Profil użytkownika

Cześć, niedawno rozpocząłem swoją przygodę z pisaniem. Moim celem jest dostanie się do biblioteki, cały czas pracuję nad warsztatem.  Zachęcam do przeczytania moich opowiadań. Z góry dzięki za wszystkie opinie.  – 2022r. 

Cele:

Dostanie się do biblioteki – 03.2023r. 

Piórko – No muszę na nie jeszcze trochę poczekać ;)

Nominacja do plebiscytu – Może w przyszłym wieku. 


komentarze: 1079, w dziale opowiadań: 971, opowiadania: 509

Ostatnie sto komentarzy

Witaj, SNDWLKR

Zaprzeczam wszelkim pomówieniom dotyczącym politycznej interpretacji tekstu, chyba że wtedy się komuś bardziej podoba tekst, to może to tak interpretować, nie widzę problemu.

Ogólnie, co do przyszłości, to myślałem, że takie wspomnienie o niej wystarczy, bo chciałem głównie skupić się na tym, jak popełnianie złych czynów wpływa na człowieka itp. Ale no po komentarzach widzę, iż się myliłem i tekst zdecydowanie zyskałby na rozszerzeniu tego wątku. 

Co do tego, że mieszkańcy nie wiedzą, kim był Marden, to ciekawa sugestia, by to zmienić. Faktycznie dodałoby to tekstowi ognia :) 

Dzięki za cenną analizę opka. 

Pozdrawiam. 

 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Nie no, myślę, że to dobry sposób, bo jednak zawsze zwraca uwagę autora na konkretny fragment, dzięki czemu ten może się mu ponownie przyjrzeć, tym razem jeszcze dokładniej. Także nie ma co przepraszać za wykonywanie świetnej roboty :) 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Tak, poszukałem i masz stuprocentową rację, bruce. Mi dziwnie to brzmiało, ale myślałem, że tak musi być, a to nie prawda. Przepraszam za zamieszanie. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Jasne, dobrze, wszystko ok, to tylko do przemyślenia

Tak tylko pytałem, bo chciałem wiedzieć, czy dobrze myślę :D

Ścieżką zbliżali się trzech żołnierzy i dowódca. – tu ewidentnie posypała się składnia

Jeszcze tutaj, bo nie jest to przykład z podmiotem szeregowym i wtedy “zbliżało się nie pasuje”? Nad tym akurat długo myślałem, więc byłbym wdzięczny za odpowiedź. 

Jeszcze raz dzięki. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, bruce

Za mało emocji Jara po usłyszeniu o śmierci ojca. Zaginięcie brata też jest dziwnie zapomniane: matka woła wieczorem, a potem uśmiechają się, on zdrowieje, ona mu pomaga, karmi, opiekuje się, To wygląda nieco nienaturalnie. Trzeba tam podopisywać trochę o tym, jak się/co czuli bez Sarena.

Co do ojca, to miałem nadzieję, że wybrzmi, że te uśmiechy są takie fałszywe, że służą temu, by zapomnieć. Dlatego mama później tak bardzo się zajmuje Jarem, by nie myśleć, o tym co się stało. Ale skoro to jest niejasne, to dodałem zdanie wyjaśniające. To co dzieje się po śmierci brata ma ten sam wydźwięk. W taki sposób reagują ci dwaj bohaterowie na to, co im się przydarzyło. Postaram się jeszcze coś dodać, żeby było to łatwiej odgadnąć. Nie chciałbym też jednak przesadzić w drugą stronę. Może poprawię parę reakcji bohaterów… Muszę pomyśleć :D 

Bardzo się cieszę, że reszta tekstu przypadła ci do gustu. 

Dzięki wielkie za komentarz i też wyłapanie pozostałych błędów, które zaraz poprawię :)

Tylko (przecinek albo myślnik?) co z tego?

Tutaj chyba akurat nie trzeba, przynajmniej jak patrzyłem, ale pewien nie jestem https://sjp.pwn.pl/przyklady/co%20z%20tego.htmlfilter=tylko&context_left=5&context_right=5&quote_left=10&quote_right=10

Pozdrawiam. 

 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

W sensie chodziło mi o to, że jeżeli to nie jest głos, to wygląda jakby linijkę pod tym tekstem mówił Konrad, podobnie jak odpowiedź na to. Bo w obu przypadkach masz napisane reakcje Konrada. Głośno westchnął i to wygląda jakby on później mówił, podobnie jak po wypowiedzeniu słów się uśmiechnął. Czyli jakby oba zdania były jego. IMHO warto byłoby dodać w tamtym miejscu, która linijkę wypowiada głos, poprzez zwykłe powiedział czy coś. Ale to tylko do przemyślenia. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

– Wiesz, rozliczają mnie…

Konrad milczał. Głośno westchnął. 

– Słuchaj, ściemnię w centrali, że była burza. Uwierzą, bo i tak nie sprawdzą. Parszywe lenie.

Głos westchnął? A jeśli nie głos, a Konrad, to ta linijka potem wygląda, jakby on ją wypowiadał i trochę się to miesza. 

– Dzięki. Dobrze, że się rozumiemy – Konrad uśmiechnął się mimowolnie.

Tu chyba kropka po “rozumiemy”. 

– Ale mi przysługuje jeden zestaw dziennie! –krzyknął Konrad z nutą zrezygnowania.

Brakuje spacji. 

 

Podobał mi się sposób przedstawienia głównego bohatera, mierzącego się z trudnościami pracy w nieciekawych warunkach i życiem w obcym świecie. Przesłanie trafiło do mnie mniej, jakoś wydało mi się takie zbyt nagłe, ale to pewnie kwestia gustów. 

Ostatecznie tekst oceniam pozytywnie, dobrze się czytało :)

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, czeke

Opowiadanie jest całkiem udane, chociaż przyznam , że najciekawsze wydaje mi się to, czego w nim tak naprawdę nie ma

Kolejna już taka uwaga, co pokazuje dobitnie, co powinienem zrobić, żeby poprawić jakość tekstu. Przynajmniej jest klarownie :D 

Cieszę się, że czytałeś zaciekawieniem, a co do szczegółów technicznych… Trochę przesadziłem z fantazją. Jakoś nie wiem, nie sprawdziłem dokładnie wszystkiego i w konsekwencji między innymi lodowce się za szybko topią… Moja wina. Postaram się, żeby w przyszłych tekstach takich błędów nie było. 

Dzięki wielkie za przeczytanie i komentarz. 

Pozdrawiam. 

 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, Cytryno

Natomiast zabrakło mi ciekawszej akcji, bo Marden prawie przez cały tekst buduje tamę ;). Myślę, że tekst by zyskał, gdybyś uchylił rąbka tajemnicy o jego przeszłości.

Tak zdecydowanie dodałoby to całości głębi i uczyniło historię ciekawszą. Nie wiem, czemu o tym jakoś nie pomyślałem. 

Zdziwiłam się, że dla Niry zbyt dużym ciężarem jest jakiś młodzieniec, a bez problemu przenosi kamienie.

Ona nie przenosi kamieni, wszystko robi główny bohater za pomocą swoich umiejętności. Gdzie już w pierwszej scenie podnosi leżący bardzo daleko od niego kamień. Na sowie po prostu lata i to z niej łatwiej mu operować skałami. 

Zdania poprawię. 

Dzięki wielkie za wizytę i komentarz :) 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Szkoda kota :(

Ale pewnie ostateczna groźba tylko dzięki tej wcześniejszej sytuacji zadziałała. Miło zobaczyć, że chociaż tutaj sprawiedliwości staje się zadość. Dobry tekst. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

No to znaczy nie zniszczył bezpośrednio wioski, tylko ziemię. Nieprecyzyjnie się wyraziłem. 

Nie wiem, czy to by poprawiło tekst, czy nie. Jeden rabin powie, że tak, drugi, że nie…

To w takim razie jeszcze to przemyślę. Dzięki. 

Pewnie trzeba było siedzieć cicho, bo sama tego nie zauważyłam.

Na przyszłość zapamiętam :P 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, Finkla

Bardzo się cieszę, że historia Ci się spodobała. Co do przeszłości bohatera, to tak, zdecydowanie za mało o niej wspomniałem, przez co niektóre wątki tracą. Zastanawiam się też nad dodaniem fragmentu, gdzie potwierdzony jest domysł, że główny bohater zniszczył jako Ziemisty wioskę temu mężczyźnie, który się teraz w mieście zajmuje cętkowcami, stąd też jego mocna reakcja na tę informację. Pomogłoby to raczej historii? Plus zastanawiam się nad dodaniem zdania, które wskazywałoby na fakt, że główny bohater jest świadomy, iż mieszkańcy mają pełne prawo mu nie uwierzyć, ale z drugiej strony chciałem też pokazać, ile nadal ma w sobie tych złych nawyków itp. I tak się nie mogę zdecydować, chociaż i komentarze to już trochę rozjaśniły. 

więc wygląda to na jedną z wielu przygód.

Miała to w sumie być jego pierwsza taka próba, ale nie zaznaczyłem tego nigdzie, więc… Nie wiem, jakoś myślałem, że wynika to z kontekstu, a tak nie jest. Z drugiej strony, czy musi być zaznaczone… Ech, tyle pytań :D

Przynajmniej rodzinny pierścień mogli mu oddać.

Może zapomnieli. Nie każdy ma dobrą pamięć, jeśli chodzi o pieniądze ;) 

Dzięki za przeczytanie i opinię. 

Pozdrawiam. 

 

PS. Co się stało z tą stroną, że mam dwa kliki od Ciebie? 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Dobry tekst. Najgorsze w tym wszystkim jest to, jak często zło rozszerza się na zasadzie domina, które przerwać mogłaby grupa ludzi, ale ta grupa jako całość prawie nigdy się nie sprzeciwi, stąd jednostki mogą posyłać ją, by zabijała i ginęła za nich. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, Cezary

Dzięki za cenne uwagi. Co do jego motywacji, to w teorii po prostu stara się wynagrodzić za zło, które kiedyś wyrządził, licząc, że w ten sposób odnajdzie spokój. Ale faktycznie przedstawiłem to niejasno. Mam w ogóle problem z bohaterami, często mi jakoś tak uciekają, w sensie albo rozjeżdża się ich charakter albo w ogóle nie jest dobrze przedstawiony. Zastanawiam się, jak to poprawić, ale może kwestia wprawy. 

Jeszcze raz dzięki. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Ciekawe, ciekawe. Szkoda, że tak późno wrzuciłeś, bo bym się na maturze odwołał. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć,

liczyłem na trochę więcej po bardzo ciekawym początku, ale czytało się w porządku. 

Pozdrawiam.

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Bądź pozdrowiony, Cezarze. 

Dobrze się czytało, parę fragmentów wywołało uśmiech na twarzy, więc jestem zadowolony. Samego zakończenia też dość późno się domyśliłem. I przyniosło ze sobą dobre przesłanie, bardzo takie na czasie. 

– Wykonane więziennym atramentem obrazki na ciele, które na starość będą wyglądać paskudnie, bo skóra się rozciąga wraz z upływem lat, niosące ze sobą ryzyko zakażenia, a następnie śmierci wskutek sepsy – powiedziała. To jeszcze wersja robocza, do doszlifowania i poprawy składni.

– Mmm… Mimo tego już teraz jest zwięźle, a jednak niezwykle obrazowo. Podoba mi się. A ta druga nazwa?

Pogrubiony fragment nie powinien stanowić wypowiedzi, czyli być poprzedzony pauzą? Tak chyba wynika z kontekstu. Nic więcej mi się w oczy nie rzuciło. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Spoko się czytało. 

Ale niestety nie udało ci się mi wmówić, że jestem człowiekiem i nadal uważam się za siebie.

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć.

Nie ma nic wspólnego z globalnym ociepleniem, bo to średniowiecze itp. 

Dzięki wielkie za wyjaśnienie pozostałych kwestii. Rozumiem już o co Ci chodziło. Parę naprawdę cennych rad :)

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, Zielony_Rycerz

To znaczy, po pierwsze, widząc, co się stało na koniec, wiem, że Marden miał rację.

To znaczy trudno, żeby nie miał racji, jeśli widział, że lodowce topnieją? Wtedy oczywistością jest od samego początku, iż woda faktycznie przyjdzie. Mieszkańcy miasteczka mają jednak prawo mu nie wierzyć. Ktoś obcy mówi im, co się dzieje i każe im się wynosić. To może mieć wiele przyczyn, nagłą zgodę bez pytań uznałbym raczej ze przejaw głupoty. Po prostu trudno uwierzyć od razu.

Jako czytelnik wiadomo, że Marden ma rację, ale czy czyni to z tamtych ludzi głupich? Możliwe, iż źle ich przedstawiłem. Ale chodziło mi o wykreowanie żywych postaci, dbających o swoje interesy. 

 

bo Marden albo korzysta z wiedzy autor

Ja go nie zaniosłem nad lodowce, sam poleciał i zobaczył :D

 

Marden jest także przykładem bohatera, którego bardzo nie lubię. Ot, swoje konflikty wewnętrzne stara się rozwiązywać, „poprawiając” życie innym.

Rozumiem, aczkolwiek zobacz, że końcowa wymowa tekstu wskazuje na to, iż próba w ten sposób poprawienia życia nie zadziałał.

Marden jest także przykładem bohatera, którego bardzo nie lubię. Ot, swoje konflikty wewnętrzne stara się rozwiązywać, „poprawiając” życie innym. Cóż, uważam, że to nie jest poprawna metoda rozwiązywania swoich problemów psychicznych. Jeśli jednak nawet ma swoje zalety, które ukazałeś w tekście (poświęcenie), to nie pokazujesz wad (cel uświęca środki, czy tego, że ktoś obcy nigdy nie będzie widział o lokalnych konfliktach więcej niż tutejszy).

Więc chyba są ukazane wady? 

Bohater przez to, pomimo że wspominasz o grzechach z przeszłości, jawi się jako ten dobry, mądry, wiedzący lepiej, a reszta zła, chciwa, samolubna, głupia oprócz tych, rzecz jasna, którzy mu pomagają.

W scenach widać czasami jego złość, ma trudności z panowaniem nad emocjami. A to, że próbuje być dobry jest spowodowane tym, ile zła popełnił. Tylko w pewnym sensie on nadal jest samolubny? Zależy mu żeby odkupić swoje winy, by znów poczuć się dobrze. Co, mam nadzieję, wypływa z jego monologów wewnętrznych. 

to musiałbym poprawiać twój tekst, na co zawsze będziesz miał argument, że to twój tekst, twój świat i kto, jak nie ty, wiesz lepiej, jak on działa. I to jest słuszny argument, pozostawia jednak mnie, jako czytelnika, bez wyjścia.

Znaczy zawsze chętnie wysłucham opinii, ale też chciałbym ją zrozumieć. Jeśli odpowiedziałbyś na mój komentarz, będę wdzięczny. Bo na razie też nie do końca wiem, jaki światopogląd mój tekst afirmuje. 

Dzięki za opinię, jeszcze to wszystko przemyślę :) 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Usiadł przed biurkiem. Rozejrzał się po pokoju, był duży i dobrze wyposażony, kiedyś mógł tylko marzyć żeby pracować w takim miejscu.

Podmiot się gubi. I przecinek po marzyć. 

 

Wiedział , że im dłużej będzie nad tym myślał tym gorzej. Trzeba się wziąć. 

O spację za dużo. 

To wszystko co znajdowało się na blacie.

To wszystko, co znajdowało się na blacie.

Niżej było miejsce które wypełniali petenci.

Niżej było miejsce, które wypełniali petenci.

będą skierowane czasem wydawały się aż dziwnie personalne

 będą skierowane, czasem wydawały się aż dziwnie personalne

Otworzyły się drzwi, kobieta w średnik wieku niosła kawę.

; wieku = ? 

Dalej już nie łapałem błędów. Możesz spróbować przejrzeć tekst, pamiętając, że pomiędzy dwoma czasownikami stawiamy przecinek. To poprawi jakość. 

 

Sam pomysł na biuro depopulacji ciekawy. Na początku sądziłem, że raczej wątpliwe, by zajmowali się tym ludzie, ale z drugiej strony komputer pewnie również miałby problem z odpowiednim wyborem kandydatów. A zapewne rządzącym niespecjalnie zależałoby, kto z odznaczonej do depopulacji grupy odpadnie. Dobrze pokazałeś korporacyjną mechanizację pracy spowodowaną warunkami środowiska. Sposób pisania trochę do poprawienia, szczególnie na początku, według mnie, narracja trochę za bardzo miesza się z myślami bohatera. Niektóre stwierdzenia są również dziwne albo się powtarzają. Wszystko to daje taki efekt mącenia, ale to kwestia wprawy. 

Powodzenia! :D

Pozdrawiam. 

 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

rozwalili nastrój i pokazali jak bardzo mają nas w nosie.

rozwalili nastrój i pokazali, jak bardzo mają nas w nosie.

 

Bo jak tamci mieli raz coś w nosie to będą mieli już zawsze.

Bo jak tamci mieli raz coś w nosie, to będą mieli już zawsze.

 

A o tekście, to trochę nie wiem, co powiedzieć. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, 

świetny pomysł na tekst. Czytałem z przyjemnością i z uśmiechem na twarzy. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem, a i może istotą tego tekstu jest jego wieloznaczność. 

Czy drewno krzyża, albo to co w nim żyło, potrzebowało określonej liczby dusz, by się uwolnić? W takim wypadku z czym wiąże się ta spłata? Kwestia niesprawiedliwych pańszczyzn? Bo na razie trudno mi to zebrać w sensowną całość, ale widzę, że poprzedni komentujący nie mieli tego problemu, więc za jakąś wskazówkę byłbym wdzięczny.

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, bruce

Na wstępie przepraszam za tak późną odpowiedź. Większość błędów poprawiłem, muszę się jeszcze zastanowić nad powtórzeniami, bo muszę trochę pomyśleć, jak przebudować tekst, ale postaram się to dzisiaj skończyć. 

Cieszę się, że tekst przypadł ci do gustu, a przede wszystkim kreacja bohaterów, bo jest to element, na którym zdecydowanie muszę się skupić, by poprawić jakość opowiadań. 

Bardzo dziękuję za wyłapanie błędów i opinię. 

Pozdrawiam. 

 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Dzięki za komentarz, Anet. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, dzięki za ponowne przeczytanie i klika. Można wiedzieć, co Cię skłoniło do ponownego przeczytania? 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Ciekawy tekst. Dobrze ukazana zawiść ludzi i ich często egoistyczna postawa na przykładzie postaci Rybickiego. Powiązanie tego ze znikającą naturą, która bezpośrednio łączy się z dzieciństwem głównego bohatera, dodaje emocjonalnego wyrazu. 

Smutny obraz rzeczywistości, ale prawdziwy. Już oprócz samej tej podłości wobec natury, uderza właśnie skłócenie ludzi i to, że niektórym się wydaje, iż wszystko im wolno. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Czytało się przyjemnie i z zaskoczeniem. Nie spodziewałem się, że tekst pójdzie w tą stronę. Nie wiem, czy to mój typ humoru, ale niektóre momenty rozbawiły :)

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Tydzień to nie aż tak długo. Przyjemny dribble.

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, przyjemnie się czytało. Fajny, prosty klimat, taki trochę bajkowy z nostalgicznym wątkiem. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, Robert

Dzięki za komentarz. Miło, że doceniłeś twist. 

Pozdrawiam. 

 

Witaj, Krzysztof

No krótka scena i pewnie nie za bardzo emocjonalna, ale cieszę się, że chociaż udało mi się Ciebie zaskoczyć :)

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, Grzesiek

Cieszę się, że tekst przypadł ci do gustu. 

Dzięki za komentarz. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Ciekawy szort. Końcówka uderzyła, jest coś mrocznego w sytuacji, gdzie dziecko wyprasza sprawiedliwość, która dotyka jej własnego dziadka. Może ten momentami mniej poważny ton nawet potęguje to odczucie? Nie wiem, ale czytałem z zainteresowaniem. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć,

fajny szort. Poza pomysłem na zakończenie, wszystko sprawnie wyjaśniającym, muszę przyznać, że wyszły ci świetnie postacie. Jak na tyle znaków, uważam ich kreację za bardzo sprawnie zrobioną, w czym na pewno duży udział miały dialogi, które akurat do mnie trafiły i wywołały uśmiech na twarzy :)

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, Tomasz.

Dzięki za opinię i ciekawą interpretację. 

Pozdrawiam. 

 

Witaj, Reg.

Miło mi, że szort Ci się spodobał :)

Dzięki za przeczytanie i komentarz. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Jerry,

Tyle, że najlepiej by było, gdyby historia stała na własnych nogach i broniła się nawet bez finałowego twistu.

No racja. Mógłbym spróbować zróżnicować zachowanie i myślenie kosmitów w stosunku do tego ludzkiego, nadal wodząc czytelnika, że niby są ludźmi, żeby Twist zadziałał, ale jednocześnie by na końcu widać było mocniejszą różnicę między obcymi a człowiekami. Pomyślę nad tym. 

Dzięki. 

Pozdrawiam.

 

Cześć, Czarna

Cieszę się, że tekst przypadł ci do gustu :)

Dzięki za przeczytanie i podzielenie się opinią. 

Pozdrawiam. 

 

Cześć, HollyHell

No to taka próba miniaturki z twistem. Krótka miniaturka, może nawet bardzo. A początkowo zastanawiałem się, czy nie rozwinąć tego jakoś bardziej w dłuższe opowiadanie ze znacznie zmienioną fabułą. Ale zostało, jak zostało. Co najwyżej może jeszcze parę elementów poprawię. 

Dzięki za odwiedziny i opinię :)

Pozdrawiam. 

 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, jerry.

Znaczy to, że kosmici mówią i myślą jak ludzie, to koncept szorta. Bo ma początkowo zmylić odbiorcę. 

Co do powstrzymania. Może będą w stanie? Tak czy siak okaże się to dla nich klęską, bo by powstrzymać powstanie będą musieli zabić ludzi, a jednak jest szansa, że może sami przegrają. To miniatura, więc nie chciałem tłumaczyć wszystkiego. Chociaż może coś więcej powinienem dodać. 

Dzięki za opinię, zastanowię się. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Ciekawy drabble i przy okazji dowiedziałem się czegoś nowego. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, OldGuard

No pewnie kiedyś jakiegoś drabbla napiszę. Tutaj miałem problem trochę, co wyciąć, a co dodać i no… został szort. 

Dzięki za komentarz. 

 

Cześć, khomaniac

Miło, że szort Ci się spodobał. No z tą puentą pewnie dałoby się zrobić lepiej, ale nie miałem pomysłu jak. 

Dzięki za przeczytanie. 

 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, Hesket

Imię obcego wystukałem losowo w klawiaturze, ale cieszę się, że trafiłem dla Ciebie w dziesiątkę i że tekst się podobał :)

 

Cześć, Ambush

No tak próbowałem na początku zmylić odbiorcę, miło, że się udało w Twoim przypadku :D

 

Cześć, Prestidigitator

W sumie pomysł na Grę o Tron, gdzie masz nagrania z kamer na mur i trochę nowoczesności… Też ciekawe. A co do wpływu na kulturę, to fakt, jest ogromny. W końcu to najpopularniejszy serial na świecie. 

 

Cześć, OneTwo.

Może twist zyskałby na podbudowie, nie wiem, brakuje mi nadal wyczucia. 

 

Witaj, Finklo

No, jak otwiera się brama, to wylatują z niej ludzie i zabijają złych obcych, którzy zamknęli ich w obozach i wykorzystywali. Hmmm… Nadal nie wiem, czy czegoś nie dopisać. Komentarze nie rozwiały moich wątpliwości, a mam wrażenie, że je nawet pomnożyły :/

 

Pozdro dla wszystkich. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, jeroh

Miło, że całkiem przyjemnie się czytało. 

Dzięki za odwiedziny. 

Pozdrawiam. 

 

Witaj, pusia

Cieszę się, że tekst do ciebie trafił. 

Dzięki za komentarz. 

Pozdrawiam. 

 

Adam

nic nowego już nigdy nie będzie… Zresztą motyw ludzkości opierającej się wszelkim przeciwnościom występuje tu w odświeżonej, innej formie? Chyba że zawaliłem wykonanie. 

Dzięki za opinię. 

Pozdrawiam. 

 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, bruce

Cieszę się, że udało mi się Ciebie zaskoczyć :) 

Co do treściwości, to właśnie zastanawiałem się, czy nie powinienem czegoś jeszcze dodać. Być może na długości zyskałoby napięcie, a tym sam końcowy twist. 

Dzięki za przeczytanie i komentarz. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, Ambush

a on otworzył oczy, poczuł jak otwierają się pod nim czeluści piekieł

Przecinek?

 

– Nie wiem co ze mną zrobi

Chyba brakuje przecinka. 

– Nie, ale wiesz co zrobimy

Tutaj też. 

 

Czytało się przyjemnie i doceniam bardzo pomysł. Tylko właśnie miałem spory problem ze zrozumieniem końcówki. Natomiast, tak ja mówiłem, opko wciągnęło i zdecydowanie nie nudziło. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, fabularnie to po prostu scena z dość typowym motywem, ale muszę przyznać, że czytało się całkiem przyjemnie, a i bohaterowie wypadają w porządku. Jak wrzucisz coś z bardziej rozbudowaną fabułą, chętnie przeczytam.

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Przyjemny, smaczny szorciak, aż mi apetyt pobudził ;)

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Świetny szort. Końcówka wywołała dreszcz. Oprócz samego pomysłu, doceniam bardzo klimat utworu, który ma w sobie coś niezwykłego. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, HollyHell91.

Przyznam, że podczas czytania zastanawiałem się, w którą stronę to wszystko zmierza, a gdy już tekst skończyłem, to zacząłem myśleć, jak to zakończenie zinterpretować. Początkowo nasunęło mi się coś z tym, że bohaterka trafiła do piekła za swój czyn… Ale nie wydało mi się to przekonujące, bo jakoś nie łączyło mi się to logicznie z tym, co mówił anioł, a musiałby być on prawdziwy, gdyby trafienie do piekła też było. Ostatecznie więc widzę to tak, że została uwięziona za zamordowanie męża, a cała reszta to po prostu choroba psychiczna, która pchnęła ją do zabójstwa. 

Na plus bardzo dobrze oddany klimat. Ładny opis lasu i słońca. Świetnie wypada również ten sposób narracji, myślę, że pasuje do bohaterki. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, Anet

Dzięki za przeczytanie i komentarz. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, Ambush

Naniosłem poprawki. Skłonność do powtórzeń postaram się wyeliminować, a na razie cieszę się, że czytanie sprawiło przyjemność. 

Dzięki za przeczytanie i opinię. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, Pusia.

Dzięki za komentarz i opinię. Następnym razem mam nadzieję bohater będzie nieco lepiej wykreowany. 

Pozdrawiam. 

 

Cześć, Reg

No tekst na pewno na rozwinięciu by zyskał, bo teraz w sumie trochę wypada jako fragment. Cieszę się, że mimo wszystko opowieść całkiem zainteresowała, a za wykonanie przepraszam. Błędy poprawione. 

Dzięki za uwagi i łapankę :)

Pozdrawiam. 

 

Witaj, Bartkowski

Pancerz z dużej, bo chciałem go przypisać do całości wyposażenia, a nie definicji słownikowej, ale może faktycznie zmienię. 

Zdanie bez sensu. Przecież całe opowiadanie polega na tym. że Nathan broni cywilów ( i nawet jeśli jego koledzy go zostawili, to kto, jak kto, ale on na ten tytuł powinien w pełni zasługiwać)

No tak, ale jednak w tym kontekście odnosi się to do całej jednostki, a nie tylko do niego. Pomyślę, jak to bardziej zrozumiale przedstawić. 

Myślę, że dobrze określiłeś tekst bardziej jako taki właśnie fragment. To wprowadzenie o którym wspominasz raczej wyszłoby tekstowi na plus, bo faktycznie opku brakuje takie właśnie poszerzonego kontekstu i pewnie rozwinięcia niektórych wątków. 

Dzięki za wizytę i cenne rady. Miło mi, że tekst ogólnie przypadł do gustu. 

Pozdrawiam serdecznie. 

 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, Marszawa

Miło, że historia wciągnęła, co do zdań, to dzięki za zwrócenie na nie uwagi. Bo właśnie nadal pracuję nad stylem i nie zawsze wiem, czy coś brzmi dobrze, czy źle. W podanym przez ciebie przykładzie narracja miała się łączyć z myślami bohatera, ale faktycznie wyszło niezgrabnie. Poprawię. 

Czytając Karkonazy, ciągle myślałam o Karkonoszach,

Ech, faktycznie, trochę podobna ta nazwa. Mam nadzieję, że nie odbiera to grozy moim potworom. 

Tak mocno się ugryzł? Jezus maria, jakiś masochista! :D 

Właśnie myślisz, że przesadziłem? Bo jest to jednak bardzo wyraźne wspomnienie nieżyjącego już brata. W sumie nie wiem, czy nie brzmi to po prostu śmiesznie albo nierealistycznie. Będę wdzięczny za odpowiedź. 

W zakończeniu czegoś mi zabrakło

No tak, zakończenie takie straszenie proste wyszło. A tu pewnie jakaś ostrzejsza puenta mogłaby dodać dużo tekstowi, który jakby nie patrzeć już sam w sobie ma niezbyt skomplikowaną fabułę. 

Dzięki za komentarz :)

Pozdrawiam. 

 

Cześć, beeeecki.

Co do schematyczności; pewnie i nic złego, ale mógłbym ją trochę jednak urozmaicić :D

Brakowało skazy w głównym bohaterze. Czuje się winny, a jednak za grzechy dowództwa, nie swoje własne. Żal i skrucha byłyby bardziej wiarygodne, gdyby sam miał coś za uszami, ponad rozkazy kogoś innego.

Bardzo trafna uwaga. Bo jakby nie patrzeć, bohater jest w pewien sposób głównym tematem opowiadania, więc pogłębienie jego portretu psychologicznego zdecydowanie wyszłoby tekstowi na plus. 

Dzięki za opinię. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, Finkla

Właśnie zakończenie miał tak wyglądać, że dla bohatera już nie ma żadnych szans, bo potwory otoczyły miasto i jest ich tam wiele, ale nie opisałem tego wystraczająco jasno. Poprawię :)

Dzięki za opinię. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Gutyn Abynd. 

No i wrócił on! Gdzieś Ty się podziewał? Opowiadania same się nie napiszą! 

No właśnie jakoś tak zniknąłem. Coś tam pisałem do szuflady, ale mam wrażenie, że mało się przez ten czas nauczyłem. 

Aha, czyli te ciała to nie były zwłoki tylko jeszcze żyjący ludzie? W takim razie trzeba to doprecyzować, bo to nie jest oczywiste.

Cholibka, nawet nie wiedziałem, że aż tak to pokręciłem. Jak coś byli martwi. 

Dziwne jest to zdanie.

No bo martwym na pewno nie brakuje telewizji, ponieważ już nie żyją i mają wszystko gdzieś… :P

Faktycznie, to brzmi trochę, jak zdanie z cyklu “Co autor miał na myśli?”. Tylko że na to pytanie nie ma w tym wypadku logicznej odpowiedzi. 

Trudno cokolwiek unieść w dół.

Niesamowite, że po tylu latach na portalu nadal popełniam ten sam błąd. 

Strzelił raz i drugi, a czerwona bestia potknęła się raz i drugi, i już nie wstała.

To celowe powtórzenia?

Tak, chciałem je wpleść w narrację, żeby łączyły się z podejściem bohatera do ostatnich wydarzeń. Nie wiem, na ile to wyszło. 

 

Co do fabuły trudno się nie zgodzić, zasadniczo jest prosta jak budowa cepa. Albo jeszcze prostsza. Jakoś jak tak zaczynałem pisać, wydawała się lepsza. Cieszę się, że opisy do ciebie trafiły, zawsze to jakiś sukces ;)

Chętnie przyjmę ofertę związaną z betowaniem. Mam właśnie napisany średniowieczny tekst fantasy 47k znaków z chyba lepszą fabułą i chyba lepszymi bohaterami. Na razie jest na etapie poprawiania, co może trochę jeszcze zająć, ale jak uporam się z tą częścią, to… Beta by się przydała :D

Dzięki wielkie za wyłapanie błędów, opinię i miłe powitanie. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

tylko moim zdaniem brakuje więcej info o tych stworach, może dodać choć to, co odpisałeś w komentarzu? :)

Dodałem coś takiego:

Karkonazy miały swoją dziwną, ale systematyczną strategię, którą stosowały, odkąd tylko opuściły ogromne podziemne laboratoria. Naukowcy powinni się zająć badaniami kwiatków, a nie mutacjami.

Tyle myślisz, że wystarczy? 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Dobre opowiadanie. Budziło we mnie zainteresowanie od samego początku, a i końcowe rozwiązanie tajemnicy też okazało się satysfakcjonujące. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, bruce

Na wstępie przepraszam za tak słaby poziom techniczny tekstu. W ogóle chyba niedobrze mi zrobiła ta przerwa od wrzucania opowiadań, bo o wielu zasadach zapomniałem. A za głupie błędy biję się jeszcze mocniej w pierś. 

Cieszę się, że przynajmniej fabuła przypadła Ci do gustu. Co do niedopowiedzeń, właśnie zastanawiałem się, czy nie jest ich za dużo i jak się okazuje, obawy były najprawdopodobniej słuszne. Jeśli chodzi o stwory, to zostały stworzone przez naukowców w wypadku eksperymentów i ludzie dość szybko przestali sobie z nimi radzić. Dość schematyczny trop w fantastyczne. Można powiedzieć, że poszedłem na łatwiznę, ale zasadniczo Karkonazy miały stanowić tło historii i tutaj pojawia się kwestia bohatera, bo poszedłem w… dość nietypową kreację? Do której nie jestem przekonany. Właśnie byłem ciekaw odbioru, czy wypadnie w miarę realistycznie, czy jednak sporo elementów nie będzie pasować. 

Dzięki za pochylenie się nad opowiadaniem i wyłapanie tylu błędów. I za opinię. Obiecuję postarać się jeszcze bardziej. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Fajny, przyjemny tekścior. I nic, tylko pozazdrościć Ci przygód :) Może muszę się przeprowadzić i też zacząć jeździć tramwajami, bo na razie mój futrzak nie ma ochoty się ze mną telepatycznie porozumiewać, interesują go tylko spacery i jedzenie.

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Gdyby wliczać plemniki i gdyby one zaczęły się kontaktować z AI, to luzik. ;-)

To już chyba szybciej osiągniemy ten bilion populacji, chociaż może nie doceniam AI :D Z drugiej strony bilion ludzi kontaktujących się z AI, wcale nie oznacza, że wszyscy żyją. Liczą się w końcu osoby, z którymi doszło do kontaktu, nie muszą one nadal egzystować w momencie przebudzenia. W takim wypadku zagłada mogłaby nadejść znacznie szybciej, jeśli posiłkować się badaniami profesora Misia. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Optymistyczna wizja, zakładająca, że nie dożyjemy wielkiego przebudzenia. Bo do biliona ludzi jeszcze chyba daleko. Chociaż kto to wie. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Tytuł: Przyszli, zanim nadszedł świt

Długość: ok. 70k

Gatunek: Fantasy

Cześć, będę wdzięczny za pomoc w ogarnięciu tej historii, przyda mi się każda rada. Chętnie odwdzięczę się betą. 

Głównym bohaterem opowiadania jest Aran, który przybywa z karawaną do twierdzy jako rekrut. Udaje, że nie potrafi walczyć, by osiągnąć cel, do którego dążył przez ostatnie osiem lat, jednak sprawy się komplikują, gdy w jednej z wież zostają znalezione trupy. A to dopiero początek. Twierdza szybko zaczyna zmieniać się w cmentarz. 

Z góry dzięki za pomoc. 

 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Całkiem niezłe. Przekaz w pewien sposób odkrywczy, najlepsze co można sprzedać ludziom to nadzieja, a będą się je trzymać do końca. Dobrze też jak na tak krótki tekst pokazałeś dramat rodziny, postacie wypadają żywo, stając przed dylematem i podejmują decyzję, która jest zgodna z ich charakterem. Są mocno uczuciowi, co widać już w pierwszej scenie. W ten sposób pewnie historia mocniej wybrzmiewa. 

Podoba mi się również samo rozpoczęcie, zachęcające do czytania i sposób, w jaki przedstawiasz wydarzenia. Myślę, że krótkie sceny pełne dialogów służą opowiadaniu. 

Dobry tekst, skłaniający do wysnucia wniosków. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Kurka, Koalo, teraz będę się bał lustra kupować. Ale przynajmniej historia ciekawa, dobry szorciak. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, no raczej bez szału, ale przyznać muszę, że takiego wyjaśnienia się nie spodziewałem, ciekawy sposób na sprawienie przyjemności… No, jak to się mówi, ważne, że nie zginęli. 

 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, 

miło, że ten tekścior się spodobał i wzbudził pytania. 

Właśnie Erę chciałem stworzyć jako postać w sumie niejednoznaczną, bo działa ona dla dobra ludzi, ale jednocześnie nieco wbrew ich woli. 

Dzięki za komentarz i wyłapanie zgrzytu, zaraz poprawię. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

ciekawe ile miałeś lat, kiedy to pisałeś (ten “Młody” pisarz intryguje ;)).

15 :) Nie rozwinąłem się od tamtego czasu tak, jak bym chciał, ale co zrobić, czasu cofnąć nie można.

W każdym razie tekst do mnie nie trafił, ponieważ jest trochę za mocno epatujący: biedne dziecko, nieżywi rodzice, maskotka od mamy, głodni ludzie (koniecznie w poplamionych ubraniach), pies-przyjaciel na końcu… przesadzone.

Słuszna uwaga, wydaje mi się, że trochę za bardzo popłynąłem w tę smutną nutę, spłycając wszystko do podstawowych emocji i prawdopodobnie podając za dużo rzeczy wprost, wręcz nachalnie. 

Cieszę się, że mimo wszystko przeczytałeś do końca z zainteresowaniem. 

Dzięki za komentarz. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

za parę lat zmienisz nika, czy pozostaniesz młody duchem???

Myślę, że jeszcze dość długo będę młody :D 

 

Często czytelników takie warunki klimatyczne irytują, ale są osoby, dla których to dodatkowa wartość.

U mnie to zależy, ale tu akurat mi się spodobało :) 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Ciekaw jestem, co zrobił tajemniczy klient, że zaczęli go karmić tymi środkami. Nie rozumiem też do końca celu takiego postępowania, chyba że po prostu głosił on niepasujące komuś słowa i postanowili go ogłupić, co by pasowało w sumie do nazwy organizacji. W sumie ciekawe. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Przyjemna opowieść. Miło było przeczytać coś optymistycznego, dzięki, Koalo. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, opko ciekawe. Przede wszystkim podobają mi się wyraziste opisy i sposób prowadzenia fabuły; krótkie akapity ze skaczącą akcją. W ten sposób buduje się taki klimat niepewności, niewiedzy, który sprawia, że świat przedstawiony wydaje się jeszcze mroczniejszy i w tym kontekście również dobrze wypada poznanie wspomnień dziecka.

Ogólnie sama fabuła może jakoś specjalnie nie zachwyciła, ale przekaz oraz sposób pisania scen trafił, a myślę, że te dwa elementy mają tutaj większe znaczenie. Dobre depresyjne opko ;) 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Zawsze wiedziałem, że babcie są nie z tego świata :)

Fajny, przyjemny szort wyszedł. Podoba mi się koncept i sposób w jaki go przedstawiłeś. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Przyjemny szort, aż mi się zrobiła ochota na czekoladę miętową.

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Dobrze się czytało. Ciekawy sposób prowadzenia narracji; spotkanie na morzu z krakenem, przerywane retrospekcjami wyjaśniającymi historię. 

Pozdrawiam.

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Uśmiechnęło. Swoją drogą muszę coś z tego konkursu czytnąć, bo pomysł niezły, wpadający w moje gusta, więc myślę, że i opka mi się spodobają. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

A żeby im tę godzinę ktoś… Nie wiem, ale tak jeszcze przez trzy dni po zmianie czasu trudno mi wstać i jakiś taki niewyspany się czuję. Miło, że zwróciłeś uwagę na ten powszechny problem, który moim zdaniem powinien zostać jak najszybciej rozwiązany ;P

No i na plusik zabawa językiem, podobały mi się utworzone nazwy. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, Hesket

Dobrze się czytało, na plus również ilustracje. I w sumie nawet chętnie czytnąłbym rozwinięcie, bo końcówka zaciekawia. Spoko szorcik. 

Pozdrawiam.

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Przyjemnie się czytało i myślę, że też przyjemnie się pisało :)

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

W końcu miałbym okazję porozmawiać ze swoim psem, także wynalazek na plus i dofinasowanie dla młodego naukowca też by się przydało, skoro takie dobre pomysły chłopak ma. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Ciekawy szorcik. Ładnie budowana fabuła, z każdym akapitem wzbudza coraz większa zainteresowanie i kończy się też sprawnie. Dobrze się czytało. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Zgadzam się z profesorem. Mądrze mówi. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Są całkiem fajni i nie zamierzają podbijać Ziemi ani porywać ludzi. Nie mają po co.

To samo mówili bohaterowie powieści na dzień przed przejęciem władzy przez kosmitów, ale załóżmy, że tu jest faktycznie inaczej :D

Przyjemny szorcik. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Ciekawy pomysł na ukazanie wydarzeń z perspektywy drzew i na wyjaśnienie przyczyn epidemii :⁠-⁠D Dobrze też wypada klimat, ładnie wszystko opisane i sprawnie się czyta. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, Anet. 

Fajnie, że sympatyczne :) Dzięki za wizytę. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, Reg. 

Bardzo mi miło, że to opowiadanie Ci się spodobało. Ostatnio chyba coraz pozytywniejszy odbiór, a to cieszy :D

Dzięki za komentarz i łapankę. Zaraz wprowadzę poprawki. 

Pozdrawiam serdecznie.

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Może to kwestia tego, że czytałem w przerwie, ale jakoś nie zrozumiałem. Za to klimat fajny. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Ośmiornicy się nie spodziewałem, a więc szorcik nie dość że przyjemny, to jeszcze zaskoczył. Pozdrawiam.

 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

I tak, panie i panowie, wygląda człowiek, który chce się uczyć smiley

Przynajmniej próbuję, heh. 

 

Cześć, Finklo

Miło mi, że czytało się przyjemnie i faktycznie muszę potwierdzić, że hard SF to raczej nie jest, ale kiedyś jakieś napiszę. Co do robaczków, też chętnie bym takie przygarnął. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Cześć, Tarnino

Uważaj tylko na błędy językowe, bo sporo ich. Niektóre zdania po prostu sztucznie przedłużasz, mącisz, trafiają się ciągi zdań z jednego wzoru. Na przykład w dialogu z Gomim wszystkie didascalia są z jednego wzoru, to wypada nienaturalnie.

Dzięki, bardzo cenna uwaga. Ostatnio mam właśnie wrażenie, że sporo moich zdań brzmi sztucznie, z drugiej strony nie wiem, jak to do końca poprawić. Bo chciałbym może bardziej wchodzić narracją w punkt widzenia postaci, ale z drugiej strony wciąż pozostawić całość poprawną językową. Muszę to przemyśleć. 

Wskazane przez Ciebie błędy w większości poprawiłem. No i mam nadzieję, że w przyszłym tekście narracja wypadnie naturalniej, bo to właśnie z nieumiejętności łączenia jej z POV postaci wynikają te słabo brzmiące zdania. Muszę nad tym porządnie posiedzieć. 

Dzięki wielkie za cenne uwagi i konkurs, oczywiście. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Ło, dobry szorcik. Ładnie wypada też końcowy twist, myślałem, że już taki prosty koniec, a tu jeszcze udało Ci się wpleść nowy element. Dużo więcej nie powiem. Przyjemnie było przeczytać po Wigilii. 

Pozdrawiam. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Nowa Fantastyka