego pomyślunku i efekt jest jaki jest.
Storm tak jak wyżej i dziękuje za informację zwrotną. We mnie historia żyje, jest częścią czegoś większego nad czym obecnie pracuję i ja ją widzę przed oczami, ale zapominam to “widzenie” przelać na papier. Dziękuję za info zwrotne.
CZARNA2 najważniejsze, że priorytety ma zachowane, jeszcze biedak by nam zdechł :D
regulatorzy dziękuję bardzo za celne uwagi oraz poświęcony czas. Rady zachowam i będę uważać na babole w przyszłości :)
regulatorzy dziękuję bardzo za celne uwagi :)
Pierwszy akapit nawiązanie do Mroza? :) Duże nagromadzenie wulgaryzmów. Jak rozumiem, taki był zamysł, niestety mnie wyrzucał z immersji. Tak jak napisałeś – tekst dosyć ciężki, ale ciekawy. Nie rozumiem jednak, dlaczego bohater “miał nadzieję” znaleźć lusterko we własnym plecaku. Co prawda jest przepastny, ale nie dorównuje rangą kobiecej torebce :)
Hej, przyjemnie i szybko się czytało . Zderzenie sacrum z profanum zawsze działa. Taka mała ciekawostka: w jednym z uniwersów, które piszę, również występuje Belzebub, aczkolwiek u mnie jest on słodkim, zmutowanym psiakiem.
Ślepota mnie dopadła i nie wyłapałem. W przypadku Leszka było to celowe, jako kreacja postaci. Co do Sosnowca, to dziękuję za zwrócenie uwagi i jak najbardziej masz rację, co do możliwości wymyślenia innej nazwy. Co do aliteracji, to czysty przypadek. I odpowiadając na pytanie: jestem z Wrocławia :)
Czytając pierwszą część miałem wrażenie, jakbym siedział przy ognisku i słuchał opowieści toczonej przez dziadka ( oczywiście w języku znacznie lżejszym :D ). Cudowny, gawędziarski styl.
Bardzo dziękuję za merytoryczny i budujący komentarz! Ten pomysł jest i pewnie kiedyś się wyklaruje na “papierze”, ale narazie jest to forma ćwiczenia i chciałem sprawdzić czy humor chwyta oraz nie jest zbyt groteskowy.
Bardzo przyjemny tekst, nie mogłem się oderwać. Chociaż krótki, to bardzo głęboki. Personifikacja chomika jako metafora błędnego cyklu daje naprawdę do myślenia.
Tak, wiem, że poleciałem tanim romansem :D Dziękuję bardzo za konstruktywną krytykę !
Hej, miło się to czytało. Bardzo fajnie zbudowałaś duszną atmosferę tekstu oraz niechęć “plebsu” do głównego bohatera. Jedyne, czego mi zabrakło, to rozwinięcia sceny wygnania ciemności. Jest ona bardzo skrótowa. Przez większość tekstu dążysz do epickiej walki, a dostajemy kilka zdań.
No i oczywiście wszystkiego jest za mało – poproszę więcej! 
Już zmieniam, dziękuję bardzo
Jak najbardziej postaram się w odwrotnej kolejności 