Every day, I navigate life with Asperger's, bipolar disorder, borderline.
komentarze: 152, w dziale opowiadań: 150, opowiadania: 86
Every day, I navigate life with Asperger's, bipolar disorder, borderline.
komentarze: 152, w dziale opowiadań: 150, opowiadania: 86
Krótki, prosty i bardzo filmowy tekst – kilka zdań wystarczyło, żeby zwykły wykop przy remoncie ulicy zamienił się w scenę z miejskiego koszmaru.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
bóg jeleń08,
bardzo dziękuję za Twoją opinię.
bruce,
dziękuję za zwrócenie uwagi na błędy. Poprawione – i cieszę się, że się podobało.
Prestidigitator,
dokonałem drobnych zmian na podstawie Twoich uwag.
Co do „kropki po cudzysłowie” – zgadzam się z Twoim spostrzeżeniem. Zabrakło mi w tekście konsekwencji, aby się tego trzymać.
Ogólnie bardzo dziękuję za przychylne opinie. Początkowo tytuł brzmiał „Fantasyka.pl”, ale zmieniłem go ze strachu, że zaraz Administrator będzie chciał dokonać oczyszczenia. :)
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Dobry tekst: depresja, anioł w prześcieradle, TVN i drożdżówka z rabarbarem, czyli terapia niebiańska w wersji bałucko-domowej.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Bardzo zabawna, celnie zgryźliwa scenka, w której sacrum przegrywa z prozą jelit, a wiedźmin nawet nie musi wyciągać miecza.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Koala75
03:33
Godzina Anielska: Aniołowie lub przewodnicy duchowi próbują zwrócić Twoją uwagę, dodając Ci otuchy i przypominając o Twoich możliwościach twórczych oraz konieczności podjęcia ważnych decyzji.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
03:33 :)
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Robert Raks,
w pełni akceptuję Twoją opinię.
Ten szort miał za zadanie upamiętnić Davida Attenborough z okazji jego setnych urodzin, dlatego styl i język nawiązywały do jego opisów świata przyrody. Starałem się możliwie wiernie oddać jego sposób opowiadania.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Masz bardzo ciekawy pomysł na opowiadanie. Połączenie afrykańskiego tła, technologii i kryminalnej intrygi naprawdę działa i daje fajny, trochę filmowy klimat.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
regulatorzy,
bardzo, bardzo dziękuję. Będę się starał jeszcze bardziej, aby błędów było jak najmniej.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Tak, dodatkową inspiracją do napisania tego szorta był zarówno ten las, jak i inne podobne lasy sosnowe (np. Tańczący Las) oraz przypadki skrętaka sosny.
Bardzo dziękuję za Twoją opinię.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Teo Max,
dziękuję :)
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Zazwyczaj nie komentuję poezji, ale ten wiersz szczególnie mi się spodobał.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
bruce,
zgadzam się z Tobą całkowicie. Mój komentarz był jedynie formą ironii. Mam nadzieję, że Alicja Jonasz przyjmie to z uśmiechem.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Ja tam dostrzegam światełko fantasy.
Bieszczadzkie diabły zrobiły jednak swoje.
:)
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Najbardziej siadł mi ten kontrast między humorem a duszną atmosferą, bo dzięki temu opowiadanie nie jest tylko zabawą formą, ale zostawia po sobie taki dziwny, mroczny posmak.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
ja to przecież wiem… :)) Tylko w moim odczuciu cały szort to nie jest forma przemówienia ani grzecznościowego listu. Skoro to do odbiorców, czyli “Państwa”, może zasygnalizuj jakoś na początku, że do nich piszesz, że do nich się zwracasz w całym tym tekście. :) Przemyśl to jeszcze, może poczekaj na zdanie kolejnych Czytelników; ja zawsze jedynie sugeruję i zgłaszam wątpliwości, co mnie zatrzymało podczas czytania. :) I – oczywiście – mogę się mylić.
Masz rację, możliwe, że to błąd, ale wolałbym zaczekać na opinie innych, ponieważ wizualnie „państwo” zapisane małą literą niezbyt mi tu pasuje.
Z tego, co mi wiadomo, mała litera miałaby zastosowanie tylko w przypadku zwracania się w tekście do tzw. trzeciej osoby.
PWN:
Zacznijmy od tego, że użycie wielkiej litery ze względów grzecznościowych jest indywidualną sprawą autora tekstu. Przepisy ortograficzne pozostawiają w tym wypadku dużą swobodę piszącemu, ponieważ użycie wielkiej litery jest wyrazem jego szacunku w stosunku do osób, do których pisze.
Samo umieszczenie w kilku miejscach formy „Państwo” miało nawiązywać do stylu Davida Attenborougha, podobnie jak cała narracja, oddając w ten sposób hołd temu wspaniałemu człowiekowi.
betweenthelines,
dziękuję. Twoja opinia jest dla mnie bardzo ważna.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Silimaure, to jest taki piękny odjazd, że momentami człowiek nie wie, czy jeszcze czyta opowiadanie, czy już korporacyjny raport pisany po trzech energetykach i załamaniu nerwowym. Pomysł masz naprawdę świetny.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
bruce,
dziękuję bardzo za ten komentarz. Wprowadziłem poprawki, ograniczyłem też liczbę zaimków.
Co do samej formy „Państwo” – zapis wielką literą jest poprawny wtedy, gdy zwracamy się bezpośrednio do odbiorców w formie grzecznościowej, na przykład: Szanowni Państwo. Gdy chodzi o państwo jako kraj lub instytucję, wtedy oczywiście zapisujemy to słowo małą literą.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Pomysł masz tak odjechany, że aż człowiek przez chwilę wierzy w meteorologię opartą na połamanych palcach, i za to szacunek. :)
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Pomysł z aniołem na urlopie jest całkiem wdzięczny, ale momentami wszystko leci trochę za grzecznie i zbyt cukierkowo, jakby to opowiadanie bało się samo sobie ubrudzić skrzydła. :)
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
To bardzo udane, lekkie i celnie napisane opowiadanie – ma świetny humor, żywe dialogi i z dużą swobodą pokazuje sąsiedzkie absurdy w krzywym, ale bardzo trafnym zwierciadle.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Podobało mi się, ale chciałoby się więcej, żeby historia była pełniejsza.
Jedyny minus to brak oznaczenia, że w tekście pojawiają się wulgaryzmy.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
betweenthelines,
dziękuję za komentarz. Co do samego zakończenia, możliwe, że masz rację. Skupiałem się głównie na sensownym rozpisaniu tej makabreski, a samą końcówkę tak naprawdę zamknąłem w czterech ostatnich wersach, więc być może za mało ją wyeksponowałem.
Cieszę się, że wywołałem u Ciebie emocje :)
Pozdrawiam serdecznie
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
bruce,
bardzo dziękuję za Twój komentarz. Jeśli chodzi o porównanie do „Ducha”, to myślę, że idealnie podsumowałaś mój tekst, patrząc na niego z dystansem.
MichaelBullfinch,
bardzo dziękuję. A co do samych urojeń, to rzeczywiście temat matki ma tu duży wpływ na interpretację całego tekstu.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Całość jest napisana bardzo chaotycznie i przez to trudno wejść w ten tekst na serio. Do tego masa błędów, powtórzeń i nieskładnych zdań sprawia, że zamiast napięcia wychodzi bardziej szkic niż gotowe opowiadanie.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Bardzo fajnie się to czytało – jest klimat, baśniowość i naprawdę ciekawy pomysł na własną opowieść legendy o Warszawie. Masz lekkie pióro i umiesz budować obrazowe sceny.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Zawsze staram się dopasować język w „Chwastach” do poziomu narratora, czyli bohatera opowieści, aby jak najlepiej uwydatnić jego charakter. Przepraszam więc, jeśli komuś taki sposób narracji nie odpowiada, ale takie właśnie są „Chwasty”.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Aeren Voss wróci w pełnowymiarowej powieści – prace trwają. Planowany termin premiery to początek września.
Jeśli chodzi o powyższy tekst, seria „Chwasty” ma szokować zarówno językiem, jak i samą historią.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Dziękuję za wszystkie uwagi i opinie. Przy okazji chciałbym coś wyjaśnić.
Zgłaszając opowiadanie do konkursu, uważałem, że wprowadzanie poprawek na podstawie późniejszych uwag jest po prostu nieuczciwe. W moim odczuciu wszelkie konkursy tego typu mają jeden wspólny mianownik: stworzone dzieło, raz zgłoszone, nie powinno już podlegać poprawkom.
To moja wina, że przed publikacją nie oddałem tekstu do betowania, więc nie wydawało mi się w porządku poprawianie go później po to, by z pomocą innych uzyskać lepszy odbiór przez jury konkursowe.
Jednocześnie staram się korzystać z podpowiedzi innych, aby moje kolejne teksty były coraz lepsze. Kto czytał moje pierwsze opowiadania na tym forum, ten zapewne zauważył, że pewien postęp jednak nastąpił.
Moje podejście do poprawek w opowiadaniu konkursowym, które zostało już zgłoszone, jest wyłącznie moją osobistą opinią. Nie mam żadnych uwag do osób, które takie zmiany wprowadzały. Piszę wyłącznie w swoim imieniu. Dla mnie najważniejsze było to, aby w ten sposób brać odpowiedzialność za to, co publikuję, i żeby tych uwag było jak najmniej. Uważam się za największego krytyka własnej twórczości.
A teraz przejdźmy do finału. Konkurs się zakończył, zwycięzcy zostali wybrani, więc teraz skrupulatnie przeanalizuję każdą Waszą uwagę i wprowadzę poprawki. Bardzo cenię czas wszystkich osób, które zapoznały się z moim opowiadaniem i postanowiły mi pomóc, zostawiając komentarze oraz wskazując błędy stylistyczne i inne niedociągnięcia.
Gdy tylko znajdę chwilę czasu, obiecuję, że żadna uwaga nie zostanie pominięta i każda zostanie wykorzystana przy poprawianiu mojego opowiadania. Naprawdę doceniam Wasz czas i chęć pomocy.
Na koniec chcę podziękować za wyróżnienie. Jestem szczęśliwy, że mimo mojego oporu przed wprowadzaniem zmian w tekście przed zakończeniem konkursu, sam przekaz się obronił i zdobył uznanie.
Jeszcze raz bardzo dziękuję.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
To bardzo ambitny tekst z rozmachem i kilkoma naprawdę ciekawymi pomysłami, zwłaszcza w warstwie alternatywnej historii podboju kosmosu i narastającego poczucia globalnej katastrofy. Najbardziej podobało mi się stopniowe budowanie skali zagrożenia poprzez przeskoki czasowe, choć momentami całość trochę tonie w nadmiarze ekspozycji i dialogach, które brzmią bardziej jak przekazywanie informacji.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Na szybko, na razie tylko krótki komentarz.
Nie lubię czytać czegoś, co wymaga zapoznania się z osobnym słowniczkiem pojęć. Rozumiem to jeszcze wtedy, gdyby był to fragment większej historii, ale tutaj mamy do czynienia z samodzielną konstrukcją.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Bardzo mocne, obrazowe opowiadanie – najbardziej ujęło mnie, jak sprawnie połączyłeś brutalny realizm wojownika z duchowym wymiarem historii.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
regulatorzy
Dziękuję za uwagi. Wprowadziłem odpowiednie poprawki do tekstu.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Tekst został poprawiony. Zapraszam do lektury.
To moje ostatnie opowiadanie – podsumowanie tego, czego nauczyłem się przez ostatni rok dzięki konstruktywnej krytyce na tym forum.
Dziękuję.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
MichaelBullfinch
Pewnie masz rację…
Ja po prostu żyję na granicy różnych światów, dlatego czasami odbieram pewne rzeczy inaczej. Za to jeszcze raz bardzo przepraszam.
Every day I navigate life with Asperger’s, bipolar disorder, and borderline personality disorder.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Wychodzi na to, że wina leży wyłącznie po mojej stronie. Nie chcę za każdym razem ryzykować, że źle zinterpretuję zasady panujące na tym forum, dlatego postaram się wycofać z wchodzenia w polemiki, pisania komentarzy czy publikowania swoich tekstów.
Pozostanę jednak jako stały czytelnik, ponieważ uważam, że pojawia się tu wiele ciekawych tekstów, z którymi warto się zapoznać. Moja twórczość jest najmniej ważna w obliczu tylu pięknych historii, które się tutaj czytam – więc nikt nie odczuje żadnej straty.
Naprawdę bardzo przepraszam, jeśli kogoś uraziłem.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Dziękuję za wyjaśnienie.
Co do samego piórka – sam uważam, że mój czas jeszcze nie nadszedł. Staram się poprawiać swój warsztat, reaguję na komentarze i próbuję zmieniać złe nawyki w procesie twórczym. Aby wykształcić własny, oryginalny styl, potrzeba czasu – i doskonale o tym wiem.
Nie rozumiem tylko, po co epatować tym, że jest się przeciwnikiem, zamiast po prostu zagłosować na teksty, które według członków loży są warte piórka. Wygląda to trochę tak, jakby w ten sposób niektóre osoby próbowały wpływać na wynik konkursu, rzucając nagle negatywny komentarz niezwiązany z tematyką samego konkursu.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Co ma piórko do konkursu?
Pytam z ciekawości, ponieważ tekst był pisany konkretnie pod zadanie konkursowe.
Dziękuję za komentarze i pozdrawiam zainteresowanych moim opowiadaniem.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Ambrush
Poprawki wprowadziłem tam, gdzie uznałem to za stosowne. Nie jestem zobowiązany, aby każdą uwagę traktować jak przymus. Jako twórca to ja ostatecznie decyduję, jaki kształt końcowy będzie miał utwór.
Gdybym chciał, aby każdy komentujący był zadowolony, musiałbym pisać pod dyktando każdego czytelnika z osobna.
Twój komentarz brzmi tak, jakbyś była niepodważalnym autorytetem, a bez Twojego przychylnego zdania tekst był z góry skazany na negatywną ocenę.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Liczba 64 to liczba opowiadań (a właściwie tekstów – wierszy i drabbli też), które do tej pory skomentowałeś.
Bardzo dziękuję za wyjaśnienie.
Co do reszty – staram się komentować i być aktywnym czytelnikiem, ale czasami brakuje słów, czasu itp.
Dodatkowo staram się unikać komentowania tekstów, które mi się nie podobają (np. gdy dany tekst do mnie nie przemawia, zawiera zbyt dużo błędów albo jest dla mnie zbyt niezrozumiały) lub nie mieszczą się w kręgu moich zainteresowań – na przykład nigdy nie komentuję poezji.
Nie jestem jeszcze na etapie, na którym czułbym się uprawniony do krytykowania innych, choć czasami mam na to wielką ochotę. Na razie wolę przyjmować krytykę od innych i w ten sposób pracować nad własnym warsztatem.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Moje słowa są zbyt cenne, by komentować wszystko jak popadnie. Zostawiam komentarz tylko tam, gdzie uważam, że mam coś do powiedzenia jako czytelnik.
Jeśli uważasz, że brak komentarza oznacza brak szacunku dla twórczości innych, to już nie mój problem. To samo dotyczy moich tekstów – nie oczekuję, że każdy, kto je przeczyta, musi zostawić komentarz. Sam fakt, że ktoś poświęcił czas na zapoznanie się z moją twórczością, jest dla mnie wyróżnieniem.
Chyba że według Ciebie nie mam prawa sam decydować, co chcę komentować.
komentarze: 111, w dziale opowiadań: 109, opowiadania: 64 (nie rozumiem tylko skąd ta liczba 64. Do tej pory przez rok opublikowałem 15 tekstów)
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Dziękuję wszystkim za komentarze i zainteresowanie moim tekstem konkursowym.
Z obowiązku, ale też z wielką przyjemnością przeczytałem wszystkie opowiadania biorące udział w konkursie. Poziom był naprawdę wysoki i cieszę się, że mogłem w nim uczestniczyć – bez względu na ostateczny wynik.
Z góry gratuluję wszystkim uczestnikom i z niecierpliwością czekam na kolejne tego typu inicjatywy oraz okazje do zmierzenia się z nowymi wyzwaniami.
Bardzo dziękuję organizatorom konkursu i proszę o więcej – sama możliwość udziału jest już nagrodą.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
LarsFordren, khomaniac, regulatorzy
Dziękuję za komentarze.
khomaniac
Pewnie powinienem teraz wyjaśnić, „co autor miał na myśli”, ale tego nie zrobię.
Każdy z chwastów dotyczy innego zagadnienia – różnych aspektów ludzkiej psychiki, wpływu otoczenia oraz utartych stereotypów.
To do czytelnika należy sposób odczytania tego, o czym piszę. A jeśli tekst okazuje się niemożliwy do interpretacji, może to znaczyć tylko jedno – jako autor nie potrafiłem stworzyć go na tyle dobrze, by bronił się bez dodatkowych wyjaśnień.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Czytam wszystkie opowiadania konkursowe i jestem pod wrażeniem. Wysoki poziom i idealne wpisanie się w tematykę konkursu – gratuluję.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Świetnie oddałeś klaustrofobiczny klimat laboratorium i narastające napięcie, a finał z niekontrolowaną ewolucją grzyba jest jednocześnie przerażający i bardzo sugestywny.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
regulatorzy
Dziękuję, wprowadziłem drobne poprawki.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Bardzo dziękuję za pozytywne komentarze. Doktor Prosser, Henry Prosser czeka na kolejnych pacjentów..
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
To przepiękna, mądra i poruszająca baśń o miłości, która potrafi przetrwać nawet ogień i popiół,
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Bardzo sugestywnie budujesz klimat – jezioro niemal oddycha, a napięcie narasta w naturalnym rytmie.
Podoba mi się psychologiczny podtekst i to, jak groza wynika nie tylko z potwora, ale też ze stanu bohaterki.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
regulatorzy
Dziękuję za komentarz.
Będę się dalej starał, mając nadzieję, że kiedyś w całości spodoba Ci się moja historia. :)
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Mam kolegę, pedofila. Muchy by nie skrzywdził.
Bycie pedofilem nie oznacza bycia zoofilem.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
NIE, NIE, NIE!
Ten tekst budzi sprzeciw i to nie dlatego, że „porusza trudny temat”, lecz dlatego, że robi to w sposób skrajnie nieodpowiedzialny. Autor wchodzi w głowę bohatera i z niepokojącą drobiazgowością celebruje jego spojrzenie, jego pożądanie, jego detale obserwacji. Narracja nie zatrzymuje się na analizie moralnego upadku, lecz chwilami brzmi jak współuczestnictwo. To przekracza granicę między krytyką zjawiska a jego estetyzacją.
Największym problemem nie jest sama obecność mrocznej myśli, lecz sposób jej podania. Myśl bohatera mogłaby zostać pokazana przez skrót, przez dystans, przez chłodny opis mechanizmu, a nie przez plastyczne, niemal zmysłowe detale. W tym tekście język nie potępia, tylko nasyca obraz. A to tworzy niebezpieczną dwuznaczność. W literaturze o takiej tematyce odpowiedzialność autora jest ogromna: łatwo przekroczyć cienką linię między demaskowaniem patologii a jej niezamierzonym wzmacnianiem.
Końcowa deklaracja „dziś wygrał” nie równoważy wcześniejszego natężenia obrazów. Moralny hamulec jest słaby, a żal, że nie zrobił zdjęcia, całkowicie podważa jakikolwiek katharsis. Zamiast wyraźnego potępienia dostajemy półcień wahania. To nie jest wystarczające. Jeśli tekst miał być ostrzeżeniem, powinien boleć bohatera, a nie czytelnika obrzydzeniem wobec samej formy narracji.
Granica rzeczywiście „biegnie pod skórą”, ale tu została przekroczona nie tylko przez postać. Autor powinien zastanowić się, czy chce analizować mechanizm zła, czy nieświadomie dostarczać mu języka. W obecnej formie tekst balansuje zbyt blisko tej drugiej strony.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Sama koncepcja bardzo mi się podoba – z chęcią przeczytam dalsze części.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Bardzo sprawnie oddałeś klimat uniwersum i dynamikę starcia – szczególnie podobała mi się koncepcja Hybrydy i honorowy wymiar pojedynku Thraxa.
Gratuluję debiutu na forum i trzymam kciuki za kolejne teksty – masz solidne wyczucie świata i akcji, warto to rozwijać.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Bardzo ciekawy i przewrotny pomysł – zamiast straszyć AI, pokazujesz ją jako kogoś, kto realnie pobudza dzieci do myślenia. Podoba mi się kontrast między początkową niechęcią matki a subtelną zmianą jej nastawienia. Ostatnie pytanie zostawia lekki niepokój i dobrze domyka całość.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
CZARNA2, melendur88
Bardzo dziękuję za Wasze opinie.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Hasket
Czy podeszłem jest celowo użyte? Poprawnie jest podszedłem.
Dziękuję za zwrócenie uwagi. Wstyd się przyznać, ale to paskudny babol.
bruce
Widząc pozytywny odbiór, wpadłem na pomysł stworzenia kilku takich krótkich surrealistycznych opowieści (część z nich powstała już jakiś czas temu do szuflady i wymaga jedynie kosmetycznych poprawek), więc już teraz przygotowałem podwaliny pod tę serię.
Lubię mieć wszystko ładnie posegregowane – taka przypadłość.:)
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
bruce, betweenthelines
dziękuję za komentarze.
Projekt „Chwasty” to moja odskocznia od pracy nad powieścią „Kroniki Eidonu”.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Bardzo podoba mi się połączenie brutalnego realizmu z groteskową, momentami wręcz ironiczną wizją „hotelu dla morderców” – to odważny i zapadający w pamięć pomysł. Opowiadanie ma wyraźny rytm, ciekawe zwroty akcji i mocną puentę, która zostawia czytelnika z poczuciem niedosytu.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Wybacz, ale nie rozwiązujemy krzyżówki. No i mocno się dziwię, że w swojej twórczości posiłkujesz się określeniami wziętymi z krzyżówek.
Nie z krzyżówek, a z https://sjp.pwn.pl/slowniki/gest.html
środek wyrazu scenicznego: nacechowany znaczeniowo ruch ciała towarzyszący mówieniu postaci lub zastępujący słowo
Skinienie głową – gest, który w większości kultur oznacza przyzwolenie, zgodę, a także powitanie. Są jednak kręgi kulturowe, gdzie gest ten ma zgoła odmienne znaczenie, jak to ma miejsce w Bułgarii, Turcji, Albanii, Grecji lub w Indiach, gdzie oznacza zaprzeczenie.
Mylisz “gest” od gestykulowania”.
Jednak jeśli się uparłaś to https://wsjp.pl/haslo/podglad/69699/gestykulowac
‹łac. gesticulor ‛daję znak ruchem ciała, zwłaszcza ręki, palca’›
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
hmmm
https://sjp.pwn.pl/slowniki/gest.html
W krzyżówkach występuje często jako:
skinienie, znak
Jak najbardziej można wykonać gest głową.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Dziękuję za komentarz i uwagi. Z części z nich na pewno skorzystam.
Lys skinęła głową, jedyny gest, którego się nauczyła, by naśladować zrozumienie. → To nie był gest. Gesty wykonuje się rękami, nie głową.
Gest jak najbardziej można wykonać głową, nie tylko rękami. Gesty to ogół ruchów ciała (dłoni, twarzy, głowy), które mają określone znaczenie i służą do komunikacji niewerbalnej.
To jest prezent. Bardzo, bardzo ciężki prezent. → Co to znaczy, że prezent jest bardzo ciężki?
„Ciężki prezent” nie musi być rozumiany dosłownie. W tym przypadku wyraźnie chodzi o znaczenie przenośne – emocjonalne lub psychologiczne.
Przepraszam, jeśli nie akceptujesz tych wyjaśnień.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
No, no, CZARNA2, aleś mi zaimponowała… Klimat mroźny, gęsty i konsekwentnie prowadzony od pierwszego akapitu do samego finału. Bardzo podoba mi się połączenie postapokaliptycznej wizji z baśniową grozą.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
pisze.po.swojemu, regulatorzy,
bardzo dziękuję za komentarz. Dziękuję także za uwagi i już wprowadzam poprawki.
Tutejsi czytelnicy mieli już chyba aż nadto do czynienia z cielesnymi światami, z nadmiarem akcji i brutalności. Opinie były wprawdzie pozytywne, ale jak to bywa, co za dużo, to niezdrowo. Dlatego tym szortem chciałem pokazać jednego z bohaterów z rzeczywistości skrajnie odmiennej, bardziej wyciszonej, operującej innym ciężarem znaczeń.
Jeśli chodzi o samą fabułę, świat jest częściowo inspirowany tym, co dzieje się dziś naprawdę. Zalewa nas bezduszna muzyka tworzona przez AI. Na razie to jeszcze nieszkodliwa zabawka, ale możliwe, że przyjdzie moment, w którym nikt nie będzie już w stanie odróżnić tego, co stworzył człowiek, od tego, co wygenerowała maszyna.
Póki co potrafimy się bronić. Wciąż umiemy wyczuć tę bezduszność bez żadnych detektorów, które zresztą często powstają głównie po to, by wyciągać od użytkowników kolejne drobniaki. Czujemy ją w muzyce, w tekstach, w sposobie prowadzenia emocji.
Ale nadejdzie chwila, w której z pomocą maszyn powstaną dzieła perfekcyjne. Takie, w których nawet bezduszność będzie dobrze zakamuflowana.
Żaden filtr, certyfikat ani detektor człowieczeństwa nie wygra z narzędziem, które uczy się szybciej, taniej i bez zmęczenia. Jeśli spróbujemy iść tą drogą, przegramy. Maszyna zawsze będzie lepsza według cudzych kryteriów doskonałości.
Człowiek nie jest niezastąpiony dlatego, że tworzy lepiej, tylko dlatego, że tworzy krzywo. Czasem coś urywa, gubi rytm, przesadza, powtarza się, zostawia ślad własnego zmęczenia, obsesji, traumy albo śmieszności.
Maszyna może stworzyć arcydzieło.
Ale tylko człowiek potrafi zostawić ślad. Swój indywidualny, nie do podrobienia odcisk w dziele.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Masz rację w kwestii niektórych uwag. Z chęcią wprowadziłbym kilka zmian, ale zasady konkursu mi na to nie pozwalają.
Można wprowadzać drobne zmiany kosmetyczne. Zmiany fabularne itp. są niedozwolone. Jury nie będzie wracać do tekstu po poprawkach.
Nie neguję krytycznych komentarzy. Wiele z nich pomogło mi w rozwoju warsztatu, dlatego zawsze jestem za nie wdzięczny.
P.S. Wprowadziłem drobne, kosmetyczne zmiany.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Ślimak Zagłady
Dziękuję za komentarz, nawet mimo tego, że był w całości krytyczny.
Część uwag przyjmuję, ale nie wszystkie. Mam nadzieję, że się nie pogniewasz.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Wybacz, ale tego nie da się czytać – nawet jak na szort.
Mimo wszystko gratuluję debiutu i wierzę, że kolejne teksty publikowane tutaj będą coraz lepsze.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Dziękuję za komentarz.
Chciałbym pisać tak szybko, ale to nie do końca prawda. Kroniki Eidonu tworzę od kilku lat, z przerwami – samo przygotowanie „biblii świata” zajęło mi prawie rok, nie mówiąc już o wszystkich pozostałych etapach potrzebnych, by w ogóle zacząć pisać.
Białe Płótno zajęło mi chwilę. Słowa same się układały – i z tego jestem naprawdę dumny.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
To są poszczególne, wybrane fragmenty powieści, lekko zmienione i dopracowane tak, aby mogły funkcjonować samodzielnie jako szorty lub krótkie opowiadania.
Chciałem w ten sposób przybliżyć, jak działa całe uniwersum Kronik Eidonu – jego klimat, zasady i sposób narracji – bez konieczności wchodzenia od razu w pełną, wielowątkową powieść.
Jeśli chodzi o powieść, mam już ukończone około 3/4 całości po poprawkach i co kilka dni publikuję na Wattpadzie po kilka rozdziałów.
Nie mam kontaktu z żadnymi beta-czytelnikami, więc wszystko robię sam – od pierwszych stron, przez korektę i redakcję, projekt okładki, aż po przygotowanie pod druk i e-book. Projekt jest w 100% autorski.
Dlatego publikuję na tym forum – żeby mieć drogowskazy, co jeszcze warto poprawić, tak aby każdy rozdział był możliwie dopracowany.
Link do powieści znajdziesz w stopce.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Robert Raks,
dziękuję za komentarz.
Co do wspólnego tytułu – masz rację, już to poprawiłem.
Kroniki Eidonu: Konwergencja – seria wprowadzająca głównych bohaterów.
Kroniki Eidonu: Herezje – zbiór niezależnych opowiadań z uniwersum Eidonu.
Kroniki Eidonu: Korekta – pełnoprawna powieść.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Jim
dziękuję za komentarz.
Tym razem, pisząc to opowiadanie, chciałem pokazać główną bohaterkę jako kogoś wrażliwego. Dlatego trochę „złagodziłem” tekst, żeby nie zagubić sensu ani nie zmarginalizować przesłania.
Patrząc na obraz, słowa same układały się w całość. Mniej ingerowałem w pierwotną wersję, dlatego efekt wyszedł inaczej niż zwykle.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Bardzo fajny, błyskotliwy szorcik. Świetnie poprowadzona satyra – absurd narasta krok po kroku, a humor trafia w punkt, bez przeciągania żartu. Podoba mi się lekki styl, tempo i to, jak realne lęki mieszają się tu z groteską. Puenta z Grenlandią i barem Godthåb naprawdę robi robotę.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
JolkaK
Hej,
dziękuję za uważne czytanie i za tę uwagę :)
Masz rację, że w tekście nie ma wprost zdania mówiącego o tym, że Białe Płótna swobodnie poruszają się po świątyni. Chciałem zostawić tu pewną niedopowiedzianą przestrzeń.
W przypadku Lys wiemy jednak kilka rzeczy, które – przynajmniej w moim założeniu – sugerują, że nie jest wyłącznie biernym naczyniem unieruchomionym na piedestale. Jest istotą myślącą i świadomą; zna język, obyczaje, miasto oraz samą komnatę. Potrafi odczuwać lęk i podejmować decyzje. Jest też jasno zaznaczone, że „miasto ją zna” i że jej energia jest rozpoznawalna przez Magów, co sugeruje funkcjonowanie w szerszym kontekście niż tylko jednego rytuału:
Ucieczka była nie do pomyślenia. Białe Płótna były znane, chronione, a ich energia była wyczuwalna dla Magów.
Sam fragment „Powstała i wróciła na swój piedestał” traktowałem raczej jako domknięcie konkretnej sesji Rytuału Przejęcia, a nie opis całego jej istnienia ograniczonego wyłącznie do leżenia na podium. Późniejsze zdanie o „cichym akcie nieposłuszeństwa” miało z kolei sugerować, że między kolejnymi sesjami coś się zmienia – nawet jeśli nie jest to pokazane wprost:
Jej kolejne sesje stały się cichym aktem nieposłuszeństwa.
Oczywiście masz rację w jednym, bardzo ważnym punkcie: najważniejsze jest to, jak czytelnik odbiera tekst. Skoro ta kwestia budzi wątpliwości, to znaczy, że być może ta tajemniczość została przesunięta o krok za daleko albo zabrakło jednego zdania-kotwicy. To cenna uwaga i na pewno się nad nią pochylę.
Jeszcze raz dzięki za komentarz – nawet jeśli się trochę zrymował :)
Pozdrawiam serdecznie!
Zasady konkursu:
– Można wprowadzać drobne zmiany kosmetyczne. Zmiany fabularne itp. niedozwolone. Jury nie będzie wracać do tekstu po poprawkach.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
JolkaK
Dziękuję za Twoje uwagi. Poprawiłem kilka nieścisłości.
Co do medytacji – istnieje coś takiego jak medytacja energetyczna, dlatego uznałem to sformułowanie za odpowiednie.
Jeśli chodzi o znajomość rytmu patroli, pozostawiłem to niedopowiedziane. Skoro jednak znały Archiwum Milczenia, możliwe, że nabyły tę wiedzę dzięki swobodnemu poruszaniu się po „świątyni”.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Był odziany w łachmany, a jego ciało pokrywały siniaki i świeże rany.
Jego rany nie zniknęły, ale ból, który je ożywiał, tak. Zostanie wyleczony normalnymi środkami.
Ale fakt, niezgrabnie to brzmi.
Cudzysłowy chyba faktycznie są niepotrzebne.
Co do reszty, poprawiłem to trochę i dziękuję za zwrócenie uwagi. Drobne zmiany, a jak bardzo wpływają na odbiór.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Jeszcze raz dziękuję za wyjaśnienie.
A co do konkursu – to mój pierwszy tutaj i gratuluję pomysłu. Moim zdaniem łatwiej pisze się do obrazu. Wyobraźnia wtedy nabiera rozpędu, co widać po już dodanych tekstach.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
MichaelBullfinch
Dziękuję za wyjaśnienie. Nie chciałem nikogo urazić. Nadal poznaję tę społeczność i panujące tu zasady, więc proszę o wybaczenie, jeśli coś oceniłem niesłusznie. Przepraszam.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Hesket
Dziękuję. Mimo że mam marne szanse w tym konkursie :)
Jest on trochę dziwny, skoro część tekstów trafiła już do biblioteki, więc z góry wiadomo, kto znajdzie się wśród wygranych.
Ale i tak jestem zadowolony z tego co udało mi się stworzyć.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
GalicyjskiZakapior
Dziękuję za pozytywny komentarz i uwagi. Eksperyment eksperymentem, ale jednak muszę dokładniej sprawdzać tekst przed publikacją. Poprawki zostały wprowadzone.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Bardjaskier, SNDWLKR
Dziękuję. Dokonałem kilku kosmetycznych zmian, wsłuchany w Wasze uwagi.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Aż tak źle, że nikt nie skomentuje? :) A może aż tak dobre… haha
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Bardjaskier
Dziękuję za Twój komentarz.
Masz sporo racji w tym, co piszesz, choć spróbuję trochę obronić swój tekst. Chciałem zostawić go w pierwszej, surowej wersji i sprawdzić, czy potrafię pisać „na żywca”, bez ciągłych poprawek i przerabiania wszystkiego po kilka razy. Czy wyszło? Po Twoim komentarzu widzę, że raczej nie do końca, ale i tak jestem zadowolony z tego eksperymentu.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Taa… człowiek bez większego namysłu przystępuje do konkursu, wierząc, że czekają go same honory, a potem czyta to opowiadanie… i w tym miejscu chyba lepiej zamilknąć…
Świetne opowiadanie i świetnie napisane. Szczególnie uderzył mnie sposób, w jaki pokazałeś rozpad człowieczeństwa Joego – od pewnego siebie kadeta, przez oficera stopniowo wchodzącego w tryby systemu, aż po złamanego żołnierza, który w końcu zaczyna widzieć prawdę. Symbol zdjęcia, tego przeklętego obrazu drzewa, jest genialny: to jego sumienie, którego nie da się zgubić, nawet wtedy, gdy cały świat każe o nim zapomnieć.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Nie będę czepiał się stylu ani interpunkcji, skupię się tylko na treści.
Dla mnie najmocniejsze w tym opowiadaniu jest to, jak pokazujesz zderzenie bajkowej wizji miłości z rzeczywistością. Werloren nie tyle „szuka miłości”, co próbuje ją wymusić, wyciągnąć z baśni – i to bardzo dobrze wybrzmiewa jako coś, co musi skończyć się źle. To nie jest romantyczna historia, tylko opowieść o obsesji i złudzeniach.
Fajnie działa też sam pomysł z pogrzebem i rozmową na ławce – ta zwyczajna, spokojna rama sprawia, że cała baśniowo-diabelska część smakuje mocniej. Warren jest ciekawą postacią, bo do końca nie wiadomo, na ile mu wierzyć, a na ile to już jego własna narracja. Minerwa z kolei jest bardziej ideą niż osobą i to, moim zdaniem, jest tu na plus.
Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić merytorycznie, to momentami jest bardzo dużo motywów naraz i chwilami chciałoby się, żeby tekst trochę mocniej prowadził czytelnika za rękę, co jest kluczowe, a co tylko tłem.
Ogólnie jednak widać, że to opowiadanie ma konkretny pomysł i sens, a nie jest tylko historią „dla historii”. I to się naprawdę dobrze czyta.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Dziękuję za wszystkie komentarze.
Sam jestem chwilami zagubiony jak ćma barowa :)
A tak na poważnie – jeśli chodzi o kolejność i strukturę, wyróżniam trzy linie narracyjne:
Kroniki Eidonu: Konwergencja – zbiór opowiadań wprowadzających głównych bohaterów serii.
Kroniki Eidonu: Herezje – zbiór opowiadań niezależnych od głównego wątku. To zamknięte historie osadzone w uniwersum Eidonu, których bohaterami są zwykli mieszkańcy świata – postacie, które nie pojawiają się w głównej linii fabularnej.
Kroniki Eidonu: Korekta – pierwszy tom właściwej serii; pełnowymiarowa powieść.
Staram się przedstawiać ten świat możliwie klarownie, korzystając z krótszych form, niezależnych opowiadań i eksperymentów narracyjnych. Chcę pokazać, jak działa to uniwersum, w jaki sposób łączy fantasy z science fiction, jaki wpływ mają na nie bohaterowie i jaki jest ich cel.
Nie chcę spamować forum wrzucaniem kolejnych fragmentów jednej historii (na dziś to już ponad 400 stron maszynopisu). Zamiast tego wybieram motywy i epizody z głównej linii narracyjnej i zamieniam je na samodzielne opowiadania i inne formy, by w barwny i przystępny sposób pokazać różnorodność świata Eidonu.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Jako czytelnik uśmiechnąłem się od pierwszego zdania :)
Krótka forma, a działa jak zapach po deszczu – nagle człowiek sam wraca do swoich „słoików” z dzieciństwa. Bardzo lubię to niedopowiedzenie i to, że tajemnica nie chce dać się złapać, mimo że ręce już „tuż-tuż”. Fajny, lekki tekst, który zostaje w głowie dłużej, niż się spodziewałem.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Dziękuję za komentarz.
Co do stylu – masz dużo racji. Jest jeszcze sporo do poprawienia, dlatego każdą recenzję i krytykę przyjmuję z pokorą i staram się godzić własny przekaz z uwagami oraz radami, które otrzymuję.
Mimo że tworzę od wielu lat, mam świadomość, że wciąż brakuje mi wyraźnego „podpisu”, który byłby jednoznacznie kojarzony z moją twórczością.
Jeśli chodzi o sam tekst, staram się tak dobierać fragmenty, opowiadania czy krótsze formy, aby jak najlepiej oddać świat, w którym rozgrywa się akcja. Nie jest to łatwe, zwłaszcza gdy ten świat jest tak różnorodny, ale mam nadzieję, że z każdym kolejnym tekstem – i dzięki uwagom tej społeczności – będę w stanie przedstawić całe uniwersum w sposób coraz bardziej barwny i zrozumiały.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Czy jest możliwość wzięcia udziału w konkursie? Byłoby to dla mnie wyzwanie – wybrałbym „Akt”
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
2. Komentarze – proszę wykonać prostą operację i przejść się do początków tego konta i zobaczyć jak jechano po mnie jak po burej suce, częściowo z uwagi na mój gorszy warsztat, a częściowo bo to było modne. Podobne rzeczy działy się w stosunku do innych ludzi, bo oni nie byli “z ferajny”. Ja się nie będę kopał z koniem i narzucał ze swoim zdaniem.
Przyjacielu, ja też nie jestem z „ferajny” (choć szczerze mówiąc, nie czuję, żeby istniała tu jakaś „ferajna”). Na początku mnie również czasami ostro krytykowano, ale nigdy mnie to nie zraziło. Nikt mnie nie obrażał i nikt nie był przeciwko temu, że tu publikuję. Otrzymywałem, moim zdaniem, konstruktywną krytykę i zamiast się gniewać, poprawiałem swój warsztat. Nadal to robię.
To, że ktoś mnie krytykuje, nie oznacza, że mam nie czytać twórczości innych użytkowników. To także forma nauki. Jeśli chodzi o komentarze, ponieważ wciąż uważam się za początkującego pisarza, mimo że piszę od lat, staram się zostawiać je tam, gdzie czuję, że mam coś sensownego do powiedzenia. Nie mam potrzeby komentować każdego posta.
Chcę, żeby inni czytali moje opowiadania, więc bez żadnej nagonki staram się robić to samo wobec tutejszej społeczności.
Ten post nie jest żadną lekcją dla Ciebie i nie traktuj go jako krytyki. Zawsze uważam, że my artyści, twórcy i pisarze mamy większą wrażliwość i nie sądzę, by ktokolwiek chciał tu celowo „jechać po kimś jak po łysej kobyle”. Nawet gdyby były ku temu powody, szacunek do innych z góry taką postawę wyklucza.
Dziękuję za uwagę i życzę Ci dużo sukcesów.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Ja się pytam: gdzie jest Zuźka? Bez niej mój komentarz jest ubogi.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Dziękuję za kolejne komentarze.
Zapewniam, że wszystkie opisy, abstrakcyjne nazwy i pozornie nadmiarowe elementy są celowe i mają swoje miejsce w szerszej historii, którą tworzę. Mam nadzieję, że kolejne opowiadania, szorty i fragmenty będą stopniowo odsłaniać sens tego, co na tym etapie może sprawiać wrażenie zbędnego słownictwa.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Ja Cię rozumiem – sam wchodzę na to forum przez dark web, do tego kilka VPN-ów, a dla świętego spokoju wszystko offline.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Twój tekst sprawia wrażenie, jakbyś bardziej epatował okrucieństwem niż budował spójną narrację. Drastyczne sceny są zbyt dosłowne, przez co zamiast poruszać, męczą i tracą siłę rażenia.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
melendur88
Dziękuję za uwagę, zgadzam się z Tobą. Będę publikował maksymalnie raz w tygodniu.
Bardzo dziękuję również za tak pozytywny odbiór mojej twórczości.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Wyobraźnia bajkopisarza jest nieskończona… ale na wszelki wypadek sprawdziłbym okno w sypialni.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
„Widzi pan jak mówił mi ojciec, w pewnym momencie syreny praktycznie na dobre zagnieździły się w rzece i widziano je tam już praktycznie każdego dnia, a przede wszystkim każdego dnia je słyszano. Ich śpiew w niektóre dni niósł się aż do miasta.”
propozycja redakcyjna:
Jak mówił mi ojciec, syreny z czasem na dobre zagnieździły się w rzece. Widziano je niemal codziennie, a ich śpiew niósł się do miasta.
„Beelz jednak z czasem jedynie markotniał.”
„jednak”, „z czasem”, „jedynie” – trzy hamulce w jednym zdaniu
propozycja:
Beelz z każdą chwilą coraz bardziej markotniał.
„Te rzeczne damy zawsze trzymały się na dystans, gdy tylko ktoś zbliżał się do brzegu, albo przechodził przez most, to te do niego podpływały i przyglądały mu się, przysłuchiwały.”
propozycja:
Rzeczne damy zazwyczaj trzymały dystans. Gdy jednak ktoś zbliżał się do brzegu lub przechodził przez most, podpływały bliżej, przyglądając mu się i nasłuchując.
„Najczęstszym i nieomal jedynym typem interakcji z nimi były te polegające na mimowolnych obserwacjach.”
propozycja:
Najczęściej jedynym kontaktem z syrenami były przypadkowe, krótkie obserwacje.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Początek naprawdę zaciekawił. Później jednak pojawił się pewien zgrzyt – nie do końca pasowały mi określenia takie jak „zwiadowcy” zestawieni z „nieustraszonymi w boju” ani „ściśle tajne” w kontekście zwykłego listu dotyczącego przydziału.
Końcówka również nie była taka, jakiej się spodziewałem. Liczyłem na mocniejsze uderzenie na finał, coś, co wyraźnie zachęciłoby do sięgnięcia po kolejną część.
Jeśli chodzi o całość – zmilitaryzowane społeczeństwo sugeruje, że historia dotyczy przyszłości, co dobrze pasuje do miejsca publikacji tekstu.
Mimo wszystko, jeśli ukaże się kolejna część, na pewno ją przeczytam. Możliwe, że wtedy całkowicie zmienię zdanie i przyklasnę całości, bo ogólnie czytało się dobrze – choć brakowało mi wyraźnej „kotwicy”, która silniej przyciągnęłaby uwagę.
Pisz i publikuj dalej. I mimo wszystko – gratuluję debiutu, trzymam kciuki.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
marzan
Dziękuję, wprowadziłem drobne poprawki.
Jeśli chodzi o sam tekst, to nie John Wick. :)
Wybrałem ten fragment, aby jak najbardziej obrazowo przedstawić część świata, który tworzę.
GalicyjskiZakapior
Dziękuję za komentarz. Na pewno zapamiętam uwagi.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik
Dziękuję za te kilka krzepiących słów. Wulgaryzmy już oznaczone.
https://www.wattpad.com/story/406199428-chadowy-pamiętnik