- Opowiadanie: Zalth - Mroczne Oko

Mroczne Oko

Tak, musimy.

Dyżurni:

Finkla, bohdan, adamkb

Oceny

Mroczne Oko

Człowiek w czerwonej kurtce uciekał przez las, a prześladowca podążał w ślad za nim. Las stanowił kwintesencję wszystkich górskich lasów – ogromny, majestatyczny i mroczny. Wypełniony zimnem, koszmarami i śmiercią, rozciągał się aż do nisko zawieszonej warstwy chmur otulających szczyty Wysokich Tatr.

Prześladowca podążał za swoją zdobyczą niespiesznym, pewnym krokiem, doskonalonym przez lata wędrówki po zdradliwych szlakach. Trop na świeżym śniegu wijący się wśród jodeł, trzaski łamanych gałęzi i chrapliwe jęki strachu wskazywały drogę w ciemnościach. Świat opustoszał. Ze wszystkich ważnych rzeczy została tylko jedna.

On i zwierzyna. Odwieczne prawo natury.

Biodra prześladowcy zdobił sros, w dłoniach kołysały się dwie obwiązane rzemykami ciupagi, ozdobione upiornymi kawałkami futra, piór i kości. Trzonki wykonano ze spetryfikowanego serca jesionu powalonego przez halny. Zmatowione stalowe ostrza nie rzucały najmniejszych nawet refleksów.

Cieszyły się. Przelały dziś krew.

Człowiek w czerwonej kurtce uciekał przerażony, potykał się, upadał, aż lata spędzone w zaciszu korporacyjnego biura wygrały ze strzałem adrenalinowym ściganego zwierzęcia. Po raz kolejny stopy zaplątały się w jakiś korzeń, coś boleśnie trzasnęło w stawie skokowym. Poleciał na łeb, na szyję w dół zbocza. Minęło kilka chwil, zanim wyczołgał się z puchatych objęć zaspy. Nadludzkim wysiłkiem usiadł oparty o pień. Zaciskał powieki w rozpaczliwych próbach złapania tchu. Nie miał już sił.

Zmrożony śnieg skrzypnął pod podeszwą trekkingowego obuwia, kiedy łowca stanął nad zdobyczą. Jego ubiór miał nieokreślony kolor lasu i skał. Nosił ciemne góralskie portki, między połami zielonej kurtki wisiały luźne sznurki ręcznie szytej koszuli rozpiętej pod szyją, a wyżej…

Wyżej był koszmar.

Szyja kończyła się wyszczerzonym w szalonym grymasie końskim łbem.

– Jezussssmariaaaa… – Człowiek w czerwonej kurtce zsikał się ze strachu, kiedy podniósł wzrok.

Prześladowca wzniósł broń, gdzieś w lesie rozległ się krzyk ginącego człowieka.

– Nie, proszę… – wychrypiał ceper. – Mam koparkę bitcoinów! – Chwycił się ostatniej, ulotnej nadziei. – Będzie twoja! Mam mieszkanie na Białołęce i kredyt na trzydzieści lat!

Ciupaga opadła bezlitośnie z cichym grzechotem kości.

 

*

Morskie Oko pluskało kojąco, kiedy strażnicy Parku Tatrzańskiego wychodzili z lasu na polanę pod schroniskiem. Końskie maski i ciupagi wylądowały w bagażniku służbowej terenówki. Przełożony pojawił się jako ostatni. Podszedł do cichej grupki myjącej ręce wodą z baniaka.

– Szefie? – zapytał niepewnie jeden z młodszych strażników. – Musimy?

– Słuchaj! – Przełożony zwrócił w jego stronę gadzie oczy. – Tak, musimy. Nasze potomstwo samo się nie wykarmi na wiosnę, zejdą niżej – wycedził ze złością. – A poza tym – dodał spokojniej, kiedy założył maskujące soczewki – zostali ostrzeżeni.

– Racja… – mruknął młodszy i zerknął na kartkę przybitą do drzwi schroniska.

 

"Uwaga! Dzisiaj w Morskim Oku po zmroku będzie ciemno!"

 

Koniec

Komentarze

Coś marudna jestem po zmroku. A gdzie tu fantastyka? No, niby przez chwilę była, niech Ci będzie, że to wystarczy. Dość absurdalne podejście.

No, faktycznie – zostali ostrzeżeni. Ale że tamci na dutki nie polecieli… ;-)

Babska logika rządzi!

Człowiek w czerwonej kurtce uciekał w przerażony,

Czegoś tu brakuje.

 

Jego obiór miał nieokreślony kolor lasu i skał.

 

Kurde, taki nierówny trochę ten szorciak, Zalth. Momentami sypiesz humorem a’la Grafomania, za chwilę jest jednak poważnie. Puenta najlepsza (a kartka zdaje się prawdziwa ;). Tylko kaj tu fantastyka?

Miało być grafomańsko i absurdalnie strasznie.

Szorciak jest fantastyczny! :P

 

Poprawione, dzięki. :)

/ᐠ。ꞈ。ᐟ\

Ale tylko w opinii Autora, czy jednak zawiera element? ;-)

Babska logika rządzi!

Okultystyczni strażnicy i turyści jako karma to dość tradycyjny element w parkach narodowych. :P

/ᐠ。ꞈ。ᐟ\

No co? Ześwirowali chłopaki, założyli sektę, złożyli ofiarę, nakarmili nią czarnego pana misia… Mogło tak być…

Babska logika rządzi!

ALERT

ERROR

ERRATA – BRAK ELEMENTU FANTASTYCZNEGO

 

A tak poza tym, to szorciak fajny :) Słownictwo bogate, i koński łeb zacny, tylko, żeby ten łeb nie okazał się maską na koniu końcu…

"Jak się ktoś utopił to nie znaczy, że się utopił tylko, że się nie utopił i popełni samobójstwo." - Borowik

Wielkiemu Yogiemu ta ofiara!

/ᐠ。ꞈ。ᐟ\

łożyli ofiarę, nakarmili nią czarnego pana misia…

Wszędzie te misie :)

"Jak się ktoś utopił to nie znaczy, że się utopił tylko, że się nie utopił i popełni samobójstwo." - Borowik

A tak ogólnie, to ciekawe czy ktoś smaczki wyłapie. (niektóre dość nachalne)

/ᐠ。ꞈ。ᐟ\

– Jezussssmariaaaa…– spacja po wielokropku się zgubiła

 

A już miałam nadzieję, że ta końska głowa to prawdziwa i że to zemsta biednych zwierzaków za to ciąganie turystów do Morskiego Oka i z powrotem. A to tylko przebrani strażnicy… Poczułam się nieco zawiedziona. 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

To jeden smaczek trafiony. Końskie maski to rzeczywiście zemsta strażników za koniki.

Poczułam się nieco zawiedziona. – Neeeeein!

Może jednak trzeba było iść spać i na jutro publikacje odłożyć. :)

/ᐠ。ꞈ。ᐟ\

Może jednak trzeba było iść spać i na jutro publikacje odłożyć. :)

Trzeba było :) 

 

W sumie to nie Ty obiecywałeś mordercze konie, tylko moja własna wyobraźnia. Nie mogę mieć więc żalu do Ciebie, że poszedłeś w inną stronę. Ale i tak mi szkoda, że to nie konie ;) 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

A popatrz, te bitkojny to też sprytny pomysł, przez Ciebie pomyślałem o szorcie, w którym hanysy otworzyły źródła geotermalne z wodą ogrzewaną właśnie taką koparką. ;)

Ja podobnie jak Śniąca – końcówka mnie zawiodła, bo myślałam, że to zemsta koni. Byłoby jakoś i absurdalniej, i straszniej. Chociaż w końcu spodziewałam się, niestety, bo nie mogłam sobie tych koni z ciupagami wyobrazić. A memów i zdjęć nabijających się z turystów spod Morskiego Oka już się tyle ostatnio naoglądałam, że nawet ta kartka na końcu wydała mi się banalna.

Ale początek bardzo mi się podobał. Bo myślałam, że poprowadzi do innego finału. ;)

Proszę! Marudziliście, to macie fantastykę. :P

/ᐠ。ꞈ。ᐟ\

Ładnie tak naśmiewać się z Mrocznej Wieży? ;)

Ha! Jest drugi smaczek. :D

/ᐠ。ꞈ。ᐟ\

Przeczytane. Podobało się, bo jednocześnie mroczne, makabryczne i trochę śmieszne. Fantastyka jest jak najbardziej zawarta w samym pomyśle.

Zauważyłam bardzo apetyczny smaczek:

Ofiara nie dysponowała odpowiednią kondycją – pracowała na co dzień w jakiejś korporacji – prawdopodobnie za biurkiem i nie miała szans w ucieczce.

Zakończenie podobało mi się najbardziej, bo autor wykazał się sporą dawką humoru. Pozdrawiam przestraszona i jednocześnie rozbawiona. W przyszłości będę podejrzliwa, obserwując strażników w parkach narodowych.

Balansujesz na progu limitu ;) I fajne nawiązania do Mrocznej Wieży Kinga w pierwszej części.

Sama pierwsza część naprawdę fajna, interesująca pod względem formy i treści. Ale mnie też zawiodła końcówka – choć bardziej pod względem gustu, bo liczyłem na coś ogólnie oryginalniejszego niż zemsta i memy turystyczne.

Ale czytało się niezgorzej. Dam klika, bo zwłaszcza pierwsza część tego koncertu zapada w pamięć :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

…W Morskim Oku w tym roku

mało ceprów wędruje po zmroku.

więc zapytam cokolwiek figlarnie:

– może postawić na stoku

…latarnie?

i zamiast koni uruchomić śliczne

autobusy elektryczne?

Wtedy każdy ceper, czy stary czy młody

miałby już wszelkie wygody.

Pozdrawia miłośniczka Tatr.

Tak, teraz strażnicy już nie będą tacy sami…

Celny wierszyk, Ryszardzie!

 

Lubię balansować i nie lubię marnotrawstwa znaków. :)

To nie mem, to oryginalna kartka ze schroniska. Dzięki za klika, NWM!

/ᐠ。ꞈ。ᐟ\

Przykro mi, ale mnie to jakoś nie zachwyciło :( Nie mam zarzutów do formy, czy wykonania. Po prostu czegoś tu brakuje, może fantastyki…

Pozdrawiam!

"Ten świat ma dzikość w sercu i szaleństwo na twarzy" - "Dzikość serca"

Mam wrażenie, że niektórych fantastyka w żonę kopnąć musi, żeby ją zauważyli. :D No i podbijam pytanie funa.

Gdybym miała żonę, nie pozwoliłabym jej kopać. Nawet fantastyce. ;-)

Babska logika rządzi!

Toć to na łeb dostać można od autokorekty w telefonie. No nic, idę przywdziać biała koszulkę żonobijkę.

Został jeden, ale śtraśnie łocywisty, że szkoda gadać. Dzięki za wizyty!

/ᐠ。ꞈ。ᐟ\

Początkowe nawiązanie do Rolanda zacne, choć potem wydaje mi się odrobinę przegadane. Zakończenie jak najbardziej na plus :)

Fajne :)

No i git. Dzięki ludziska. :)

/ᐠ。ꞈ。ᐟ\

Cóż, wolę Cię w innych wykonaniach, Zalthcie. To nie przypadło mi do gustu. Ale ja za góralami nie tęsknię, więc pewnie dlatego. Przez większość utworu myślałem, że ten “człowiek i prześladowca” przerodzą się w jakiś kicz, ale jednak nie. Nie jestem zawiedziony, ale też nie zachwycony.

Do zobaczenia pod innym utworkiem.

 

Fajny ten Twój szorcik, Zalthcie. Smaczki smakowite, niezła groza na początku.

Ja tam żadnych morderczych koni się nie spodziewałem, jakoś od razu stawiałem na maski. Ale nie sądziłem, że pod nimi znajdę reptilian :D

No i użycie prawdziwego, absurdalnego tekstu ze schroniska naprawdę udane. Rozbawiło mnie to.

Pierwsza część, mam wrażenie, obiecywała więcej, niż dokonało się w finale. Przebierańcy jakoś nie zaskoczyli, ale doceniam pomysł. ;)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

No i użycie prawdziwego, absurdalnego tekstu ze schroniska naprawdę udane. Rozbawiło mnie to.

To tam kiedyś naprawdę wisiała taka kartka? :-O

Babska logika rządzi!

Tak, wisi dalej.

 

/ᐠ。ꞈ。ᐟ\

Odkryłem nowy syndrom. Pojawia się u dyżurnych na NF którym ktoś wpakuje 500k (oby) znaków do przeczytania i objawia się marudzeniem i obniżonym humorem. Redakcja już uruchomiła linię z całodobową pomocą psychologiczną.

Darconie, postaram się w przyszłości bardziej postarać. ;)

 

Ostatni smaczek upadł – Reptilianie! Wiwat Nessekantos!

 

Reg, zaskakująco poprzebierani przebierańcy mieli zaskakiwać zaskakująco ale nie zaskoczyło. :(

 

Dziękuję za komentarze. :)

Pozdro!

 

Edit; Jak widzę odbiór tekstu jest ambiwalentny.

/ᐠ。ꞈ。ᐟ\

Masakra! W takim razie, za twórcze wykorzystanie idiotyzmu, klik się należy.

Babska logika rządzi!

Ło-ho! Dzięki! :D

/ᐠ。ꞈ。ᐟ\

Kopiuję zdanie Reg i podpisuję się pod nim:

Pierwsza część, mam wrażenie, obiecywała więcej, niż dokonało się w finale. Przebierańcy jakoś nie zaskoczyli, ale doceniam pomysł.

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Jakoś mi nie podeszło. Chyba za bardzo napaliłem się na fantastyczną puentę…

Na plus oczywiście pierwsze zdanie :) Sam King kiedyś powiedział (albo napisał, chyba w zakończeniu Pieśni Susannah), że to najlepsze rozpoczęcie książki, jakie udało mu się stworzyć. I rzeczywiście, zapada w pamięć, skoro aż tylko osób wykryło smaczek :)

znaki: 3000

Zalth, Ty na pewno z Siedlec, a nie z Poznania, że nic nie może się zmarnować? :D

 

Reptilianie – a ja doszukiwałem się nawiązań do V :) 

No te gadzie oczy mi właśnie nie pasowały i jeszcze to potomstwo… Czyli Reptilianie. No nieźle nawrzucałeś grzybków do jednego barszczu :)

Napisane z werwą i płynnie. Początek rzeczywiście dynamiczny i to pomimo stosunkowo długich zdań.

Dobrze się czytało i dlatego daję klika za język i pomysłowość. Jedno mnie tylko zastanawia…

Zaciskał powieki w rozpaczliwych próbach złapania tchu.

Oddychał oczami?

Po przeczytaniu spalić monitor.

Nie mam już dziś siły sensownie pisać, więc tylko dziękuję za wszelkie komentarze i kliki. :)

/ᐠ。ꞈ。ᐟ\

Ja też nie mam siły dzisiaj sensownie pisać, powiem więc tylko tyle, że podobało mi się, chociaż spodziewałam się innego zakończenia. A tu – zaskoczenie. :)

Siup do biblioteki. Za Reptilian i koparkę bitcoinów chociażby. ;)

Uwielbiam ten antybiotykowy haj, kiedy jedyne na co masz siłę to spać.

 

Sam King kiedyś powiedział… – Akurat z KInga to tylko właśnie “Mroczną wieżę” czytałem, a o tym zdaniu, i innych słynnych “openingach”, to ktoś aryku napisał.

 

Ty na pewno z Siedlec, a nie z Poznania, że nic nie może się zmarnować? :D – Dziecko komuny, nic się nie mogło zmarnować. ;)

 

Oddychał oczami? – Wiem, wiem. Niby ma sens, a troch nie ma. Nie jestem w stanie w tym stanie wymyślać czegokolwiek więc tak zostaje. :P

 

Dziękuję wszystkim że się podobało lub mniej, za wizytę, słów kilka i klika (mr. U!).

Idę spać. 

/ᐠ。ꞈ。ᐟ\

Niestety, też uważam, że początek lepszy niż końcówka. Jakoś coraz mniej mnie śmieszy, że ludzie są na tyle durni, że nad Morskie Oko idą po zmroku. ;)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Ci ludzie doskonale wiedzą co się może zdarzyć, masz rację – durnie. Dzięki za wizytę!

/ᐠ。ꞈ。ᐟ\

Całkiem fajne, zwłaszcza klimat na początku przypadł mi do gustu.

Fantastyki niby nie ma, ale rzeczywiście okultystyczni strażnicy są tacy dość mało zwyczajni. ;)

Jednak troszkę szkoda, że to tylko przebierańcy, a nie prawdziwi, krwiożerczy konioludzie. ;)

Pacierza i herbaty nie odmawiam.

Dzięki Lobo. Coś bym wkleił o morderczych koniach, ale na komórce mi się nie chce kombinować. ;)

/ᐠ。ꞈ。ᐟ\

Bardzo fajnie napisane, podobał mi się tekst. Przyznaję, że smaczków nie załapałem, a one wszystko wyjaśniają. Świetnie to wymyśliłeś, Zalth. Gratulacje!

A o tym autentyku z kartką wspomniała mi przedwczoraj córa, która do Zakopca wyjechała właśnie. ;)

Dzięki za dobrą lekturę i powodzenia w konkursie!

Bardzo mi miło i również powodzenia!

Dzięki, Majku. ;)

/ᐠ。ꞈ。ᐟ\

Proste i dowcipne, a motyw z kartką też spowodował u mnie efekt banana na twarzy. Poza tym, choć nie wiem czy było to intencją autora, tekst momentalnie rozwiązał tak powszechny u wielu osób problem przed urlopowy, czyli w góry czy nad morze. Może jednak nad morze. Zdecydowanie nad morze …

Zobaczymy czy ta opinia się nie zmieni jak zaczną się opowiadania dotyczące polskich plaż :P 

W ciągu ostatniego roku zdarzyło mi się być w szczycie sezonu w obydwu tych miejscach i reptilianie potrzebni od zaraz.

Dzięki. :)

/ᐠ。ꞈ。ᐟ\

Nowa Fantastyka