Gutyn Abynd.
No i wrócił on! Gdzieś Ty się podziewał? Opowiadania same się nie napiszą!
No właśnie jakoś tak zniknąłem. Coś tam pisałem do szuflady, ale mam wrażenie, że mało się przez ten czas nauczyłem.
Aha, czyli te ciała to nie były zwłoki tylko jeszcze żyjący ludzie? W takim razie trzeba to doprecyzować, bo to nie jest oczywiste.
Cholibka, nawet nie wiedziałem, że aż tak to pokręciłem. Jak coś byli martwi.
Dziwne jest to zdanie.
No bo martwym na pewno nie brakuje telewizji, ponieważ już nie żyją i mają wszystko gdzieś… :P
Faktycznie, to brzmi trochę, jak zdanie z cyklu “Co autor miał na myśli?”. Tylko że na to pytanie nie ma w tym wypadku logicznej odpowiedzi.
Trudno cokolwiek unieść w dół.
Niesamowite, że po tylu latach na portalu nadal popełniam ten sam błąd.
Strzelił raz i drugi, a czerwona bestia potknęła się raz i drugi, i już nie wstała.
To celowe powtórzenia?
Tak, chciałem je wpleść w narrację, żeby łączyły się z podejściem bohatera do ostatnich wydarzeń. Nie wiem, na ile to wyszło.
Co do fabuły trudno się nie zgodzić, zasadniczo jest prosta jak budowa cepa. Albo jeszcze prostsza. Jakoś jak tak zaczynałem pisać, wydawała się lepsza. Cieszę się, że opisy do ciebie trafiły, zawsze to jakiś sukces ;)
Chętnie przyjmę ofertę związaną z betowaniem. Mam właśnie napisany średniowieczny tekst fantasy 47k znaków z chyba lepszą fabułą i chyba lepszymi bohaterami. Na razie jest na etapie poprawiania, co może trochę jeszcze zająć, ale jak uporam się z tą częścią, to… Beta by się przydała :D
Dzięki wielkie za wyłapanie błędów, opinię i miłe powitanie.
Pozdrawiam.
Sen jest dobry, ale książki są lepsze