Stały również świeczniki ale tylko złote świeczki po mojej stronie stołu były zapalone.
Przecinek przed “ale”.
Stół z zastawą był stał pośrodku lasu.
Niepotrzebne “był”.
po prawej od miejsca w którym siedziałem było małe jeziorko z wyspą
“W którym siedziałem” należy wyróżnić przecinkami.
Po prostu słyszało się ją w uszach jakby sam las ją grał.
Przecinek przed “jakby”.
Czekałem na kogoś ze świadomością że nikt nie przyjdzie.
Przecinek przed “że”.
Obym tylko się tej osoby nie wystraszył… obym jej tylko nie przegonił, nie wystraszył.
2x “wystraszył” → powtórzenie.
Podłużne włosy
Włosy zawsze są podłużne. Przecież nie poprzeczne.
– Nie ma mowy aby ktoś tutaj wszedł. Jak tylko mnie zobaczy, ucieknie – Powiedziałem głownie do siebie Spójrz na mnie, na to miejsce.
“Powiedziałem” małą literą. Brakuje kropki i myślnika po “siebie”.
Spacerowałem leśną wydeptaną przeze mnie ścieżką.
Daj przecinek po “leśną” albo lepiej, przenieś “leśną” przed “ścieżką”.
Niebieska mgła dalej wisiała na wysokości kolan a las dalej otaczał mrok
Brakuje przecinka przed “a”.
W lesie było cicho i oprócz mnie i czarnej kotki, która opiekowała się tym miejscem nie było nikogo.
Brakuje przecinka po “miejscem”.
Delikatny wiatr i chłodne powietrze lekko dmuchało w moją twarz, sprawiało to że odczuwam przyjemny chłód na moim pysku.
“Odczuwam” → dlaczego nagle czas teraźniejszy?
Jeśli wpuszczę tu niewłaściwego człowieka to zniszczy ten las i jego piękno…
Przecinek przed “to”.
Wziąłem głęboki oddech i usiadłem opierając się plecami o to drzewo.
Przecinek przed “opierając”.
Ile minęło od kiedy brama została ostatni raz otwarta?
Przecinek przed “od kiedy”.
Nie wiem co czeka na zewnątrz…
Przecinek po “nie wiem”.
Nie wiem nawet jak ani kiedy tu trafiłem.
Przecinek po “nawet”.
Tak długo jak tu będę nic mi się nie stanie.
Przecinki przed i po “jak tu będę”.
Skoro rozmawiam sam ze sobą to może już popadłem w obłęd?
Przecinek przed “to”.
Jestem pewny, że kiedy siadałem to było tu ani jednego kwiatka.
Brak przecinka po “siadałem” i “nie” po “to”.
Oświetlały delikatną mgłę nad nimi co dawało wręcz magiczny efekt.
Przecinek przed “co”.
To tyle, jeśli chodzi o technikalia. Treści niestety nie zrozumiałem, dotarło do mnie tylko tyle, że tekst traktuje o samotności. Niestety, w moim odczuciu słabo sprawdza się jako samodzielne opowiadanie i sprawia wrażenie fragmentu wyrwanego z czegoś większego.
Rozdzióbią nas kruki, wrony i ptaki ciernistych krzewów.